Blizej Pana Boga, niz biblijnej Ziemi Swietej - o polskiej racji stanu

Drogi Panie Inżynierze,
Premier Kazimierz Marcinkiewicz zapowiedział stworzenie brygady ekspedycyjnej zdolnej do działania za granicą; ...doprowadzimy do pełnego sukcesu naszą misję wojskową w Iraku, przejmiemy dowództwo operacji NATO w Afganistanie w 2007 roku zgodnie z ustaleniami sojuszniczymi. ...Polska będzie nadal aktywnym i solidarnym członkiem Sojuszu Północnoatlantyckiego i europejskich struktur obronnych....
...Obecne wyzwania polityki światowej, takie jak globalizacja, czy terroryzm, narzucają ścisły sojusz pomiędzy Unią Europejską i USA. Jest on podstawowym warunkiem globalnej stabilizacji. Polska może odegrać poważną rolę w tym zbliżeniu – zauważył premier Marcinkiewicz stwierdzając: To wymóg polskiej racji stanu.
Scena polityczna w Polsce nie wyschła jeszcze od łez po tragikomicznych sporach o dziadka Dawidowskiego, który nie wiadomo wreszcie, czy był gdańskim żydem powołanym do Wehrmachtu, czy tylko bratem dziadka jednego z 16-tu kandydatów na kasowe stanowisko w III jeszcze RP?
Odgrzebywanie militariów tudzież anachroniczne grzebanie w papierach czy skierowaniach do logopedy nie zastąpi myślenia politycznego, bo czymże jest owa polska racja stanu, o której dużo trąb trąbi, ale od której mało się przewraca jerychońskich murów przemilczenia.
Jeżeli bowiem przyjąć, że polską racją stanu jest działanie militarne za granicą Polski brygady ekspedycyjnej złożonej z młodych Polaków, zgodnie z ustaleniami sojuszniczymi tak, by Polska miała odegrać poważną rolę w zbliżeniu między USA a Unią Europejską, to czy Polska mieści się - w tym wyexponowanym myśleniu – bardziej w ramach Unii Europejskiej, czy może bardziej między Stanami Zjednoczonymi a Unią Europejską?
Inaczej mówiąc: czy Polska jest takim samym, normalnym i integralnym członkiem NATO oraz Unii Europejskiej - ze swoimi zapisanymi prawami i obowiązkami - jak Niemcy i Francja? Czy może ma być w NATO i w Unii Europejskiej, a także trochę poza Unią Europejską, jak Turcja i Norwegia?
Bo jeśli Polska zawarła traktat, który ją obowiązuje, to w tym traktacie jasno zostały określone warunki funkcjonowania Polski, tegoż traktatu i Unii Europejskiej. Wszystko zaś, co ponadto - jest zwykłym mnożeniem bytów, nieprzemyślanym odczytywaniem skompilowanych tekstów nia na temat.
Wracając zaś do tematu: polskie wojsko i polska racja stanu. Wypada zgodzić się z panem premierem: wysyłani dotychczas z Polski za granicę żołnierze nie byli zdolni do działania za granicą, przynosili tylko Polsce wstyd. Zdolni byli jedynie do fotografowania się z flagą amerykańską przed zdobytym pomnikiem Saddama, a ich oficerowie dawali się zawsze głupio nakrywać z kasowaną gotówką. Bumarowskie czołgi nie potrafiły nawet rozjechać na pył glinianych tabliczek z pismem klinowym sprzed czterech tysięcy lat, zostawiały w piachu ślady dostrzegane gołym okiem przez dziennikarzy z Zachodu.
Militaryzacja polskiej polityki zagranicznej i bezwarunkowe oddawanie jej do dyspozycji interesom strategicznym USA nie ma z pewnością wiele wspólnego z polską racją stanu. Tworzenie brygady ekspedycyjnej i oddawanie jej w Syrii, czy w Iranie pod dowództwo amerykańskich generałów jest tak samo proste (prostoduszne?), jak proste jest zapisywanie się na ochotnika do cudzego wojska, do Legi Cudzoziemskiej na żołdzie francuskim, albo do jednostek na żołdzie Berlina, dziś ale i w czasach archaicznych.
A w Berlinie trzy tzw. partie ludowe (CDU, CSU i SPD) zawarły dopiero co umowę koalicyjną, która właśnie w części dotyczącej polityki zagranicznej budzi bardzo poważne zastrzeżenia lewicowej (DIE LINKE) opozycji. Zwłaszcza zgłaszanie pretensji do realizowania za pomocą militarnych środków rzekomych „niemieckich”, „narodowych”, „żywotnych” czy „strategicznych” interesów. Zamiast do przewidzianej konstytucją RFN obrony kraju, Bundeswehra ma stać się w pierwszym rzędzie instrumentem do „międzynarodowego zapobiegania konfliktom i do interwencji kryzysowych”.
Niemcy nie potrafią zrozumieć, dlaczego partie koalicyjne postanowiły w Berlinie, że współpraca z USA ma być „szczególnie ważna dla dojrzałego stosunku między światem islamskim a Zachodem” oraz dla „zabezpieczenia pokoju i stabilności na Bliskim i środkowym Wschodzie”. W tym właśnie regionie krytyczna obserwacja w stosunku do poczynań rządu USA wydaje się Niemcom szczególnie niezbędna. Czy Polakom więc ma przyjść z łatwością zrozumienie, dlaczego to niby wymogiem polskiej racji stanu ma być tworzenie brygad ekspedycyjnych zdolnych do działania za granicą? W ramach zobowiązań sojuszniczych z USA, a może i z Bundeswerą – do realizowania „narodowych”, „żywotnych”, „strategicznych” czy „niemieckich”interesów?
Zbyt łatwo chyba jednak przychodzi Polakom – jak w expose premiera – wyobrażać sobie polskie wojsko w ramach europejskich struktur obronnych...., których jakoś jeszcze nie ma, bo ...Francuzi i Holendrzy odrzucili przecież projekt Konstytucji dla Unii Europejskiej a razem z nim wszystkie neoliberalne pomysły tzw. strategii europejskiej, które miały prowadzić do budowy sił zbrojnych Unii Europejskiej.
Premier Miller i prezydent Kwaśniewski oddali już raz polskie wojsko pod komendę USA, nie licząc się z prawem międzynarodowym, narodem polskim, ani z polską racją stanu, której bliżej jednak chyba Pana Boga, niż biblijnej Ziemi świętej.
Z szacunkiem, pozdrowieniami
Stefan Kosiewski
Frankfurt nad Menem, 15.11.2005
http://gazeta.blog.de/main/index.php/gazeta/2005/11/15/
----- Original Message -----From: J.Bizoń_BoguchwałaTo: SOWASent: Tuesday, November 15, 2005 12:14 AMSubject: z exposeSzczęść Boże.W załączeniu przesyłam bardzo istotne, a zbywane milczeniem, fragmenty expose premiera K. Marcinkiewicza.I to mamy masowo wspierać w postaci "ruchu przełomu"?Czy ktoś tu kpi, czy o drogę pyta?Serdecznie pozdrawiam.J. Bizoń
http://de.groups.yahoo.com/group/kulturzentrum/message/513
Freitag, 04. November 2005
Tomas Tranströmer,
der bedeutende schwedische Lyriker
Literatur - 30.

zum Buch - do książki
"Mein Leben. Wenn ich diese Worte denke, sehe ich einen Lichtstreifen vor mir. Bei näherer Betrachtung hat der Lichtstreifen die Form eines Kometen, mit Kopf und Schweif"

hier - tu
Moje Życie. Kiedy pomyślę te słowa, widzę przed sobą pasmo światła. Przy bliższej obserwacji przybiera to pasmo światła formę komety, z głową i ogonem
Stefan Kosiewski: TOMAS TRANSTRÖMER
Literatur - 29.

zum Buch - do książki
Niewidzialny, przywołany z wielkiej pamięci
Pojawiasz się tu, żeby opowiedzieć o białym kościele
Miniętym po drodze, znowu zamkniętym
Obrazie wyrzeźbionym w drewnie, świętym
Uśmiechu bezsilnym, jakby mu zdjęto okulary
Samotnym
Wiem o tym, niewidzialny też, może przywołany
Z tego samego źródła, co święta samotność
Twojego wiersza, siła ciążenia
Przygniatająca za dnia w pracy, nocą w łóżku.
Wojna, o której zwykło się myśleć zazwyczaj
W grudniowy wieczór.
26.1.97
Sonntag, 11. September 2005
Andzelika BORYS
Andżelika BORYS łże jak pies, a „FAKT” jest faktem
- Andżelika Borys kłamie w ohydny sposób wypowiadając się o Polakach obecnych na Zjeździe w Wołkowysku: - Większość tych, którzy tam się zebrali , nawet nie mówi po polsku. Polski hymn puścili z magnetofonu, bo nie potrafili go zaśpiewać. http://galeriapies.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?80650
-
„Fakt” jest faktem a przy tym polskojęzyczną gazetą, której daleko jeszcze do poziomu europejskiego brukowca, bo sama sobie napluła w twarz 29.8.2005 na str. 5.gdyż na zakończenie Zjazdu Polaków na Białorusi nie śpiewaliśmy hymnu, lecz piękną, patriotyczną pieśń ( kliknij, posłuchaj)
- Tu fotki: http://by.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?79201
- Przeciwko mnie wykorzystano technologie, których się nie spodziewałem - powiedział Dr Tadeusz Kruczkowski, były Prezes Związku Polaków, obalony przez Andżelikę w artykule opublikowanym 26 sierpnia 2005 w tygodniku Głos znad Niemna http://galeriapies.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?79173
Niniejszym informuje się, że przeciwko sowie także wykorzystywano - w różnych czasach - przeróżne technologiczne dziwactwa przy użyciu przedziwnych ludzi, ale już się niczemu nie dziwimy, i mamy na to dowód w postaci dokumentu wystawionego przez Komendę Miejską Milicji Obywatelskiej w Czeladzi w 1976, czy 1978 roku, MO sama nie wiedziała, co ma http://ipn.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?37280
SOWA zawiesza to pytanie - dla pewności - na jednym z amerykańskich serwerów, jak zapowiedziała w rozmowie telefonicznej 10.9.2005 (do sprawdzenia po bilingach), zaś jeśli nadal będą występowały zakłócenia w komunikacji internetowej, to trzeba będzie sięgnąć po stare środki technologiczne (8 puszek farby drukarskiej, w Czeladzi pod szafą), której do Muzeum Solidarności przecież nie oddamy, bo mogliby to muzeum i sprywatyzować, i założyć jeszcze http://data.blogg.de/6055/images/kosiewski.strajk.jpg
Solidarność 25 lat na zad http://25lat.blox.pl/html
Montag, 24. Januar 2005
Rainer Maria Rilke
Zmęczone usta wszystkie mają
i jasne dusze, zarysu cień.
I ta tęsknota (jak za grzechem)
przechodzi czasem przez ich sen.
Jednakie prawie wszystkie sobie;
w ogrodach Boga milczą zgodnie
jak wiele, wiele interwałów
w jego potędze i melodii.
Tylko gdy skrzydła rozkładają,
są budzącymi taki wiatr
jak gdyby Bóg szedł dalekimi
dłońmi rzeźbiarza pośród kart
przez ciemną księgę prapoczątku.
übertragen von Stefan Kosiewski
aus dem Buch der Bilder.
Samstag, 20. November 2004
komunizm gorszy od hitleryzmu; Lech WALESA
Komunizm musi być osądzony przez Trybunał taki jak Norymberga
Barbara święta o zabitych górnikach pamięta, a nie pamięta Instytut Pamięci Narodowej, że władza komunistów została narzucona narodowi polskiemu siłą.
Prokuratorzy katowickiego oddziału Instytutu Pamięci Narodowej badają, czy przygotowanie, wprowadzenie i kierowanie stanem wojennym było zbrodnią komunistyczną
IPN nie pamięta, że siła, którą w Polsce reprezentują: Jaruzelski, Urban, Kwaśniewski, Miller i Kiszczak jest złem.
Zło narzucono połowie Europy w Jałcie i Poczdamie.
Hitleryzm osądzono w Norymberdze, rozprawiono się z hitlerowskimi złoczyńcami.
Komunistyczni złoczyńcy sprywatyzowali dla siebie własność podbitych narodów. Wykształcili tzw. mechanizmy demokratyczne, które dają im poczucie bezpieczeństwa.
Stan wojenny ma być badany pod względem jego zgodności z prawem kaduka.
Naród polski dosyć już wycierpiał, dosyć zła zaznały od komunistów inne narody. Komunizm musi być osądzony przez Trybunał taki jak Norymberga.
Nie będzie w nim miejsca dla prokuratorów i sędziów wykształconych przez komunistów . Jedna jest tylko droga sprawiedliwego.
Stefan Kosiewski
http://www.mypodcast.com/fsaudio/sowa_20050101_1634-389534.mp3
"...pobierają uposażenia o wiele wyższe niż zwykli emeryci.
Prokurator Kazimierz Z. przez kilkanaście lat po przejściu na emeryturę pracował w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich, w końcu był dyrektorem Zespołu Prawa Karnego. Przed kilku laty przyznano sędziom i prokuratorom nowy status po zakończeniu pracy - "stan spoczynku", w czasie którego zamiast świadczeń emerytalnych pobierają uposażenie..."
Rzeczpospolita 13.11.04 Nr 266
Prawo pracy Prokuratorzy i sędziowie w stanie spoczynku
Kommentare
Prokuratura w Polsce jest jedną z najbardziej zamkniętych instytucji. Wynika to z jej hierarchiczności, upolitycznienia i jakby zmarginalizowania jej roli, co widać było szczególnie za rządów byłego Ministra Sprawiedliwości - sędziego. Ale upolitycznienie tej instytucji to w obecnej Polsce nic nowego...
Tu pełna zgodność ; jest tylko pytanie, czy już...
Subject: Komunizm musi być osądzony przez Trybunał taki jak Norymberga
Tu pełna zgodność ; jest tylko pytanie, czy już pokojowo się da, czy jeszcze będzie trzeba czasu, by zrobić to właściwie: osądzając nie tylko miecz czy rękę oprawców a głowę.
Lech Wałęsa
----- Original Message ----- From: Opozycja Pozaparlamentarna To: Aleksandra Akinco ; Andrzej Chronowski ; Andrzej Zybertowicz Sent: Sunday, November 21, 2004 3:42 AM
Subject: Komunizm musi być osądzony przez Trybunał taki jak Norymberga Od: Lech Wałęsa Do: Opozycja Pozaparlamentarna
Data: 23 listopada 2004 09:50
Pełny osąd komunizmu i przeprowadzenie pełnej lustracji będzie możliwe po zmianach w Rosji, gdy zostana otwarte archiwa KGB. Tam sa wszystkie kopie i niejednokrotnie oryginały teczek. Także p. Lecha Wałesy i innych działaczy.
Die auf Weblogs sichtbaren Daten und Inhalte stammen von
Privatpersonen. Beepworld ist hierfür nicht verantwortlich.




