Montag, 26. Juni 2006

miedzy herosem a smiercia - w stanie wojennym i dzisiaj - Lech WALESA ma prawo do cudzych opinii

Von direktion, 16:38

    11.12.2005 Stefan Kosiewski, Postfach 800 626, 65906 Frankfurt am Main

 

Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich

RPO-518267-VIII/05/MRP

Pan mgr Marek Ryszard Przystolik

Referent Prawny

Al- Solidarności 77

00-090 Warszawa

dotyczy: wypłaty wynagrodzenia za czas pozostawania w stanie wojennym do dyspozycji Wojewody Katowickiego, tj. w stosunku pracy - jako były pracownik Zarządu Regionu śląsko-Dąbrowskiego Solidarności, redaktor zlikwidowanego tygodnika „Solidarność Jastrzębie”; tu: odpowiedź na Wasze Pismo z 30.11.2005

Szanowny Panie,

uprzejmie dziękuję za Pański list z 30.11.2005 i wyjaśniam, co następuje:

do Pana Prof. Andrzeja ZOLLA, Rzecznika Praw Obywatelskich wystąpiłem drogą elektroniczną nie 2.11.2005, jak mylnie to określa Pańskie Pismo, lecz w poniedziałek, Mo 31, Okt 2005  22:30 http://de.groups.yahoo.com/group/kulturzentrum/message/493 po otrzymaniu w czwartek, 20.10 Thursday, October 20, 2005 9:06 od Pani Małgorzaty Wokacz-Zaborowskiej z adresu: mwokacz@prezydent.pl  pisma o następującej treści:

From: Małgorzata Wokacz-Zaborowska To: sowa-frankfurt@t-online.de ; dziekan@adwokatura.katowice.pl ; ora.katowice@adwokatura.pl Sent: Thursday, October 20, 2005 9:06 AM Subject: Odpowiedź w sprawie P. Kosiewskiego

Szanowni Państwo,

Sprawa Pana Stefana Kosiewskiego trafiła do nas drogą poczty elektronicznej. Po zapoznaniu się ze sprawą proponujemy zwrócić się do Rzecznika Praw Obywatelskich, jako instytucji właściwej w takich sytuacjach.

Z pozdrowieniami,

Małgorzata Wokacz-Zaborowska 

Kancelaria Prezydeta RP

Szanowny Panie Referencie Przystolik,

kryminaliści różnej maści doczekują się łaski Najwyższego Urzędu w Rzeczypospolitej Polskiej, a mnie spotkał ten zaszczyt, że sprawą zwrotu przysługującego mi, wraz z odsetkami, wynagrodzenia za okres pozostawanie w Polsce stanu wojennego do dyspozycji Wojewody Katowickiego, zainteresowała się Kancelaria Prezydenta RP kierując mnie pod adres: Andrzej ZOLL, Rzecznik Praw Obywatelskich.

 W tej sytuacji proszę o wybaczenie, ale nie interesuje mnie poruszona w Pańskim piśmie sprawa kompetencji udzielonych Rzecznikowi przez taką, czy inną Ustawę: Najwyższy Urząd w Rzeczypospolitej Polskiej skierował moją sprawę do załatwienia przez Rzecznika Praw Obywatelskich.

Kwestionowanie rozstrzygnięć podjętych w Kancelarii Prezydenta RP, czy to w przedmiocie udzielonej ustawowo łaski, czy łaskawego skierowania sprawy do odpowiedniego biura nie może być przedmiotem niniejszej korespondencji.

 

Postulowane przez Pana sprecyzowanie moich oczekiwań wyrażone zostało  w piśmie z 15 października 1982 roku skierowanym do Terenowej Komisji Rozjemczej w Katowicach; w stanie wojennym pozwałem Komisarza Zawieszonego NSZZ „Solidarność” Zarząd Regionu śląsko-Dąbrowskiego 40-095 Katowice, ul. Młyńska 4 -  do wypłaty przysługującego mi wynagrodzenia  za okres od 1 stycznia 1982 r. do 30 września 1982 r. http://arbeit.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?39553

7.12.1982 r. odbyło się posiedzenie Terenowej Komisji Rozjemczej w Katowicach, na które pozwany się nie stawił http://arbeit.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?39552 .

 15.12.1982 r. przejęty zostałem z terytorium Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej  przez rząd Republiki Federalnej Niemiec na zasadzie porozumienia stron (Ausl.G. § 22. BMI) jako tzw. Kontingent Flüchtling (wyleciałem z paszportem upoważniającym do jednokrotnego przekroczenia granicy PRL).

 Odpowiadając na Pańską prośbę precyzuję moje oczekiwania: od 1 stycznia 1982 r. do 15 grudnia 1982 r. przebywałem w Polsce do dyspozycji Wojewody Katowickiego, w stosunku pracy. Za ten okres czasu oczekuję zwrotu przysługującego mi wynagrodzenia, z należnymi odsetkami.

 W uzasadnieniu: mnie spotkał zaszczyt dostrzeżenia mojej sprawy przez Najwyższy Urząd w Rzeczypospolitej Polskiej, a do Biura Rzecznika Praw Obywatelskich przekazany został zaszczytny obowiązek załatwienia sprawy obywatela, którego rodzinie odmówiono w stanie wojennym środków do życia i zachęcono, także przy pomocy Prokuratury i Służby Bezpieczeństwa, do opuszczenia Ojczyzny.

 Wolna Polska ma do załatwienia rachunki krzywd; niniejsza sprawa, którą poruszamy w publicznej korespondencji -  docierającej do kilkunastu państw, ponad 10 tys. komputerów – jest wołaniem o prawo i sprawiedliwość dla tysięcy działaczy Solidarności potraktowanych w taki sam sposób jak ja.

 Nie chcemy honorowych odszkodowań, jakie były już zasądzone w Rzeczypospolitej Polskiej i po jakie odsyła mnie do sądu śląski Urząd Wojewódzki w Katowicach pismem z 20 kwietnia 2005 r.  / SO. I 0718/47/05    http://arbeit.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?39552 .

 Oczekujemy prawnego załatwienia naszych spraw zgodnie  z normami europejskimi, tzn. jeżeli wskazany przez Urząd Prezydenta RP drugi Urząd uzna się ewentualnie za niekompetentny, to jego obowiązkiem jest przekazanie sprawy do załatwienia przez właściwy Urząd, kompetentny. Nie można bowiem odsyłać Polaków od Annasza do Kajfasza; odkładać spraw obywateli na święty nigdy,  ad caleandas Grecas, Polacy wybrali w wolnej  Polsce czas dla Prawa i Sprawiedliwości na dzisiaj.

Z szacunkiem.

Stefan Kosiewski

http://rpo.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?113687

żydokomunistyczna lewa noga - pomiedzy Herosem a śmieciem - niech odpowiedzą mądrzy respondenci .Pozdrawiam L Wałesa

   ARCHIPELAG

bo zastosuje Stary Testament  .Lech Wałęsa

xxxxxxxxxxxxxx Zgadzam się z autorem tego tekstu  na zaczepki  i nikczemności  niech odpowiedzą mądrzy respondenci .Pozdrawiam L Wałesa----------------------------------------------------------------------

------------------------------------------------------------Szanowny Panie Prezydencie, bardzo mnie dziwi, że podjął Pan walkę na poziomie rynsztoka, z ludźmi, którzy Pan nienawidzą, tylko za to, że jest Pan tym kim jest. Dezerterzy nienawidzą samych siebie, swoje winy przypisują Panu. Na nienawiść jest jedna rada, nie odpowidać na zaczepki. O tym, że był Lech Wałęsa napisały i będą pisać wszystkie historie świata, o tym, że był jakiś Borusewicz, jakiś Sobieraj, Kosiewski, Kozłowska, Gawlas, Geremek, Mazowiecki, Maciarewicz itp,  być może ktoś wspomni, ale nie ma pewności! Pan ma miejsce w historii świata, oni walczą o miejsce w historii Polski. Mam wiele zarzutów wobec Pana, być może wiele z nich zupełnie nieuzasadnionych, ale nie zmienia to faktu, że Pan jest KIMŚ, a ja i mnie podobni nikim! SOWA, ta niemiecka Polonia, przez długi czas określała nas mianem żydo komuny, tylko dlatego, że na wiele spraw mieliśmy inne zdanie niż oni, nie pomagały prośby, by tak nie pisali, pomógł artykuł Dezerterzy, pojęli kim tak naprawdę są! Pluszkiewicz (szef)  to facet, który nie wie co to starch! On nie obraża nikogo ale źle sie zdieje jak obrażą jego! Pańscy "przyjaciele" którzy zawdzięczają Panu istnienie w polityce, tak samo jak ci, co uciekli z pola walki bezustannie zarzucają panu współpracę z SB! To obrzydliwa sytuacja, trzeba nie mieć wstydu, by opluwać człowieka, któremu każdy z nich zawdziecza swoje polityczne istnienie! Każdy jeden z nich! To Pan wytrzasnął z kapelusza Geremka, Mazowieckiego, Michnika, Borusewicza, Kaczyńskich, Bieleckiego, Maciarewicza, Olszewskiego, i wielu, wielu innych, oni do polityki wciągneli swoich, którzy im zawdzieczają polityczne istnienie, są tak durni, że nie wiedzą, że bez Pana nie zaistnieliby w polityce, ani oni, ani ci, którzy ich do polityki wciągnęli. Nie byłoby polskiej skłóconej prawicy!  Z wdzięcznosci, wejścia do polityki Kaczyńscy chodzili pod Belweder z kukłą Bolka, jak widać różne są gesty wdzięcznosci! Można Lecha Wałęsy nie lubić, ale nie wolno Go obrażać, bo Lech Wałęsa utażsamiany jest w świecie z Polską,a w wielu krajach, Polska z Lechem Wałęsą! Taka jest prawda.My jako Naród mamy paskudną przywarę, nie uznajemy wilekości i osiągnięć innych, bohatera nurzamy w szmbie, by był podobny choć trochę do nas. Chwalimy się na zasadzie opluwania innych. A tak na marginesie, byłem w stoczni od 17 sierpnia do 29 sierpnia 1980 roku, dla mnie był Pan wtedy Bogiem,ale już wtedy byli tacy, co źle o Panu mówili, oni nie odegrali żadnej politycznej roli, nienawidzą Pana, bo są przekonani, że gdyby nie Pan, to oni byliby bohaterami. Nie przychodzi im do głowy, że bohaterem trzeba się urodzić, gdyby nie było Pana, być może znalazłby sie ktoś inny, ale napewno nie oni! Kilka razy pisaliśmy o tym, że ci wszyscy ludzie prawicy, cała prawica,  swoje polityczne istnienie zawdzięcza Wałęsie, bez Niego nie byłoby ich w polityce! Panie Prezyencie,  niech Pan nie zniża sie do poziomu rynsztoka, do ich poziomu! Niech Pan nie odpowiada na ich zarzuty, w internecie wyleją Panu wiadra pomyj na głowę, dla nich nie ma świętości! .Nie dziwiłoby mnie, gdyby zarzuty wobec Pana były jasne i precyzyjne, szczekać to byle kundel potrafi. Na zakończenie, mimo zgrzytu o nasz artykuł, nie robimy i nie będziemy robić hałasu, Pana zasługi dla Polski, zdecydowanie przewyższają nad ich brakiem i każdy Polak, jeżeli jest Polakiem, musi to uznać, hałas uderzyłby w Polskę, my nie chcemy dołączyć do szczkających na Pana ogarów, z nimi nam nie po drodze. Z czystej życzliwości radzę, proszę nie zniżać się do ich poziomu, odpieranie zarzutów, jako żywo przypomina kłótnie skłóconych kryminalistów!  Musi Pan zrozumieć, że jest zasadnicza różnica pomiedzy Herosem a śmieciem. Nie moze Pan zniżać sie do poziomu dyskusji śmiecia! Pozdrawiam Pana z najwyższym szacunkiem xxxxxxxxxxxxxx Zgadzam się z autorem tego tekstu  na zaczepki  i nikczemności  niech odpowiedzą mądrzy respondenci .Pozdrawiam L Wałesa----------------------------------------------------------------------

 

Od:
"lwprezydent"    
Do: "Alicja Sara-Zych " , , ,
Kopia do: , , ,
Temat: Re: [sowa] do Ministra Ziobro: dokonano profanacji cmentarza z ydowskiego; Psí víno; Polnische Bildung; Lech WALESA;NIEDZWIEDZK I; KUKLINSKI - bohater, czy bur mistsz
Data: 24 czerwca 2006 21:18

sobota, 24 czerwca 2006

V překladové poezii hrají opět prim slovanské jazyky...či polštiny (Stefan Kosiewski).

Aktuality

25.5.2006Nové časopisy (Host, Psí víno)...

http://de.groups.yahoo.com/group/kulturzentrum/message/740

[Kommentare (0) | Permalink]


Samstag, 24. Juni 2006

Lech WALESA do BORUSEWICZA ( aktywista sijonistycznej prowokacji tajnych sluzb w marcu 1968 r.): Dosc zartów do plotu

Von direktion, 18:18

 

Data: 23 czerwca 2006 15:14

Dość żartów do płotu

Kolego Borusewicz przelicz sobie ile razy podkopywałeś podemną ?ile razy niszczyłeś mi trafną  koncepcje walki ?.Przeprosiłeś mnie w prawdzie , uznając moją rację .,Ok.,OK.  ale znów mędrkujesz , kiedy Macierewicz  , Wyszkowskiego i jego  grupa wyciągnęła jakieś fragmenty dokumentów  przez SB stronę z fabrykowane w pobliżu prawdy . Ty  znów mylnie interpretujesz  . Jeśli tak to i ja Ci wyciągnę , choć nie zamierzałem  Twoją  współpraca z SB nazywasz że to oni z Tobą współpracowali jak Hodysz  , drugiego SB nazwiska nie pamiętam nie żartuj Sobie . SB w tamtym czasie Twoimi agentami  i przypomnij Sobie mieliśmy w opozycji uzgodnienie nie ma dobrych SB i nikt nie może próbować kontaktów z nimi .a jeszcze  współpraca z agentem z NRD .Ty złamałeś zasady i dałeś się podejść , ja nigdy nie atakowałem Ciebie i nie wyciągałem niczego , ale za dużo Sobie pozwalasz nie zapominaj , że to nie wszystko .Walczyłem jak potrafiłem nie dałem się złamać , anin podejść i doprowadziłem mimo wielu przeszkód i nawet z Twojej strony do zwycięstwa .Chyba nie masz wątpliwości , przecież nie Ty , czy Macierewicz , czy Wyszkowski czy Walentynowicz kierowała tą walką tylko i tylko Ja . Uznaj wreszcie to i przestań powiększać swoją rolę i nie nadeptuj mi na odciski, bo zastosuje Stary Testament  .Lech Wałęsa

Od:
Lech Wałęsa    
Do: "Alicja Sara-Zych " , , ,
Kopia do: , , ,
Temat:

Re: [sowa] Lech WALESA; Ks. Wladyslaw Bukowinski;Marcinkiewcz & Prokuratura; Polska i Chinska Poczta; Biala Rawska w Europie, na Mazowszu; Global Goal

http://de.groups.yahoo.com/group/sowa-frankfurt/message/386

  Joanna DUDA - Gwiazda, komunistka urodzona w 1939 roku w żydowskiej rodzinie inteligenckiej w Krzemieńcu, studiowała na Politechnice, pracowała w biurach konstrukcyjnych, z PZPR wystąpiła po sijoistycznej prowokacji tajnych służb w marcu 1968 r. ; tak jak Borusewicz i mąż Andrzej Gwiazda współpracowała z KOR-em Kuronia, Modzelewskiego i Michnika.


V prekladové poezii hrají opet prim slovanské jazyky...ci polštiny (Stefan Kosiewski).

Von direktion, 02:21

  

Aktuality

25.5.2006Nové časopisy (Host, Psí víno)

Šestatřicáté číslo Psího vína, časopisu pro současnou poezii, zdobí „funebrální“ obálka s fotografií Miroslava Urbana, všestranného umělce, který se ve své fotografické tvorbě zaměřuje na dokumentaci hřbitovů. V časopise najdeme autorovy snímky, kresby, básně, i rozhovor s ním, kde mj. hovoří o kultuře náhrobků v Čechách normalizační éry: „…to je vskutku šeď, ani na hřbitově nebylo tehda radno vyčnívat.“ V Psím víně najdeme verše tuzemských autorů relativně zavedených (Zeno Kaprál, Petr Král, Ivo Odehnal, Slavomír Kudláček) i relativně nezavedených (Kateřina Bolechová, Petr Čermáček, Milena Fucimanová, Martin David, Miroslav Fišmeister). V překladové poezii hrají opět prim slovanské jazyky, nejvíce ruština (Alexandr Levin, Galina Klimová, Dmitrij Grigorjev, Jevgenij Rejn, Leonid Rabičev). Překládá se zde však i z ukrajinštiny (Bohdan Ihor Antonyč), srbochorvatštiny (Aleksandar Petrov) či polštiny (Stefan Kosiewski). Slovenští literáti (Tamara Archlebová, Juraj Kalnický) se v Psím víně nepřekládají, jejich tvorba zní v originále. Rubrika Rozhovor tentokrát hostí Alberta Kaufmanna, básníka, jehož dílo se opožděně vrací do kontextu české literatury: „Tenkrát v polistopadovém vření jsem se včas nepostavil do fronty zasloužilejch a ony ty odkazy zásuvek lidi brzy přestaly zajímat a začaly být ztrátové.“ V oddíle recenzí najdeme kupř. kritiku prózy Oscara Ryby Život mezi prsty či antologie současné české milostné poezie S tebou sám.

Jan Nejedlý

http://www.czlit.cz/main.php?pageid=4&news_id=547

Willkommen bei CZLIT.CZ

Das mehrsprachige Portal tschechische Literatur soll in erster Linie tschechische Gegenwartsliteratur im Ausland bekanntmachen. Ziel ist es, Informationen über das aktuelle literarische Geschehen, über Autorinnen und Autoren der jüngeren und jüngsten Generation sowie über Kontakte mit der internationalen Literaturszene anzubieten. Das Portal soll als Informationsquelle für ausländische Bohemistinnen und Bohemisten, für Studierende und Fachleute, aber auch für allgemein an tschechischer Literatur Interessierte dienen. Dieses Projekt erhebt dabei nicht den Anspruch akademische Informationsquellen ersetzen zu können. Betrieben wird die Seite vom Kulturministerium der Tschechischen Republik. 

http://www.czlit.cz/main.php?pageid=146

[Kommentare (0) | Permalink]


Freitag, 23. Juni 2006

Oswiata Polonijna w RFN - Polnische Bildung in Deutschland - Ksztaltowanie sie elit polonijnych

Von direktion, 16:40

                     http://oswiata.blox.pl

 

Oswiata“ – polnische Bildung  in Deutschland

Das Symposium zum Thema
„Zielsprache Polnisch im deutschsprachigen Kontext“  hatte im Herbst 1985 an der Universität in Gießen in vier Gruppen getagt :
     1. das Lehren der polnischen Sprache im schulischen System der BRD;
     2. das Lehren der polnischen Sprache an der Universitäten;
     3. das Lehren der polnischen Sprache im Bereich der Erwachsenenbildung;
     4. didaktische Materialien zum Polnischunterricht in der BRD.
Der Zeitschrift „Przegl¹d Polonijny”[1], die durch die Polnische Akademie der Wissenschaften herausgegeben wird, entnahm man, dass das Symposium über die Problematik des Lehrens der polnischen Sprache an den polnischen und deutschen Universitäten hinausging, bis hin zu  den allgemein unterschiedlichen Lehrformen von der polnischen Sprache und Kultur in Deutschland.
           Der Veranstalter des Symposiums Prof. Hans-Eberhard Piepko hat die Teilnehmer auf das Thema: „Lehren der polnischen Sprache außerhalb des schulischen System im Rahmen der polnischen Bildung in der BRD“ nicht aufmerksam gemacht. Auf diesen Mangel verwies auch der damalige Berichterstatter erwähnter Zeitschrift  Dozent Dr., heute Prof. Wladyslaw Miodunka von der Universität in Krakau nicht.

Zur damaliger Zeit existierte in Deutschland keine organisierte Form der polnischen Bildung ,außer des Unterrichts für  Diplomatenkinder. Erst drei Jahre später, im August 1988, hat die schulische Behörde von West-Berlin  dem Polnischen Schulverein „Oswiata“ in Berlin e.V. kostenlos die Räume der Paul-Simmel-Schule zur Verfügung gestellt, mit dem Ziel : Polnisch als Muttersprache ( MU-Polnisch) zu unterrichten[2.]. Der Polnische Schulverein „Oswiata“ in Frankfurt am Main e.V., der dasselbe Ziel verfolgte, bekam erst im Juni 1993 die Erlaubnis, die Räume der Georg-August-Zinn-Schule zu benutzen [3.].  In verschiedenen Gemeinden der Polnischen Katholischen Mission  in Deutschland wurde zu dieser Zeit Religionsunterricht in polnischer Umgangssprache geführt, die Kinder dem Familienkreis entnahmen.

Diese entsprach nicht dem weit geforderten und postulierten Lehren von Hochpolnisch. Der Unterschied fiel besonders den Priestern und Pädagogen, die den Religionsunterricht führten, auf. Sie waren diejenigen, die diesen Mangel am Seminar in Carlsberg  im September 1996 zum Ausdruck brachten. Der Veranstalter des Seminars, gleichzeitig auch der Herausgeber der Zeitschrift „Nasze Slowo“, Pfarrer Franciszek Mrowiec, betonte in derselben die Notwendigkeit des systematischen , methodischen Lehrens der polnischen Hochsprache[4.]. Das Gremium stellte sich zum Ziel, die Eltern vom Erhalt der polnischen Schule (sogenannten „Sonntagsschulen“), in der die Kinder Religion sowie polnische Gedichte und Landeskunde in ihrer Muttersprache lernen, zu überzeugen. Die geringe Unterstützung  der kirchlichen „Sonntagsschulen“ ist auf mangelnde soziale Akzeptanz zurückzuführen. Der Grund solches Verhaltens ist den katholischen Priestern und Pädagogen nicht wichtig, sie rufen eher zur Aufklärungsarbeit der polnischen Minderheit auf. An diesem Beispiel wird deutlich, wie stark das postkommunistische Denken in den Köpfen verankert ist und der Übergang von totalitärer zur demokratischer Wirklichkeit  erschwert wird, aber wie sich zeigt, doch stattfindet.
 
   Die „Sonntagsschulen“, die durch und innerhalb der polnischen katholischen Gemeinden existieren, können aufgrund unterschiedlicher Auffassung gelobt oder getadelt werden, bzw. ganz nicht anerkannt werden – wie es auch die kirchliche Zeitschrift zugibt.Von Pfarrer Mrowiec mehrfach unternommene Versuche finanzielle Hilfe von der deutscher Seite für die kulturellen und sozialen Aktivitäten des Katholischen Zentrums, das er selbst zu diesem Zwecke ins Leben gerufen hatte, brachten keine Resultate. Die Tätigkeiten der Katholischen Mission, die manche übertrieben für „polnische Bildung“ halten, wird von deutschen Behörden nicht als außerschulische Bildung anerkannt. Es wäre auch zu viel, dies als  „polnische Bildung“ zu bezeichnen.

Um das Postulat der Eltern, die polnische Sprache an deutschen Schulen unterrichten zu lassen, zu realisieren , müssten sich die kirchlichen Gemeinden auf gemeinsame Ziel einigen, den Unterricht in öffentlichen Bildungseinrichtungen der BRD doch realisieren zu lassen. Dieses wird schon in Bremen und im Nordrhein –Westfalen  praktiziert. Der Polnischunterricht sollte in entsprechenden Einrichtungen stattfinden, was schon im Deutsch – Polnischen Vertrag von 1991 garantiert ist.         

Artikel 20.2. sagt : „...Die Vertragsparteien werden insbesondere(...) sich bemühen, den Angehörigen der in Artikel 20  Absatz 1 genannten,  Gruppen (...) entsprechende Möglichkeiten für den Unterricht ihrer, Muttersprache oder in ihrer Muttersprache in öffentlichen,  Bildungseinrichtungen (...) zu gewährleisten“[5.].

In dem Briefwechsel zum Vertrag über gute Nachbarschaft und freundschaftliche Zusammenarbeit hat di Regierung der BRD erklärt, „dass sie sich bemüht, die Möglichkeiten zu schaffen, damit auch die in der Bundesrepublik Deutschland lebenden Personen, die polnischer Abstammung sind oder die sich zur polnischer Sprache, Kultur oder Tradition bekennen und die durch die Bestimmungen des Artikel 20 Absatz 1 nicht erfasst werden weitgehend in den Genuss der in Artikel 20 genannten Rechte und in Artikel 20 genannten Möglichkeiten kommen können“ [6.].

In Großbritannien, mit der Polen kein Freundschaftsvertrag abgeschlossen hat, führt seit 1953 tätige karitative Organisation „Polska Macierz Szkolna“ in vielen Schulen folgende Aktivitäten aus:
      - lehrt die polnische Sprache und Literatur,
      - gibt polnische Schulbücher und Zeitschriften heraus,
      - organisiert Seminare für Lehrer und Jugendliche,
         die dem Polnischunterricht gewidmet sind,
      - veranstaltet literarische und kulturelle Treffen der  Polen
         im englischen Exil,
      - arbeitet mit der Londoner Universität zusammen.

Mit diesen Ergebnissen können sich die polnische Schulvereine leider nicht messen. Ihre Tätigkeit ist von der staatlicher Seite nicht so unterstützt, wie es in dem Freundschaftsvertrag vom 17. 6. 1991 zugesagt wurde [7.].
  Das Model des so in Berlin wie in Frankfurt bestimmten Polnischunterrichts, das an öffentlichen Schulen stattfindet, aber zum   außerschulischen System in der BRD gerechnet wird, findet unterschiedlichen Widerhall.
 
  Diesem Modell verdankt der Polnische Schulverein seine Unabhängigkeit im Bezug auf die Vermittlung von Inhalten des Unterrichts und in der Auswahl der pädagogischen Kräfte. Volle Anerkennung findet das Modell von Seite der Eltern, die für ihre Kinder bessere Verhältnisse für den muttersprachlichen Unterricht fordern. Sie erstreben auf diese Weise den Ausgleich mit anderen  ethnischen Gruppen in Deutschland (Türken, Jugoslawen, Marokkaner), deren Kinder am muttersprachlichen Unterricht nachmittags in öffentlichen
Schulen teilnehmen können. Dieser Regelung stehen einige Pfarrer entgegen, weil sie dadurch enorme Abnahme des Interesse an ihrem Religionsunterricht in Polnisch befürchten.

Das  bremische Modell des muttersprachlichen Unterrichts ist in Augen des Vereins „Oswiata“ inakzeptabel, weil der Verein und die Eltern das Recht zur Mitbestimmung und Mitentscheidung über die Zukunft der polnischen Sprache, Bildung und Kultur in der BRD wahrnehmen wollen. Die polnische Minderheit in Deutschland möchte allein ihr polnisches Dasein definieren und die Unterrichtsgestaltung in die Hände deutscher Beamten nicht abgeben [8.]. Zur Bildung gehört neben der Edukation der Kinder auch Erwachsenenbildung,
die politische Bildung und das Bewusstmachen von Rechten.   Dieses ist auch in den Satzungen beider Vereine niedergeschrieben. In Berlin realisiert zum Teil diese Aufgabe Polnischer Sozialrat e.V.,in Frankfurt am Main übernimmt Polnisches Kulturzentrum e.V. die Aufgabe [9.].

Die Gesellschaft für Volksbildung („Towarzystwo Oœwiaty  Ludowej“) in Posen, die bereits 1872 in Großpreußen  arbeitete [10.], hatte zum Ziel: die Gründung der polnischen Bibliotheken und Lesesäle, die Führung mehrerer sozialer Beratungsstellen sowie verschiedener sozial-kultureller Arbeitskreise.
  Zudem bemühte man sich um bessere Vorbedingungen für die Entstehung anderer polnischen Organisationen und Vereine. Wie festzustellen ist, gehören diese Ziele nicht nur der Vergangenheit an, weil auch 120 Jahre später in Frankfurt am Main gegründeter Polnischer  Schulverein „Oswiata“ sie befolgt, und  führt z.B. Psychosoziale Beratungsstelle für polnischsprachiger Mitbürger (leider: ohne Lokal, ehrenamtlich, durch Telefon ).

Folgerichtig wurden vor Jahren  bei der Stadt Frankfurt und der Hessischen Landesregierung entsprechende Anträge gestellt [11.].  Ihre Realisierung hängt u.a. auch von der Unterstützung
der polnischer Seite ab.

Um die Förderung des Polnischunterrichts in Deutschland begleiten zu können, will Polnischer Schulverein „Oswiata“ in Frankfurt am Main ein Koordinierungsbüro gründen, das die Förderung des Polnischunterrichts in Deutschland durch Maßnahmen der Lehrerprogramme und Lehrbuchentwicklung begleiten soll sowie als Ansprechpartner für alle polnischstämmigen Personen, ihre Organisationen und Vereinigungen sein soll, die an der Haltung und Pflege der polnischen Sprache und Kultur Interesse haben.

Dieses Vorhaben wurde schon der Ständigen Konferenz der Kultusminister der Länder und dem Bundesministerium des Innern angekündigt. Polnische Vertretung in Deutschland, die bis jetzt das bremische Modell und Projekt: MU-Polnisch im Lande RDW unterstützt hat, könnte auch mehr Aufmerksamkeit dem außerschulischen  (de iure), an den Schulen (de facto) Projekt: MU-Polnisch in polnischer Obhut, achten.

Stefan Kosiewski

    1. Bericht von Władysław Miodunka: Nauczanie języka polskiego w środowiskach Niemieckojęzycznych, „Przegląd Polonijny”  1986. 2(40) S. 91-93.
    2. Vgl. dazu auch: Christoph von Marschall: In der Sprache der Eltern. Vor 100 Jahren gründeten zugewanderte Polen den Schulverein „Oœwiata”. Auch heute drücken junge Berliner nachmittags die Schulbank, um Muttersprache fehlerfrei zu beherrschen: „Der Tagesspiegel“. Nr. 15 (752). Berlin 21 September 1966. S. 11.; Język Polski we  Frankfurcie, „Tygodnik Polski“. Nr. 13(13) [Mannheim] 15.-21-Juli 1996.S. 13.
    3. Vgl. dazu: Gespielt wird in Deutsch, aber gestritten viel lieber  in Polnisch. Der Schulverein „Oswiata“ hilft den Kindern polnischer Eltern dabei, ihre Muttersprache in der neuen Heimat zu  bewahren. „Frankfurter Rundschau“  31. Oktober 1996.
    4. Bericht von Pfr. Stanisław Stawny: „Pielęgnowanie ojczystych wartoœci  kulturowych, „Nasze Słowo” [Würzburg] 1996. Nr 22. S. 18-19.
    5. Die deutsch-polnischen Verträge vom 14.11.1990 und 17.6.1991. Traktaty polsko-niemieckie z 14.11.1990 r. i 17.6.1991 r. Herausgeber: Auswärtiges Amt und Bundesministerium des Innern in Zusammenarbeit mit der Botschaft der Bundesrepublik Polen. Ohne Ort und Datum .S. 50.
    6. Ebd. 70.
    7. Vgl. dazu: Aleksandra Trzcielińska-Polus: Módl się i nie hałasuj. Polacy we Frankfurcie nad Menem mają swoje problemy, „Trybuna Opolska”. Nr. 6(705) 7-13. Febr. 1997. S. 8.
    8. Bericht von: Wojciech Zaborowski: Język i szkoły to nie wszystko. Wokół oœwiaty polonijnej, „Samo Zycie” [Ahlen] . Nr 5(45) . 1-31. Mai 1999.S. 3.
    9.  Vgl. dazu: Polnischer Verein kritisiert Ansammlungsverbot. “Diskriminierung der polnischen Minderheit“ /Beratungsstelle gefordert. „Frankfurter Allgemeine Zeitung“ . 31. Dez. 1996. S. 42.
   10. Leksykon Historii Polski, Warszawa 1995, s. 1191; Texte bis 1795 von Marcin Kamler.
   11.  Vgl. dazu: Polen wollen weiterhin einen Treffpunkt haben. Nach Ansammlungsverbot Beratungsstelle verlangt. „Frankfurter Rundschau“ v. 12. Okt. 1996. S. 18.

Ksztaltowanie się elit polonijnych. Pod red. Jacka Knopka. Instytut Nauk Politycznych Akademii Bydgoskiej im. Kazimierza Wielkiego.Bydgoszcz 2003.ISBN 83.920305-0-8,S.:85-89.

         http://20six.de/sowa1/tb/374237/29606

wtorek, 30 maja 2006, kulturzentrum

Image Hosted by ImageShack.us

[Kommentare (0) | Permalink]


BIALA RAWSKA w Europie, na Mazowszu

Von direktion, 11:27

16.09.2000 Letnie spotkania z Muzyką Chopina w Białej Rawskiej

  

Prof. Maciej Łukaszczyk, Stefan Kosiewski, Burmistrz Jerzy Kartus

tu została pochowana Konstancja Gładkowska, cmentarz parafialny Biała Rawska

http://kulturalny.blox.pl/2006/02/Goethejahr-powiat-Lucki-Kazikomu-Lindsberg-101044.html

   

 

http://kulturzentrum.w.interia.pl/4.html

17-18 czerwca 2000 na festyn miejski, zaproszenie
wtorek, 28 lutego 2006
Biała Rawska z Muzyką i Poezją
 
Barbara Jędrzejczak,  burmistrz Jerzy Kartus
 
Biała Rawska - dla przyjaźni i rozwoju

 

[Kommentare (0) | Permalink]


Kostenloses Blog bei Beeplog.de

Die auf Weblogs sichtbaren Daten und Inhalte stammen von
Privatpersonen. Beepworld ist hierfür nicht verantwortlich.