Donnerstag, 08. Juni 2006

Magdalenka - tajne spotkania z komunistami - PRYWATA po latach !

Von direktion, 15:04

Magdalenka

Europäisches Magazin SOWA - Frankfurt am Main - Herausgeber: Stefan KOSIEWSKI
czwartek, 08 czerwca 2006
From: "lwprezydent": No to będzie sądzenie w sądzie - Plusy dodatnie, plusy ujemne - film do pobrania o TW "Bolek"

> No to będzie sądzenie w sądzie .To jest koronny dowód .w załączniku.

----- Original Message -----
From: "lwprezydent" <lwprezydent@tlen.pl>
Sent: Thursday, June 08, 2006 1:00 PM
Subject: Re: [sowa] Plusy dodatnie, plusy ujemne - film do pobrania o TW "Bolek"

> No to będzie sądzenie w sądzie .To jest koronny dowód .w załączniku.

> ----- Original Message -----
> From: "SOWA" <
 ----- Original Message -----
From: "reakcja" <reakcja@gazeta.pl>
To: "lwprezydent" <lwprezydent@tlen.pl>
Sent: Thursday, June 08, 2006 1:14 PM

Subject: kto kogo oskarża? w jakim sądzie i o co? prosimy o szczegóły, (załącznik: pieczec,rar 50 kB nadszedł uszkodzony)


 ----- Original Message -----
From: "Krzysztof Czuma" <czuma@Elektron.pl>
To: <kulturzentrum1-owner@yahoogroups.de>; <kulturzentrum1@yahoogroups.de>
Sent: Thursday, June 08, 2006 12:38 PM
Subject: Re: [sowa] Plusy dodatnie, plusy ujemne - film do pobrania o TW "Bolek"

>
> Dzien dobry,
>
> Niesmialo zwracam uwage, ze wlasciciel konta na serwerze
www.nitka.net.pl
> moze za wystawienie tego pliku poniesc odpowiedzialnosc karna i cywilna. I
> to calkiem niepotrzebnie, bo ten interesujacy film mozna szybciej i
> bezpieczniej sciagnac z sieci przy pomocy programu Emule.
>
> Pozdrawiam,
> Krzysztof Czuma
> ____________
>
www.czuma.pl


----- Original Message -----
From: <wallyize@tpg.com.au>
To: "lech.walesa1" <reakcja@gazeta.pl>
Sent: Thursday, June 08, 2006 10:17 AM
Subject: Re: Plusy dodatnie, plusy ujemne - film do pobrania o TW "Bolek"

>
> Nie zaden donos wskazanie na link z ktorego mozna pobrac film a o autora tego filmu zapytajcie TVP 2 . oni go realizowali !
>
> W. Lebejmen

>
> Cytowanie "lech.walesa1" <
lech.walesa1@gazeta.pl>:
>
> > anonimowy donos na walese?
> > prosze sie podpisac

> >
> >

sowa-frankfurt@t-online.de>
> To: <
kulturzentrum1@yahoogroups.de>
> Sent: Thursday, June 08, 2006 11:17 AM
> Subject: [sowa] Plusy dodatnie, plusy ujemne - film do pobrania o TW "Bolek"
>
>
> >
> > Prosze podac te linki na swych stronach.
> >
> > Temat:  Plusy dodatnie, plusy ujemne - film
> >
> >
> >
http://www.nitka.net.pl/~ubik/plusy_dodatnie_plusy_ujemne
> >
> >
http://www.nitka.net.pl/~ubik/plusy_dodatnie_plusy_ujemne.avi
> >
> >
> >
> > ----- Original Message -----
> > From: <
wallyize@tpg.com.au>
> > Sent: Thursday, June 08, 2006 3:16 AM
> > Subject: [sowa] Plusy dodatnie, plusy ujemne - film do pobrania o TW
> > "Bolek"
> >
 

Von: wallyize@tpg.com.au
Datum:: Do 8, Juni 2006  3:16
Betreff: Plusy dodatnie, plusy ujemne - film do pobrania o TW "Bolek"

Prosze podac te linki na swych stronach.

Temat: Plusy dodatnie, plusy ujemne - film

http://www.nitka.net.pl/~ubik/plusy_dodatnie_plusy_ujemne

http://www.nitka.net.pl/~ubik/plusy_dodatnie_plusy_ujemne.avi

http://de.groups.yahoo.com/group/sowa-frankfurt/message/353

http://de.groups.yahoo.com/group/sowa-frankfurt/message/354

[Kommentare (0) | Permalink]


Mittwoch, 07. Juni 2006

wir suchen junge Menschen/Fußballfans aus Polen, um mit ihnen über Land, Leute, Kultur und natürlich Fußball zu sprechen: Honorata SALEK

Von direktion, 14:24

środa, 07 czerwca 2006
Honorata SALEK SG Bornheim - Honorata SAŁEK na zdjęciu poniżej, w samym środku

,  z lewej

----- Original Message -----
From: SOWA
Sent: Wednesday, June 07, 2006 12:41 PM
Subject: typ dla dziennikarza YouFM HR: Polska-WM, pilka, Honorata SALEK,

Szanowna Pani,
 
HONORATA SAŁEK
na zdjeciu ponizej, w samym srodku

-----Original Message-----
From: Klaus Krueckemeyer [mailto:Klaus.Krueckemeyer@you-fm.de]
Sent: Tuesday, June 06, 2006 1:45 PM
To:
ewa.urbanska@botschaft-polen.de
Subject: Junge Polen in Hessen

 Sehr geehrte Damen und Herren,
 
vor und während der Fußball-WM-Zeit suchen wir vom Radiosender YOU FM (Jugendwelle des Hessischen Rundfunks) junge Menschen/Fußballfans aus Polen, die wir gerne mal zu uns ins Studio nach Frankfurt einladen wollen, um mit ihnen über Land, Leute, Kultur und natürlich Fußball zu sprechen.
Falls Sie evtl. junge Polen kennen, die ihre Muttersprache und deutsch sprechen, würden wir uns sehr freuen wenn Sie diese an uns weiterlieten könnten bzw. einen Kontakt herstellen könnten. Mich erreichen Sie am besten Mobil unter (0171) 69 96 244 oder unter unten genannten Nummern.
Bester Dank im Voraus und viele Grüße,
 
Klaus Krückemeyer

INFOS UND FREQUENZEN UNTER WWW.YOU-FM.DE

*************************************
Klaus Krückemeyer
Reporter
 
YOU FM - young fresh music
Hessischer Rundfunk
Bertramstr. 8
60320 Frankfurt am Main
FON (069) 155-4887
FAX  (069) 155-4865
klaus.krueckemeyer@you-fm.de

[Kommentare (0) | Permalink]


Dienstag, 06. Juni 2006

Stefan Kosiewski: KUKULKI

Von direktion, 18:18

Sięgnijmy może więc i po rękopis opatrzony datą 1989.

Stefan Kosiewski: KUKUŁKI

Kukułka jest ptakiem, który nie wychowuje własnych piskląt, ale podrzuca je do wychowania innym. Obserwuje najczęściej mniejsze od siebie ptaszki śpiewające: makolągwy, dzierzby, raszki, pliszki, pleszki i skowronki, gajówki, strzyżyki – w sumie ponad pięćdziesiąt różnych gatunków skrzydlatych śpiewaków; większość z nich składa jaja rankiem, kukułka zaś pojawia się wieczorem, o szarej godzinie, wyjmuje jedno jajko z obcego gniazda i kładzie w to miejsce swoje jajo. Po czterdziestuośmiu godzinach robi to samo w innym miejscu. W ten sposób rozdziela w swoim rewirze dwanaście do trzynastu jaj do wysiedzenia innym ptakom.

Kukułcze jaja są zawsze większe, niż jaja gospodarzy – ubarwieniem jednak upodobniają się do nich. I dzieje się tak zapewne za sprawą tej samej tajemniczej i groźnej siły, która nakazuje młodym podrzutkom, zaraz po wykluciu się ze skorupki, wyrzucenie z zajmowanego gniazda jaj gospodarzy a także wykluwających się piskląt. Zaś rodziców ofiar, maleńkie, śpiewające ptaszki zmusza do coraz to częstszego przysiadania z przyniesionym pokarmem na olbrzymich, o wiele większych, niż one same spasionych, tłustych, kukułczych grzbietach.

Za sprawą tej samej, tajemnej siły, która po odlocie starych kukułek (w lipcu do ciepłych krajów), młodym, wypasionym pasożytom wskazuje we wrześniu, ciemną nocą, pewną drogę do ich zimowych kwater.

Kukułki występują na całej ziemskiej półkuli wschodniej, od Gibraltaru do Kamczatki, od Murmańska do wschodnich wybrzeży Republiki Południowej Afryki. Dzięki stosowanej metodzie przynoszą na świat więcej potomstwa, niż byłyby same w stanie wyżywić. Kukułcze jaja bywają czasem rozpoznane przez ptaki będące gospodarzami gniazda, zostają wtedy wyrzucone, bądź też – jako zbyt ciężkie do wyrzucenia przez maleńkie ptaszki – zabudowane zostają w strukturę gniazda, oplecione przyniesionymi gałązkami, unieruchomione. Kamienieją na amen.

Czasem kukułki zdradzają się, dają zaskoczyć przy podkładaniu jaj. O pewnych agresywnych, zadziornych drozdach – wijących swoje gniazda na Węgrzech podobnie jak trzciniak nad wodą, w szuwarach – wiadomo, że odważnie atakują odkrytą kukułkę i wpędzają pod gniazdo, żeby się utopiła. Większość ptaszków nie stawia jednak kukułce żadnego oporu.

1989

http://ipn.blox.pl

Stefan Kosiwski: Kukułki. Maszynopis, stron 2; vide: archiv - sowa.blogg.de off-line i Arch. RFE/RL, Stefan Kosiewski: Nauczanie Społeczne 1974–2004 oraz 2005-2006.

15:43, kulturzentrum , Michnik, Honor i Ojczyzna
Link Skomentuj »  
http://ipn.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?41729

[Kommentare (0) | Permalink]


Samstag, 03. Juni 2006

3 czerwca ma dojsc do polaczenie Stronnictwa Narodowego, Polskiej Wspolnoty Narodowej oraz Polskiej Partii Narodowej

Von direktion, 00:42

ze Poreba zrobil lewicowy ruch narodowy?

    Nie zrobił lewicowego ruchu narodowego, bo nic nie zrobił. Problem w tym, że uważa się za narodowca - socjalistę i chlubi się, że był w PZPR, jeszcze teraz.
    Natomiast faktycznie u niego to nie marksistowski socjalizm, sam jest katolikiem i to bardzo ortodoksyjnym. Jego "socjalizm" to po prostu "solidaryzm społeczny" ze Spełecznej Nauki Kościoła, tylko, że on to niesłusznie nazywa socjalizmem. Podobnego charakteru jest "socjalizm" i lewicowość Andrzeja Leppera. Co do mnie to rozumiem co oni rozumieją, ale nie zgadzam się z takim stawianiem sprawy.
    W sobotę 3 czerwca w mieszkaniu Bolesława Tejkowskiego z inicjatywy Bohdana Poręby ma dojść do połączenie Stronnictwa Narodowego, Polskiej Wspólnoty Narodowej oraz Polskiej Partii Narodowej (Boska) w jedną organizację narodową. Ja osobiście jako przewodniczący Rady Naczelnej Stronnictwa Narodowego jestem przeciwny połączeniu tych organizacji, chociaż jestem za współpracą na zasadach autonomii, zachowania tożsamości każdego z tych podmiotów.
    Z szacunkiem,
                Andrzej.Marszalkowski@wp.pl

 

  

 

Temat:
060601 1736 odpowiedź - w sobotę może zaprotestuję
Data:
1 czerwca 2006 17:36

Do:
"Opozycja Pozaparlamentarna" supozycja@o2.pl

Od:
"FA123"

sobota, 03 czerwca 2006, reakcja
http://pkn.blox.pl/2006/06/3-czerwca-ma-dojsc-do-polaczenie-Stronnictwa.html
http://pkn.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?206004

[Kommentare (0) | Permalink]


Donnerstag, 01. Juni 2006

pora na rybki, abo: godzina PONSowej rozy, czyli o interesach i polityce, prosto z mostu

Von direktion, 12:44

 

                                                                                                rys. Arkadiusz Gacparski

 Stefan Kosiewski

  O tym, co jest dla Polski planowane,  ostrzegałem w KatolickimTygodniku Społecznym "Ład",  m.in. nr. 27(405) z 5.9.1992 r.    http://lad.blox.pl/2006/06/nr-27405-z-591992.html

Natomiast trzy lata później,  w 1995 r. powstał  dwunasty park narodowy w Niemczech:  Der Nationalpark Unteres Odertal jako część polsko-niemieckiego projektu mającego na celu ochronę przyrody. 

   Zaś  chodziło o to krótko mówiąc , żeby po Odrze w okolicach Szczecina nie mogły się poruszać statki klasy europejskiej (1350 ton, 80 metrów długości i 4,5 m szerokości, o zanurzeniu 2,5 m), bo jeśli w Niemczech są inne drogi wodne, a były plany ich rozbudowy, to trzeba było tylko polsko-niemieckie pogranicze zapuścić, żeby zarosło i zdziczało, a spławna rzeka żeby się zamuliła i przestała istnieć jako konkurencja dla planów, o których głośno naówczas mówiło się w Niemczech, że do Pragi w Czechach dopływać będą, po pogłębieniu Łaby, statki o zanurzeniu 2,5 metra, czyli takie jakie trzeba, żeby dopływały.

   Polski interes narodowy nie leżał i nie leży w działaniu na cudzą korzyść.  Tymczasem wszystkie rządy w Polsce od 1944 roku, a nie tylko od 1989, działają na rzecz cudzych interesów.  Mocni i bezwzględni upokarzają na tym świecie i czynią sobie powolnymi słabszych ludzi; kto dzisiaj pamięta o tym, w jaki to sposób  i po co Związek Sowiecki dokonywał na Polsce korekty powojennych granic?  A sens "polityki pojednania" realizowanej przy udziale polskich terenów  włączonych do niemieckiego Parku Narodowego w Bad Muskau?

   Realizuje się projekty i robi interesy (nie tylko narodowe)  tam, gdzie są pieniądze i ludzie, którzy pragną tych pieniędzy. W Niemczech np. wydano od 1996 roku 1,8 mln EURO  na projekt ekologiczny zasiedlania jesiotra w rzekach wpadających do Bałtyku i Morza Północnego . Do ubiegłego roku nie było  w tych rzekach ani jednego jesiotra. 25 kwietnia 2005 r. przyleciało z Kanady na lotnisko do Frankfurtu nad Menem 20 (słownie: dwadzieścia) dojrzałych sztuk. Do końca 2008 roku planuje  się jeszcze wydać 800 tys. EURO na popieranie wodnych drapieżników,  w rejonie Dolnej Odry. 

   Po stronie niemieckiej niepotrzebnie  puszczają ostatnio nerwy i zgłaszane są obawy, ujawniane irytacje: nowy polski minister nie jest znowu aż taki młody, żeby nie kumał w czym rzecz: dobrze jest,  jak ryba bierze.  I jak jeszcze przy tym jest.

Stefan Kosiewski

Frankfurt nad Menem, 1 czerwca 2006                                                                                                    

czwartek, 01 czerwca 2006  Unsinn  nonsens   http://unsinn.blox.pl
  
czwartek, 01 czerwca 2006
Katolicki Tygodnik Spłeczny "ŁAD" nr. 27(405) z 5.9.1992

 

 
Plan Stolpego
 
Nowy rozkład jazdy pociągów, który obowiązuje od 1 czerwca do 26 września, przynosi interesujące rozszerzenie połączeń pasażerskich między Polską a Niemcami: para pociągów pospiesznych w każdy piątek i sobotę przejeżdżać będzie przez Kostrzyń na trasie z berlina-Lichtenbergu do Gorzowa. Także kursujące dotychczas rano i wieczorem - na trasie z Forst do Tuplic przez Zasieki - pociągi służbowe zostaną włączone do komunikacji publicznej.
 
Współprca w regionach nadgranicznych, poza rozwojem komunikacji i łączności, budową drug i autostrad, poprawieniem spławności rzek i kanałów, połączonym z troską o czystość ich wód (a wieęc i budową nowoczesnych oczyszczalni) obejmować musi także wymianę naukową i techniczną, dziedzinę kultury, handel, przemysł itd. Liczba zadań warunkowana jest zawsze istniejącymi aktualnie możliwościami. Dlatego też plany w zakresie współpracy regionalnej nie mogą przypominać precyzją rozkładu jazdy pociągów. Nie mają też nigdy jednego, lecz zawsze dużo więcej autorów. Toteż wydaje się, że nie tyle powinny być łączone z nazwiskiem jakiegoś polityka, co raczej z szansami mieskańców tych regionów.
 
Plan Manfreda Stople, prezydenta konsystorza ewangelickiego Kościoła Berlina-Brandenburgii, a obecnie premiera Brandenburgii, zrodził się w 1959 roku z założenia, że państwo SED można przechytrzyć jego własnymi metodami, od 1959 do jesieni 1989, a więc w ciągu 30 lat, Manfred Stolpe spotykał się z oficerami Stasi w konspiracyjnych lokalach - jak sam obliczył - ponad tysiąc razy. Celem tych spotkań - zdaniem ewangelickiego jurysty, a od czerwca 1990 roku socjaldemokratycznego polityka - miało być doprowadzenie do zmian w ateistycznym systemie państwowym, w kierunku humanizmu i tolerancji. Zmiany komunistycznego systemu na inny, lepszy, bardziej odpowiadający wyobrażeniu królestwa sprawiedliwości, miłości i wolności - Manfred Stolpe w swoim planie nie przewidział. Praktyczny rozum, w jego osobie, wziął górę nad refleksją teologa: totalitarne rozumienie polityki doprowadziło do absolutyzacji wartości siły, wolność została unicestwiona, z ateistycznym systemem chrześcijanin mógł tylko pragnąć jakoś się urządzić.
 
Manfred Stolpe podjął się realizacji swego planu - zgodnie z tym, co wyznał na łamach tygonika "Der Spiegel" - w porozumieniu z dziewiącioma innymi ludźmi Kościoła ewangelickiego: teologami, jurystami i osobami świeckimi. Ludzie tacy jak on "przygotowali i zamortyzowali" wyjście innych ludzi na ulicę - wyjawił w styczniu 1002 roku Stolpe, myśląc o tzw. pokojoej rewolucji w NRD z jesieni 1989. Nazwisk dziewięciu innych spiskowców, czynnych aktywnie przy realizacji planu Stolpego, "przechytrzających" wspólnie z nim Stasi i aparat pażstwowy byłej NRD, premier Brandenburgii nie chce ujawnić bez zgody samych zainteresowanych. Kontakty ze Stasi przyniosły nauczkę: konspiracja obowiązuje, jeśli chce się działać w czyimś imieniu, nie prosząc go wcześniej o zgodę.
 
Tymczasem mówi się już nie o pojedynczych przypadkach, lecz o liczbie dwóch czy nawet trzech tysięcy współpracowników Stasi wśród ludzi Kościoła ewangelickiego w byłej NRD. Ujawniane - głównie przez dziennikarzy - nazwiska, akta i twarze zakłopotanych pastorów są, poza wszystkicm, egzemplifikacją, dowodem tego, żeże szaf Stasi Erich Mielke umiał znaleźć - w warunkach NRD - praktyczną odpowiedź na pytanie Stalina o liczbę dywizji, którymi dysponuje papież. Mowa o Kościele ewangelickim, katolicy bowiem w byłej NRD stanowili nieliczną mniejszość. Toteż dlatego biskup Drezna-Miścni Joachim Reinelt poinfprmowany został przez miejscowy oddział urzędu Gaucka, zarządzającego aktami Stasi, zaledwie o 11 agentach enerdowskiej ubecji, odkrytych wśród jego współpracowników przy przeglądaniu teczek z aktami. Biskup Reinelt wystąpił z wnioskiem o dokładne informacje  i zapewne je dostanie. Tak samo jak każdy inny pracodawca stosujący się do obowiązującej od 1 stycznia br. ustawy regulującej sposób postępowania ze spuścizną Stasi. Decyzję, co zrobić z otrzymanym fantem będzie musiał podjąć każdy sam, zdany nie tylko na łaskę Bożą.
 
O wiele łatwiej miał na przykład rektor jednego ze wschodnioniemieckich uniwersytetów (kanclerz - jak to się tutaj mówi), który poinformowany o osiemnastu agentach Stasi wśród pracowników uniwersytetu - wysłał pocztą do każdego z nich zawiadomienie o istnieniu podejrzenia, połączone z ostrzeżeniem, że po sprawdzeniu posiadanej informacji kanclerz będzie zmuszony odpowiednio zareagować. zanim Jego Magnificencji wytłumaczono, że jego postępowanie niezgodne jest z obowiązującą umową zbiorową o pracę, piętnastu adresatów litu postanowiło nie czekać na sprawdzenie podejrzeń.
 
Nauczone rzetelności w służbie tajne dywizje Ericha Mielkego, autorzy raportów spod ambony i z plebanii, sparwozdań z odprawionych mszy i spotkań (na przykład pacyfistycznych grup młodzieży), mieli uzasadnione prawo oczekiwać od prowadzących ich oficerów również rzetelności.
 
Skoro współpraca ze Stasi opierać miała się z ich strony na przeświadczeniu o wszechmocy Firmy, to zupełnie naturalne, że byli agenci spodziewali się, że ich akta zostały zniszczone i że pozostaną zakonspirowani.
 
Stało się jednak inaczej, niż mogli oczekiwać, i dziś nie wiadomo jeszcze, czemu należy to przypisać: brakowi czasu potrzebnego do zniszczenia teczek z aktami zalegającymi ciągnące się kilometzrami półki w archiwach, a więc tak zwanymi - trudnościami technicznymi? A może "niefrasobliwość" oficerów wynikała z planów operacyjnych państwa SED w stosunku do obu Kościołów?
 
Jest pora siania i pora zbierania plonów. I, jak wiadomo, nie ten zbiera, kto sieje. Jak w stosunku do tychże mądrości objawionych ma się plan Stolpego? Dla wielu Niemców pozostaje to wciąż zagadką.
 
P.S.
Zupełnie niesłusznie pojęciem "planu Stolpego" określany jest w Polsce pomysł stworzenia na odcinku dolnej Odry, między Cedynią a Szczecinem, parku krajobrazowo-turystycznego, z licznymi rezerwatami przyrody. O parku narodowym "Untere Oder" w Niemczech mówi się od 1989 roku; w kwietniu 1990 Niemiecka Fundacja Popierania Kultury przyznała nagrodę w wysokości 100 tys. marek za opracowanie planu tegoż parku. Nagrodzonymi autorami planu byli: polski biolog prof. Mieczysław Jasnowski i niemiecki profesor Michael Succow, sekretarz stanu do spraw ochrony przyrody w ostatnich rządach NRD premierów Hansa Modrowa i Lothara de Maizierer'a. Stolpe zapisał się do SPD dopiero w czerwcu 1990.
 
Niesłusznie także plan stworzenia parku pod Szczecinem łączony jest z szansą zwiększenia w tym rejonie polskcih możliwości gospodarczych: rozbudowa Odry do drogi wodnej odpowiedniej dla statków klasy europejskiej (1350 ton, 80 m długości, 4,5 m szerokości, o zanurzeniu 2,5 m) wyklucza zamianę zdziczałych terenów przygranicznych w rezerwaty.
 
W Niemczech planuje się, że po pogłębieniu Łaby statki o zanurzeniu 2,5 m dpływać będą do Pragi.
 
Stefan Kosiewski
 

[Kommentare (0) | Permalink]


Kostenloses Blog bei Beeplog.de

Die auf Weblogs sichtbaren Daten und Inhalte stammen von
Privatpersonen. Beepworld ist hierfür nicht verantwortlich.