Du befindest dich in der Kategorie: Politik - Standpunkt - OPINIE

Sonntag, 18. März 2007

dr Leszek Skonka: List otwarty do Prezydenta RP Lecha Kaczynskiego

Von direktion, 10:52

---- Wiadomość Oryginalna ----
Od: Pamieć Narodu
Do: <;>
Data: 16 marca 2007 0:21
Temat: List otwarty do Prezydenta Kaczyńskiego

Listy otwarte przed sierpniem 1980 były formą porozumiewanie się opozycji ze społeczeństwem, choć formalnymi adresatami byli sprawujące wówczas władze PRL. Z reguły nie odpowiadały one na te listy, albo reagowały represjami.

Obecnie cel i forma nie zmieniły się; nadal formalnym, imiennym adresatem jest władza, a faktycznym społeczeństwo.

Wielce Szanowny Panie Prezydencie,

Niech Pan w okresie swojej kadencji załatwi bolące i nabrzmiałe sprawy.

Ludzie pokrzywdzeni przez poprzednie reżimy, wbrew pozorom i wmawianiu przez propagandę, nie pałają nienawiścią i odwetem do swych krzywdzicieli. Faktyczne ofiary nie domagają sie zemsty lecz oczekują przede wszystkim naprawy wyrządzonych im krzywd, choćby w formie satysfakcji moralnej. Natomiast, rzekomo sprawiedliwa i moralna władza od 18 lat nie zrobila nic w tym kierunku i uparcie wmawia społeczeństwu, że pokrzywdzonym chodzi głównie o zemstę i odwet. W zasadzie wiele krzywd można i trzeba było naprawić już 27 lat temu, tuż po zakończeniu sierpniowych strajków , bo była ku po temu sprzyjająca atmosfera polityczna i społeczna. Żądano od rządzących przywrócenia do pracy działaczy opozycji przedsierpniowej, To naprawdę było realne i ówczesna ekipa władzy nie stawiałaby zbyt ostrego sprzeciwu ani utrudnień nie do pokonania. Ludzie zwalniani, a właściwie wyrzuceni z pracy, wyeliminowani z zawodu, zdegradowani społecznie, socjalnie, spodziewali się, że ich postawa będzie doceniona po sierpniu 1980 roku, ale zawiedli się. Urząd Kombatantów i Osób Represjonowanych odmówił im praw kombatanckich. A przecież wiele działaczy opozycji przedsierpniowej świadomie narażało się na prześladowania i represje, Dla niektórych było to wielkie poświecenie, np. musieli zrezygnować z kierowniczych stanowisk, ulubionej pracy, umiłowanego zawodu; kierownicy , dziennikarze, nauczyciele, naukowcy, wojskowi. urzędnicy różnych instytucji i szczebli... Oni po sierpniowych porozumieniach z Rządem nie pchali się do władzy, lecz oczekiwali przywrócenia do pracy i zawodu. Było to w tym czasie możliwe, bo Umowa Sierpniowa z Rządem pozwalała na to. Jedynym człowiekiem w okresie powojennym, który to uczynił po październiku 1956 r.; choć w ograniczonym zakresie, był Władysław Gomułka. Ogłosił szeroką amnestię i rehabilitację represjonowanych, zwolnił z wiezień tysiące niewinnych obywateli, przywrócił do pracy, na te same, albo na wyższe stanowiska wielu represjonowanych w okresie stalinizmu. Ale ludzie, którzy opanowali kierownictwo NSZZ , przekształcili ten związek pracowniczy w partię polityczną i dążyli wyłącznie do zdobycia władzy, a związek potraktowali instrumentalnie. Po osiągnięciu celu, tzn. zdobyciu władzy w kraju ustawili sie przeciw Związkowi i ludziom pracy. Nie mieli, i nadal nie mają zamiaru, naprawić czegokolwiek, a zwłaszcza krzywd, działaczom opozycji przedsierpniowej i posierpniowej.

Ostatnio ekipa PiS spotęgowała dyskusję na temat tzw. lustracji, rozliczeń i dekomunizacji. Inspiratorzy ci preferują rozliczenie aparatu rządzącego w PRL, a świadome przemilczanie win obciążających ekipy rządzące pod szyldem "Solidarności". Uczciwość i sprawiedliwość wymagają, by obiektywnie ocenić błędy i nieprawości obu obozów i okresów . Największą jednak obłudą i hańbą jest świadome pomijanie problemu naprawienia krzywd wyrządzonych w PRL, i po sierpniem 1980 roku, oraz oceniania win ludzi w zależności od obecnie zajmowanego stanowiska, sympatii , przynależności do partii, obozów. Łagodnie traktuje się sprawców zła w sutannach, związanych z obozem rządzącym, a surowiej przeciwników innego obozu. Pomija się świadomie i ostentacyjnie zadanie naprawienia krzywd ofiarom kolejnych reżimów. W ogóle potrzeby naprawienia krzywd inspiratorzy rozliczeń nie dostrzegają lub spychają na drugi plan, uzasadniając, to tym, że najpierw trzeba ukarać winnych; dodajmy tylko niektórych, a później zająć się naprawianiem krzywd. W tej postawie chodzi raczej o propagandę i odsuniecie od jakichkolwiek wpływów społecznych i politycznych, faktycznych lub potencjalnych przeciwników. Zakrawa to wyraźnie na dziką prymitywną zemstę. Ofiary reżimów mniej interesuje to, czy generałowie Jaruzelski, Kiszczak, Siwicki zostaną zdegradowani do stopni szeregowca, czy odbierze się wysokie emerytury byłym dygnitarzom PRL, ale czy i kiedy faktycznym ich ofiarom zostaną naprawione krzywdy; bo większości pokrzywdzonym życia zostało już niewiele. Natomiast inicjowane procesy winnych trwać mogą latami. Komitet Pamięci Ofiar Stalinizmu od 27 lat domaga się ustawicznie, lecz dotychczas bezskutecznie. naprawienia tych zaległych bolesnych krzywd. Zwracał się do Lecha Wałęsy, Aleksandra Kwaśniewskiego, premiera Mazowieckiegoa ostatnio także do Pana Prezydenta. Tylko Aleksander Kwaśniewski na apel odpowiedział, ale skończyło się na słowach. Premier Mazowiecki w ogle nie odpowiedział, mimo, że pod apelem podpisało sie około 10 rodaków kraju i Polonii. W 2005 roku, w czasie kampanii wyborczej, Komitet zwrócił się do kandydatów na Prezydenta RP z apelem o naprawienie zaległych krzywd wyrządzonych przed o po sierpniu 1980. Komitet m.in. pisał o oczekiwaniach od przyszłego Prezydenta RP swego rodzaju autoweryfikacji już w czasie kampanii wyborczej.

"Jedną z takich form weryfikacji powinno być bardzo konsekwentne egzekwowanie zdeklarowania się kandydata w czasie kampanii wyborczej do naprawienia krzywd wyrządzonych w odległej i niedawnej przeszłości najbardziej aktywnym i wartościowym obywatelom. Ma to znaczenie nie tylko moralne, polityczne, społeczne, ale także ważne cele wychowawcze. Ludzie, którzy w przeszłości spełniali uczciwie swoje powinności obywatelskie nie muszą być za to wynagradzani, ale nie powinni być karani i gorzej traktowani od biernych obywateli, jak ma to miejsce do tej pory. W dotychczasowej praktyce bowiem, właśnie ci najaktywniejsi obywatele, są przez kolejne ekipy władzy poniżani, ignorowani, skazywani na nędzną wegetację, na emigrację zewnętrzną lub wewnętrzną, natomiast nagradzane są z reguły jednostki „mierne, bierne ale wierne”. Nieoficjalnie wciąż funkcjonuje zalecana praktyczna i wygodna dla obywateli biernych, proweniencji z PRL, rada – „nie rozrabiaj, nie podskakuj, siedź cicho i przytakuj”. Nawet nie chodzi o nagradzanie, przyznawanie przywilejów, wyrażanie publicznego uznania za aktywność obywatelską, ale o zaprzestanie szykanowania, karania, poniżania, za uczciwe spełnianie obywatelskich powinności, gdyż to, choć nie zawsze intencjonalnie, odstręcza i zniechęca do podejmowania działalności publicznej na rzecz społeczeństwa.

Kandydujący na Urząd Prezydenta RP powinni już przed elekcją ujawnić publicznie swoją postawę wobec skrzywdzonych obywateli, uwiarygodnić się poprzez działanie, a nie tylko zapewnienia werbalnie. Powinni np. zadeklarować powołanie Komitetu Naprawy Krzywd Obywatelskich np. pod przewodnictwem kandydującego na Urząd Prezydenta oraz przedstawić skład osobowy desygnowanego przez niego Komitetu, jego program, metod i form realizacji...”

Komitet proponował nawet program i formy załatwienia tego bolesnego i wstydliwego problemu narodowego pisząc m.in. :

'Mogą być różne formy i sposoby naprawienia zaległych krzywd, bez angażowania etatowego personelu i publicznych środków finansowych np. zindywidualizowane wyrażenie uznania za doznane krzywdy, okazanie publiczne współczucia, ubolewania, zapowiedź poparcia starań o przywrócenie dotyczące utraconych funkcji, stanowisk, stopni wojskowych, naukowych, odznaczeń, uhonorowanie przez desygnowanie do różnych gremiów publicznych, społecznych itd.. Większość pokrzywdzonych jest już w wieku tuż przed, lub emerytalnym i awansowanie ich lub przywrócenie im stopni wojskowych, nadanie tytułów naukowych, wyróżnień honorowych, obywatelskich, nie spowoduje skutków finansowych, zawodowych, ale będzie miało znaczenie symboliczne, będzie formą satysfakcji moralnej i może działać wychowawczo i aktywizująca na społeczeństwo. Należy bowiem pamiętać, że w przeszłości, zarówno w okresie PRL, jak i w Polsce „pookrągłostołowej” wielu obywateli o postawach niekonformistycznych nie mogło awansować społecznie, zawodowo, naukowo, ze względów politycznych i ideologicznych (nomenklatura PZPR, „Solidarności”). O możliwości awansów, karierach zawodowych, wojskowych , naukowych decydowały w PRL władze partyjne. Na uczelniach np. o awansie powyżej doktora w okresie PRL decydowała partia; wstępnie sekretarz komórki POP, a w następnej fazie Komitet Zakładowy/ Uczelniany, Wydział Nauki KW PZPR, Ministerstwo Szkolnictwa Wyższego; a nie kwalifikacje merytoryczne i wartości intelektualne , (vide kierowanie na staże i stypendia zagraniczne ). Niektórzy bezpartyjni najwyżej mogli dobić się do podrzędnego stanowiska, i to tylko jeśli mieli dobre kontakty towarzyskie, koleżeńskie, układy rodzinne z członkami władz partyjnych oraz jednostki serwilistyczne, powiązane z SB, ludzie nijacy, „mierni, bierni ale wierni”. Stąd w marcu 1968 roku pojawiła się dalsza tendencja upartyjnienia nauki poprzez masowe mianowanie na stanowiska docentów i samodzielnych pracowników naukowych, partyjnych nieudaczników, nawet bez stopnia doktora, ale za to z legitymacjami PZPR (tzw. marcowi docenci).

Jest także pewna praktyczna, sprawiedliwa forma umożliwiająca naprawienia lub złagodzenie najbardziej wstydliwych i drastycznych krzywd materialnych wyrządzonych tym ludziom. Otóż Prezes Rady Ministrów ma uprawnienia, by w wyjątkowych i uzasadnionych społecznie przypadkach, przyznawać rentę lub emeryturę specjalną z funduszu ZUS; może ona wynosić do 1800 zł. miesięcznie. (art. 82, ust.1 ustawy z dnia 17.12.1998, o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych + tekst jedn. Dz. U. z 2004 r. Nr 39 poz. 353+).

Ponieważ w przeszłości niektórzy pokrzywdzeni w PRL i III RP przechodzili na rentę lub emeryturę pobierając najniższe uposażenie, ( mieli wieloletnie przerwy w zatrudnieniu i wilcze bilety - Berufverbote), zatrudniani byli na zleceniach, nie mają ciągłości pracy, to ich świadczenia rentowe lub emerytalne, niezależnie od kwalifikacji i stażu, są bardzo niskie ( od 300 do 800 zł). Forma renty lub Emerytury Specjalnej pozwoliłby im względnie godnie żyć, przynajmniej zaopatrywać się systematycznie w podstawowe lekarstwa, niezbędne do przedłużenia życia, ulżenia w cierpieniach, opłacenia czynszu mieszkaniowego, podstawowych świadczeń socjalnych, skromnego wyżywienia.

Z funduszu tego oficjalnie skorzystało już wiele osób, choć często nie te, które na to szczególnie zasługują np. Jacek Kuroń, Janusz Pałubicki, Alicja Grześkowiak, Andrzej Stelmachowski, red. Bolesław Sulik... Jeśli przyznanie takiej formy pomocy Kuroniowi i Pałubickiemu nie wzbudza wątpliwości, to zdziwienie może i powinno wywołać wspomaganie w tej formie Alicji Grześkowiak i Andrzeja Stelmachowskiego. Oboje są profesorami i nadal relatywnie zarabiają nieźle. Jest to więc jawne nadużycie. Podobno dużo osób bezpodstawnie korzysta z tego przywileju ( krewni członków rządu, wyższych urzędników, byłych parlamentarzystów, działaczy partyjnych, różni kolesie, znajomi, przyjaciele). Jednocześnie wielu zasłużonym osobom starającym się o taką formę pomocy, ukaranych za aktywność obywatelską, odmawia się jej. Toteż Kandydaci na Prezydenta powinni w trybie pilnym zwrócić się do Kancelarii Prezesa Rady Ministrów z żądaniem ujawnienia nazwisk osób i podstawę na jakiej w czasie ostatnich 4 lat przyznano taką pomoc oraz nazwiska i rzeczowe motywy odmowy innym.

Ofiary stalinizmy i poststalinizmu miały nadzieję, że Pan Prezydent załatwi pozytywnie ten bolący, wstydliwy i anty wychowawczy problem.

Z poważaniem dr Leszek Skonka – przewodniczący Komitetu Pamięci Ofiar Stalinizmu w Polsce(x)

tell. 0691 830350, fax 071 7809081  e mail stalinism@wp.pl

http://groups.google.de/group/sowa-frankfurt/browse_thread/thread/26b50d435a15d216

Konto: Bank Pocztowy S.A O/Wrocław  Komitet Pamięci Ofiar Stalinizmu Nr 31 1320 1999 2311 6535 2000 0001

(x) Były działacz przedsierpniowej opozycji (ROPCiO), posiada certyfikat IPN “pokrzywdzonego”

http://safari.blox.pl

ogólnopolskie i ogólnonarodowe zjednoczenie ugrupowań pod historyczną nazwą

Kategorie: Wszystkie | Aborcja. Popatrz tylko. | Bohdan Poręba - SN OPN | Bolesław Tejkowski - PWN | Federacja do Walki z Bezprawiem w Polsce | Grzegorz Niedźwiecki - Ruch Obrony Praw Obywatelskich i walki z Korupcją | Ignacy Jan Paderewski | Jan Grudniewski | Jan Pawł II | Janusz Górzyński | Jerzy Tatol | KIK Gdańsk | KPN | Krzysztof Cierpisz | Kworum | Lech Wałęsa | Leszek Skonka | Marek Głogoczowski | Marszałkowski Andrzej - rozwiązane SN OPN | Mirosław Dakowski | Nie dla UE - Dariusz Benedykt Ciesielski | Polski Komitet Narodowy | Polski Komitet Słowiański | Ruch Ludowy na rzecz odzyskania Polski dla Polaków (RLPP) | Stanisław Tymiński | Stefan Kosiewski | Stowarzyszenie "Nasza przyszłość - POLSKA" | Stowarzyszenie SZCZERBIEC | Stronnictwo Narodowe | do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka

Petycja w sprawie Ofiar Stalinizmu, na którą Tadeusz Mazowiécki nie odpowiedział

LIST OTWARTY DO PARLAMENTU POLSKIEGO

Propaganda ekipy rządzącej dopiero po 27 latach postuluje tzw. “dekomunizacje”. Byli działacze obywatelscy - ofiary stalinizmu i PRL bezskutecznie domagali się od 17 lat , naprawienia krzywd i ukarać winnych. Np. Komitet Pamięci Ofiar Stalinizmu nie otrzymał nawet zwykłej odpowiedzi od rządzących na swoją Petycję skierowaną imiennie do ówczesnego premiera Tadeusza Mazowieckiego. Przytaczamy pełny tekst tej Petycji oraz przykłady działań innych organizacji i osób w tej sprawie

PETYCJA OBYWATELSKA DO SEJMU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ –

W październiku br.[1990] kilka osób, z różnych środowisk zwróciło się do Premiera Jarosława Kaczyńskiego, by wykorzystał przysługujące mu uprawnienia i przyznał RENTY lub EMERYTURY SPECJALNE, aktywnym obywatelsko i społecznie działaczom opozycji represjonowanym w PRL i III RP. (X)
Komitet Pamięci Ofiar Stalinizmu domaga się od lat bezskutecznie zadośćuczynienia za wyrządzone krzywdy najbardziej aktywnym, patriotycznym obywatelom, których w okresie PRL nie było wielu. Przytaczamy tekst Petycji i niektórych materiałów wysłanych po 1989 roku do Parlamentu, Rządu PRL i III RP.
Prosimy o ich dołączenie do Listu skierowanego do Premiera Jarosława Kaczyńskiego

Przewodniczący Komitetu Pamięci Ofiar Stalinizmu , b. działacz przedsierpniowej opozycji (ROPCiO i WZZ) Leszek Skonka

BYŁO DWÓCH AGRESORÓW W 1939 r.
10 września 1990 Sejm RP podjął Uchwałę o reparacjach wojennych od RFN. Uważamy, że za zniszczenia, wyrządzone szkody i krzywdy należy się Polakom zadośćuczynienie także od drugiego agresora – Rosji.
12 marca 1990 Komitet Pamięci Ofiar Stalinizmu w Polsce zwrócił się za pośrednictwem premiera Rządu III RP pana Tadeusza Mazowieckiego z Petycją do Sejmu, pod którą zebrał około 10 tys. podpisów, wśród Polaków w kraju i za granicą, domagającą się naprawienia krzywd i szkód wyrządzonych Polsce także przez Związek Radziecki. Pan Premier Mazowiecki, zgodnie z jego polityką „ grubej kreski” zignorował tę petycję, nawet nie odpowiedział na nią..
Po 16 latach Petycja wciąż jest aktualna. Przytaczamy jej tekst:

PETYCJA
Główny Komitet Pamięci Ofiar Stalinizmu w Polsce, zgodnie ze swoimi statutowymi celami i powinnościami obywatelskimi upomina się w imieniu swoich członków, sympatyków i innych pokrzywdzonych przez stalinizm, zwłaszcza tych, którzy sami już nie mogą ubiegać się o zadośćuczynienie, o naprawienie wyrządzonych im krzywd, zrekompensowanie strat i ukaranie winnych zadanych im cierpień.
Uważamy, że najwyższa już pora by te nabrzmiałe, bolesne krzywdy, tłumione i przemilczane przez lata, wreszcie naprawić. Wymaga tego zarówno zwykła ludzka sprawiedliwość, jak i względy społeczno wychowawcze.
Młode pokolenia Polaków powinny nabrać przekonania, że warto i trzeba poświęcać się dla innych, dla kraju, dla Ojczyzny, bo choć nieraz z opóźnieniem, to jednak cierpienia i ofiary poniesione dla ogółu są zawsze dostrzegane, doceniane i nagradzane, a zło wyrządzone społeczeństwu przykładnie ukarane i napiętnowane. Tylko wtedy będzie można wymagać i oczekiwać tak bardzo dziś potrzebnego zaangażowania i ofiarności wszystkich obywateli, a zwłaszcza młodszych pokoleń.
Bez zaangażowanie i aktywności obywatelskiej nie da się naprawić Rzeczypospolitej.
Dlatego postanowiliśmy zwrócić się do Sejmu o podjęcie aktów prawnych, które zapewniałyby naprawienie, w taki sposób i w takim zakresie, w jakim jest to dziś jeszcze możliwe, krzywd wyrządzonych obywatelom polskim przez stalinizm w całym okresie powojennym w Polsce oraz ukaranie winnych tych krzywd, niezależnie od tego, gdzie się obecnie znajdują, jakie zajmują stanowiska, i kto ich ochrania .
Domagamy się też, by Sejm RP wystąpił do Rządu, by podjął działania zmierzające do przyznania odszkodowań za krzywdy i szkody wyrządzone Polakom przez Państwo Radzieckie.
Po wkroczeniu Armii Czerwonej na wschodnie ziemie Polski 17 września 1939 roku Polacy potraktowani zostali przez władze radzieckie - wrogo. Sowieci zachowywali się na tych terenach jak okupanci: grabili, rabowali, pozbawiali ludność polską mienia, domów, mieszkań, warsztatów pracy, ziemi, wysiedlali, wywozili w głąb państwa radzieckiego, więzili, szykanowali, zmuszali do ciężkiej niewolniczej pracy mordowali lub skazywali na powolną śmierć z wycieńczenia, chorób, głodu i mrozu.
Obecne państwo radzieckie, mimo zachodzących w nim zmian, jest kontynuatorem państwa Lenina i Stalina, dlatego powinno wziąć na siebie uregulowanie zaległych długów zaciągniętych wobec Polaków. Tym bardziej, że ZSRR, także po zakończeniu wojny, nadal pośrednio działał na szkodę Narodu polskiego, narzucił Polsce ustrój, obcy rząd, podporządkował kraj swoim imperialnym interesom.
Najpierw jednak trzeba spowodować naprawienie krzywd wyrządzonych w Polsce w okresie powojennym przez władze formalnie polskie.
Zdajemy sobie w pełni sprawę z trudności ekonomiczno-gospodarczych kraju, ale mimo to widzimy możliwości naprawienia doznanych przez ofiary stalinizmu krzywd, także w zakresie rekompensaty materialnej.
Można uzyskać np. środki finansowe na rekompensaty przez konfiskatę majątków ludzi, którzy weszli w ich posiadanie przez nadużywanie stanowisk, powiązania z kolejnymi ekipami władzy lub przez zwykłą kradzież.
Państwo może, i powinno część swojego majątku, także nieruchomości (ziemi, przedsiębiorstw), oddać na fundusz odszkodowań dla ofiar stalinizmu.
Należałoby zwrócić byłym właścicielom zagrabione majątki lub oddać im podobnej wartości obiekty.
Osobom, które poniosły straty w wyniku pozbawienia ich pracy, możliwości wykonywania zawodu, należą się także odszkodowanie materialne i satysfakcja moralna. Należałoby wszystkim pozbawionym pracy i wykonywania zawodu zapewnić powrót do tych samych lub podobnych instytucji i na te same, podobne lub wyższe stanowiska.
Należy zaliczyć okres pozbawienia wolności lub przymusowego pozostawiana bez pracy do stażu zatrudnienia, z tym, że okres przebywania w więzieniu lub śledztwa powinno się liczyć podwójnie.
Natomiast ludziom będącym już na emeryturze, których w przeszłości pozbawiono prawa do pracy i awansu zawodowego, naukowego, z przyczyn politycznych np. oficerów WP, nauczycieli, pracowników nauki itp., należy awansować i to tak wysoko, jakby to nastąpiło, gdyby nie byli dyskryminowani.
Uzasadnione jest zaliczenie do grupy inwalidzkiej osób, które nabyły stałych schorzeń lub kalectwa w czasie pozbawienia ich wolności w okresie śledztwa, przebywaniu w więzienia lub po wyjściu z niego, jeśli było to związane z przebywaniem w więzieniu, obozie, na zsyłce lub w śledztwie.
Ofiarom stalinowskich represji należy wypłacać specjalny dodatek do renty lub emerytury w wysokości do 50% aktualnych średnich krajowych zarobków.
Wielu, bowiem ludzi tej grupy obywateli pobiera bardzo niskie świadczenia emerytalne, gdyż na skutek swojej politycznej działalności byli dyskryminowani zawodowo, zajmowali najniższe stanowiska zawodowe, nie mogli podnosić swoich kwalifikacji fachowych, pomijano ich w awansach, nagrodach, często też pozbawiano pracy. Toteż niektórzy z nich żyją od lat w nędzy.
Konieczne jest publiczne wyrażenie uznania i współczucia ludziom skrzywdzonym przez stalinizm.
Konieczne jest także podjęcie bezwzględnych działań zmierzających do ustalenia winnych zbrodni, przestępstw, nadużyć władzy.
Wymaga tego przede wszystkim szacunek dla ofiar stalinizmu.
Ustaleń winnych nie dokonają jednak żadne instytucje państwowe, a tym bardziej Komisja Badań Zbrodni Hitlerowskich w Polsce. Instytucje te miały kilkadziesiąt lat by sprawy te podjąć, lecz nie uczyniły tego. Toteż nie można mieć do nich zaufania.
Uważamy, że działalności tego rodzaju powinny przewodzić ciała społeczne i ludzie sprawdzeni, godni szacunku.
Główny Komitet Pamięci Ofiar Stalinizmu w Polsce wyraża gotowość uczestniczenia we wszystkich działaniach zmierzających do naprawienia krzywd ofiarom stalinizmu.
Główny Komitet Pamięci Ofiar Stalinizmu występuje z inicjatywą powołania –
Głównej Komisji ds. Odszkodowań dla Ofiar Stalinizmu w Polsce.
Komisji do Badania Zbrodni i Przestępstw Stalinowskich w Polsce.
Utworzenie Funduszu Odszkodowań dla Ofiar Stalinizmu.
Siedzibą tych instytucji mógłby być Wrocław.
Komitet Pamięci Ofiar Stalinizmu w Polsce
Wrocław 12 marca 1990 roku dr Leszek Skonka -

 

22:14, reakcja , Leszek Skonka
Link Skomentuj »

[Kommentare (0) | Permalink]


Freitag, 26. Januar 2007

Stefan Kosiewski: Przeciwko sezonowym zmianom w mówieniu publicznym

Von direktion, 13:49

 Stefan Kosiewski

Stefan Kosiewski: Przeciwko sezonowym zmianom w mówieniu publicznym

Prezentowany ponizej tekst Elzbiety Szczepanskiej wymaga kilku slów wprowadzenia:

Elzbieta Szczepanska jeszcze w pazdzierniku 2006 r. podpisala sie pod opublikowanym w prasie apelem wyrazajacym bezgraniczne poparcie polityczne dla partii braci Kaczynskich. Styl apelu nie odbiegal od pisanych przez Ryszarda Kapuscinskiego w latach piecdziesiatych ubieglego wieku peanów na czesc Pawki Korczagina i Feliksa Dzierzynskiego, siegnijmy po fragment:

"[..].. Prezydent Lech Kaczynski jest naszym prezydentem. Rzad Jaroslawa Kaczynskiego jest naszym rzadem. Premier Jaroslaw Kaczynski jest naszym premierem. Ta Polska jest nasza Polska. Polska, która wraca do swych tradycji historycznych, patriotycznych i umacnia przekonanie, ze duma jest byc Polakiem. Obecne wladze, jak i kierunek zmian, maja nasze calkowite poparcie [...]"

Wyjasnijmy, ze Polsce potrzebne jest ujawnienie nazwisk wszystkich pracowników i wspólpracowników zbrodniczych, antypolskich organizacji, tajnych sluzb takze i dlatego, zeby móc odsiac ziarno od plew. Dopiero tez po dokladnym przyjrzeniu sie podpisom na liscie plac Sluzby Bezpieczenstwa, KGB, Stasi i Mossadu bedzie mozna porównac je z listami nazwisk patriotów pragnacych zaistniec w swiadomosci rzadzacych Polska braci Kaczynskich, czy to dwa miesiace temu, czy obecnie, czy za dwa miesiace.

Patriota takim na podpisanej przez Szczepanska liscie jest i notoryczny posel kato-lewicki,  z glebokiego PRL-u, i wybitny aktywista syjonistyczny, i bojówkarka lewacka.

Pisac wszak mozna, zmieniac poglady i nazwiska, bo zmienil sie swiat na gorsze i nie ma za te rzeczy kary.

Polacy nie zmieniaja pogladów. Ludzie honoru trzymaja sie zasad, bo tak jestesmy uksztaltowani przez pokolenia. Na odstepstwa nie pozwala godnosc i tozsamosc. Inni moga sie zmieniac co dwa miesiace, bo maja np. w sobie zylke do handlu i sporów talmudycznych,

Godnosc nie pozwala Polakom na ukladanie sie ze Zlem, które nie od dwóch miesiecy i nie od ukladów w Magdalence niszczy Naród Polski.  Magdalenka i tzw. okragly stól pozwolily przeciez tylko zaistniec w przestrzeni publicznej zydokomunistycznym mutantom, metastazom Zla.  

http://groups.google.com/group/sowa-frankfurt/browse_thread/thread/e05e36ed1f733613?hl=pl

Elzbieta Szczepanska
[...]                
Mimo, iz wiedzialam, ze obaj bracia Kaczynscy jedli i pili z innymi przy Okraglym Stole, mialam nadzieje, ze rzad bedzie …  
…“popieral  uchwalenie nowej ustawy lustracyjnej i bedzie dazyl do tego, by byla ona realizowana”. (expose 19.07.2006).
Zaufalam mocnym, odwaznym slowom polskiego polityka. Nie ja pierwsza i nie ostatnia. Ilu Polaków klaskalo ¡ krzyczalo “Wieslaw. Wieslaw”, po dojsciu do wladzy W.Gomólki,  ilu odpowiadalo radosnie na gierkowskie “pomozemy”, ilu wreszcie  uwierzylo Lechowi W.?
Impotencja lustracyjna polskich polityków choroba dziedziczna Magdalenki

[...]
Dzisiaj, gdy w Sejmie Rzeczypospolitej Polskiej decyduja sie losy lustracji, a debata sejmowa toczy sie wokól przedstawionego przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej projektu ustawy o zmianie ustawy o ujawnianiu informacji o dokumentach organów bezpieczenstwa panstwa z lat 1944-1990 oraz tresci tych dokumentów przyjetej przez Sejm w dniu 18 pazdziernika 2006, mam postawy sadzic, ze wszyscy dalismy sie nabrac na wyborcze slogany PiS-u, i wszyscy bedziemy swiadkami politycznej lustracyjnej mistyfikacji. Dokladnie przestudiowalam prezydenckie poprawki. Wielokrotnie przeczytalam wszystkie (5) poselskie projekty zmiany tej ustawy; zapoznalam sie ze wszystkimi opiniami ekspertów zalaczonymi do tych projektów, które wplynely do Sejmu w lutym 2006.
Na biezaco zapoznawalam sie ze stenografami z prac Komisji Nadzwyczajnej (NIP), której czlonkowie od 10.03.do 22.09.2006, pracowali nad  ta ustawa. Na biezaco, przez przedstawiciela w Polsce Australijskiej Grupy Lustracyjnej Jadwige Chmielowska, bylam informowana o przebiegu oficjalnych i kuluarowych dyskusji nad ta ustawa, zarówno w Sejmie jak i w Senacie. W oparciu o analize wszystkich zgromadzonych materialów, calkowicie zgadzam sie z opinia historyka Gontarczyka, który stwierdzil, ze gdy przyjmiemy prezydencka nowele, nawet uwzgledniajac poselskie kosmetyczne poprawki, nasz kraj stanie w obliczu lustracyjnej katastrofy.
Viva bolszewia !

[...]
 Elzbieta Szczepanska

http://groups.google.com/group/sowa-frankfurt/browse_thread/thread/b4...

View this on LiveDigital

00:44, lech.walesa1 , tajne sluzby ZLA
Link Skomentuj »
http://gurka.blox.pl

http://gurka.blox.pl/2007/01/Stefan-Kosiewski-Przeciwko-sezozowym-zmianom-w-1.html

18.-19.1.2007, BERLÍN - KONFERENCIA O VYSPORADANI SA S TOTALITNOU MINULOSŤOU

BERLÍN – VELVYSLANECTVÍ ČR – 18. a 19.ledna 2007

 
 
Předkládám veřejnosti informace z berlínské konference o vyrovnání se s totalitní minulostí – srovnání situace v SRN a ČR po roce 1989. (Byl bych příjemně překvapen, pokud česká média podrobně informovala?)
 
 Věnujte prosím potřebný čas k poslechu všeho – velmi poučného. Pan Petr Uhl se dle očekávání nedostavil. Omluvu  jsem nezaregistroval – údajně nechtěl sedět vedle „vraha Mašína“. Nezaregistroval jsem, že by to někomu z dalších účastníků vadilo. Naopak, pan Josef Mašín patřil k nejvyhledávanějším hostům spolu s Milanem Paumerem a Barbarou Masin, jejíž knihu ODKAZ pomalu nestačili ani podepisovat. K dispozici bylo už i její anglické vydání, chystá se i německé. I socioložka Jiřina Šiklová dokázala v kuloárech s Josefem Mašínem vést rozhovor. Tuším, že ona uvedla údaj – na FF UK v Praze 80% studentů neví co je to „konfident“?! Pokud ČT nevysílala rozhovor z Josefem Mašínem, natočený dne 18.1., máte možnost si ho zde celý poslechnout. Vůbec argumentace a postoje Josefa Mašína převyšovaly nad většinou ostatních. Ocenění hodný byl i jeho nadhled, kdy musel sedět s bývalými komunisty za jedním stolem. Mnozí z nich mu nechtěně a nevědomě dokazovali, že je dodnes jejich myšlení tímto totalitním režimem postiženo. Mně na dvakrát v diskuzi položenou otázku kolikže se mezi panelisty a v EU nachází bývalých členů komunistické strany odpovězeno nebylo. Skvěle promluvil 18.1 Dr. Petr Koura – ještě „svobodně“ – 19.1 už byl zaměstnancem MV. Rovněž tak stojí za poslech Dr. Ilko-Sascha Kowalczuk, zejména jeho dlouhá pasáž o „vývozním artiklu“ DDR, krasobruslařce Kateřině Witt. 19.1 pronesl skvělý projev senátor Jaromír Štětina – viz příloha. Na jeho úroveň navázaly projevy Joachima Gaucka a bývalé evropské komisařky Sandry Kalniete – u které, jako jediné, chybí část jejího vystoupení – bohužel jsem měnil baterii v záznamníku. Přeji vám burcující poslech a nezapomenutelné, ke stálé činnosti motivující poučení.
 
 
Jan Šinágl, 22.1.2007
 
- - -
 
Vyrovnání se s totalitní minulostí. Srovnání situace v SRN a v ČR po roce 1989
 
Berlín velvyslanectví ČR – 18-19.1.2007
Čtvrtek 18.1.2007
Pozdrav velvyslance ČR v SRN Dr. Rudolfa Jindráka
http://www.pecina.cz/files/Sinagl/PozdravVelvyslanecRudolf%20Jindrak180107.WMA
 
Úvod zahájení Markus Meckel
http://www.pecina.cz/files/Sinagl/zahajeniMarkusMeckel180107.WMA
 
Prof. Dr. Vilém Prečan - CV
http://www.pecina.cz/files/Sinagl/PrecanCV180107.WMA
 
Prečan – opozice a odpor proti režimu
http://www.pecina.cz/files/Sinagl/VystoupeniPrecan180107.WMA
 
Diskuze
http://www.pecina.cz/files/Sinagl/DiskuzeMeneMluvmeViceKonejme180107.WMA
 
Dr. Petr Koura - CV
http://www.pecina.cz/files/Sinagl/KouraCV180107.WMA
 
Koura – vyrovnání se s totalitní minulostí po roce 1989
http://www.pecina.cz/files/Sinagl/VystoupeniKoura180107.WMA
 
Úvod panelová diskuze – Dr. Jaroslav Šonka – odpůrci režimu po roce 1989 – jejich minulá, současná a budoucí role, jak ji zvládli?
http://www.pecina.cz/files/Sinagl/UvodPaneloveDiskuzeSonka180107.WMA         
 
Panelová diskuze – Birthler, Eppelmann, Mašín, Poppe, Janouch, Šiklová
http://www.pecina.cz/files/Sinagl/Panelova%20DiskuzeJanouchMasinSiklova180107.WMA
 
Diskuze
http://www.pecina.cz/files/Sinagl/DiskuzeBelza180107.WMA
 
Rozhovor ČT s Josefem Mašínem
http://www.pecina.cz/files/Sinagl/RozhovorMasinCT180107.WMA
 
Pátek 20.1.2007
Proces demokratizace a vyrovnávání se s totalitou v oblasti práva
 
Prof. Dr. Klaus Marxen
http://www.pecina.cz/files/Sinagl/TotalitaPravoMarxen190107.WMA
 
Dr. Pavel Žáček
http://www.pecina.cz/files/Sinagl/TotalitaPravoZacek190107.WMA
 
Diskuze
http://www.pecina.cz/files/Sinagl/DiskuzeObcanstviFilipKSCM190107.WMA
 
Úvod Petr Brod – reflexe komunistické minulosti a demokratických změn ve společnosti. Vzdělávání a výzkum jako prevence bagatelizace.
http://www.pecina.cz/files/Sinagl/UvodBrod190107.WMA
 
Prof. Dr. Rainer Eckert
http://www.pecina.cz/files/Sinagl/VystoupeniEckert190107.WMA
 
Dr. Jaroslav Šonka
http://www.pecina.cz/files/Sinagl/VystoupeniSonka190107.WMA
 
Úvod – Jaroslav Šonka – opozice a odpor proti totalitě jako zdroj identity?
http://www.pecina.cz/files/Sinagl/UvodSonka190107.WMA
 
Dr. Ilko-Sascha Kowalczuk CV
http://www.pecina.cz/files/Sinagl/KowalczukCV190107.WMA
 
Kowalczuk – hodnotí mj. i Katarinu Witt
http://www.pecina.cz/files/Sinagl/VystoupeniKowalczuk190107.WMA
 
Jaromír Štětina
http://www.pecina.cz/files/Sinagl/StetinaCVvystoupeni190107.WMA
 
Diskuze – Šiklová a Štětina
http://www.pecina.cz/files/Sinagl/DiskuzeSiklovaStetina190107.WMA
 
Diskuze
http://www.pecina.cz/files/Sinagl/DiskuzePracujmeSmladezi190107.WMA
 
Závěrečná diskuze – bilance vyrovnávání se s totalitní minulostí po roce 1989 – kam směřujeme? Pohled z evropské perspektivy.
http://www.pecina.cz/files/Sinagl/UvodWeichselZaverecnaPanel190107.WMA
 
Sandra Kalniette – bohužel druhá část jejího skvělého vystoupení chybí – výměna baterie v nahrávači
http://www.pecina.cz/files/Sinagl/VystoupeniKalniette190107.WMA
 
Joachim Gauck
http://www.pecina.cz/files/Sinagl/PanelovaDiskuzeGauck190107.WMA
 
Prof. Dr. Wolfgang Knigge
http://www.pecina.cz/files/Sinagl/VystoupeniKnigge190107.WMA
 
Markus Meckel
http://www.pecina.cz/files/Sinagl/VystoupeniMeckel190107.WMA
 
Dr. Jiří Liška
http://www.pecina.cz/files/Sinagl/VystoupeniLiska190107.WMA
 
http://www.pecina.cz/files/Sinagl/PanelovaDiskuzeLiska190107.WMA
 
Petr Brod
http://www.pecina.cz/files/Sinagl/KdejinamBrod190107.WMA
 
Diskuze
http://www.pecina.cz/files/Sinagl/ZaverecnaDiskuzeTGM190107.WMA
 
Ukončení zástupcem velvyslanectví
http://www.pecina.cz/files/Sinagl/UkonceniZastupceVelvyslanectvi190107.WMA
 
 
----- Original Message -----
From: SZCPV
Sent: Friday, January 26, 2007 11:56 AM
Subject: Nove na INDEXE-SZCPV

Nove na INDEXE-MUKL

SZČPV

http://www.szcpv.org/07/konferencia.html

[Kommentare (0) | Permalink]


Sonntag, 21. Januar 2007

hierarchia daje dowód na to, ze wsrod niej brakuje ludzi o poczuciu godnosci i honoru

Von direktion, 19:03

  http://de.groups.yahoo.com/group/kulturzentrum_/message/805. ks. prof. Walerian Slomka: Osaczyli, zaszczuli, moralnie i spolecznie zamordowaliSzanowny Panie Krzysztofie
Przysyła mi Pan artykuły broniące abpa Wielgusa - arcyesbeka choć zna Pan moją wypowiedź publiczną: .>to co Wielgus czynił do 1989 r było skurwisyństwem, a to co czyni ostatnio jest przeskurwisyństwem<
W jakim celu pan to robi?
Może w udzieleniu mi odpowiedzi właściwej Panu pomogę przedstawieniem sprawy po mojemu:


-- awangardę sił jakie miały oszukać Polaków w sposób w jaki nie udało się to nikomu od chwili przyjęcia chrztu stanowili żydołacy, którzy nigdy nie będąc członkami PZPR mieli zagwarantowane uczestnictwo w elitach władzy jako nacyjnie pewni, stanowili żydołacy powywalani z PZPR w wyniku walk frakcyjnych żydołaków z żydołakami o władzę nad Polską i Polakami, a także żydołacy wycofani z PZPR taktycznie
-- z chwilą kiedy to oszustwo się uskuteczniło ta właśnie awangarda w ramach przepoczwarzania się i ostatecznego wyniszczenia >chamów< ( dla >żydów< byli chamami Polacy w PZPR) zaczęła wręcz po zwierzęcemu atakować >komunę< ale najbardziej właśnie porządnych ludzi , członków PZPR , mogących jako Polacy zaszkodzić żydołactwu. Ogłupili Polaków propagandą jaka kazała Polakom zapomnieć takiej przynależności wszystkim guru żydołactwa opanowującego Polskę, wszystkim KORowcom. W tej propagandzie wykorzystano sutannowe i habitowe sługi Kościoła o żydołackim pochodzeniu, zniewolonych, złamanych, dewiantów i ludzi małych , pazernych na władzę , pieniądze i inne profity. To takie habitowe i sutannowe fajfusy SB/WSW zaczęli obrzucać porządnych ludzi , b. członków PZPR , oficerów LWP, Milicji epitetami jakie są znane Polakom z racji uporczywego powtarzania, mnie nazwała taka sutannowa poSBecka sierota >czerwonym pułkownikiem< , inna taka sierota miała czelność powiedzieć : > Makowiecki był komuchem i pozostał komuchem<.
-- polska hierarchia kościelna wykazała w tym czasie skrajny debilizm. Sami będąc umoczeni jak dzisiaj tłumaczą z przymusu, krzyku i gwałtu powinni się zastanowić czy powody wstępowania do PZPR nie były określonym przymusem i gwałtem. Polska hierarchia kościelna powinna właśnie wtedy skorzystać z rad takich ludzi jak ja, którzy mieli odwagę mówić wprost do czego Kościół jest wykorzystywany, kogo to żydołacy wyniszczyli, wyniszczają, na kogo to napuszczają sutannowo-habitową agenturę. Polska hierarchia powinna już wtedy na starcie tego po stokroć bardziej załganego niż był żydołakokomunizm, systemu żydołakokomunomasonofałszywieklerykalnego, zacząć głosić prawdę o przyczynach dennego, moralnego upadku 1/3 stanu sług i moralnych rozterek następnej 1/3 stanu sług, złamani , upodleni powinni już wtedy odkrywać personalia swoich gnębicieli , a nade wszystko hierarchia powinna hamować ataki na porządnych Polaków, powinna w kolejnych wyborach wynosić takich bez względu na przynależność, a nie wynosić żydołackie gnidy, żydołakomdupę liżące super gnidy, defraudantów i złodziei, zboczeńców pokulowskich itp.
-- ataki na b. członków PZPR , śmiem dzisiaj twierdzić, że w masie PZPR stanowiących większy procent ludzi porządnych niż stanowili wtedy porządni słudzy Kościoła w swojej masie, spowodowały to, że wielu naprawdę porządnych ludzi udało się na tzw wewnętrzną emigrację, wielu zupełnie niepotrzebnie wpadło w ramiona przecież też żażydołaczonych parti lewicujących, a Ci ludzie mogli być wykorzystani zupełnie inaczej.
Mam wielu Przyjaciół , którzy spełniali wszelkie nakazy Kościoła przy zagrożeniu, którzy mieli szczere chęci podobnie jak ja pozbywać się garba przynależności do PZPR przez pełne zaangażowanie się w Kościele, ale pod wpływem takiej perfidnej nagonki ze strony żydołaków w życiu publicznym i w Kościele poprostu wybrali spokój. Dzisiaj chodzą do kościoła , spełniają to co należy się Panu Bogu, jako ludzie prawi i pracowici są bogaci i stać ich na znaczące ofiary. Dają te ofiary zawsze z myślą , że sa to ofiary dla wiary i Boga, choć dobrze wiedzą, że kłaniający się niziutko klecha (tak nazywam księzy jacy nigdy nie powinni nosić sutanny), zatrzymujący się w kościele dla pogłaskania główki wnuka, za chwilę te pieniądze przepuści nawet rozpustnie , a o Nich i tak z otaczającą go tłuszczą obłudników będzie mówił : >to są komuchy<, to są >czerwoni oficerowie<.
-- dzisiaj kiedy jedna z żydołackich frakcji , podpierając się taką samą żydołacką frakcją w Kościele podejmuje wojnę wyniszczania >chamów< rekrutujących się ze sług polskiego pochodzenia, inna frakcja żydołaków ogłupia Polaków i wykorzystuje do tego tychże upodlonych >chamów< typu Wielgusa, wykorzystuje jako jego obrońców załgańców, takie sieroty sytannowo - habitowe klerki.
-- jak to perfidnie brzmi kiedy sprzedajne  i zdradzieckie sutannowo habitowe sługi Kościoła tłumaczy się na sto sposobów, pisze się o terrorze , o zakrzykiwaniu i z takich gnid chce się uczynić wzorce, a pomija się zupełnie okoliczności w jakich ludzie stawali się członkami PZPR i dalej tychże się atakuje. SB/WSW nawet jeśli starało się omamić i pozyskać sutannowo-habitowego sługę jakby z powodów ideowych, patriotycznych to pierwsze podejście było prawie zawsze podparte wykorzystaniem dewiacji, miłości uprawianej inaczej, cudzołóztwa lub innego szalbierstwa jak np pęd miernoty do kariery itp. Do przynależności do PZPR nie zmuszano z wykorzystaniem takichże okoliczności. Tak naprawdę można mówić tylko o dokonywaniu wyboru , że pozostanie się w tłumie tych, których zauważą dopiero jak będzie się wiele umieć i ta umiejętność będzie przydatna dla zrealizowania celów jakiegoś partyjnego , najczęściej żydołackiego kacyka czy też, że będzie się w pulii w jaką moga widzieć i dać żyć spokojnie i rozwijać się spokojnie ( co dla większości porządnych ludzi było udręką jakiej nie zaznali ludzie pokroju Wielgusa i co kończyło się takim doświadczeniem jakiego ja sam doznałem).


Panie Krzysztofie
Tym co się dzieje polska hierarchia daje dowód na to, że wśród niej brakuje ludzi o poczuciu godności i honoru, że Kościołem w Polsce kierują obrośli w piórka przy pobłażliwości wywodzącego się z tejże specjalnej wytresowanej przez żydołaków kasty,Papieża  Jana Pawła II, ludzie załgani, łasi na udział przy stole świeckiej, żydołackiej, czarciej czy innej władzy.
To , że w aktualnej sytuacji nie potrafią się Hierarchowie zmobilizować, opanować sytuacji w takim stopniu aby to Oni , aby jeden z Nich jako najważniejszy Hierarcha Polak , zatkał załgany pysk o. Rydzykowi, niby abp birbantowi Głódziowi i innym oraz opanował kościelne media dla służby tylko i wyłacznie Kościołowi, żeby zatkał pyski takim własnie obrońcom tego czego
nie wolno porzadnym ludziom, a tym bardziej porządnym sługom Kościoła , bronić, żeby nie bronić załgańców, a załgańców posyłać do klasztorów, zaświadcza o tym w jakim strasznym upadku jest aktualna Góra Kościoła w Polsce.


Za taką postawę , odkrywanie takich prawd, mnie wycina w sposób podły moderator Wirtualnej Polonii - jak twierdzą moi korespondenci nie tylko >żyd< . Czyni to własnie z inspiracji takich załganych włodarzy mediów jak wymienieni przeze mnie wyżej giganci obłudy i sprzedajności.
Pozdrawiam
ppłk rez. Edward Makowiecki

http://groups-beta.google.com/group/sowa-frankfurt/browse_thread/thread/65fa439b01217a3f?hl=pl

sobota, 20 stycznia 2007
ks. prof. Walerian Słomka: ...gdyż widać, że ta akcja obliczona jest na dalsze kompromitowanie Kościoła

 ...czuję się w obowiązku zabrać głos, gdyż widać, że ta akcja obliczona jest na dalsze kompromitowanie Kościoła, który w heroiczny sposób obronił własną tożsamość i tożsamość Narodu Polskiego w czasie zbrodniczych zamachów na nią pod władztwem "imperium zła", jakim był komunizm i jego działania.

Rażącym nadużyciem było i jest w oskarżaniu ks. abp. prof. dr. hab. Stanisława Wielgusa stwierdzenie, że to ks. abp Stanisław Wielgus podjął współpracę z SB i wywiadem. Gdyby nawet taka współpraca była faktem, to podejmowałby ją nie ks. abp Stanisław Wielgus, ale ks. Stanisław Wielgus.

Podobnym nadużyciem było i jest oskarżanie ks. abp. Stanisława Wielgusa o kłamstwo przez wykazywanie różnicy stwierdzeń w jego wypowiedziach i oświadczeniach. Jest prawdą, że osaczony i zaszczuty ks. abp Stanisław Wielgus różnicował swe stwierdzenia, stając przed bezprawnym sądem lustracyjnym mediów. Ale jego oskarżyciele nie potrafili już odróżnić tego, co podczas wnikliwej interpretacji tych wypowiedzi odróżnia kłamstwo materialne - przedmiotowe, od kłamstwa formalnego - podmiotowego. Otóż taka wnikliwa interpretacja wszystkich wypowiedzi ks. abp. Stanisława Wielgusa pozwala stwierdzić, że w sensie formalnym - podmiotowym, nie dopuścił się on kłamstwa, natomiast w sensie materialnym - przedmiotowym, rozminął się z prawdą, jak sam zresztą stwierdził. Dla potwierdzenia tego można odwołać się jeszcze do zasady restrictio mentalis [...].

Z bólem i współczuciem patrzyłem szczególnie na aroganckie oskarżenia serwowane przez Tomasza Terlikowskiego. Zapomniał, co w czasie pielgrzymki do naszej Ojczyzny powiedział Ojciec Święty Benedykt XVI - właśnie w odniesieniu do takich przypadków, jakim jest kazus ks. abp. Stanisława Wielgusa. Panie Redaktorze Terlikowski! Naprawdę Pan nie ma wiedzy na temat wyzwań, przed jakimi musiało stawać pokolenie poddane komunizmowi, i wyzwań obecnego czasu. Warto się dokształcić. Jeśli porównuje Pan wyzwania natury erotycznej do wyzwań stawiania człowieka poza wszelkim prawem, jak to było pod władaniem komunizmu, to Pan niczego nie rozumie. Ja przytoczę tylko jeden epizod z mojego życiorysu. Jeśli Pan chce więcej, jest teczka w IPN, choć tylko fragmentarycznych dokumentów (mam status pokrzywdzonego).


Otóż ten epizod miał miejsce w grudniu 1970 roku. Wysłuchawszy w radiu wiadomości o podwyżkach cen, udałem się do stołówki akademickiej KUL na obiad. W czasie obiadu obok mnie jedli jeszcze trzej panowie. Wymienialiśmy uwagi. Ja powiedziałem, że ta podwyżka zrodzi bunt ludzi ciężkiej pracy. Wieczorem otrzymałem telefon z Komendy Wojewódzkiej MO w Lublinie, że natychmiast mam się tam stawić. Powiedziałem, że telefoniczne wezwanie mnie nie wiąże. Odpowiedziano mi, że jeśli się nie stawię, zostanę zabrany. Udałem się tam. Zawiadomiono kogoś, wysłano mnie do odpowiedniej instancji służb specjalnych. Gdy wszedłem, przedstawiciel władzy krzyknął: "Jeszcze jedno słowo przeciw socjalistycznej władzy i ksiądz z tych lochów nie wyjdzie" - chyba były tam jakieś podziemia. Skonsternowany zapytałem, o co chodzi. Krzykliwa odpowiedź: "Nie mamy czasu, a ponadto obcy wywiad zwraca nam uwagę, kogo my wypuszczamy za granicę". Odpowiedziałem: "To zbyt poważny zarzut. To musimy wyjaśnić". "Nie dziś, nie mamy czasu! Proszę wyjść i ani słowa!". Po powrocie do domu włączyłem telewizor i usłyszałem o wydarzeniach gdańskich - zrozumiałem, w czym rzecz, ale po uspokojeniu się sytuacji zażądałem wyjaśnienia postawionych mi zarzutów. Czy Pan, Panie Terlikowski, to rozumie? To tylko jeden epizod. Ja wiele ucierpiałem od tego "imperium zła" - mam status pokrzywdzonego, ale muszę Panu wyznać, że jeśli musiałbym rzucić kamień na ks. abp. Stanisława Wielgusa[...]

http://de.groups.yahoo.com/group/kulturzentrum_/message/805

  

[Kommentare (0) | Permalink]


Mittwoch, 17. Januar 2007

w krzewie gorejacym ujrzalem

Von direktion, 06:01

środa, 17 stycznia 2007
Pierwszy na świecie pomnik Papieża Santo Subito Benedykta XVI w Katowicach zamiast braterstwa broni ze sowieckim okupantem !!!

 Przeczytaj komentowany artykuł » 

Piotr Uszok, prezydent Katowic, opowiedział we wtorek o swoich planach na ten rok. Jak zawsze chce remontować i budować... 

http://serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34309,3854589.html

Nasze opinie» Autor: reakcja

http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=760&w=55643599&a=55649911
Data: 17.01.07, 04:54  przenieść pomnik


Rada Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa

Warszawa 30.04.2001

...strona rosyjska wyraziła zgodę na przeniesienie pomnika z Placu Wolności na cmentarz przy ul. T. Kościuszki.

Z poważaniem
Sekretarz Generalny Andrzej Przewoźnik




ipn.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?56916

http://ipn.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?38979

05:24, reakcja , Katowice
Link Skomentuj »
http://benediktxvi.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?310461

[Kommentare (0) | Permalink]


Dienstag, 16. Januar 2007

Kancelaria Prezesa Rady Ministrow w sprawie zadoscuczynienia ofiarom represji komunistycznych w Polsce

Von direktion, 14:08

13:57, kulturzentrum , Prezes Rady Ministrów
Link

Mittwoch, 11. Oktober 2006

o pomoc Prezesa Rady Ministrów, która umozliwi utworzenie przez Wojewode Slaskiego Funduszu Zadoscuczynienia

Von direktion, 15:20

 

Polnisches Kulturzentrum e.V.    Stefan Kosiewski - Postfach 800 626 - 65906 Frankfurt am Main

                               Frankfurt, 11.10.2006

Prezes Rady Ministrów Rzeczypospolitej Polskiej
Pan Prof. Jarosław Kaczyński

Al. Ujazdowskie 1/3
00-583 Warszawa

Szanowny Panie Premierze,

na mocy Zarządzenia Prezesa Rady Ministrów nr 106 z dnia 5 lipca 2006 r.  z ogólnej rezerwy budżetowej przekazane zostały środki pieniężne, które umożliwiły sfinansowanie w województwie mazowieckim Funduszu Czerwiec 1976.

Zadośćuczynienia za krzywdy wyrządzone w okresie PRL-u przez nieludzki reżim komunistyczny oczekują ofiary tych represji w całej Polsce. Wypowiadam się w imieniu swoim oraz w imieniu tych Osób, które znam z działalności na rzecz wolnej i demokratycznej Polski.

Proszę o przekazanie w drodze  Zarządzenia Prezesa Rady Ministrów środków pieniężnych, które umożliwią utworzenie przez Wojewodę Sląskiego  Funduszu Zadośćuczynienia w Katowicach.

Nie powinno bowiem być tak, aby rodziny górników, którzy oddali za Polskę życie, miały oddawać do sądu państwo polskie.  Nie powinien też w sądach dochodzić sprawiedliwości Kazimierz Switoń, założyciel pierwszych w PRL-u wolnych związków zawodowych, który zachęcił swoim przykładem do aktywnej działalności antykomunistycznej Polaków takich jak  ja, którzy też mogliby wystawić Ojczyźnie Rachunki Krzywd.   
http://ipn.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?37280

Nie godzi się chyba jednak, aby Polak miał dochodzić sprawiedliwości od własnej Ojczyzny na zasugerowanej mi  przez Sląski Urząd Wojewódzki drodze sądowej.
http://arbeit.blox.pl/2005/12/25042005-Slaski-Urzad-Wojewodzki-odsyla-akta.html

Wobec powyższego wnoszę jak wcześniej.

Z wyrazami szacunku.

mgr Stefan Kosiewski

Prezes Polskiego Ośrodka Kultury we Frankfurcie

http://kulturzentrum.w.interia.pl
http://www.bloglines.com/blog/sowa
http://sowa.beeplog.de

http://www.bloglines.com/blog/sowa?id=29  
http://de.groups.yahoo.com/group/kulturzentrum/message/825

15:06, kulturzentrum , Prezes Rady Ministrów
Link  

http://arbeit.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?268336

[Kommentare (0) | Permalink]


Kostenloses Blog bei Beeplog.de

Die auf Weblogs sichtbaren Daten und Inhalte stammen von
Privatpersonen. Beepworld ist hierfür nicht verantwortlich.