Sonntag, 21. Januar 2007

hierarchia daje dowód na to, ze wsrod niej brakuje ludzi o poczuciu godnosci i honoru

Von direktion, 19:03

  http://de.groups.yahoo.com/group/kulturzentrum_/message/805. ks. prof. Walerian Slomka: Osaczyli, zaszczuli, moralnie i spolecznie zamordowaliSzanowny Panie Krzysztofie
Przysyła mi Pan artykuły broniące abpa Wielgusa - arcyesbeka choć zna Pan moją wypowiedź publiczną: .>to co Wielgus czynił do 1989 r było skurwisyństwem, a to co czyni ostatnio jest przeskurwisyństwem<
W jakim celu pan to robi?
Może w udzieleniu mi odpowiedzi właściwej Panu pomogę przedstawieniem sprawy po mojemu:


-- awangardę sił jakie miały oszukać Polaków w sposób w jaki nie udało się to nikomu od chwili przyjęcia chrztu stanowili żydołacy, którzy nigdy nie będąc członkami PZPR mieli zagwarantowane uczestnictwo w elitach władzy jako nacyjnie pewni, stanowili żydołacy powywalani z PZPR w wyniku walk frakcyjnych żydołaków z żydołakami o władzę nad Polską i Polakami, a także żydołacy wycofani z PZPR taktycznie
-- z chwilą kiedy to oszustwo się uskuteczniło ta właśnie awangarda w ramach przepoczwarzania się i ostatecznego wyniszczenia >chamów< ( dla >żydów< byli chamami Polacy w PZPR) zaczęła wręcz po zwierzęcemu atakować >komunę< ale najbardziej właśnie porządnych ludzi , członków PZPR , mogących jako Polacy zaszkodzić żydołactwu. Ogłupili Polaków propagandą jaka kazała Polakom zapomnieć takiej przynależności wszystkim guru żydołactwa opanowującego Polskę, wszystkim KORowcom. W tej propagandzie wykorzystano sutannowe i habitowe sługi Kościoła o żydołackim pochodzeniu, zniewolonych, złamanych, dewiantów i ludzi małych , pazernych na władzę , pieniądze i inne profity. To takie habitowe i sutannowe fajfusy SB/WSW zaczęli obrzucać porządnych ludzi , b. członków PZPR , oficerów LWP, Milicji epitetami jakie są znane Polakom z racji uporczywego powtarzania, mnie nazwała taka sutannowa poSBecka sierota >czerwonym pułkownikiem< , inna taka sierota miała czelność powiedzieć : > Makowiecki był komuchem i pozostał komuchem<.
-- polska hierarchia kościelna wykazała w tym czasie skrajny debilizm. Sami będąc umoczeni jak dzisiaj tłumaczą z przymusu, krzyku i gwałtu powinni się zastanowić czy powody wstępowania do PZPR nie były określonym przymusem i gwałtem. Polska hierarchia kościelna powinna właśnie wtedy skorzystać z rad takich ludzi jak ja, którzy mieli odwagę mówić wprost do czego Kościół jest wykorzystywany, kogo to żydołacy wyniszczyli, wyniszczają, na kogo to napuszczają sutannowo-habitową agenturę. Polska hierarchia powinna już wtedy na starcie tego po stokroć bardziej załganego niż był żydołakokomunizm, systemu żydołakokomunomasonofałszywieklerykalnego, zacząć głosić prawdę o przyczynach dennego, moralnego upadku 1/3 stanu sług i moralnych rozterek następnej 1/3 stanu sług, złamani , upodleni powinni już wtedy odkrywać personalia swoich gnębicieli , a nade wszystko hierarchia powinna hamować ataki na porządnych Polaków, powinna w kolejnych wyborach wynosić takich bez względu na przynależność, a nie wynosić żydołackie gnidy, żydołakomdupę liżące super gnidy, defraudantów i złodziei, zboczeńców pokulowskich itp.
-- ataki na b. członków PZPR , śmiem dzisiaj twierdzić, że w masie PZPR stanowiących większy procent ludzi porządnych niż stanowili wtedy porządni słudzy Kościoła w swojej masie, spowodowały to, że wielu naprawdę porządnych ludzi udało się na tzw wewnętrzną emigrację, wielu zupełnie niepotrzebnie wpadło w ramiona przecież też żażydołaczonych parti lewicujących, a Ci ludzie mogli być wykorzystani zupełnie inaczej.
Mam wielu Przyjaciół , którzy spełniali wszelkie nakazy Kościoła przy zagrożeniu, którzy mieli szczere chęci podobnie jak ja pozbywać się garba przynależności do PZPR przez pełne zaangażowanie się w Kościele, ale pod wpływem takiej perfidnej nagonki ze strony żydołaków w życiu publicznym i w Kościele poprostu wybrali spokój. Dzisiaj chodzą do kościoła , spełniają to co należy się Panu Bogu, jako ludzie prawi i pracowici są bogaci i stać ich na znaczące ofiary. Dają te ofiary zawsze z myślą , że sa to ofiary dla wiary i Boga, choć dobrze wiedzą, że kłaniający się niziutko klecha (tak nazywam księzy jacy nigdy nie powinni nosić sutanny), zatrzymujący się w kościele dla pogłaskania główki wnuka, za chwilę te pieniądze przepuści nawet rozpustnie , a o Nich i tak z otaczającą go tłuszczą obłudników będzie mówił : >to są komuchy<, to są >czerwoni oficerowie<.
-- dzisiaj kiedy jedna z żydołackich frakcji , podpierając się taką samą żydołacką frakcją w Kościele podejmuje wojnę wyniszczania >chamów< rekrutujących się ze sług polskiego pochodzenia, inna frakcja żydołaków ogłupia Polaków i wykorzystuje do tego tychże upodlonych >chamów< typu Wielgusa, wykorzystuje jako jego obrońców załgańców, takie sieroty sytannowo - habitowe klerki.
-- jak to perfidnie brzmi kiedy sprzedajne  i zdradzieckie sutannowo habitowe sługi Kościoła tłumaczy się na sto sposobów, pisze się o terrorze , o zakrzykiwaniu i z takich gnid chce się uczynić wzorce, a pomija się zupełnie okoliczności w jakich ludzie stawali się członkami PZPR i dalej tychże się atakuje. SB/WSW nawet jeśli starało się omamić i pozyskać sutannowo-habitowego sługę jakby z powodów ideowych, patriotycznych to pierwsze podejście było prawie zawsze podparte wykorzystaniem dewiacji, miłości uprawianej inaczej, cudzołóztwa lub innego szalbierstwa jak np pęd miernoty do kariery itp. Do przynależności do PZPR nie zmuszano z wykorzystaniem takichże okoliczności. Tak naprawdę można mówić tylko o dokonywaniu wyboru , że pozostanie się w tłumie tych, których zauważą dopiero jak będzie się wiele umieć i ta umiejętność będzie przydatna dla zrealizowania celów jakiegoś partyjnego , najczęściej żydołackiego kacyka czy też, że będzie się w pulii w jaką moga widzieć i dać żyć spokojnie i rozwijać się spokojnie ( co dla większości porządnych ludzi było udręką jakiej nie zaznali ludzie pokroju Wielgusa i co kończyło się takim doświadczeniem jakiego ja sam doznałem).


Panie Krzysztofie
Tym co się dzieje polska hierarchia daje dowód na to, że wśród niej brakuje ludzi o poczuciu godności i honoru, że Kościołem w Polsce kierują obrośli w piórka przy pobłażliwości wywodzącego się z tejże specjalnej wytresowanej przez żydołaków kasty,Papieża  Jana Pawła II, ludzie załgani, łasi na udział przy stole świeckiej, żydołackiej, czarciej czy innej władzy.
To , że w aktualnej sytuacji nie potrafią się Hierarchowie zmobilizować, opanować sytuacji w takim stopniu aby to Oni , aby jeden z Nich jako najważniejszy Hierarcha Polak , zatkał załgany pysk o. Rydzykowi, niby abp birbantowi Głódziowi i innym oraz opanował kościelne media dla służby tylko i wyłacznie Kościołowi, żeby zatkał pyski takim własnie obrońcom tego czego
nie wolno porzadnym ludziom, a tym bardziej porządnym sługom Kościoła , bronić, żeby nie bronić załgańców, a załgańców posyłać do klasztorów, zaświadcza o tym w jakim strasznym upadku jest aktualna Góra Kościoła w Polsce.


Za taką postawę , odkrywanie takich prawd, mnie wycina w sposób podły moderator Wirtualnej Polonii - jak twierdzą moi korespondenci nie tylko >żyd< . Czyni to własnie z inspiracji takich załganych włodarzy mediów jak wymienieni przeze mnie wyżej giganci obłudy i sprzedajności.
Pozdrawiam
ppłk rez. Edward Makowiecki

http://groups-beta.google.com/group/sowa-frankfurt/browse_thread/thread/65fa439b01217a3f?hl=pl

sobota, 20 stycznia 2007
ks. prof. Walerian Słomka: ...gdyż widać, że ta akcja obliczona jest na dalsze kompromitowanie Kościoła

 ...czuję się w obowiązku zabrać głos, gdyż widać, że ta akcja obliczona jest na dalsze kompromitowanie Kościoła, który w heroiczny sposób obronił własną tożsamość i tożsamość Narodu Polskiego w czasie zbrodniczych zamachów na nią pod władztwem "imperium zła", jakim był komunizm i jego działania.

Rażącym nadużyciem było i jest w oskarżaniu ks. abp. prof. dr. hab. Stanisława Wielgusa stwierdzenie, że to ks. abp Stanisław Wielgus podjął współpracę z SB i wywiadem. Gdyby nawet taka współpraca była faktem, to podejmowałby ją nie ks. abp Stanisław Wielgus, ale ks. Stanisław Wielgus.

Podobnym nadużyciem było i jest oskarżanie ks. abp. Stanisława Wielgusa o kłamstwo przez wykazywanie różnicy stwierdzeń w jego wypowiedziach i oświadczeniach. Jest prawdą, że osaczony i zaszczuty ks. abp Stanisław Wielgus różnicował swe stwierdzenia, stając przed bezprawnym sądem lustracyjnym mediów. Ale jego oskarżyciele nie potrafili już odróżnić tego, co podczas wnikliwej interpretacji tych wypowiedzi odróżnia kłamstwo materialne - przedmiotowe, od kłamstwa formalnego - podmiotowego. Otóż taka wnikliwa interpretacja wszystkich wypowiedzi ks. abp. Stanisława Wielgusa pozwala stwierdzić, że w sensie formalnym - podmiotowym, nie dopuścił się on kłamstwa, natomiast w sensie materialnym - przedmiotowym, rozminął się z prawdą, jak sam zresztą stwierdził. Dla potwierdzenia tego można odwołać się jeszcze do zasady restrictio mentalis [...].

Z bólem i współczuciem patrzyłem szczególnie na aroganckie oskarżenia serwowane przez Tomasza Terlikowskiego. Zapomniał, co w czasie pielgrzymki do naszej Ojczyzny powiedział Ojciec Święty Benedykt XVI - właśnie w odniesieniu do takich przypadków, jakim jest kazus ks. abp. Stanisława Wielgusa. Panie Redaktorze Terlikowski! Naprawdę Pan nie ma wiedzy na temat wyzwań, przed jakimi musiało stawać pokolenie poddane komunizmowi, i wyzwań obecnego czasu. Warto się dokształcić. Jeśli porównuje Pan wyzwania natury erotycznej do wyzwań stawiania człowieka poza wszelkim prawem, jak to było pod władaniem komunizmu, to Pan niczego nie rozumie. Ja przytoczę tylko jeden epizod z mojego życiorysu. Jeśli Pan chce więcej, jest teczka w IPN, choć tylko fragmentarycznych dokumentów (mam status pokrzywdzonego).


Otóż ten epizod miał miejsce w grudniu 1970 roku. Wysłuchawszy w radiu wiadomości o podwyżkach cen, udałem się do stołówki akademickiej KUL na obiad. W czasie obiadu obok mnie jedli jeszcze trzej panowie. Wymienialiśmy uwagi. Ja powiedziałem, że ta podwyżka zrodzi bunt ludzi ciężkiej pracy. Wieczorem otrzymałem telefon z Komendy Wojewódzkiej MO w Lublinie, że natychmiast mam się tam stawić. Powiedziałem, że telefoniczne wezwanie mnie nie wiąże. Odpowiedziano mi, że jeśli się nie stawię, zostanę zabrany. Udałem się tam. Zawiadomiono kogoś, wysłano mnie do odpowiedniej instancji służb specjalnych. Gdy wszedłem, przedstawiciel władzy krzyknął: "Jeszcze jedno słowo przeciw socjalistycznej władzy i ksiądz z tych lochów nie wyjdzie" - chyba były tam jakieś podziemia. Skonsternowany zapytałem, o co chodzi. Krzykliwa odpowiedź: "Nie mamy czasu, a ponadto obcy wywiad zwraca nam uwagę, kogo my wypuszczamy za granicę". Odpowiedziałem: "To zbyt poważny zarzut. To musimy wyjaśnić". "Nie dziś, nie mamy czasu! Proszę wyjść i ani słowa!". Po powrocie do domu włączyłem telewizor i usłyszałem o wydarzeniach gdańskich - zrozumiałem, w czym rzecz, ale po uspokojeniu się sytuacji zażądałem wyjaśnienia postawionych mi zarzutów. Czy Pan, Panie Terlikowski, to rozumie? To tylko jeden epizod. Ja wiele ucierpiałem od tego "imperium zła" - mam status pokrzywdzonego, ale muszę Panu wyznać, że jeśli musiałbym rzucić kamień na ks. abp. Stanisława Wielgusa[...]

http://de.groups.yahoo.com/group/kulturzentrum_/message/805

  

[Kommentare (0) | Permalink]


Donnerstag, 18. Januar 2007

Nie ma milosci bez wolnosci dla Violetty Villas

Von direktion, 20:21

 foto z: violettavillas.feedle.com

Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego
Pan dr Kazimierz Michał Ujazdowski
 
Szanowny Panie Ministrze,
 
determinacją wypowiada się Pan za odebraniem przywilejów byłym oficerom komunistycznego aparatu represji w Polsce.
 
Przywileje te, to nie tylko wysokie renty i emerytury, udziały w spółkach powstałych w wyniku zbrodniczej prywatyzacji dokonanej na Narodzie Polskim.  Przywileje ubeków i esbeków, to przede wszystkim władza, powiązania i zależności umożliwiające wpływanie na decyzje innych osób.  Rękoma zniewolonych komorników zabiera się Polakom własność; wolnością Narodu Polskiego dysponuje prokurator i lekarz, który orzeka bez sądu o  zamknięciu w zakładzie psychiatrycznym osoby niewygodnej dla pozostających w ukryciu złoczyńców.
 
Artystka, której wyrządzana jest dzisiaj w Polsce wielka krzywda, nie posiada być może odważnych, wpływowych przyjaciół, a może  jest po prostu, jak wiele innych osób w Polsce, przedmiotem jakiejś tajemnej gry, nieznanej dla ogółu obywateli.  Znamienne jest, że najpierw podjęto decyzję o zamknięciu na oddziale psychiatrycznym, a dopiero potem uzyskano podobno od Artystki zgodę na bezterminowe (?) przetrzymywanie jej w odosobnieniu w tych warunkach.
 
Ireny Dziedzic, która w 1961 r.  wystąpiła z chorymi niewątpliwie oskarżeniami pod adresem Artystki ( "za fryzurę" ) nie zamyka się wszak w Polsce w zakładzie psychiatrycznym i nie oskarża o współudział w zbrodniach Cyrankiewicza, a tylko podejrzewa o haniebną współpracę ze Służbą Bezpieczeństwa, zawiść i nikczemną podłość. Violetta Villas nie ukrywała nigdy, że jest prześladowana przez mafię ubeków i pederastów.
 
Violetta Villas zrealizowała sen milionów ludzi biednej dziewczynce, która swoim talentem i ciężką pracą w osamotnieniu oraz na przekór całemu złu i podłości żydokomunistycznego świata, stoczyła swój wielki bój o prawo do zachowania godności i zdrowego umysłu w zniewolonym przez komunistów świecie.  
 
Ludzie obdarzeni przez Boga wielkim talentem mają prawo do zachowań odbiegających od tzw. normy: Albert Einstein mógł nie nosić pod spodniami bielizny i dzielić się z przygodnymi damami na różnych przyjęciach dokonanym odkryciem, że jest to bardzo wygodne, a Violetta Villas mogła nie ukrywać swojej wrogości do pederastów i ubeków.
 
Publiczność w Polsce kocha Violettę Villas za jej jej piosenki i za trafiającą do polskiego serca szczerość wypowiedzi.  Szczerze także mówiąc:
 
Nie wierze w to, że Violetta Villas musi albo i chce przebywać na oddziale psychiatrycznym.  Takiej decyzji nie podejmuje wszak  nikt dobrowolnie w jednej chwili, po odizolowaniu go od świata. Artystka jeszcze przed kilku tygodniami występowała publicznie i zachowywała przytomność umysłu. Mieszkała w domu, który jest jej własnością, dbała o porzucone przez innych ludzi stworzenia.
 
Wierzę, że Pańska determinacja w walce o normalne państwo w Polsce jest szczera, jak szczere były przekonania Pana Ojca, komunistycznego posła PRL-u, działacza Stronnictwa Demokratycznego, fasadowej przybudówki PZPR.  Polska potrzebuje zdeterminowanych urzędników takich jak Pan Minister i obywateli odważnych jak Violetta Villas.
 
Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego Rzeczypospolitej może albo i powinien otoczyć Wielką i Zasłużoną dla Polskiej Kultury Artystkę wszelką opieką jaka tylko będzie potrzebna dla jej powrotu do aktywnej działalności artystycznej. 
 
Z szacunkiem
 
Stefan Kosiewski
 
Pezes Polskiego Ośrodka Kultury
we Frankfurcie nad Menem, 18 stycznia 2007
 
20.01.2006 w poznańskiej Scenie Rozmaitości - w Kołobrzegu 03 sierpnia 2006

Koncert ten odbył się 20.01.2006 w poznańskiej Scenie Rozmaitości. Rozpoczęcie koncertu było planowane na godzinę 19.00, jednak pani Villas nie mogła dojechać na czas z powodu złych warunków na drodze. Koncert rozpoczął się o 21.00 piosenką "Szczęście", później "Pocałunke ognia", "Oczy czarne", "List do matki" itd... Pomimo zmęczenia spowodowanego długą podróżą pani Villas okazała się świetna, na bis zaśpiewała swój przebój z Las Vegas "Strangers in the Night" Koncer zakończył sie odśpiewaniem przez publiczność "Sto lat", pani Villas była bardzo wzruszona.
Mimo swego zmęcznia był czas na autografy, kwiaty i rozmowę z artystką, można było także zrobić sobie zdjecie z Violettą Villas.
Całkowity dochód z koncertu został przekaznay na schronisko pani Villas.
Autorem zdjęcia z koncertu w Poznaniu 20 stycznia 2006 jest Pan Kazimierz Wlekły.
Filharmonia Dolnośląska w Jeleniej Górze 28.IV.2006 r.
"...Pies mi nogi łańcuchem podciął..." - Violetta Villas
Add Video to QuickList
From: LMMpol
Views: 1943
<< Now Playing

 

 

Violetta Villas w 2004 r.: ...bo czy pan wie, ilu wrogów mam? mp3  

"...teraz piosenka milknie, teraz już serce ma głos..."

http://abw.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?311967

[Kommentare (0) | Permalink]


Mittwoch, 17. Januar 2007

w krzewie gorejacym ujrzalem

Von direktion, 06:01

środa, 17 stycznia 2007
Pierwszy na świecie pomnik Papieża Santo Subito Benedykta XVI w Katowicach zamiast braterstwa broni ze sowieckim okupantem !!!

 Przeczytaj komentowany artykuł » 

Piotr Uszok, prezydent Katowic, opowiedział we wtorek o swoich planach na ten rok. Jak zawsze chce remontować i budować... 

http://serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34309,3854589.html

Nasze opinie» Autor: reakcja

http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=760&w=55643599&a=55649911
Data: 17.01.07, 04:54  przenieść pomnik


Rada Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa

Warszawa 30.04.2001

...strona rosyjska wyraziła zgodę na przeniesienie pomnika z Placu Wolności na cmentarz przy ul. T. Kościuszki.

Z poważaniem
Sekretarz Generalny Andrzej Przewoźnik




ipn.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?56916

http://ipn.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?38979

05:24, reakcja , Katowice
Link Skomentuj »
http://benediktxvi.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?310461

[Kommentare (0) | Permalink]


Dienstag, 16. Januar 2007

Kancelaria Prezesa Rady Ministrow w sprawie zadoscuczynienia ofiarom represji komunistycznych w Polsce

Von direktion, 14:08

13:57, kulturzentrum , Prezes Rady Ministrów
Link

Mittwoch, 11. Oktober 2006

o pomoc Prezesa Rady Ministrów, która umozliwi utworzenie przez Wojewode Slaskiego Funduszu Zadoscuczynienia

Von direktion, 15:20

 

Polnisches Kulturzentrum e.V.    Stefan Kosiewski - Postfach 800 626 - 65906 Frankfurt am Main

                               Frankfurt, 11.10.2006

Prezes Rady Ministrów Rzeczypospolitej Polskiej
Pan Prof. Jarosław Kaczyński

Al. Ujazdowskie 1/3
00-583 Warszawa

Szanowny Panie Premierze,

na mocy Zarządzenia Prezesa Rady Ministrów nr 106 z dnia 5 lipca 2006 r.  z ogólnej rezerwy budżetowej przekazane zostały środki pieniężne, które umożliwiły sfinansowanie w województwie mazowieckim Funduszu Czerwiec 1976.

Zadośćuczynienia za krzywdy wyrządzone w okresie PRL-u przez nieludzki reżim komunistyczny oczekują ofiary tych represji w całej Polsce. Wypowiadam się w imieniu swoim oraz w imieniu tych Osób, które znam z działalności na rzecz wolnej i demokratycznej Polski.

Proszę o przekazanie w drodze  Zarządzenia Prezesa Rady Ministrów środków pieniężnych, które umożliwią utworzenie przez Wojewodę Sląskiego  Funduszu Zadośćuczynienia w Katowicach.

Nie powinno bowiem być tak, aby rodziny górników, którzy oddali za Polskę życie, miały oddawać do sądu państwo polskie.  Nie powinien też w sądach dochodzić sprawiedliwości Kazimierz Switoń, założyciel pierwszych w PRL-u wolnych związków zawodowych, który zachęcił swoim przykładem do aktywnej działalności antykomunistycznej Polaków takich jak  ja, którzy też mogliby wystawić Ojczyźnie Rachunki Krzywd.   
http://ipn.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?37280

Nie godzi się chyba jednak, aby Polak miał dochodzić sprawiedliwości od własnej Ojczyzny na zasugerowanej mi  przez Sląski Urząd Wojewódzki drodze sądowej.
http://arbeit.blox.pl/2005/12/25042005-Slaski-Urzad-Wojewodzki-odsyla-akta.html

Wobec powyższego wnoszę jak wcześniej.

Z wyrazami szacunku.

mgr Stefan Kosiewski

Prezes Polskiego Ośrodka Kultury we Frankfurcie

http://kulturzentrum.w.interia.pl
http://www.bloglines.com/blog/sowa
http://sowa.beeplog.de

http://www.bloglines.com/blog/sowa?id=29  
http://de.groups.yahoo.com/group/kulturzentrum/message/825

15:06, kulturzentrum , Prezes Rady Ministrów
Link  

http://arbeit.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?268336

[Kommentare (0) | Permalink]


Sonntag, 14. Januar 2007

Nie ma naszej zgody na niemoralne, antypolskie i antychrzescijanskie manifestacje falszywej jednosci z agentami Zla

Von direktion, 18:24

Stefan Kosiewski i Andrzej Kaczorowski

Konsul Generalny Rzeczypospolitej Polskiej w Kolonii
Pan Andrzej Kaczorowski
Szanowny Panie Konsulu,
 
zanim formalnie odpowiem na przysłane mi w Pana imieniu zaproszenie do udziału w Noworocznym Spotkaniu Polonijnym 26 stycznia 2007 roku w siedzibie Konsulatu Generalnego RP w Kolonii, muszę z przykrością wspomnieć, że nie otrzymaliśmy jeszcze potwierdzenia przyjęcia przez Pana do wiadomości naszego pisma z 16.11.2006 ,  w którym za pośrednictwem Pana Konsula pragnęliśmy podziękować Prezesowi  IPN-u za wyrażoną dobrą wolę i zgłosić gotowość Polskiego Ośrodka Kultury do udziału w pracach na rzecz lustracji Polonii w Niemczech.
 
Nie możemy łamać się opłatkiem z ludźmi, którzy nie chcą podzielić się z nami prawdą o swojej agenturalnej przeszłości.  Prawdą bolesną, którą z przykrością należy jednak nazwać po imieniu: bardzo wielu tych tzw. działaczy polonijnych było oficerami albo współpracownikami oficerów tajnych służb specjalnych: Służby Bezpieczeństwa, WSI, Mossadu, KGB.  Działali oni,  i działają wciąż jeszcze, przeciwko Polsce i Polonii, na szkodę interesu narodowego Polaków.  Wielu z nich nosi sutanny Kościoła Katolickiego i spowiada Polaków, udziela nam rozgrzeszenia. Mamy prawo do poznania prawdy o haniebnej przeszłości tych ludzi, a oni mają prawo do poszukania sobie jeszcze w życiu innego zajęcia.
 
Dzisiaj Papież nasz, Benedykt XVI powiedział do Polaków po polsku "Pozdrawiam serdecznie Polaków. Dzisiaj modlimy się za emigrantów i uchodźców. We Mszy świętej wspominamy cud Jezusa w Kanie Galilejskiej i polecenie Matki Bożej: »Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie«. Niech Jej słowa będą zachętą dla rodzin emigrantów, uchodźców i dla nas wszystkich, zwłaszcza w trudnych chwilach życia, gdy szukamy prawdy i Bożej pomocy. Niech Bóg wam błogosławi".
 
Od 25 lat jestem polskim emigrantem politycznym w Niemczech, posiadam też zaświadczenie z IPN-u potwierdzające, że byłem osobą poszkodowaną w PRL-u przez komunistyczny aparat represji. Kierowane przez mnie organizacje polonijne w Niemczech nie otrzymują od lat żadnego wsparcia ze strony państwa polskiego. 
 
Rząd Rzeczypospolitej Polskiej popiera bowiem wciąż jeszcze przeciwników lustracji Polonii w Niemczech, a  Senat Rzeczypospolitej Polskiej udziela tym ludziom finansowego wsparcia, m.in. za pomocą stowarzyszenia "Wspólnota Polska", kierowanego przez współpracownika generała Kiszczaka z okresu tajnych rozmów w Magdalence.
 
Mowa tu o osobach, które przed wyjazdem na stałe z Polski zadeklarowały jednoznacznie oraz udokumentowały władzom polskim i niemieckim  swoją bezsporną przynależność do narodu niemieckiego lub żydowskiego, zaś po osiedleniu się w Niemczech przeniknęły do istniejących już struktur organizacji polonijnych, bądź też założyły nowe struktury, takie jak  nieformalne sprzysiężenie kilku osób, zawiązane na tajnym posiedzeniu w Ambasadzie RP na żądanie byłego ambasadora Byrta, używające nazwy: Konwent Organizacji Polskich, czy też Organizacji Polonijnych w Niemczech.  Dr. Andrzej Byrt przyznał się w złożonym oświadczeniu lustracyjnym do współpracy z wywiadem gospodarczym PRL.   Pora zakończyć wspieranie i finansowanie z Polski siatki agentów, współpracowników byłego ambasadora Byrta, którzy jak Zbigniew Kostecki, podający się za Polaka i prezesa, lub wiceprezesa tegoż sprzysiężenia, używający w Niemczech bezprawnie tytułu "doktor", deklaruje się jako zdecydowany przeciwnik lustracji i zapytuje wręcz, w wywiadzie udzielonym "Zyciu Warszawy" : dlaczego my mamy narażać nasze środowiska na dodatkowe wstrząsy?
 
Zbigniew Kostecki był w latach siedemdziesiątych działaczem komunistycznego Związku Polaków "Zgoda" w RFN, dlatego też łatwo przychodzi mu na język  stwierdznie: My zostaliśmy z ręką w nocniku historii i teraz musimy z tym żyć, bo Polonii potrzebna jest dziś ponad wszystko jedność i zgoda.
Bogu dzięki, że Polacy i katolicy w Niemczech wychowani są wedug innych wzorów i norm moralnych, niż plemię żmijowe Szatana. Nie możemy być zmuszani do łamania się opłatkiem na Spotkaniach Noworocznych z osobami, które dla pomieszania dobrego i złego wynoszą ponad wszystko swoją rękę unurzaną w nocniku jedności i zgody. Nie ma naszej zgody na niemoralne, antypolskie i antychrześcijańskie manifestacje fałszywej jedności z agentami Zła.  
 
Niech słowa Zastępcy Chrystusa będą nam drogowskazem: z pomocą Bożą napełnijmy dzbany prawdą.
 
Z noworocznym: Szczęść Boże.
 
Stefan Kosiewski
 
Frankfurt nad Menem, 14 stycznia 2007
http://www.bloglines.com/blog/sowa?id=36

[Kommentare (0) | Permalink]


Kostenloses Blog bei Beeplog.de

Die auf Weblogs sichtbaren Daten und Inhalte stammen von
Privatpersonen. Beepworld ist hierfür nicht verantwortlich.