Du befindest dich in der Kategorie: Politik - Standpunkt - OPINIE

Dienstag, 30. Mai 2006

apostolische Reise nach Polen 28. Mai 2006 Auschwitz - Birkenau

Von direktion, 06:43

http://djottin.blox.pl/2006/05/archaische-arche-noah-archaiczna-zydowska.html

...jako syn narodu niemieckiego – syn tego narodu, nad którym grupa zbrodniarzy zdobyła władzę przez zwodnicze obietnice wielkości, przywrócenia honoru i znaczenia narodowi, roztaczając perspektywy dobrobytu, ale też stosując terror i zastraszenie, by posłużyć się narodem jako narzędziem swojej żądzy zniszczenia i panowania. Tak, nie mogłem tu nie przybyć. 7 czerwca 1979 roku jako Arcybiskup Monachium-Fryzyngi byłem tu wśród wielu biskupów, którzy towarzyszyli Janowi Pawłowi II, słuchali go i modlili się z nim. W 1980 roku powróciłem raz jeszcze na to miejsce zbrodni z delegacją biskupów niemieckich, poruszony ogromem zła i wdzięczny za to, że nad tymi ciemnościami zabłysła gwiazda pojednania. Dlatego też jestem tu dziś: aby prosić o łaskę pojednania – aby prosić przede wszystkim Boga, bo tylko On może otworzyć i oczyścić ludzkie serca; ale również ludzi, którzy tu cierpieli. Modlę się o dar pojednania wszystkich, którzy w tej godzinie naszych dziejów wciąż cierpią pod panowaniem nienawiści i przemocy zrodzonej przez nienawiść....

http://www.vatican.va/holy_father/benedict_xvi/speeches/2006/may/documents/hf_ben-xvi_spe_20060528_auschwitz-birkenau_pl.html

Papst Johannes Paul II. stand hier als Kind des Volkes, das neben dem jüdischen Volk am meisten an diesem Ort und überhaupt im Laufe des Krieges hat leiden müssen: „6 Millionen Polen haben ihr Leben während des Zweiten Weltkriegs verloren, ein Fünftel der Nation“, sagte der Papst damals erinnernd. Er hat hier den Mahnruf zur Achtung der Rechte des Menschen und der Nationen erhoben, den zuvor seine Vorgänger Johannes XXIII. und Paul VI. vor der Welt erhoben hatten, und hat hinzugefügt: „Ich verkündige diese Rechte als Sohn der Nation, die in ihrer entfernten und jüngeren Geschichte vielfältige Qualen durch andere erlitten hat. Ich sage dies nicht, um anzuklagen, sondern um zu erinnern. Ich spreche im Namen aller Nationen, deren Rechte verletzt und vergessen werden…“

...Papst Johannes Paul II. stand hier als Sohn des polnischen Volkes. Ich stehe hier als Sohn des deutschen Volkes, und gerade deshalb muß ich, darf ich wie er sagen: Ich konnte unmöglich nicht hierherkommen. Ich mußte kommen. Es war und ist eine Pflicht der Wahrheit, dem Recht derer gegenüber, die gelitten haben, eine Pflicht vor Gott, als Nachfolger von Johannes Paul II. und als Kind des deutschen Volkes hier zu stehen – als Sohn des Volkes, über das eine Schar von Verbrechern mit lügnerischen Versprechungen, mit der Verheißung der Größe, des Wiedererstehens der Ehre der Nation und ihrer Bedeutung, mit der Verheißung des Wohlergehens und auch mit Terror und Einschüchterung Macht gewonnen hatte, so daß unser Volk zum Instrument ihrer Wut des Zerstörens und des Herrschens gebraucht und mißbraucht werden konnte....

http://www.vatican.va/holy_father/benedict_xvi/speeches/2006/may/documents/hf_ben-xvi_spe_20060528_auschwitz-birkenau_ge.html

W istocie, bezwzględni zbrodniarze, unicestwiając ten naród, zamierzali zabić Boga, który powołał Abrahama, a przemawiając na Górze Synaj, ustanowił zasadnicze kryteria postępowania ludzkości, obowiązujące na wieki. Skoro ten naród, przez sam fakt swojego istnienia stanowi świadectwo Boga, który przemówił do człowieka i wziął go pod swoją opiekę, to trzeba było, aby Bóg umarł, a cała władza spoczęła w rękach ludzi – w rękach tych, którzy uważali się za mocnych i chcieli zawładnąć światem. Wyniszczając Izrael, dokonując Szoah, chcieli w rzeczywistości wyrwać korzenie wiary chrześcijańskiej i zastąpić ją przez siebie stworzoną wiarą w panowanie człowieka – człowieka mocnego.

Jest tu także tablica z napisem w języku polskim. W pierwszej fazie starano się wyeliminować przede wszystkim inteligencję, by w ten sposób zlikwidować naród jako samodzielny podmiot historyczny, aby sprowadzić go, o ile wciąż będzie istniał, do poziomu niewolników. Do szczególnej refleksji pobudza też tablica w języku Sinti i Romów. Również ten lud, wędrujący pośród innych narodów, został skazany na zagładę. W ideologii, w której liczył się tylko zysk wymierny, a wszystko inne, według niej, uważane było za lebensunwertes Leben – życiebezwartościowe, naród ten uważany był za niepotrzebny element historii powszechnej. Jest też tablica w języku rosyjskim, upamiętniająca ogromną liczbę żołnierzy rosyjskich, którzy polegli w walce z reżimem narodowosocjalistycznym. Rodzi się tu równocześnie refleksja nad tragizmem ich misji: wyzwalali narody spod jednej dyktatury, poddawali je nowej dyktaturze – dyktaturze Stalina i ideologii komunistycznej, która narzucała tym narodom swoją władzę.

Deep down, those vicious criminals, by wiping out this people, wanted to kill the God who called Abraham, who spoke on Sinai and laid down principles to serve as a guide for mankind, principles that are eternally valid. If this people, by its very existence, was a witness to the God who spoke to humanity and took us to himself, then that God finally had to die and power had to belong to man alone - to those men, who thought that by force they had made themselves masters of the world. By destroying Israel, by the Shoah, they ultimately wanted to tear up the taproot of the Christian faith and to replace it with a faith of their own invention: faith in the rule of man, the rule of the powerful.

 

Then there is the inscription in Polish. First and foremost they wanted to eliminate the cultural elite, thus erasing the Polish people as an autonomous historical subject and reducing it, to the extent that it continued to exist, to slavery. Another inscription offering a pointed reminder is the one written in the language of the Sinti and Roma people. Here too, the plan was to wipe out a whole people which lives by migrating among other peoples. They were seen as part of the refuse of world history, in an ideology which valued only the empirically useful; everything else, according to this view, was to be written off as lebensunwertes Leben - life unworthy of being lived. There is also the inscription in Russian, which commemorates the tremendous loss of life endured by the Russian soldiers who combated the Nazi reign of terror; but this inscription also reminds us that their mission had a tragic twofold effect: they set the peoples free from one dictatorship, but the same peoples were thereby subjected to a new one, that of Stalin and the Communist system.

  NORYMBERGA II.

komunizm musi być osądzony przez Międzynarodowy Trybunał taki sam jak Norymberga. Polska i Europa mają prawo do poznania prawdy o swojej przeszłości. Komunistyczni złoczyńcy i kaci muszą być nazwani po nazwisku, a czyny ich muszą być osądzone jak przestępstwa zbrodniarzy hitlerowskich, jako zbrodnie przeciwko ludzkości
- Stefan KOSIEWSKI im Januar 2005   http://norymberga.blox.pl
17:07, reakcja , SOWA
Link Skomentuj »
 
Modlę się o dar pojednania wszystkich, którzy w tej godzinie naszych dziejów wciąż cierpią pod panowaniem nienawiści i przemocy zrodzonej przez nienawiść....  Benedikt XVI   Joseph Kardinal Ratzinger
poniedziałek, 29 maja 2006
apostolische Reise nach Polen 28. Mai 2006 Auschwitz - Birkenau

[Kommentare (0) | Permalink]


Sonntag, 28. Mai 2006

spoleczno-intelektualisci napisali apel dla Zastepcy Chrystusa, a jak im juz podpisze, to w tym wlasnie rzecz

Von direktion, 03:59

W niezwyczajnej, kramiarskiej atmosferze tajemnicy przed światem i każdym człowiekiem utrzymywany jest tekst dokumentu przygotowanego do podpisania przez Benedykta XVI  w Oświęcimiu.  Tekst ma dotyczyć wyzwań stojących obecnie przed światem i każdym człowiekiem, a więc powszechnie znanych rzeczy, zaś po Papieżu może go sobie spokojnie podpisać każdy, kto tylko będzie miał na to ochotę. 

Komunikat na temat tekstu tajemnic oświęcimskich, firmowanych nazwiskiem profesora Andrzeja Zolla, opublikowany został w internecie, a przez 3 dni obejrzało go raptem zaledwie 37 (słownie: trzydzieścisiedem) osób. Polacy cieszą się obecnością Zastępcy Chrystusa w naszej Ojczyźnie, a nie podniecają się literą tekstu, który podsuwa  Zastępcy Chrystusa do podpisania jakaś Akademia Oświęcimska, nie posiadająca jeszcze żadnych dokonań, ani rzesz zwolenników, ale już określająca się mianem "ruchu  społeczno-intelektualnego". 

W komunikacie prasowym zapowiadającym memoriał oświęcimski mówi się także o Akademii jako o  międzynarodowym forum współpracy osób i organizacji, którego celem jest upowszechnienie i twórcze rozwijanie w kulturze oraz praktyce życia publicznego "oświęcimskiego przesłania Jana Pawła II".   Jedną z tych organizacji jest Fundacja Oświęcimskie Centrum Praw Człowieka, która powstała dzięki wsparciu rządu federalnego USA. 

Rząd USA katolicki nie jest, a życie kardynałów Kościoła katolickiego w Ameryce też nie należy do łatwych.  Nie łatwo także zapewne przyszło Metropolicie Krakowskiemu powołanie ateistów i członków gminy żydowskiej do Rady Patronów Centrum Jana Pawła II "Nie lękajcie się",  bo Centrum powołane zostało przecież dekretem biskupim jako „kościelna publiczna osoba prawna”.  A żaden  rabin w Polsce  nie podpisałby ot tak sobie dekretu powołującego do zarządzania i patronowania żydowskim instytucjom religijnym bezbożników i młodszych braci w wierze. Nie oddałby lekką ręką  steru w obce religijnie ręce.

Tymczasem sygnatariuszem apelu-memoriału może zostać każda osoba lub organizacja, która prześle za pośrednictwem internetu poparcie na adres Akademii Oświęcimskiej.  Odsiewaniem ziarna od plew, podpisów elektronicznych prawdziwych internautów od ksywek wesołków-antysemitów zajmie się zapewne specjalny zespół naukowców powołany przez Prof. Andrzeja Zolla, który zanim zasiadł przy jednym z podstolików tzw. okrągłego stołu, napisał ok. 150 prac  z zakresu prawa karnego w PRL, konstytucyjnego i filozofii prawa. 

Jan Paweł II nie błogosławił masonerii, nie błogosławił masonerii żaden Papież.  

 Krakowskie Centrum, zgodnie z  zapowiedzią jego przewodniczącego prof. Andrzeja Zolla, winno powstać według planów sporządzonych przez „chrześcijanina, muzułmanina i żyda”, a  zgodnie z tym, co powiedział Wiceprzewodniczący Rady Centrum ks. bp Józef Guzdek jest ono oddolną inicjatywą wielu środowisk „niekoniecznie katolików i chrześcijan”.

Kościół Katolicki, który jest inicjatywą odgórną Jezusa Chrystusa, w okresie komunistycznej pogardy do Boga i Człowieka utrzymywał i żywił oddolnie przez dziesięciolecia w Polsce różne rady patronackie złożone z tzw. księży-patriotów i tzw. inteligencji katolickiej.  Przyspasabianie wizyty w Birkanau Benedykta XVI dla potrzeb organizacyjnych oddolnego ruchu-forum społeczno-intelektualnego, powołanego odgórnie decyzją krakowskich biskupów, nie jest znowu takie bezmyślne i wewnętrznie sprzeczne, jak sugeruje to komunikat Katolickiej Agencji Informacyjnej.

Stan Dawid Ligoń

03:37, kultur , SOWA
Link
Post Comment  http://sowa.blogsource.com/post.mhtml?post_id=334523

[Kommentare (0) | Permalink]


Samstag, 27. Mai 2006

Macierewicz, myslalem,ze gentelman ow odszedl juz na smietnik historii

Von direktion, 14:59

sobota, 27 maja 2006

 dostał za darmo z cateringu sowa  2 teksty nt. Pawłokoma:

http://de.groups.yahoo.com/group/sowa-frankfurt/message/326

więc zamiast po prostu wskazać, jeżeli już musi, gdzie są te źródła
katolicko-narodowego oświecenia żydów w internecie zawieszone,

pragnie je sobie przysposobić do druku w papierowym tygodniku głos,
bo papierowy tygodnik głos jeszcze się w Polsce - w cenie 3 złote - sprzedaje,
a internetowy serwis sowa jest dla Polaków na całym świecie za darmo

http://donbas.blox.pl/html//1310721,262146,21.html?195307

uwazam Antka Machorkiewicza za polityczna popluczyne

 "Piotr M. Zawrotniak" <piotrzyk@poczta.wp.pl>      
 
Do:  pluk <
pluk@klub.org.pl
Kopia do:  
Temat:  [PLUK] Do p. Bartonia - Krzaka 
Data:  27 maja 2006 12:09 
 
do pana Bartonia-Krzaka

Dziekuje uprzejmie za mile slowa skierowane w moj
adres, jednakze forum to sluzy raczej innym, celom jak
wymienianie uprzejmosci miedzy uzytkownikami.

Z naleznym szacunkiem
PMZ

PS. A to, ze uwazam Antka Machorkiewicza za polityczna
popluczyne, to tylko i wylacznie moja opinia i do
takowej mam prawo.

Dnia 24-05-2006 o godz. 15:54 Jerzy Barton-Krzak
napisał(a):
> Witam, do Pana Piotra M. Zawrotniak
> okazuje się że Pan się pomylił, więcej powiem że
ośmieszył...
> Pozdrawiam staropolskim Szczęść Boże
> Jerzy Barton-Krzak
>
> PS. proszę więcej czytać!
> ----- Original Message -----
> From: "Piotr M. Zawrotniak" <
piotrzyk@poczta.wp.pl>
> To: "pluk" <
pluk@klub.org.pl>
> Sent: Wednesday, May 24, 2006 7:59 AM
> Subject: Odp: [PLUK] Pawłokoma - prośba, pytanie
>
>
> Brrr, Macierewicz, myslalem,ze gentelman ow odszedl juz
> na smietnik historii.
>
> Dnia 19-05-2006 o godz. 17:22 tygodnik glos napisał(a):
> > Szanowna Pani Profesor,
> > W internecie natrafiliśmy na Pani znakomity tekst
> dotyczący stosunków
> > polsko-ukraińskich, ukazujący wydarzenia w Pawłkomie
> na szerszym tle i w
> > kontekście chwili bieżązej. O ile nie będzie Pani
> miała nic przeciwko
> > temu, pragnęlibyśmy go wydrukować.
> > Z poważaniem
> > Antoni Macierewicz
> > redaktor naczelny
> > Marcin Gugulski
> > sekretarz redakcji
> > tygodnik "Głos"

> > _______________________________________________
> > "Mego ojca pila rzneli!"
> > _____________________________
> > PLUK mailing list
> >
PLUK@klub.org.pl
> > http://klub.org.pl/mailman/listinfo/pluk_klub.org.pl
> >

http://sowa.beeplog.de/17379_113699.htm 

http://sowa.beeplog.de/17379_113697.htm

14:53, kulturzentrum , bardach w Polsce
Link      http://ochaby.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?202823

kulisy prywatyzacji stadniny Państwowej Stadniny w Ochabach Wielkich
http://ochaby.blox.pl

[Kommentare (0) | Permalink]


Montag, 22. Mai 2006

apel 21 maja 2006 roku w lokalu siedleckiej „Solidarnosci”

Von direktion, 04:33

 W dniu 21. maja 2006 roku w lokalu siedleckiej „Solidarności” spotkała się grupa osób zainteresowanych wyjaśnieniem prawdy o działalności służb specjalnych i ich współpracowników w zniewolonej Polsce przed 1989 rokiem.

 Na spotkaniu podjęto decyzję o wezwaniu osób pokrzywdzonych przez system komunistyczny i jego służby do podjęcia działania w kierunku ujawnienia, wyjaśnienia i uczynienia wszystkiego, aby prawda o działaniu ludzi związanych z tamtym systemem stała się jawna i powszechna. Zebrani podpisali apel o następującej treści:

 Nie zamierzamy nikogo sądzić ani karać. Jedyne, co nas interesuje i jest głównym celem naszych zamierzeń, to ujawnienie prawdy o osobach, które były narzędziem w rękach zbrodniczej maszyny.

 Pragniemy raz na zawsze zakończyć rozliczanie tej tragicznej i mrocznej najnowszej historii Polski po to, aby nowe pokolenia mogły żyć w przejrzystym, nie zakłamanym, normalnym świecie. Chcemy to zrobić, żeby nasze dzieci i wnuki nigdy więcej nie mazały się w bagnie komunistycznej, konfidenckiej przeszłości.

Domagamy się bezwzględnego otwarcia zasobów Instytutu Pamięci Narodowej, powszechnego dostępu do archiwów i akt, tak aby stało się to katalizatorem do ujawnienia się ludzi, którzy z różnych pobudek byli wmieszani w tamten zbrodniczy system.

Dzisiaj, wzywamy wszystkich, którzy byli tajnymi współpracownikami służb specjalnych, aby ujawnili się i przyznali się do takiej działalności. Takie zachowanie może zostać zrozumiane jako wyraz skruchy. Dajemy czas do końca bieżącego roku na skontaktowanie się z nami bądź ujawnienie swojej działalności w innej formie. W przeciwnym wypadku od 1. stycznia 2007 roku będziemy czuli się upoważnieni do opublikowania danych osobowych i szczegółów dotyczących działalności tych, którzy wspomagali tamten system.

Jednocześnie zobowiązujemy się, że podejmiemy starania, aby listy tych, którzy  pracowali w aparacie ucisku, a także tych, którzy zajmowali wysokie stanowiska w PZPR, głównym ciemiężcy narodu polskiego zostały opublikowane.

Informujemy, że wszyscy podpisani pod niniejszym komunikatem posiadają status osoby pokrzywdzonej, potwierdzony pisemnie przez IPN. Grupa nasza jest otwarta i apelujemy do wszystkich, którzy uzyskali lub uzyskają status osoby pokrzywdzonej o przyłączenie się do nas. Osobami upoważnionymi do występowania w naszym imieniu są: Maciej Kublikowski i Zygmunt Michał Goławski senior.

  1.      Maciej Kublikowski, tel. (0) 692 386 488, kublikowski@wp.pl -

                  2.      Zygmunt Michał Goławski – senior, tel. (0) 25 632 2447, (0) 501 308 081 - (reprezentowany przez Krzysztofa Goławskiego)

          3.      Mirosław Andrzejewski, tel. (0) 602 650 073,  m.andrzejewski@wp.pl -

          4.      Mieczysław Łaba, tel.  (0) 25 781 6930 -

          5.      Tomasz Olko, (0) 500 042 166,  siedlczanin@wp.pl -

          6.      Bogusław Olszewski, (0) 504 908 926 -

                  7.    Maciej Wąż, (0) 506 047 506,  waz@powiatowa.pl

> Pozwalam sobie przesłać nasz komunikat odnosnie wyjasnienia historii przeszłości z prosbą o rozpowszechnienie.
> Pozdrawiam
> Tomasz Olko Siedlce

http://de.groups.yahoo.com/group/sowa-frankfurt/message/337

[Kommentare (0) | Permalink]


Donnerstag, 18. Mai 2006

"Solidarität " in Polen nach 25 Jahren - Dr. Leszek Skonka:

Von direktion, 16:02

----- Original Message -----
From: Pamiec Narodu
Sent: Thursday, May 18, 2006 9:19 AM
Subject: Czy już można mówić prawdę o Solidarności?
 
ROZLICZENIE „SOLIDARNOŚCI”
Wrocławska Telewizja zaproponowała mi udział w programie rozliczeniowym z działalnością „Solidarności” we Wrocławiu i na Dolnym Śląsku. Wyraziłem chętnie zgodę, bo temat wydawał się ważny, potrzebny i oczekiwany od 25 lat przez społeczeństwo. Wciąż bowiem istnieją skrajne oceny roli  i wielorakich skutków tej organizacji i wydarzeń z nią związanych . Ewidentnym przykładem tego były w sierpniu 2005 alternatywne  obchody 25 rocznicy strajków i powstania „Solidarności”. Liczyłem więc na to, że może uda się wreszcie po 25 latach nakazu milczenia  powiedzieć prawdę, a przynajmniej zbliżyć się nieco do niej. Uważałem, że po 25 latach  dorosło i dojrzało  nowe  pokolenie, które powinno poznać prawdę o tamtych wydarzeniach, ich sprawcach, o ich osiągnięciach, sukcesach, a także o błędach i niepowodzeniach. M.in. dlatego, by nie popełniać podobnych błędów w przyszłości. (6) Niestety rozczarowałem się i chyba nie tylko ja.  Redakcja Telewizji  nie miała wcale zamiaru przybliżyć ludziom prawdy, ale utwierdzić w przekonaniu, że wszystko odbywało się w minionym ćwierćwieczu  prawidłowo, tak, jak powinno, tylko  byli przywódcy i działacze nie powinni się ze sobą tak głośno kłócić, wzajemnie obwiniać, zwalczać, bo to psuje pozytywny, sielankowy  obraz przeszłości.
Przypomniała mi się niedawna surowa, ale dość trafna ocena  mediów, a zwłaszcza  telewizji, że  nadal kłamie. Oto fragment tej oceny:
 „Jeśli chodzi o tzw. środki przekazu, to mamy tam do czynienia z różnymi rodzajami kłamstwa w rodzaju komunistycznym – a więc kłamstwo dla celów politycznych.(...) Ludzie, którzy nauczyli się za czasów rosyjskich, że praca w telewizorze polega na okłamywaniu tzw. ( przez komunistów) ludności. ( ...) kłamią jak się da i ile się da. W telewizorze kłamią nie tylko programy telewizyjne – także rozrywkowe, literackie, muzyczne, jakie tylko są. Gdyby w telewizorze powiedzieli, że Mickiewicz napisał Pana Tadeusza, a Chopin koncert f-mol , to też byłoby to kłamstwo. Telewizja ma w sobie coś z króla Midasa, tyle, że czego się dotknie, zmienia się nie w złoto, lecz w gówno. Ten rodzaj kłamstwa wydaje się zresztą  niezbyt ważny, ponieważ jest oczywiste, że telewizja kłamie. Ważniejsze i ciekawsze jest kłamstwo tych, którzy opisując Polskę – nie bardzo wiedzą, że kłamią .        IAR/PAP, MFi / 2003-11-11 16:15:00
Mimo tych krytycznych ocen wziąłem udział w audycji telewizyjnej. 
7 maja, w niedzielę,  w TV Wrocław odbyło się spotkania z byłymi działaczami wrocławskiej „Solidarności”  pod  roboczym tytułem „Rozliczenie „Solidarności”. Próbowano chyba poprosić więcej   działaczy „S”, tamtego okresu, m.in. Józefa Piniora, Leszka Budrewicza  i innych, ale się nie zjawili. W rezultacie w spotkaniu udział wzięli: Władysław Frasyniuk, dr Kornel Morawiecki i ja - Leszek Skonka. Na Sali była także publiczność. Prowadząca nagranie wyraźnie faworyzowała  Władysław Frasyniuka i  Kornela Morawieckiego. Najpierw dopuściła solo Frasyniuka  i pozwoliła mu na długi monolog  zakończony dialogiem z nim. Frasyniuk obszernie  mówił o sobie, to co zawsze, o osobistych osiągnięciach, wyolbrzymiając je i przypisując sobie zasługi innych działaczy np. że to on zorganizował i przewodził strajkiem sierpniowym, a następnie kierował całym Zarządem Regionu, jak walczył w stanie wojennym i odbudowywał Związek na Dolnym Śląsku… Przedstawił sielankowy obraz stosunków panujących w „Solidarności”, a  przemilczał  skrzętnie spory i  walki wewnętrznej, przyczyny konfliktów wśród członków i działaczy, błędy i niepowodzenia. Nie wspomniał o swoich w stanie wojennym związkach z gen. Czesławem Kiszczakiem i współpracy z SB w przygotowywaniu   rozmów w Magdalence i  przy „okrągłym stole”.  (8) Po zakończeniu wystąpienia Frasyniuka redaktor prowadząca nagranie dopuściła do głosu dra Kornela Morawieckiego i mnie. Najpierw pozwoliła Kornelowi Morawieckiemu odczytać oświadczenie z  KOR- owskiego Biuletynu Dolnośląskiego sprzed strajkiem przed 25 laty, które zawierało werbalne poparcie  strajku na Wybrzeżu. Nie wiadome było czemu to miało służyć, co miało to znaczyć? Czy tylko by zabrać czas. Mnie dopuszczono na krótko do głosu i przerywano, gdy chciałem udowodnić, że Frasyniuk kłamie i unika odpowiedzi na konkretne pytania dotyczące przebiegu strajku w sierpniu 1980 we Wrocławiu, ludzi, którzy te strajki organizowali, nimi kierowali, a po ich zakończeniu  zostali brutalnie usunięci  za związkową działalność przez kierownictwo „Solidarności” opanowane przez KOR i inne siły antyrobotnicze i antyzwiązkowe. Redaktorka uważała, że podnoszenie przeze mnie tych spraw, zwłaszcza  genezy strajków i ich skutków, to  akcenty polityczne, a ona chce uniknąć polityki.  Byłem dobrze merytorycznie, na piśmie,  przygotowany do dyskusji, toteż próbowałem, ale bezskutecznie podnieść ważne problemy, m.in. przekonać na podstawie dowodów, że strajki w sierpniu miały  charakter wyłącznie ekonomiczno-społeczny i przebiegały pod hasłem – socjalizm tak, wypaczenia – nie; że po zakończeniu strajku kierownictwo „Solidarności” zaniechało realizacji owych 21 postulatów i przekształciło ruch związkowy w partie polityczną, że od początku było nastawione antyrobotnicza, anty pracowniczo, a po ustaleniach w Magdalence i przy ‘”okrągłym stole” stawała się coraz  jawniej antyspołeczne, antynarodowe, a nawet antypolskie. Właśnie dzisiejszy działacze polityczni wywodzący się z dawnego kierownictwa  „Solidarności” nie chcą dopuścić do ujawnienia prawdy o przeszłości, o przyczynach, przebiegu i celach strajków, przyznać, że ludzie pracy  domagali się wówczas polepszenia warunków życia, większego i faktycznego udziału w rządzeniu w państwem „robotniczo-chłopskim”, a nie anty-pracowniczego kapitalizmu. Dlatego  protestowali pod hasłem – „Socjalizm – tak, wypaczenie – nie; „więcej socjalizmu - mniej wypaczeń”. Natomiast kierownictwo „Solidarności” zmieniło to hasło, które w ich programie wyrażone było odwrotnie:„ więcej wypaczeń- mniej socjalizmu”.
Różnica między związkami pracowniczymi , a partiami politycznymi  jest diametralnie różna, co kierownictwo „Solidarności” uparcie przemilczało. Każdy związek zawodowy  był i jest zawsze tworzony przez ludzi pracy w celu obrony ich interesów przed pracodawcami, a każda partia, każdy ruch polityczny, zawsze powstaje i dąży do uczestniczenia w sprawowaniu władzy. Chciałem zacytować na poparcie tego stwierdzenia wypowiedź Jana Pawła II, który skrytykował „Solidarność” za wejście w politykę i tym samym poniechanie obrony ludzi pracy.
"
Solidarność"  popełniła błąd, zajmując się polityką - powiedział Jan Paweł II do dwóch tysięcy działaczy związku, którzy złożyli mu wizytę w Watykanie w dniu Święta Narodowego. ( w 2003 r. przyp. L.S) (5). Niestety, nie dano mi takiej możliwości, pod pretekstem, że to jest, nawet w ustach Ojca Świętego,  polityka (sic). (5) 
Leszek Skonka: bo wszystko zło w minionym 25-leciu odbywało się pod tym szyldem
 
Dawni działacze „S” wmawiali i nadal twierdzą, że to rzekomo ludzie pracy, domagali się  powrotu do kapitalizmu, do nędzy, głodu, bezrobocia, bezdomności, żebrania za chlebem u obcych, przekazania majątku wypracowanego przez wiele pokoleń rodzimym i obcym oszustom, złodziejom… Chciałem dowieść , że była to świadoma zbrodnia przeciw ludziom pracy i za nią powinno się surowo rozliczyć i ukarać sprawców.  Historia zna przykłady takich rozliczeń krzywd, choćby podczas Wielkiej Rewolucji Francuskiej 1789, Komuny Paryskiej 1870 czy   bliższej czasowo Wielkiej Rewolucji Bolszewickiej 1917r.  Zemsta i kara ludzi pracy może być okrutna.  Odmienną  ocenę transformacji ustrojowej niż  Frasyniuk wyraża  Janusz Korwin Mikre, jego zdaniem  „80 proc. obecnych tzw. polityków, to banda oszustów i złodziei. Powinni siedzieć w więzieniach a nie w ławach poselskich  czy senackich”.
"Ja naprawdę uważam, że rządzą nami bandyci, złodzieje, oszuści i agenci bezpieki " .
Zdaniem autora  właściwie rządzi w Polsce " trochę Rząd, trochę mafia, trochę Kościół  Rzymsko-katolicki, trochę związki zawodowe, trochę masoneria, trochę Sejm, trochę konfederacje pracodawców, trochę sądy, trochę Senat... Jeśli więc mówię, że jesteśmy rządzeni przez bandytów - to dotyczy to większości wymienionych powyżej ciał - nie tylko P.T. Członków Rządu!”  "Angora" ( nr 32/ 99) 
 Kandydaci PO do parlamentu –  przypadkowa zbieranina. Okrągły stół, –  Komu będzie przekazywana władza, decydował przy nim generał Czesław  Kiszczak i jego mocodawcy. I jak każdy dobry minister spraw wewnętrznych przekazywał władzę, po prostu swojej agenturze. Cała ich wspólna taktyka jest taka, że głupi Polacy mają glosować na zmianę: raz na komunistów, raz na ich agentów. Żeby wyborcom  się wydawało, że mają jakiś wybór.” Janusz Korwin Mikke o klasie politycznej (Magazyn Tygodniowy” 10.08,2001).
W innym miejscu tenże działacz stwierdza, „To jest bandycki ustrój, nienawidzę tego ustroju i ja z tym państwem będę walczyć! To nie jest moje państwo. (wywiad red Najsztubem z JK Mikke 12 sierpnia 2005 w „Przekroju)
 Nie umożliwiono mi  także przedstawienie  dowodów poparcia mojej wypowiedzi poprzez zacytowanie  własnej opinie i  znanych działaczy obywatelskich, którzy uważają że w ciągu minionych  25 lat, a zwłaszcza ostatnich 16,  od układów w Magdalence i przy „okrągłym stole”, Polska niczego pozytywnego nie osiągnęła, a przeciwnie  poniosła większą klęskę, niż w czasie 123 lat okresu rozbiorów, 6 lat wojny i okupacji hitlerowskie i 35 lat rządów PRL-u:  Straciła natomiast  największy skarb w życiu każdego człowieka, każdej społeczności, każdego państwa i narodu – NADZIEJĘ. Polaków nie potrafili zgnębić i pozbawić  nadziei przez 123 lata trzej zaborcy, Hitler i Stalin, władcy PRL…  Udało się to dopiero kierownictwu „Solidności”.(4)
Mówię wyraźnie – „SOLIDARNOŚCI” bo wszystko zło w minionym 25-leciu odbywało się pod tym szyldem i dziś nadal broni się tej nazwy oraz  wszystkiego złego co się z nią wiąże, a czynią to także tu  panowie Frasyniuk i  Kornel Morawiecki… Frasyniuk -  uczestnik „okrągłego stołu”, desygnowany, jak Wałęsa i im podobni przez gen. Czesława Kiszczaka, unikał tego tematu (7) Redaktor prowadząca  zadała też pytanie, co dała „Solidarność” i transformacja społeczeństwu i  konkretnie Frasyniukowi i mnie. Frasyniuk wykręcał się od konkretów, twierdził, że jego majątek nie jest tak wielki, jak się ludziom wydaje, że dorobił się dzięki pracowitości, ryzyku, szczęściu i jest zadowolony z ustrojowych przemian, do których się przyczynił. Ja stwierdziłem, że choć jestem w tu w mniejszości i w słabszej pozycji, to należę do tej części społeczeństwa, które przegrało, niczego III Rzeczypospolitej nie zawdzięcza – NICZEGO. Wszystko co, zdobyłem zawdzięczam Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej, a ścisłej pracy społeczeństwu tamtego okresu, które na mnie łożyło i dzięki niemu, jako chłopiec ze środowiska robotniczego i robotnik. pracując i ucząc się  zdobyłem  maturę, ukończyłem studia uniwersyteckie,  doktorat, przygotowanie do habilitacji, otrzymałem mieszkanie, kupiłem samochód (syrenkę, fiata 125 i 126 p.). W okresie studiów uniwersyteckich, doktoranckich i habilitacji otrzymywałem cały czas  stypendium (oprócz płatnego urlopu). III RP nie dała mi nic, raczej zabrała i gnębiła bardziej niż komunistyczne władze PRL, a  dziś otrzymuje 800 złotych emerytury.       
Dlatego rozumiem tych, którzy ludzi pokroju Frasyniuka uważają za oszustów i zdrajców, którzy zostawił związkowców i stali się biznesmenami. (8) Nie udało mi się także  na tym spotkaniu poruszyć bardzo ważnego, wstydliwego i bolesnego problemu narodowego -  spraw ludzi pokrzywdzonych w przeszłości, najpierw w PRL , a następnie przez „okrągłostołową” +Solidarność+  oraz przedstawić  udziału SB  w wyznaczaniu składu  uczestników rozmów z ramienia „Solidarności”,  w Magdalence i przy „okrągłym stole”, zwłaszcza  ustalaniu przez SB kierownictwa  tworzonej na nowo „Solidarności  oraz sterowaniu  polityką kadrową w III RP,  np. przy obsadzaniu stanowisk w rządzie, administracji państwowej, samorządowej, parlamencie, w wojsku, policji, SB… Dzięki „Solidarności”, głównie układom po 1989 roku władza znalazła się w rękach jeszcze gorszych osób, niż przed sierpniem 1980 roku. Od 1989 roku do dziś, dobór kadry kierowniczej w kraju nie ma nic wspólnego z postulatami  wysuniętymi przez strajkujących w sierpniu 1980 r., by kadrę kierowniczą dobierać według kwalifikacji, a nie przynależności partyjnej.  Nie ma żadnych zmian, nadal kierownicze stanowiska obsadzane są z klucza partyjnego, kwalifikacje nie mają żadnego znaczenia! Stanowiska zajmują kryminaliści, dyletanci, pospolici durnie!   ( 2, 3, 7)
Kierownictwo „Solidarności” brutalnie zwalczyło, metodami stalinowskimi działaczy o postawach związkowych, domagających się realizowania owych 21 postulatów, lub mających krytyczny stosunek do postępowania władz związkowych.   Z reguły tych ludzi uważano za wrogów, pomawiano bez jakichkolwiek podstaw, dowodów, poszlak o współpracę z SB. Teraz, kiedy okazało się , że byli niewinni, że mają certyfikat IPN o statusie pokrzywdzonego,  nikt z dawnych łajdaków nie chce  ich przeprosić i przyczynić się do naprawienie krzywd. Przeciwnie. Owi łajdacy mają pretensje i żal do skrzywdzonych, że okazali się niewinni. A ci łajdacy są nadal  na wysokich, ważnych i wpływowych stanowiskach.  Stąd smutny wniosek, że obecny czas nie sprzyja jeszcze ujawnianiu prawdy i rozliczaniu przeszłości. Być może, że także społeczeństwo, zwłaszcza część uwikłana  w niedawną, niechlubną  przeszłość nie jest zainteresowana i gotowa do  poznania wstydliwej i przykrej prawdy.  
Dr. Leszek Skonka
1.      Współorganizator i współkierujący strajkiem w sierpniu 1980 roku we Wrocła
2.      wiu .
3.      Członek prezydium w pierwszym składzie  Zarządu Regionu  Dolnośląskiego NSZZ. Organizator i prowadzący pierwsze kursy ( jeszcze w czasie strajku)   na temat organizowania i działania związkowego, a następnie  w MKZ po zakończeniu strajku, dla działaczy i  organizatorów nowych związków.
4.      Sprzeciwiał się wprowadzaniu KOR-u i upolitycznieniu Związku, zerwaniu Umowy Gdańskiej , awanturnictwu politycznemu. Chciał by związek nie wychodził poza  swój statut. Za swą postawę oskarżony został   publicznie bez jakichkolwiek podstaw o rzekome sprzyjanie PZPR, działanie na szkodę Związku ,  współpracę z SB .Usunięty ze  wszystkich funkcji , również  ze Związku i spotwarzony    publicznie, bez prawa do obrony , skazany na karę śmierci cywilnej.
5.      Założyciel i przewodniczący  istniejącego od 1988 roku Komitetu Pamięci Ofiar Stalinizmu w Polsce oraz Instytutu Badań Stalinizmu i Patologii Władzy, zbudował  w 1989 roku pierwszy w Polsce i na świecie Pomnik Ofiar Stalinizmu we Wrocławiu. Założyciel w 1990 r. Stronnictwa Sprawiedliwości  Społecznej.

[Kommentare (0) | Permalink]


Kostenloses Blog bei Beeplog.de

Die auf Weblogs sichtbaren Daten und Inhalte stammen von
Privatpersonen. Beepworld ist hierfür nicht verantwortlich.