Oswiata Polonijna w RFN - Polnische Bildung in Deutschland - Ksztaltowanie sie elit polonijnych
BIALA RAWSKA w Europie, na Mazowszu
Prof. Maciej Łukaszczyk, Stefan Kosiewski, Burmistrz Jerzy Kartus
tu została pochowana Konstancja Gładkowska, cmentarz parafialny Biała Rawska
http://kulturalny.blox.pl/2006/02/Goethejahr-powiat-Lucki-Kazikomu-Lindsberg-101044.html
14:48, kultur , Biała Rawska w Europie, na Mazowszu
Link Skomentuj (1) »
Donnerstag, 22. Juni 2006
O ksiazkach, agentach, zasypanej prawdzie i Kosciele wychowawcy Narodów
Prezydent Kaczyński zainteresował się nazwiskami kapusiów Służby Bezpieczeństwa w Archidiecezji Stanisława kardynała Dziwisza, więc mu ks. Isakowicz-Zaleski powiedział te nazwiska, co wiedział.
Teraz Prezydent może zrobić użytek z posiadanej wiedzy, odpowiedzieć np. na apel Metropolity złożony na Krakowskim Rynku, gdzie w Boże Ciało ludu gromada, a kiedyś Kościuszko tam przysięgę składał.
Apel o dochodzenie do całej prawdy, który nie jest jest zabiegiem, by od niej uciekać. Apel biskupa Kościoła Katolickiego, który jest wyrazem troski o to, by nie pozwolić zwyciężyć półprawdom, które z miłością nie mają nic wspólnego. http://diecezja.pl/index.php?page=bozecialo2006
Półprawdy zasypane zostały w stodole, bo taka była decyzja Prokuratora Generalnego Profesora Kaczyńskiego, żeby nie zranić uczuć religijnych jakiegoś żyda albo i nawet rabina. Skorzystało na tym jak zwykle spore grono uczonych; powstały prace naukowe, opracowania, referaty. Były konferencje, jest pokłosie, coś przełożono na języki obce.
Edmund Dmitrów, Paweł Machcewicz, Tomasz Szarota: Der Beginn der Vernichtung. Zum Mord an den Juden in Jedwabne und Umgebung im Jahre 1941. Neue Forschungsergebnisse polnischer Historiker. Aus dem Polnischen von Beate Kosmala. Publikacja wydana przy pomocy finansowej Ministerstwa Spraw Zagranicznych RFN oraz Instytutu Pamięci Narodowej z Warszawy w wydawnictwie Fibre w Osnabrück 2004 roku.
Książka o 260 stronicach, z trzema wstępami czterech osób: Prof. Leon Kieres jako pierwszy, jako druga Frau Dr. Angelica Schwall-Düren, przewodnicząca Zrzeszenia Federalnego Towarzystw Niemiecko-Polskich, które wydało książkę jako 4 tom serii opublikowanej we współpracy z IPN-em i Centrum Badań Antysemityzmu Technicznego Uniwersytetu w Berlinie.
Wstępy są złe, zasypują rzeczywistość treści referatowej niedopuszczalnymi uogólnieniami, które nie mają nic wspólnego z nauką ani prawdą historyczną. Tytuł książki: Początek zagłady. O mordzie na żydach w Jedwabne i okolicy latem 1941 - w zestawieniu z kłamstwami Tomasza Grossa, przywoływanego jako naukowiec we wstępie przewodniczącej Towarzystw Niemiecko-Polskich rzuca oskarżenie na Naród Polski o wykonanie początku zagłady. Pani dr Schwall-Dürren dodaje jeszcze od niechcenia nazwę drugiej miejscowości na Ziemi Łomżyńskiej, gdzie parę dni wcześniej dokonano - według jej wiedzy – podobnego pogromu („wenige Tage vor diesem Verbrechen fand im benachbartem Ort Radziłów ein ähnlicher Pogromm statt”) s.11.
Redakcyjnie opracował książkę Basil Kerski, niegdyś młody pracownik „Tygodnika Powszechnego” w Krakowie, a dziś redaktor naczelny magazynu „Dialog”, pisma towarzystw niemiecko-polskich, które jawnie nawoływało Rząd RFN do zaprzestania realizowania Traktatu o przyjacielskiej współpracy z 17.6.1991 roku między RFN a RP w zakresie wspierania działalności grupy polskiej w Niemczech (nr 57, str. 11-17). http://www.polonia.org/prasdialogkos.htm Gestaltung, czyli złożenie jest dziełem Piotra Mordela, założciela w Berlinie stowarzyszenia i Klubu Polskich Nieudaczników.
W składzie Rady Redakcyjnej magazynu „Dialog” widnieje wciąż nazwisko Kazimierza Wóycickiego, niegdyś dziennikarza życia Warszawy, potem pracownika warszawskiego MSZ, obecnie na posadzie Dyrektora IPN-u w Szczecinie, znany z manifestowanej publicznie niechęci do organizacji mniejszości polskiej w Niemczech.
Zastępowanie sensacją wiedzy o rzeczywistości jest przymiotem prasy brukowej i przypadłością ludzką. Zadaniem zaś ludzi mądrych jest miłowanie prawdy i szukanie jej w bogatej oraz skomplikowanej materii świata. Nie przechodzimy dlatego obojętnie wobec dostrzeżonych faktów, nie wyrażamy zgody na postulowaną powszechnie lustrację księży, także w formie postulowanej przez biskupa Gdańskiego a podjętej przez stowarzyszenie Klubu Inteligencji Katolickiej w Gdańsku.
Oczyszczenie musi być dokonane dla dobra Kościoła, nie może więc odbywać się jako „lustracja księży” wykonywana przez jakieś ciała urzędnicze, komisje IPN-owskie. Oczyszczenie się Kościoła nie jest zadaniem dla urzędników, lecz rzeczą katolików, członków Kościoła – wychowawcy Narodów.
Prywatną zaś swoją niechęć motywuję tu dla potrzeby sensatów tym, że nowy Prezes IPN-u Pan dr hab. Janusz Kurtyka nie odpowiedział na moje zapytanie z 10. 05. 2006 ,wysłane już raz wcześniej, 30.03.2006 r. na adres sekretariat.ipn@ipn.gov.pl , w którym wyrażone zostało życzenie, by zostały ujawnione, na mój prywatny użytek, nazwiska oraz imiona ubeckich kapusiów, którzy donosili na mnie w stanie wojennym. Poza tym Instytut Pamięci Narodowej jest zobowiązany ustawowo do dostarczenia na mój adres kopii teczki z dokumentami, którą pozwolono mi – po kilku latach starań i zabiegów – przejrzeć. http://ipn.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?37279
W aktach IPN-u Katowice jest złożone moje pisemne oświadczenie, że oczekuję ujawnienia kapusiów, czyli potraktowania sprawy, jak ustawa przewiduje.
Inna zaś ustawa przewiduje, że urzędnik w Polsce ma odpowiadać na skierowane do niego pisma w terminie wyrażonym w Kodeksie Postępowania Administracyjnego. W tym miejscu pije się do Pana Kurtyki, a przecież nie dlatego, że nosi nazwisko podobne do tego, co nie chciał go dużo wcześniej używać autor książki „Zaklęte rewiry”.
Stefan Kosiewski
Frankfurt nad Menem, 22 czerwca 2006
Stefan Kosiewski: Zrobić swoje - pokonać przeszłość. Katolicki Tygodnik Społeczny "ŁAD" Nr 10(388) Warszawa 8 marca 1992 23:27, reakcja , 1992 - Niemcy http://ipn.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?153596 Stanowisko Klubu Inteligencji Katolickiej w Gdańsku w sprawie lustracji kapłanów. Czujemy się upoważnieni, jako środowisko inteligencji katolickiej, do zabrania głosu w sprawie lustracji kapłanów. Z jednej strony staramy się zrozumieć działania zwolenników lustracji jak i osób sceptycznych, a z drugiej strony jesteśmy świadomi, że są osoby wrogo nastawione do Kościoła i osób duchownych. W chwili obecnej odnosi się wrażenie, że odkryto nieznaną prawdę, a przecież wiemy, że w historii Polski byli m.in. księża patrioci, że pracownicy SB szantażowali kapłanów np. wstrzymaniem budowy kościoła.

Link Skomentuj »
W naszym przekonaniu lustracja jest potrzebna, ale powinna dotyczyć wszystkich. W pierwszej kolejności osoby zaufania publicznego, jak np. prawnicy, kapłani czy dziennikarze. Ci ostatni szukają sensacji mówiąc o innych, a „belki w swoim oku nie widzą". Mamy żal do mediów, że w pogoni za sensacją słuchają często osób o skrajnych poglądach wypaczając oblicze Kościoła we współczesnym świecie. Apelujemy o relacje rzetelne i pełne prawdy, gdyż tylko w ten sposób nie skrzywdzi się żadnego człowieka. Należy także pamiętać o słowach Metropolity Gdańskiego Ks. Abpa Tadeusza Gocłowskiego: ,JLustracja - tak, ale dobre przeprowadzona. Ubolewam, że kapłani, którzy zostali wciągnięci we współpracę ze służbami specjalnymi w poprzednim systemie, nie okazali pokory. Gdyby przyznali się i zrezygnowali ze stanowisk, nastąpiłoby samooczyszczenie" (Dziennik Bałtycki z 02 czerwca 2006). Słowa te powinny być mottem naszego stosunku do każdej lustracji.
Metropolita Gdański postuluje stworzenie komisji IPN-owskich, w których uczestniczyliby przedstawiciele odpowiednich środowisk, co ucywilizowałoby lustrację i wprowadziłyby ją na tory rzeczywistego kierowania się wartościami chrześcijańskimi i humanitarnymi. Mając to na uwadze, jako Klub Inteligencji Katolickiej kierując się nauką Kościoła i patriotyzmem, wyrażamy gotowość do podjęcia się prac w ramach Komisji IPN-owskich za zgodą Biskupa diecezjalnego.
Za Zarząd Klubu Inteligencji Katolickiej w Gdańsku
PREZES Klubu Inteligencji Katolickiej w Gdańsku
dr Franciszek Makurat
Gdańsk 19 czerwca 2006 r.
----- Original Message ----- From: Roman Pająk Sent: Wednesday, June 21, 2006 10:24 AM Subject: Stanowisko Klubu Inteligencji Katolickiej w Gdańsku w sprawie lustracji kapła¬nów. Stanowisko Klubu Inteligencji Katolickiej w Gdańsku w sprawie lustracji kapłanów.
03:25, kulturzentrum , antypolskie UB w sutannach Kościoła Rzymsko-Katolickiego
Link Skomentuj » http://ipn.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?153596
Dienstag, 20. Juni 2006
bogata Unia dla biednego premiera Marcinkiewicza: mniejszy podatek na zelowanie butów i cerowanie skarpet
Unia załatwi pozytywnie prośbę suwerennego premiera Marcinkiewicza w połowie lipca: będzie mógł sobie wprowadzić w Polsce mniejszy podatek na zelowanie butów i cerowanie skarpet, co powinno się przyczynić do dalszego dynamicznego rozwoju eksportu tych usług do krajów unijnych i sojuszniczych w Północnej Ameryce oraz do podniesienia wskaźnika wzrostu premiera, prezydenta, Kazimierza Kuca oraz całej Rzeszy IV koników polskich niskopiennych w rozgrabionej Rzeczypospolitej obojga narodów.
W marcu tego roku Polska wystąpiła do Komisji Europejskiej z wnioskiem o objęcie obniżoną stawką VAT drobnych usług naprawczych rowerów, butów i wyrobów skórzanych oraz odzieży i wyrobów tekstylnych dla gospodarstw domowych, usług fryzjerskich oraz remontów i napraw prywatnych lokali mieszkalnych, z wyłączeniem materiałów stanowiących znaczącą część wartości dostarczanej usługi - informuje Gazeta Prawna podając za Ministerstwem Finansów, że wprowadzenie obniżonej stawki VAT na drobne naprawy będzie kosztować budżet około 55 mln zł. Trudno oszacować skutki zmiany podatku w przypadku usług fryzjerskich. Licząc je wspólnie z usługami kosmetycznymi, dochody fiskusa z tego tytułu mogą spaść o 120 mln zł.
Dla nie zorientowanych wyjaśnia się, że 120 mln złotych to mniej więcej tyle samo, co 115 mln. zł, które co roku odprowadza do "kiesy" państwowej „POLMOS ŁAŃCUT” S.A. sprzedany 26.07.2002 r. w dobre ręce przez Ministra Skarbu za za cenę 14 mln. zł.
Najwyższa Izba Kontroli w Rzeczypospolitej Polskiej dokonała kontroli prywatyzacji branży spirytusowej wykonanej przez Ministerstwo Skarbu Państwa. NIK opracowała końcowy raport z tych działań. Media docierają do tego raportu i tworzą wiele publikacji oraz audycji. Odpowiadając na pytanie: co konkretnie zrobi PiS, żeby słowo "prywatyzacja" przestało Polakom kojarzyć się ze słowem "złodziejstwo" Jarosław Kaczyński przed wyborami parlamentarnymi 2005 roku fałszował gorzej, niż przy śpiewaniu Hymnu Narodowego, a po wyborach nabrał brudnej wody w usta.
Fałszywym głosem śpiewa też cała żydowska propaganda i diaspora w tzw. katolickich i tzw. narodowych mediach: żyd krajowy Stanisław Michałkiewicz, wiceprezes i główny ideolog skrajnie prokapitalistycznej partii Unia Polityki Realnej straszy Polaków żydami amerykańskimi na falach rozgłośni Radia Maryja, która popełniła i popełnia wciąż zadziwiająco dużo błędów w katechezie i w nauczaniu modlitwy, żeby tego mieli wreszcie nie dostrzec biskup toruński i ojciec prowincjał.
Pan Michalkiewicz jest człowiekiem inteligentnym - dostrzeżono w sieci - więc nasz erudyta „żydowskim” sposobem postanowił się sprzedać – sprzedać się kilkakrotnie… Bo co tam wierszówka, co tam spotkania autorskie, honoraria i tym podobne ! Lepiej zarobić na IDEI !!! Tak, IDEI… Zakładamy więc stronę www.michalkiewicz.pl i ściągamy pieniążki od czytelników. ZA WOLNE SŁOWO ! Oczywiście dobrowolnie, jakżeby nie ! Ale gdzieś w podtekście jest… jak to się mówi – petitem napisane… ja bidny, prześladowany, samotny, nie wykluczone, że piszę z podziemia… służby WSI na moim tropie… idea… i ci okrągło stołowi mnie ścigają…. Niby nie naruszamy Karty Etyki Mediów…. ale smrodzik jest… rozległy…. Powiem wprost – cynik Urban to światłość dziennikarska w porównaniu z Panem Michalkiewiczem !
Cebrzyk biega po wsi, bo może się palić, jeśli nadciągnie holokast industry. Krzykacz nie czuje ognia rumieńców wstydu na własnych policzkach i nie widzi zażenowania Polaków, których ogaca propagandy dymem, żeby niezguła nie musiał tłumaczyć brata niezdary, a wybrańcy nie musieli wyjaśniać wybierającym w Polsce, dlaczego to nie rozlicza się ze złodziejskiej prywatyzacji tych, których prezydent Lech Wałąsa puścił w białych skarpetkach na Ojczyzny łono.
Stefan Kosiewski
Frankfurt nad Menem, 20 czerwca 2006
----- Original Message -----
From: SOWA
|
||||||||||||||
|
||||||||||||||
Stanowisko „POLMOSU ŁAŃCUT” S.A. i jego pracowników
w sprawie nagłośnionej prywatyzacji.
Została zakończona kontrola NIK w zakresie prywatyzacji branży spirytusowej przez Ministerstwo Skarbu Państwa. NIK opracowała końcowy raport z tych działań. Media docierają do tego raportu i tworzą wiele publikacji oraz audycji. Raport dotyczy również „POLMOSU ŁAŃCUT” S.A. Z tego względu załoga tego przedsiębiorstwa pragnie wyjaśnić kilka zagadnień związanych z prywatyzacją Fabryki.
Ministerstwo Skarbu Państwa sprzedało 85% akcji Spółki Firmie CDC LTD z siedzibą w Anquilla, na podstawie umowy sprzedaży z dnia 26.07.2002r., za cenę 14 mln. zł. z jednoczesnym zobowiązaniem się tego inwestora do dokapitalizowania Spółki w kwocie 1,7 mln. USD. Do rokowań w sprawie sprzedaży zgłosiło się kilku inwestorów. Negocjacje w tej sprawie prowadzili przedstawiciele MSP. Spółka nie była stroną w tych rozmowach, dlatego nie odpowiada za podjęte decyzje. Zgodnie ze stanowiskiem MSP została wybrana najlepsza oferta. Należy tutaj dodać, że kondycja ekonomiczna Fabryki była zła, wynikiem czego narastała strata z kilku lat w wysokości kilkudziesięciu mln. zł. Przejście własności na inwestora prywatnego wiązało się równocześnie z przerzuceniem na niego trudności związanych z finansami Spółki. Fiskus nie umorzył zobowiązań podatkowych Fabryki pomimo że wielokrotnie robił to dla innych producentów wyrobów spirytusowych. Dodatkowo wartość przedsiębiorstwa została obniżona przez wydzielenie Ciepłowni, której majątek w kwocie 6 mln zł. został przekazany do MSP.
W okresie od października 2002r. do końca 2003r. kondycja ekonomiczna Fabryki uległa dalszemu pogorszeniu. Wynikało to głównie z braku zaangażowania inwestora CDC w bieżące zarządzanie i braku doinwestowania Spółki. W tym okresie płynność Fabryki drastycznie spadła. W końcówce 2003r. Spółka nie była w stanie regulować zobowiązań wynikających z podatków. Dzięki przychylności Urzędu Celnego w Rzeszowie oraz Podkarpackiego Urzędu Skarbowego zaległości podatkowe zostały rozłożone na raty w dłuższym okresie czasu.
W kwietniu 2004r. zostało podpisane porozumienie trójstronne pomiędzy MSP, CDC Ltd. oraz „Sobieski Dystrybucja” Sp. z o.o. Na podstawie tego porozumienia nowy inwestor „Sobieski Dystrybucja” Sp. z o.o. wszedł w prawa i obowiązki wynikające z umowy sprzedaży akcji. Od tego momentu „POLMOS ŁAŃCUT” S.A. zaczął korzystać z sieci dystrybucji nowego inwestora. Systematycznie wzrastała wielkość sprzedaży. W trzech ostatnich miesiącach ubiegłego roku sprzedaż wyrobów z Łańcuta była czterokrotnie większa od sprzedaży w pierwszych trzech miesiącach.
W 2004r. Spółka dzięki współpracy z nowym inwestorem zapłaciła wszystkie zaległości podatkowe. Trwają prace inwestycyjne w kierunku zamontowania następnych linii rozlewniczych w celu rozwoju produkcji.
Tak wygląda niedaleka przeszłość i sytuacja bieżąca Fabryki. Obecnie wszyscy pracownicy patrzą z wielkim niepokojem na bieżące gierki polityczne, związane z prywatyzacją Spółki. Zachodzi obawa czy inwestor będzie chciał zaangażować środki w dokapitalizowanie Spółki (zakup maszyn), w sytuacji gdy kwestionowane jest jego prawo własności akcji. Do tych gierek wykorzystywane są media, które mają nagłaśniać politycznie wygodne fakty. O sprawach istotnych dla istnienia
i przetrwania przedsiębiorstwa nic się nie mówi. A przecież istnieje potencjalne zagrożenie, że pracę może stracić 200 osób. Niektóre grupy osób, również media, zadają sobie pytania jak postąpić aby unieważnić prywatyzację. Załoga „POLMOS ŁAŃCUT” S.A. proponuje to pytanie sformułować inaczej : jak postąpić aby uratować miejsca pracy, utrzymać produkcję w Fabryce i nie doprowadzić do upadłości Spółki. Jesteśmy przekonani, że odpowiedzi na tak postawione pytanie mogą jedynie przynieść korzyści dla zakładu i również dla Skarbu Państwa. Chcemy przypomnieć, że nasza Spółka w ciągu roku odprowadza do „kiesy” państwowej ok. 115 mln. zł podatku akcyzowego i ok. 26 mln. podatku VAT, do tego należy dodać podatki lokalne związane z majątkiem i nieruchomościami.
Należy sobie jasno powiedzieć, że unieważnienie prywatyzacji z całą pewnością spowoduje upadłość Spółki. A wówczas powyższe kwoty już nie będą wpływać do budżetu Państwa. Dodatkowo powiększy się liczba bezrobotnych na rynku łańcuckim o kolejne 200 osób.
Należy sobie zadać również pytanie czy po unieważnieniu prywatyzacji i powtórnej sprzedaży znajdzie się inwestor, który zapłaci za 85% akcji „POLMOS ŁAŃCUT” S.A. więcej niż 14 mln. zł., oraz zobowiąże się do inwestycji w kwocie 1,7 mln. USD. Wątpimy aby taki inwestor został znaleziony. Zachodzi więc pytanie o sens podejmowanych działań, skoro przy powtórnej sprzedaży można osiągnąć gorsze warunki. Obecnie nasza Fabryka bez wspomagania przez inwestora samodzielnie nie może funkcjonować. Utrata inwestora jest równoznaczna z natychmiastową utratą płynności finansowej Spółki a to z kolei bardzo prosta droga do upadłości.
Wszyscy pracownicy maja nadzieję, że zwycięży zdrowy rozsądek w sprawie „POLMOSU ŁAŃCUT” S.A. a gry i ambicje polityczne zostaną zawieszone dla dobra publicznego i dla dobra załogi tej Spółki. Oddzielmy sprawy ekonomiczne i gospodarcze od polityki. Ciągłe wracanie do przeszłości niczego dobrego nie przyniesie. Apelujemy, skupmy się na bieżącej sytuacji, pozwólmy funkcjonować Fabryce dla dobra publicznego i pracowników.
Podpisały organizacje związkowe
działające przy „POLMOS ŁAŃCUT” S.A.
http://www.polmoslancut.com.pl/nowa/aktual.htm
http://unsinn.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?69998
Sonntag, 18. Juni 2006
Nie ma zgody Polaków na ukrywanie prawdy przez biskupów
Nie ze sznurem do świątynii, ale z orczykiem do kurii biskupiej wchodzi dzisiaj Pan Jezus Chrystus, żeby pogonić z Kościoła Mariackiego bandę złoczyńców, która od kilkunastu lat kasuje za dopuszczanie Katolików i Polaków przed cudowne oblicze Maryii w ołtarzu Wita Stwosza.
Likwidacja Służby Bezpieczeństwa otworzyła w Krakowie nowe możliwości także przed 28 kapusiami w sutannach, którzy nie mogli już dlużej gnębić kapelana Solidarności z Nowej Huty, ks. Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego w nadziei na osiąganie korzyści materialnych.
O 6 tysiącach ludzi pracujących jawnie dla Poczty Polskiej a tajnie dla Służby Bezpieczeństwa mówiło się w Polsce otwarcie za czasów prezydentury Wałęsy. Ci ludzie podsłuchiwali nasze rozmowy telefoniczne, naruszali tajemnicę korespondencji, wyjmowali banknoty i czeki z prywatnych listów, kradli zawartość przesyłanych pocztą paczek. Księża Kościoła Katolickiego nie wspominają, żeby kogoś z tej grupy złoczyńców ruszało sumienie, a tajemnica spowiedzi nie zabrania przecież tzw. syntetyzujących wypowiedzi ogólnych na temat. Czy w IV Rzeczypospolitej, Prawa i Sprawiedliwości, dowiemy się chociaż, co stało się z tymi podwójnymi etatami? Minister Spraw Wewnętrznych Ludwik Dorn nie jest w tej sprawie objęty mocą Kodeksu Prawa Kanonicznego, a Ustawa o dostępie do Informacji Publicznej zobowiązuje chyba do poinformowania obywateli Rzeczypospolitej obojga narodów o tym, czy tajni agenci nadal zbierają na poczcie znaczki ze śliną skinhedów dla kolegów z Laboratorium ABW?
Z myślą o korzyściach materialnych żydzi tańczyli wokół Złotego Cielca, zaś katolicy w Polsce uzyskali po 1989 roku prawo do zakładania firm, organizacji i stowarzyszeń, których działalność gospodarcza nastawiona jest na osiąganie zysku.
Afery związane z osiąganiem zysków przez drukarnie diecezjalne w Katowicach i w Gdańsku powinny jak orczyk zachęcić biskupów we wszystkich diecezjach do przeprowadzenia prawdziwej lustracji laikatu i duchowieństwa, osób prowadzących działalność gospodarczą, tudzież szkoły katolickie, uczelnie - a nie tylko do prześwietlenia przeszłości pracowników i współpracowników toruńskiej rozgłośni Radia Maryja.
Nie wystarczy więc powołanie w czterech polskich diecezjach komisji do przejrzenia akt IPN-u, spuścizny po agentach żydokomunistycznej Służby Bezpieczeństwa. I zapisanie kilku stron papieru mową teologiczną w stylu mowy nauczanej przez niemoralnego Czajkowskiego, profesora Teologii Moralnej Uniwersytetu Stefana Wyszyńskiego, który ukrywal przez żydami swoje pochodzenie i dlatego mógł latami uchodzić za katolickiego przewodniczącego Komisji ds. dialogu z Judaizmem. Nie wystarczy słowo "przepraszam" wypowiedziane przez biskupa, bo to jest przepraszanie za cudze winy, wyświechtana grzeczność, której nikt nie oczekuje i która niczego nie rozwiązuje, nic nie załatwia.
Lustracja w Kościele Katolickim nie może odbywać się z myślą o obronie złoczyńców i po to, żeby nie ujawnić ich szkodliwego i brudnego moralnie, haniebnego dzieła.
Oczyszczenie musi być dokonane dla dobra Kościoła, z myślą o milionach Bogu ducha winnych wiernych, którzy budują i pomnażają swoim wdowim groszem majątek i wielkość Kościoła. Lustracja musi mieć na celu naprawienie wyrządzonych krzywd i szkód. Kolegialne czytanie w polskich diecezjach akt antypolskiej Służby Bezpieczeństwa nie może służyć ukrywaniu wrogów Kościoła, bezbożników, agentów i zdrajców narodu.
Wytrwale Szukać Prawdy mają wierni i kapłani Jezusa Chrystusa, nie zrobi tego za nich ukoronowana dzisiaj w wizerunku Matka Boża Ursynowska Wytrwale Szukająca.
Nie ma zgody Polaków na ukrywanie prawdy przez biskupów, bo Prawda to Jezus Chrystus i jego słowa, które mówią Polakom, co to jest powinność i moralność, a plemię żmijowe bije ta prawda orczykiem po oczach:
Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze obłudnicy! Bo dbacie o czystość zewnętrznej strony kubka i misy, a wewnątrz pełne są ździerstwa i niepowściągliwości. Faryzeuszu ślepy! Oczyść wpierw wnętrze kubka, żeby zewnętrzna jego strona stała się czysta. Mt 23,25-26.
Amen,
Stan Dawid Ligoń
http://galeriapies.blox.pl/2006/06/mafia-w-Kosciele-Mariackim-niezgodnie-z-prawem.html
|
|
|
Czeslaw Szewczuk, ks. Tadeusz Zaleski i Stanislaw Handzlik |
Ks. Zaleski domaga sie ujawnienia prawdy o przeszlosci ksiezy, szczegolnie teraz, gdy toczy sie proces beatyfikacyjny Jana Pawla II. Gazecie powiedzial, ze w sprawie lustracji duchowienstwa wystapil juz jesienia zeszlego roku do arcybiskupa Stanislawa Dziwisza, kiedy otrzymal pierwsze akta w IPN. - Pytalem, co mam robic, ale dostalem tylko enigmatyczna odpowiedz. W nieoficjalnych rozmowach sugerowano mi, abym dal sobie spokoj - powiedzial duchowny.
Krakowska kuria nie chciala wczoraj komentowac jego wystapienia...
http://serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34317,3152518.html
Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski:
...Rzezi w Korosciatynie dokonał oddział UPA, wspierany przez miejscową ludność ukraińską, uzbrojoną w siekiery, kosy, widły i noże; łącznie 600 osób... w nocy z 26 na 27 lutego 1943 r
http://jedwabne.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?146894
|
by kulturzentrum@gazeta.pl on 2006-02-09 |
http://get.rssgenerator.de/?f=164
http://benediktxvi.blox.pl/2006/06/mafia-w-Kosciele-Mariackim-niezgodnie-z-prawem.html
Die auf Weblogs sichtbaren Daten und Inhalte stammen von
Privatpersonen. Beepworld ist hierfür nicht verantwortlich.






























