Du befindest dich in der Kategorie: Politik - Standpunkt - OPINIE

Sonntag, 21. Januar 2007

hierarchia daje dowód na to, ze wsrod niej brakuje ludzi o poczuciu godnosci i honoru

Von direktion, 19:03

  http://de.groups.yahoo.com/group/kulturzentrum_/message/805. ks. prof. Walerian Slomka: Osaczyli, zaszczuli, moralnie i spolecznie zamordowaliSzanowny Panie Krzysztofie
Przysyła mi Pan artykuły broniące abpa Wielgusa - arcyesbeka choć zna Pan moją wypowiedź publiczną: .>to co Wielgus czynił do 1989 r było skurwisyństwem, a to co czyni ostatnio jest przeskurwisyństwem<
W jakim celu pan to robi?
Może w udzieleniu mi odpowiedzi właściwej Panu pomogę przedstawieniem sprawy po mojemu:


-- awangardę sił jakie miały oszukać Polaków w sposób w jaki nie udało się to nikomu od chwili przyjęcia chrztu stanowili żydołacy, którzy nigdy nie będąc członkami PZPR mieli zagwarantowane uczestnictwo w elitach władzy jako nacyjnie pewni, stanowili żydołacy powywalani z PZPR w wyniku walk frakcyjnych żydołaków z żydołakami o władzę nad Polską i Polakami, a także żydołacy wycofani z PZPR taktycznie
-- z chwilą kiedy to oszustwo się uskuteczniło ta właśnie awangarda w ramach przepoczwarzania się i ostatecznego wyniszczenia >chamów< ( dla >żydów< byli chamami Polacy w PZPR) zaczęła wręcz po zwierzęcemu atakować >komunę< ale najbardziej właśnie porządnych ludzi , członków PZPR , mogących jako Polacy zaszkodzić żydołactwu. Ogłupili Polaków propagandą jaka kazała Polakom zapomnieć takiej przynależności wszystkim guru żydołactwa opanowującego Polskę, wszystkim KORowcom. W tej propagandzie wykorzystano sutannowe i habitowe sługi Kościoła o żydołackim pochodzeniu, zniewolonych, złamanych, dewiantów i ludzi małych , pazernych na władzę , pieniądze i inne profity. To takie habitowe i sutannowe fajfusy SB/WSW zaczęli obrzucać porządnych ludzi , b. członków PZPR , oficerów LWP, Milicji epitetami jakie są znane Polakom z racji uporczywego powtarzania, mnie nazwała taka sutannowa poSBecka sierota >czerwonym pułkownikiem< , inna taka sierota miała czelność powiedzieć : > Makowiecki był komuchem i pozostał komuchem<.
-- polska hierarchia kościelna wykazała w tym czasie skrajny debilizm. Sami będąc umoczeni jak dzisiaj tłumaczą z przymusu, krzyku i gwałtu powinni się zastanowić czy powody wstępowania do PZPR nie były określonym przymusem i gwałtem. Polska hierarchia kościelna powinna właśnie wtedy skorzystać z rad takich ludzi jak ja, którzy mieli odwagę mówić wprost do czego Kościół jest wykorzystywany, kogo to żydołacy wyniszczyli, wyniszczają, na kogo to napuszczają sutannowo-habitową agenturę. Polska hierarchia powinna już wtedy na starcie tego po stokroć bardziej załganego niż był żydołakokomunizm, systemu żydołakokomunomasonofałszywieklerykalnego, zacząć głosić prawdę o przyczynach dennego, moralnego upadku 1/3 stanu sług i moralnych rozterek następnej 1/3 stanu sług, złamani , upodleni powinni już wtedy odkrywać personalia swoich gnębicieli , a nade wszystko hierarchia powinna hamować ataki na porządnych Polaków, powinna w kolejnych wyborach wynosić takich bez względu na przynależność, a nie wynosić żydołackie gnidy, żydołakomdupę liżące super gnidy, defraudantów i złodziei, zboczeńców pokulowskich itp.
-- ataki na b. członków PZPR , śmiem dzisiaj twierdzić, że w masie PZPR stanowiących większy procent ludzi porządnych niż stanowili wtedy porządni słudzy Kościoła w swojej masie, spowodowały to, że wielu naprawdę porządnych ludzi udało się na tzw wewnętrzną emigrację, wielu zupełnie niepotrzebnie wpadło w ramiona przecież też żażydołaczonych parti lewicujących, a Ci ludzie mogli być wykorzystani zupełnie inaczej.
Mam wielu Przyjaciół , którzy spełniali wszelkie nakazy Kościoła przy zagrożeniu, którzy mieli szczere chęci podobnie jak ja pozbywać się garba przynależności do PZPR przez pełne zaangażowanie się w Kościele, ale pod wpływem takiej perfidnej nagonki ze strony żydołaków w życiu publicznym i w Kościele poprostu wybrali spokój. Dzisiaj chodzą do kościoła , spełniają to co należy się Panu Bogu, jako ludzie prawi i pracowici są bogaci i stać ich na znaczące ofiary. Dają te ofiary zawsze z myślą , że sa to ofiary dla wiary i Boga, choć dobrze wiedzą, że kłaniający się niziutko klecha (tak nazywam księzy jacy nigdy nie powinni nosić sutanny), zatrzymujący się w kościele dla pogłaskania główki wnuka, za chwilę te pieniądze przepuści nawet rozpustnie , a o Nich i tak z otaczającą go tłuszczą obłudników będzie mówił : >to są komuchy<, to są >czerwoni oficerowie<.
-- dzisiaj kiedy jedna z żydołackich frakcji , podpierając się taką samą żydołacką frakcją w Kościele podejmuje wojnę wyniszczania >chamów< rekrutujących się ze sług polskiego pochodzenia, inna frakcja żydołaków ogłupia Polaków i wykorzystuje do tego tychże upodlonych >chamów< typu Wielgusa, wykorzystuje jako jego obrońców załgańców, takie sieroty sytannowo - habitowe klerki.
-- jak to perfidnie brzmi kiedy sprzedajne  i zdradzieckie sutannowo habitowe sługi Kościoła tłumaczy się na sto sposobów, pisze się o terrorze , o zakrzykiwaniu i z takich gnid chce się uczynić wzorce, a pomija się zupełnie okoliczności w jakich ludzie stawali się członkami PZPR i dalej tychże się atakuje. SB/WSW nawet jeśli starało się omamić i pozyskać sutannowo-habitowego sługę jakby z powodów ideowych, patriotycznych to pierwsze podejście było prawie zawsze podparte wykorzystaniem dewiacji, miłości uprawianej inaczej, cudzołóztwa lub innego szalbierstwa jak np pęd miernoty do kariery itp. Do przynależności do PZPR nie zmuszano z wykorzystaniem takichże okoliczności. Tak naprawdę można mówić tylko o dokonywaniu wyboru , że pozostanie się w tłumie tych, których zauważą dopiero jak będzie się wiele umieć i ta umiejętność będzie przydatna dla zrealizowania celów jakiegoś partyjnego , najczęściej żydołackiego kacyka czy też, że będzie się w pulii w jaką moga widzieć i dać żyć spokojnie i rozwijać się spokojnie ( co dla większości porządnych ludzi było udręką jakiej nie zaznali ludzie pokroju Wielgusa i co kończyło się takim doświadczeniem jakiego ja sam doznałem).


Panie Krzysztofie
Tym co się dzieje polska hierarchia daje dowód na to, że wśród niej brakuje ludzi o poczuciu godności i honoru, że Kościołem w Polsce kierują obrośli w piórka przy pobłażliwości wywodzącego się z tejże specjalnej wytresowanej przez żydołaków kasty,Papieża  Jana Pawła II, ludzie załgani, łasi na udział przy stole świeckiej, żydołackiej, czarciej czy innej władzy.
To , że w aktualnej sytuacji nie potrafią się Hierarchowie zmobilizować, opanować sytuacji w takim stopniu aby to Oni , aby jeden z Nich jako najważniejszy Hierarcha Polak , zatkał załgany pysk o. Rydzykowi, niby abp birbantowi Głódziowi i innym oraz opanował kościelne media dla służby tylko i wyłacznie Kościołowi, żeby zatkał pyski takim własnie obrońcom tego czego
nie wolno porzadnym ludziom, a tym bardziej porządnym sługom Kościoła , bronić, żeby nie bronić załgańców, a załgańców posyłać do klasztorów, zaświadcza o tym w jakim strasznym upadku jest aktualna Góra Kościoła w Polsce.


Za taką postawę , odkrywanie takich prawd, mnie wycina w sposób podły moderator Wirtualnej Polonii - jak twierdzą moi korespondenci nie tylko >żyd< . Czyni to własnie z inspiracji takich załganych włodarzy mediów jak wymienieni przeze mnie wyżej giganci obłudy i sprzedajności.
Pozdrawiam
ppłk rez. Edward Makowiecki

http://groups-beta.google.com/group/sowa-frankfurt/browse_thread/thread/65fa439b01217a3f?hl=pl

sobota, 20 stycznia 2007
ks. prof. Walerian Słomka: ...gdyż widać, że ta akcja obliczona jest na dalsze kompromitowanie Kościoła

 ...czuję się w obowiązku zabrać głos, gdyż widać, że ta akcja obliczona jest na dalsze kompromitowanie Kościoła, który w heroiczny sposób obronił własną tożsamość i tożsamość Narodu Polskiego w czasie zbrodniczych zamachów na nią pod władztwem "imperium zła", jakim był komunizm i jego działania.

Rażącym nadużyciem było i jest w oskarżaniu ks. abp. prof. dr. hab. Stanisława Wielgusa stwierdzenie, że to ks. abp Stanisław Wielgus podjął współpracę z SB i wywiadem. Gdyby nawet taka współpraca była faktem, to podejmowałby ją nie ks. abp Stanisław Wielgus, ale ks. Stanisław Wielgus.

Podobnym nadużyciem było i jest oskarżanie ks. abp. Stanisława Wielgusa o kłamstwo przez wykazywanie różnicy stwierdzeń w jego wypowiedziach i oświadczeniach. Jest prawdą, że osaczony i zaszczuty ks. abp Stanisław Wielgus różnicował swe stwierdzenia, stając przed bezprawnym sądem lustracyjnym mediów. Ale jego oskarżyciele nie potrafili już odróżnić tego, co podczas wnikliwej interpretacji tych wypowiedzi odróżnia kłamstwo materialne - przedmiotowe, od kłamstwa formalnego - podmiotowego. Otóż taka wnikliwa interpretacja wszystkich wypowiedzi ks. abp. Stanisława Wielgusa pozwala stwierdzić, że w sensie formalnym - podmiotowym, nie dopuścił się on kłamstwa, natomiast w sensie materialnym - przedmiotowym, rozminął się z prawdą, jak sam zresztą stwierdził. Dla potwierdzenia tego można odwołać się jeszcze do zasady restrictio mentalis [...].

Z bólem i współczuciem patrzyłem szczególnie na aroganckie oskarżenia serwowane przez Tomasza Terlikowskiego. Zapomniał, co w czasie pielgrzymki do naszej Ojczyzny powiedział Ojciec Święty Benedykt XVI - właśnie w odniesieniu do takich przypadków, jakim jest kazus ks. abp. Stanisława Wielgusa. Panie Redaktorze Terlikowski! Naprawdę Pan nie ma wiedzy na temat wyzwań, przed jakimi musiało stawać pokolenie poddane komunizmowi, i wyzwań obecnego czasu. Warto się dokształcić. Jeśli porównuje Pan wyzwania natury erotycznej do wyzwań stawiania człowieka poza wszelkim prawem, jak to było pod władaniem komunizmu, to Pan niczego nie rozumie. Ja przytoczę tylko jeden epizod z mojego życiorysu. Jeśli Pan chce więcej, jest teczka w IPN, choć tylko fragmentarycznych dokumentów (mam status pokrzywdzonego).


Otóż ten epizod miał miejsce w grudniu 1970 roku. Wysłuchawszy w radiu wiadomości o podwyżkach cen, udałem się do stołówki akademickiej KUL na obiad. W czasie obiadu obok mnie jedli jeszcze trzej panowie. Wymienialiśmy uwagi. Ja powiedziałem, że ta podwyżka zrodzi bunt ludzi ciężkiej pracy. Wieczorem otrzymałem telefon z Komendy Wojewódzkiej MO w Lublinie, że natychmiast mam się tam stawić. Powiedziałem, że telefoniczne wezwanie mnie nie wiąże. Odpowiedziano mi, że jeśli się nie stawię, zostanę zabrany. Udałem się tam. Zawiadomiono kogoś, wysłano mnie do odpowiedniej instancji służb specjalnych. Gdy wszedłem, przedstawiciel władzy krzyknął: "Jeszcze jedno słowo przeciw socjalistycznej władzy i ksiądz z tych lochów nie wyjdzie" - chyba były tam jakieś podziemia. Skonsternowany zapytałem, o co chodzi. Krzykliwa odpowiedź: "Nie mamy czasu, a ponadto obcy wywiad zwraca nam uwagę, kogo my wypuszczamy za granicę". Odpowiedziałem: "To zbyt poważny zarzut. To musimy wyjaśnić". "Nie dziś, nie mamy czasu! Proszę wyjść i ani słowa!". Po powrocie do domu włączyłem telewizor i usłyszałem o wydarzeniach gdańskich - zrozumiałem, w czym rzecz, ale po uspokojeniu się sytuacji zażądałem wyjaśnienia postawionych mi zarzutów. Czy Pan, Panie Terlikowski, to rozumie? To tylko jeden epizod. Ja wiele ucierpiałem od tego "imperium zła" - mam status pokrzywdzonego, ale muszę Panu wyznać, że jeśli musiałbym rzucić kamień na ks. abp. Stanisława Wielgusa[...]

http://de.groups.yahoo.com/group/kulturzentrum_/message/805

  

[Kommentare (0) | Permalink]


Kostenloses Blog bei Beeplog.de

Die auf Weblogs sichtbaren Daten und Inhalte stammen von
Privatpersonen. Beepworld ist hierfür nicht verantwortlich.