do Ambasady RP w RFN
Pan Ambasador
Prof. dr hab. Józef Olszyński,
Kierownik Wydziału Ekonomiczno-Handlowego
Ambasady Rzeczypospolitej Polskiej w Republice Federalnej Niemiec
Berlin
Wielce Szanowny Panie Ambasadorze,
dziękuję serdecznie za zaproszenie na tradycyjne przyjęcie świąteczno-noworoczne, z którego to zaszczytu jestem szczerze rad; choć niezbyt zdrów a może i tak się zdarzyć, że różne okoliczności uniemożliwią mi pokazanie się w Berlinie, uprzejmie proszę więc o przyjęcie tą drogą najserdeczniejszych życzeń: sukcesów w pracy na rzecz naszej Ojczyzny, Błogosławieństwa Bożego w życiu zawodowym i osobistym.
Polnisches Kulturzentrum e.V. wspiera od lat na różny sposób rozwój polsko-niemieckich stosunków gospodarczych, zaszczytem było też dla nas móc gościć Pana Profesora na spotkaniu z wiceprzewodniczącą Parlamentu Europejskiego, Frau Magdalene Hoff - 3 kwietnia 1998 r., dosłownie na dzień przed rozpoczęciem przez Polskę rokowań akcesyjnych.
Globalizacja stawia nasze państwa przed nowymi wyzwaniami; potrzebne są nowe narzędzia: dzisiaj, 7 grudnia 2005 r. Bundesagentur für Außenwirtschaft oddała niemieckim eksporterom nowy bank danych do dyspozycji. Jeden z pierwszych dokumentów, z którym można się zapoznać po zalogowaniu do systemu, dotyczy Polski.
W 1998 r. pani Wiceminister Maria Karasińska-Fendler z Urzędu Komitetu Integracji Europejskiej pozytywnie zaopiniowała przedstawiony przeze mnie w Warszawie projekt Magazynu Europejskiego Yes-POLAND. Uruchomienie w Polsce na bazie tego projektu interaktywnej platformy informacyjnej może być m.in. tematem i zadaniem w nowym roku.
Z wyrazami najwyższego szacunku, adwentowymi pozdrowieniami.
Stefan Kosiewski
Frankfurt nad Menem, 7.12.2005
Samstag, 03. Dezember 2005
do wypowiedzi p. BORYS
Stefan Kosiewski i dr Tadeusz Kruczkowski - Wołkowysk 2005
Freitag, 02. Dezember 2005
na rzecz odbudowy kultury polskiej na Bialorusi
Niech Bóg trzyma w swojej opiece Związek Polaków na Białorusi
Stefan Kosiewski, Józef Łucznik, Eugeniusz Skrobocki - Wołkowysk 2005
Szanowny Panie,
z wielką przyjemnością natrafiłem na materiały dot. Zjazdu w Wołkowysku. Miło mi było jeszcze raz widzieć na zdjęciach ludzi z którymi się współpracowało na rzecz odbudowy kultury polskiej na Białorusi i powstania ZPB w roku 1990. Byłem wtedy młodym człowiekiem i miałem dużo odwagi. Jestem dumny , iż tworząc oddział obwodowy w Mińsku wraz z moimi wspaniałymi przyjaciółmi, praktycznie, w dużym stopniu się przyczyniłem do powstania Związku. Jak wspominam dawne czasy kręci mi się łezka w oku.
Pamiętam wspaniałego p. Łucznika, p. Skrobockiego i innych patriotów naszej ziemi i ogromnie się cieszę, iż miałem zaszczyt z nimi pracować. Niech Bóg ich trzyma w swojej opiece i niech nadal pracują i walczą o prawdę.
Jeśli będzie Pan mógł im przekazać kiedyś mój ukłon, to będę Panu wdzięczny.
Wielka szkoda, że były Prezes Gawin ten Związek prawie rozwalił. Bardzo mi przykro, iż chciał wykorzystać do swojej politycznej kariery /należało mu tworzyć Partię Polityczną i walczyć uczciwie na rzecz kresowiaków i białorusinów/. Zawiodłem się nie raz na Gawinie i mówię o tym publicznie.
Mieszkam obecnie w Polsce i jestem od niedawna obywatelem Polski /też mi to obywatelstwo rządząca ekipa nie chciała załatwić, przeżyłem tu różne "szopki" o których nie chcę mi się wspominać i jeśli by nie moje ukochana żona, nie wiem czym by to wszystko się skończyło/.
Jeśli będzie Pan w Częstochowie , serdecznie zapraszam,mój telefon 034/3243772.
Z wyrazami szacunku
Wiktor Dmuchowski
----- Original Message -----
From: impr.art.lapassione@neostrada.pl
To: sowa-frankfurt@freenet.de
Sent: Friday, December 02, 2005 1:12 PM
Subject: Wiktor Dmuchowski
SADZA rodu kminskich, part two: EXODUS
SADZA rodu kamińskich, odcinek 2. : Exodus.
Feliksa, Kamińska z domu, która zmarła 11.11.1977, porodziła 29.09.1943 r. o godz. 3.30 rano Bolesławowi syna Lecha;
Bolesław zmarł 16.6.1945, a wtedy przygarnął ją i poślubił w 1946 r. szósty podług starszeństwa brat (po: Edwardzie, Stefanie, Zygmuncie, Bolesławie, Izydorze) Stanisław, który spłodził z nią jeszcze : Tadeusza, Zygmunta i Wojciecha.
Po matce swojej Lech Wałęsa ma zatem prawo nie tylko do wspominania czupryny ciemnej jak sadza rodu kamińskich, którą widać jeszcze na historycznych czarno-białych zapisach telewizyjnych, kiedy podsadzany był na bramę stoczni, z której rozczapierzał dwa palce w międzynarodowym pozdrowieniu ezoterycznych krągów, co miało symbolizować nożyce cięć i podziałów socjalnych w przeznaczonej do sprywatyzowania Wschodniej Europie.- Sadza rodu kamińskich, która osadzała się na kamiennych tablicach potrzaskanych dawno, dawno temu, nie pozwoliła m.in. dojrzeć pewnych drobnych subtelności Starotestamentowemu żydowi z pokolenia Ezawa - jak sam się szacuje w swym obrazoburczym dziele, które nie mając szans na imprimatur nie może być też przywołane tu z nazwiska, abyśmy nie napotkali się z prawdziwym gniewem Bożym - bo cóż to był za gniew, drogi Marku, który najpierw nakazał Mojżeszowi zniszczenie tablic otrzymanych - jak twierdził - w darze od tego, który przemówił doń potem : "wypisz znów słowa, jakie były na pierwszych tablicach, które potłukłeś" (LXX 34,1);
- Szczęśliwi więc - w tłumaczeniu Paulistów - którzy urodzą się w piątym pokoleniu; w tym układzie nie będzie tak szybko szczęśliwa dziewczynka, z którą Roman Giertych pokazywał się przed kamerami TVP dla poprawienia obrazu Polaka po słowie kłamliwym o spotkaniu z najbogatszym Kulczykiem w Polsce, bo jeśli sadzę rodu giertychów liczyć od żony Macieja, to ten spłodził Romana, a więc córka tej dziewczynki będzie dopiero czwartym pokoleniem i cierpieć będzie za niegodziwość ojców ( spotkania Macieja Giertycha z UB-owcami w hotelach, a zakże za wożenie przez niego do ojca Jędrzeja Giertycha matariałów operacyjnych UB - artykułów pisanych przez UB-owców do firmowanych przez Jędrzeja tzw. wydawnictw emigracyjnych). Dopiero prawnuczka Romana zazna łaskę w tysiączne pokolenia, i to jest ta przyszłość Polski, dla której warto się dzisiaj zrzeszać i bić. Wystawiać na kandydata, prezydenta i pośmiewisko.
> Gość ze strony
> http://www.mariuszkaminski.com/info.htm
>
> nie jest posłem Mariuszem Kamińskim! Jest od niego 13 lat młodszy, inaczej
> wygląda, chociaż też jest z PiS. Prawdziwy poseł Mariusz Kamiński jest
> tutaj:
>
> http://www.sejm.gov.pl/poslowie/posel5/136.htm
>
> Tak więc ten brat pradziadka Kamińskiego nie jest krewnym żadnego posła...
> pozdrawiam, MM
>
> pozdrawia też Majda, inspicjent http://sowa.blogsource.com/post.mhtml?post_id=53700
Mittwoch, 30. November 2005
brat pradziadka posla Mariusza Kaminskiego siedzi
brat pradziadka posła Mariusza Kamińskiego siedzi
wcielony do armii rosyjskiej,
a poseł Mariusz Kamiński z Prawa i Sprawiedliwości uważa, że minister finansów Teresa Lubińska powinna mieć dobrego doradcę prasowego lub rzecznika, bo po niektórych jej wypowiedziach widać, że nie ma doświadczenia medialnego. http://wiadomosci.o2.pl/?s=257&t=150496
Die auf Weblogs sichtbaren Daten und Inhalte stammen von
Privatpersonen. Beepworld ist hierfür nicht verantwortlich.





