Mittwoch, 07. Dezember 2005

do Ambasady RP w RFN

Von direktion, 21:56

Pan Ambasador

Prof. dr hab. Józef Olszyński,

Kierownik Wydziału Ekonomiczno-Handlowego

Ambasady Rzeczypospolitej Polskiej w Republice Federalnej Niemiec

Berlin                                                                 

Wielce Szanowny Panie Ambasadorze,

dziękuję serdecznie za zaproszenie na tradycyjne przyjęcie świąteczno-noworoczne, z którego to zaszczytu jestem szczerze rad; choć niezbyt zdrów a może  i tak się zdarzyć, że różne okoliczności uniemożliwią mi pokazanie się w Berlinie, uprzejmie proszę więc o przyjęcie tą drogą najserdeczniejszych życzeń: sukcesów w pracy na rzecz naszej Ojczyzny, Błogosławieństwa Bożego w życiu zawodowym i osobistym.

Polnisches Kulturzentrum e.V. wspiera od lat na różny sposób rozwój polsko-niemieckich stosunków gospodarczych, zaszczytem było też dla nas móc gościć Pana Profesora na spotkaniu z  wiceprzewodniczącą Parlamentu Europejskiego, Frau Magdalene Hoff - 3 kwietnia 1998 r.,  dosłownie na dzień przed rozpoczęciem przez Polskę rokowań akcesyjnych.

 Globalizacja stawia nasze państwa przed nowymi wyzwaniami; potrzebne są nowe narzędzia: dzisiaj,  7 grudnia 2005 r. Bundesagentur für Außenwirtschaft oddała niemieckim eksporterom nowy bank danych do dyspozycji. Jeden z pierwszych dokumentów, z którym można się zapoznać po zalogowaniu do systemu, dotyczy Polski.  

W 1998 r. pani Wiceminister Maria Karasińska-Fendler z Urzędu Komitetu Integracji Europejskiej pozytywnie zaopiniowała przedstawiony przeze mnie w Warszawie projekt Magazynu Europejskiego Yes-POLAND. Uruchomienie w Polsce na bazie tego projektu interaktywnej platformy informacyjnej może być m.in. tematem i zadaniem w nowym roku.

Z wyrazami najwyższego szacunku, adwentowymi pozdrowieniami.

 Stefan Kosiewski 

Frankfurt nad Menem, 7.12.2005

 

 


Samstag, 03. Dezember 2005

do wypowiedzi p. BORYS

Von direktion, 06:05

                                                                 Stefan Kosiewski i dr Tadeusz Kruczkowski - Wołkowysk 2005

Chciałbym  się ustosunkować jeszcze wobec niezgrabnej /delikatnie mówiąc/ wypowiedzi samej p. Borys odnośnie języka, którym mówią moi Rodacy w Wołkowysku i moim rodzinnym Porozowie /ad VI Zjazd w Wołkowysku, 2005 r./:
Otóż, ten język, Szanowna Pani,
pragnę Pani uświadomić - jeśli cokolwiek do Pani trafia - różni się od języka Pani- tchnieniem "omszałych" grobów powstańców, wyraża ducha prawdy i jest on ponad wszelką wątpliwość bardziej wartościowy, niż Pani łamana i mierna polszczyzna. Przydałoby się Pani odrobinę pokory, człowieczeństwa i kultury w stosunku chociażby do osób starszych, które  nie z własnej winy mówią tak, jak mówią. Ale mówią DOBRZE i PRAWDZIWIE! Pamiętam słowa mojego ojca: "... wykształcenie nie zawsze prowadzi  człowieka ku mądrości...".  Tak jest w Pani przypadku!
Zaś odnośnie polskiego hymnu, to Pani  nie może pamiętać, iż  w roku 1990 /zakładając ZPB/ świadomie wybraliśmy  sobie na nasz Hymn "Rotę".
I ostatnie:
Mówiąc, iż obecni na Zjeździe Wołkowyskim ludzie byli zganiani na siłę, powiem, że tak... ale tą siłą  było ich serce i obawa przed utratą ZPB. Czuję, iż jest Pani zrozpaczona, bo grunt wali się Pani pod nogami, ale to nie powód, aby w głowie robił się zamęt i chaos. Lęk Pani jest złym kierunkowskazem.
Reasumując:
Pani uraziła Polaków na Białorusi, więc, należą się im publiczne  PRZEPROSINY ze strony Pani.
 
Z szacunkiem
Wiktor Dmuchowski,
współzałożyciel Związku Polaków na Białorusi, założyciel Oddziału ZPB w Mińsku.
http://by.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?113221
Związek Polaków na Białorusi


Freitag, 02. Dezember 2005

na rzecz odbudowy kultury polskiej na Bialorusi

Von direktion, 05:56

Niech Bóg trzyma w swojej opiece Związek Polaków na Białorusi

                                                               Stefan Kosiewski, Józef Łucznik, Eugeniusz Skrobocki - Wołkowysk 2005

Szanowny Panie,

z wielką przyjemnością natrafiłem na materiały dot. Zjazdu w Wołkowysku. Miło mi było jeszcze raz widzieć na zdjęciach ludzi z którymi się współpracowało na rzecz odbudowy kultury polskiej na Białorusi i powstania ZPB w roku 1990. Byłem wtedy młodym człowiekiem i miałem dużo odwagi. Jestem dumny , iż tworząc oddział obwodowy w Mińsku wraz z moimi wspaniałymi przyjaciółmi, praktycznie, w dużym stopniu się przyczyniłem do powstania Związku. Jak wspominam dawne czasy kręci mi się łezka w oku.
Pamiętam wspaniałego p. Łucznika, p. Skrobockiego i innych patriotów naszej ziemi i ogromnie się cieszę, iż miałem zaszczyt z nimi pracować. Niech Bóg ich trzyma w swojej opiece i niech nadal pracują i walczą o prawdę.
Jeśli będzie Pan mógł im przekazać kiedyś mój ukłon, to będę Panu wdzięczny.
Wielka szkoda, że były Prezes Gawin ten Związek prawie rozwalił. Bardzo mi przykro, iż chciał wykorzystać do swojej politycznej kariery /należało mu tworzyć Partię Polityczną i walczyć uczciwie na rzecz kresowiaków i białorusinów/. Zawiodłem się nie raz na Gawinie i mówię o tym publicznie.
Mieszkam obecnie w Polsce i jestem od niedawna obywatelem Polski /też mi to obywatelstwo rządząca ekipa nie chciała załatwić, przeżyłem tu różne "szopki" o których nie chcę mi się wspominać i jeśli by nie moje ukochana żona, nie wiem czym by to wszystko się skończyło/.
Jeśli będzie Pan w Częstochowie , serdecznie zapraszam,mój telefon 034/3243772.
Z wyrazami szacunku

Wiktor Dmuchowski

www.polmic.pl

----- Original Message -----
From:
impr.art.lapassione@neostrada.pl
To: sowa-frankfurt@freenet.de
Sent: Friday, December 02, 2005 1:12 PM
Subject: Wiktor Dmuchowski

Związek Polaków na Białorusi


SADZA rodu kminskich, part two: EXODUS

Von direktion, 05:32

SADZA rodu kamińskich, odcinek 2. : Exodus.

http://25lat.blox.pl/resource/waleas_br.jpgFeliksa, Kamińska z domu, która zmarła 11.11.1977, porodziła  29.09.1943 r. o godz. 3.30 rano Bolesławowi syna Lecha;

Bolesław  zmarł  16.6.1945, a wtedy przygarnął ją i poślubił w 1946 r.  szósty podług starszeństwa brat (po:  Edwardzie, Stefanie, Zygmuncie, Bolesławie, Izydorze) Stanisław, który spłodził z nią  jeszcze : Tadeusza, Zygmunta i Wojciecha.

Po matce swojej Lech Wałęsa ma zatem prawo nie tylko do wspominania czupryny ciemnej jak sadza rodu kamińskich, którą widać jeszcze na historycznych czarno-białych zapisach telewizyjnych, kiedy podsadzany był na  bramę stoczni, z której rozczapierzał dwa palce w międzynarodowym pozdrowieniu ezoterycznych krągów, co miało symbolizować nożyce cięć i podziałów socjalnych w przeznaczonej do sprywatyzowania Wschodniej Europie.    
  • Sadza rodu kamińskich, która osadzała się na kamiennych tablicach potrzaskanych dawno, dawno temu, nie pozwoliła m.in. dojrzeć pewnych drobnych subtelności Starotestamentowemu żydowi z pokolenia Ezawa - jak sam się szacuje w swym obrazoburczym dziele,  które nie mając szans na imprimatur nie może być też przywołane tu z nazwiska, abyśmy nie napotkali się z prawdziwym gniewem Bożym - bo cóż to był za gniew,  drogi Marku, który najpierw nakazał Mojżeszowi zniszczenie tablic otrzymanych - jak twierdził - w darze od tego, który przemówił doń potem : "wypisz znów słowa, jakie były na pierwszych tablicach, które potłukłeś" (LXX 34,1);
  co znaczy imperatyw: "wypisz znów" - czyżby za pierwszym razem Mojżesz sam wypisywał, i tyle go to zajęło, że zniecierpliwiona tłuszcza, z bratem jego Aronem, wsadziła sobie w cielca swój stadny strach egzystencjalny?   A potem: ...miłosierny i litościwy, cierpliwy, bogaty w łaskę i wierność, zachowujący swoją łaskę  w tysiączne pokolenia, przebaczający niegodziwość, niewierność, grzech, lecz nie pozostawiający go bez ukarania, ale zsyłający kary za niegodziwość ojców na synów i wnuków aż do trzeciego i czwartego pokolenia" ( ibid 34,6-7).  
  • Szczęśliwi więc - w tłumaczeniu Paulistów - którzy urodzą się w piątym pokoleniu; w tym układzie nie będzie tak szybko szczęśliwa dziewczynka, z którą Roman Giertych pokazywał się przed kamerami TVP dla poprawienia obrazu Polaka po słowie kłamliwym o spotkaniu z najbogatszym Kulczykiem w Polsce, bo jeśli sadzę rodu giertychów liczyć od żony Macieja, to ten spłodził Romana, a więc córka tej dziewczynki będzie dopiero czwartym pokoleniem i cierpieć będzie za niegodziwość ojców ( spotkania Macieja Giertycha z UB-owcami w hotelach, a zakże za wożenie przez niego do ojca Jędrzeja Giertycha matariałów operacyjnych UB - artykułów pisanych przez UB-owców do firmowanych przez Jędrzeja tzw. wydawnictw emigracyjnych). Dopiero prawnuczka Romana zazna łaskę w tysiączne pokolenia, i to jest ta przyszłość Polski, dla której warto się dzisiaj zrzeszać i bić. Wystawiać na kandydata, prezydenta  i pośmiewisko.
  A tu mi pisze, nie tak całkiem zupełnie od rzeczy,  koliber z miasta Łodzi dotknięty sadzą rodu kamińskich do żywego tak:   ----- Original Message ----- From: "Lodz" <lodz@koliber.org> To: "SOWA" <sowa-frankfurt@t-online.de> Sent: Thursday, December 01, 2005 3:04 PM Subject: To nie jest poseł Kamiński!
> Gość ze strony
> http://www.mariuszkaminski.com/info.htm
>
> nie jest posłem Mariuszem Kamińskim! Jest od niego 13 lat młodszy, inaczej
> wygląda, chociaż też jest z PiS. Prawdziwy poseł Mariusz Kamiński jest
> tutaj:
>
> http://www.sejm.gov.pl/poslowie/posel5/136.htm
>
> Tak więc ten brat pradziadka Kamińskiego nie jest krewnym żadnego posła...
> pozdrawiam, MM
>
>     pozdrawia też Majda, inspicjent http://sowa.blogsource.com/post.mhtml?post_id=53700


Mittwoch, 30. November 2005

brat pradziadka posla Mariusza Kaminskiego siedzi

Von direktion, 05:29

brat pradziadka posła Mariusza Kamińskiego siedzi

na krześle 

wcielony do armii rosyjskiej,

a poseł Mariusz Kamiński z Prawa i Sprawiedliwości uważa, że  minister finansów Teresa Lubińska powinna mieć dobrego doradcę prasowego lub rzecznika, bo po niektórych jej wypowiedziach widać, że nie ma doświadczenia medialnego.  http://wiadomosci.o2.pl/?s=257&t=150496 


Kostenloses Blog bei Beeplog.de

Die auf Weblogs sichtbaren Daten und Inhalte stammen von
Privatpersonen. Beepworld ist hierfür nicht verantwortlich.