Du befindest dich in der Kategorie: Politik - Standpunkt - OPINIE
Kosciol nie rychliwy, ale sprawiedliwy: Abp. Kowalczyk, Stolica Apostolska, Biskupi a Radio Maryja
żydowskie Radio Maryja, zerwany pas transmisyjny okrągłego stołu
Polakom i katolikom: Wesołych Swiąt Zmartwychwstania Pańskiego
Taśma Prawdy: Download this episode (3 min)
Chrystus Zmarwychwstał, nasza Nadzieja nie jest płonna. Nie na darmo modlimy się i pracujemy na intencję odrodzenia Ojczyzny. Można mieć większość w Sejmie przez pół roku, można mieć większość w Sejmie przez całą kadencję, można mieć Sejm na własność i można mieć własność Narodu Polskiego, ale nie będzie się nigdy miało Narodu Polskiego na własność.
Aktorzy są spaleni, szopkę można zamknąć. Nie wiadomo jeszcze, czy będzie ekskomunika na Rydzyka. Pan Bóg wysłuchał modlitw Polaków, Stolica Apostolska i Nuncjusz Apostolski w Polsce przemówili . Antypolski teatr dla okradanych i ubogich, spektakl udawanego sprzeciwu przeciwko ciemnym siłom okupującym Polskę od 17 września 1939 roku, pora zakończyć. Radio Maryja i Telewizję Trwam trzeba rozliczyć nie tylko z podatków, które powinny być zapłacone Rzeczpospolitej Polskiej, lub Republice Federalnej Niemiec przy dokonanych transferach środków finansowych w obcej walucie. Nie będzie Greka ani żyda, Finanzamt i organa kontroli skarbowej w Polsce pracują bez uprzedzeń i sentymentów, rzeczowo.
Konferencja Episkopatu Polski jest bogata wiedzą, która zaowocowała wypowiedzią Sekretariatu Stolicy Apostolskiej i Nuncjusza Apostolskiego, Ekscelencji Arcybiskupa Józefa Kowalczyka. Za komunikatem udostępnionym prasie i wytycznymi, które otrzymali z Watykanu Biskupi w Polsce, jest prawda gorzka, ponura i bardzo groźna. Jak miny i bomby zakładane przez wroga, które należy rozbroić. W imię Pokoju Bożego, dla Człowieka i dla Pana Boga.
Chrystus Zmartwychwstał, Nadzieja nasza i Ostoja w Bogu. Radujmy się. Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus.
Stefan Kosiewski, 6 kwietnia 2006 r. we Frankfurcie nad Menem
http://sowa.beeplog.de/blog.pl?blogid=17379&sess=&categoryid=28142
Abp Józef Kowalczyk, fot. TVN24 Donnerstag, 6. April 2006 - 16:55 Uhr (CEST)
Vorheriger Beitrag: Do Posła Bogusława Kowalskiego, list otwarty 2005-11-28 - 20:28:51
http://unsinn.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?66622
Donnerstag, 23. März 2006
swiety spokój z 3 tysiacami koscielnych kapusiów
Mittwoch, 23.02.2005 [offline] sowa.blogg.de
Prasa bulwarowa, utrzymująca się z dostarczania na rynek sensacji, mówi o liczbie 3 tys. współpracowników Stasi wśród ewangelickich pastorów byłej NRD. Tygodnik „Der Spiegel” wymienia z nazwiska członków EKD, nieoficjalnych współpracowników enerdowskiej bezpieki. Manffred Stolpe, były przewodniczący ewangelickiego konsystorza Brandenburgii, przyznaje się publicznie do ponad 1000 spotkań z oficerami Stasi, do rozmów z nimi w konspiracyjnych mieszkaniach. Po takiej dawce informacji istotnie może braknąć powietrza nie tylko w ewangelickich wspólnotach.
Wyjaśnianie przeszłości nie powinno polegać na wywoływaniu nastrojów histerii, gdyż te sprzyjają tylko zaciemnianiu istoty rzeczy. Do wyjaśnienia, skąd wzięła się liczba 2 czy 3 tys. współpracowników Stasi we wschodnioniemieckim Kościele ewangelickim, dopomógł teolog Richard Schröder w telewizyjnym programie „Streitfragen” (Sporne kwestie). Berlińska centrala Stasi posiadała w kręgach Kościoła ewangelickiego 110 tajnych współpracowników; szpiclowali i donosili nie tylko etatowi pracownicy EKD, lecz także ludzie aktywni społecznie w Kościele, można powiedzieć – od sprzątaczki wzwyż. W okrągu Lipska działało 170 agentów; potrzeby Stasi w Dreźnie i innych okręgach były podobne, wynikały z planów operacyjnych. Summa summarum dochodzi się do sensacyjnie brzmiącej liczby 2 czy 3 tys. agentów.
Analiza indywidualnych przypadków prowadzi do różnych wniosków, różne były powikłania i różny stopień winy poszczególnych osób; inny jest obraz przeszłości z perspektywy ofiar, inaczej zaś widzą ją ludzie, którzy są przekonani, że swoją współpracą z bezpieką „nikomu nie zaszkodzili”.
Podczas odbytego w połowie marca we Freisingu plenarnego zgromadzenia biskupów katolickich biskup Lehmann, konsekwentnie w stosunku do swoich wcześniejszych zapowiedzi, wezwał do gotowości na rzecz pojednania. Właściwy stosunek do przeszłości – zdaniem przewodniczącego niemieckiego episkopatu – jest tylko tam, „gdzie nie strach, ucisk i przymus, lecz wolność, szczerość i gotowość do pojednania”. Niektóre przypadki mogą jednak rozpatrywać tylko sądy. W imieniu ofiar nie wolno wszystkiego „przykrywać fałszywym płaszczem miłości bliźniego i przebaczenia” – powtórzyła za biskupem Katolicka Agencja Informacyjna (KNA). Gdzie istnieje wina, tam musi też dojść do głosu sprawiedliwość. Gdzie łamano prawa człowieka, tam musi rozstrzygnąć sąd. Nie wszystko, co leży na sercu, musi być zaraz „wleczone do światła” – powiedział bp Karl Lehmann. Chrześcijanie nie powinni dawać się zwodzić skłonnościom do dokonywania odkryć za wszelką cenę. Łatwo bowiem, przy najmniejszym podejrzeniu kogoś oskarżyć, skuteczna obrona jednak – w takiej sytuacji – okazuje się niemożliwa. Łatwo ludzi „niesłusznie pozbawić honoru”.
Prawdzie nikt nie powinien się wywinąć, „nierzadko jednak lekkomyślnie zawierzamy stronniczym aktom” – zauważył krytycznie biskup Lehmann dodając, że jeśli dojdą jeszcze do tego polityczne, czy jakieś inne interesy, to wówczas to, co rzeczywiście było, często zostaje dopiero prawdziwie zniekształcone, przesłonięte mgłą fałszu.
Tak oto niedawny biskup Drezna-Miśni Joachim Reinelt powiadomiony został przez miejscowy oddział Urzędu Gaucka, zarządzającego aktami Stasi, że zachodzi podejrzenie, iż wśród podwładnych biskupa znajduje się 11 byłych agentów enerdowskiej ubecji. Biskup Reinelt zwrócił się natychmiast do urzędu z prośbą o podanie dokładnych informacji. Odpowiedziano mu, że musi na nie poczekać. I nie wiadomo, jak długo. Akta drezdeńskiej Stasi trzeba bowiem najpierw posortować, wyjąć z worków i pudeł, w których spoczywają zamknięte bezpiecznie we wszystkich 60 celach tutejszego więzienia Stasi. Póki co – niefrasobliwość nakazała rzucenie podejrzenia.
Inni biskupi niemieccy nie widzą potrzeby wchodzenia w kontakt z urzędem Gaucka. Biskup Erfurt Joachim Wanke uważa, że „generalny brak zaufania” z jego strony do całego miejscowego Kościoła, wszystkich księży i współpracowników „byłby zbyt dużym zaszczytem dla Stasi”. Biskup z Magdeburga Leopold Nowak w jednym z kazań przypomniał, że „kto przyznał się do winy i wyraził skruchę, ten może liczyć na odpuszczenie i wybaczenie”.
Agenci i pracownicy Stasi nie poczuwają sie do winy. Zaproszeni przed kamery telewizyjne, na spotkanie ze swoimi ofiarami, powtarzają: „My występowaliśmy w obronie prawa, które kiedyś obowiązywało, a wy to prawo łamaliście”. Po ciągnących się godzinami konfrontacjach wypowiadają w końcu, bez większego przekonania, obiegowe formuły przeprosin.
Eksperyment z pojednaniem nie wychodzi poza fazę zabiegania o tak zwany święty spokój.

Pomieszanie z pojednaniem. Nasze Słowo. Würzburg 1992, nr. 10, s.: 2, 13.; vide: Arch. RFE/RL, Stefan Kosiewski: Nauczanie Społeczne 1974–2004 i 2005-2006.
Freitag, 10. März 2006
9.03.2006 Oswiadczenie KEP: W zwiazku z atmosfera podejrzen i pomówien towarzyszaca ujawnianiu materialow ...
http://ma.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?48507
Tekst oświadczenia podpisanego 9 marca 2006 roku przez członków Konferencji Episkopatu Polski jest nieszczęśliwy, nie zadziała dla dobra Kościoła, nie wzruszy Narodu Polskiego.
Biskupi przeprosili za tych ludzi Kościoła, którzy zawiedli zaufanie. Za tych księży i osoby zakonne, z powodu których Polacy doświadczyli przykrości i krzywd. Polacy we Frankfurcie, emigranci polityczni Solidarności, którym np. ksiądz K. wyrządził niewątpliwą przykrość i krzywdę, kiedy nie zechciał odpowiedzieć pozytywnie na ich prośbę o odprawienie chociaż jednej mszy za Ojczyznę, jakie w Kraju w tym czasie odprawiał ksiądz Jerzy Popiełuszko, powiedzieliby pewnie: dobre i to, po 16 latach od Magdalenki z udziałem Biskupów. Bo można było przecież i krócej do Narodu Polskiego, jak w 1966 r do niemieckich biskupów: przebaczamy i prosimy o przebaczenie. Jeżeli już tekst przeprosin 9 marca zdecydowano się wyrazić w nieszczęśliwej figurze stylistycznej, która w złej apostrofie zamiast przypominać o zdrowiu, Litwie i Ojczyźnie, zaczyna od wypominania atmosfery podejrzeń i pomówień, za którą Naród Polski ponosi wszak odpowiedzialność w stopniu o wiele mniejszym, niźli osoby, które Polacy i Katolicy winni teraz objąć nakazanym przez Jezusa Chrystusa, Syna Boga żywego obowiązkiem przebaczania: Jeśli brat twój zawini, upomnij go; i jeśli żałuje, przebacz mu! I jeśliby siedem razy na dzień zawinił przeciw tobie i siedem razy zwrócił się do ciebie, mówiąc: „żałuję tego”, przebacz mu. Ł 17, 3-4.
Biskupi stwierdzają przy tym, iż maja świadomość troski o zbawienie wszystkich, także i tych, którzy prześladowali Kościół.
Także i w trosce o zbawienie złoczyńców, rozwianie podejrzeń i oczyszczenie atmosfery trzeba, by chociaż przypisane zostały czyny do odpowienich imion i nazwisk.
I tak: Naród Polski powinien się np. dowiedzieć, kto krył się pod pseudonimami: „Józef” (filozof), „Kwieciński” (kanonista), „X-1” (kanonista), „Jackowski” (jezuita, mariolog), „Włodek” (biblista), „Stolarski” (biblista), „Oskar” (biblista), „ks. S” (teolog i filozof), „Ostrożny” (teolog) i „Lucjan” (kanonista)? Od napisania przez tych 10 agentów Służby Bezpieczeństwa memoriału teologicznego w języku łacińskim, francuskim i włoskim, który miał pokazywać rzekome „wynaturzenia w propagowaniu i realizacji” kultu maryjnego przez kardynała Stefana Wyszyńskiego minęły już bowiem 42 lata. Zaś 25 lat minie w tym roku od zbrodni stanu wojennego.
Kościół Katolicki może tak jak w Diecezji Krakowskiej powołać we wszystkich diecezjach w Polsce komisje złożone z duchownych do wyjaśnienia zarzutów stawianych duchownym. Ale Kościół nie może zostawić tylko laikatowi sprawy osądzenia komunizmu. Bo laikat, tzw. inteligencja i tzw. klasa polityczna są o wiele bardziej ułomne, wytarzane w błocie.
Nie lękajcie się!
Komunizm musi byc osadzony przez Miedzynarodowy Trybunal taki sam jak Norymberga. Polska i Europa maja prawo do poznania prawdy o swojej przeszlosci. Komunistyczni zloczyncy i kaci musza byc nazwani po nazwisku, a czyny ich musza byc osadzone jak przestepstwa zbrodniarzy hitlerowskich, jako zbrodnie przeciwko ludzkosci.
Stefan Kosiewski, Frankfurt nad Menem 10 marca 2006 r.
http://de.groups.yahoo.com/group/kulturzentrum/message/137
http://norymberga.blox.pl/2006/03/8032006-Oswiadczenie-KEP-W-zwiazku-z-atmosfera.html
Mittwoch, 18. Januar 2006
18.Januar 2006 IANICULUM - plan stabilizacyjny
Bracia Kaczyńscy ogłosili plan stabilizacyjny na najbliższe pół roku i chcą pozyskać dla tego planu większość parlamentarną w Polsce, żeby móc dokonać destabilizacji tzw. układu okrągłego stołu i zbudować IV Rzeczpospolitą.
Janus ma dwa oblicza. Bóg wszelkiego początku, bóg drzwi i domów, miasta i całego państwa. Ma przydomek Pater, klucze i laskę za atrybuty. Na jego cześć nazwano pierwszy miesiąc roku Januarius.
18 stycznia (am 18. Januar) 2006 roku gazeta Obermärkische Zeitung poinformowała, że Polacy oraz inni obywatele 10 nowych państw Unii Europejskiej bądą musieli 3 lata dłużej pozostać ograniczeni w dostępie do rynków pracy w Niemczech i w Austrii; tak uzgodnili we wtorek w Berlinie ministrowie pracy obu tych państw: Franz Müntefering (SPD) i Martin Bartenstein (ÖVP).
Premier Kazimierz Marcinkiewicz może teraz sprawdzić, czy to prawda; polecić zadzwonić z MSZ do gazety, a potem publicznie stanowczo zaprotestować, bowiem Prawo i Sprawiedliwość tak jak i stronnictwa wszystkich innych obrządków w Polsce namawiały przecież do głosowania za wejściem do Unii na warunkach, które zostały jasno określone przed 18. stycznia/ Januara 2006 roku. A jeśli teraz jedne państwa unijne zaczną sobie dyskryminować drugie, to w tych dyskryminowanych trzeba będzie koniecznie wprowadzić wnet sądy doraźne, bolszewickie, do karania w przeciągu 24 godzin tych, którzy nie pójdą na tzw. wolne wybory zarządzone przez antybolszewickie koalicje rządzące.
W Polsce to jeszcze nie kłopot, bo są tradycje rodzinne i Wiceminister Sprawiedliwości Andrzej Kryże, wykreowany przez komunistyczne media i rządową telewizję TRWAM na pogromcę spod znaku FOZZ, może skorzystać z doświadczeń ojca Romana, Kryże (W latach 1945-1955 był sędzią Najwyższego Sądu Wojskowego. W tym czasie brał udział w orzekaniu wyroków skazujących, w tym również na karę śmierci, w sprawach przeciwko działaczom podziemia niepodległościowego (m. in. rotmistrza Witolda Pileckiego czy majora Tadeusza Pleśniaka). W 1964 był przewodniczącym składu sędziowskiego, który wydał wyroki skazujące (w tym Stanisława Wawrzeckiego na karę śmierci) w sprawie tzw. "afery mięsnej". Wiele z wyroków wydanych przez sędziego Romana Kryżego została po 1989 uznanych za mordy sądowe.
Bezwzględność w wydawaniu wyroków śmierci w okresie stalinowskim przyczyniła się także do powstania przysłowia: Sędzia Kryże - będą krzyże oraz określenia ukryżować (określenia tego używał m.in. znany adwokat i obrońca w procesach politycznych Władysław Siła-Nowicki).
Jego syn, Andrzej jest sędzią, a od 2005 podsekretarzem stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości.
Źródło: "http://pl.wikipedia.org/wiki/Roman_Kry%C5%BCe" ).
Ale kto będzie zasiadał w tych nowatorskich, prounijnych Kolegiach Karno-Orzekających np. w takiej Republice Czeskiej, gdzie Radio Proglas nie ma takiego posłuchu jak rządowe Radio Maryja i nie ma tylu żydów, których mógłby przerobić na drutach na neokatehumenat?
Zbudować IV Rzeczpospolitą na terenach administrowanych od 1944 roku przez komunistów, ich agentów i popleczników - to zadanie o wiele bardziej trudniejsze od budowania II Rzeczpospolitej na terenach wyjętych spod administracji rozbiorowej. Zadanie bardziej skomplikowane, czego doświadczył w przykry sposób dr Jan Pyszko, którego media nie przyjęły tak, jak w 1918 r. gazety w Poznaniu powitały przyjazd Paderewskiego.
Błękitna Armia, ksiądz Skorupka i Cud nad Wisłą wystarczyły do odparcia bolszewików, a dzisiaj nie wystarcza, że Nuncjusz Apostolski ogłasza Komunikat przeciwko masonerii, tydzień po powołaniu żydów i ateistów do 19-osobowej Rady krakowskiego Centrum „Nie lękajcie się”, które według zapowiedzi jego przewodniczącego prof. Andrzeja Zolla winno powstać według planów sporządzonych przez „chrześcijanina, muzułmanina i żyda”, a które – zgodnie z tym, co powiedział Wiceprzewodniczący Rady Centrum ks. bp Józef Guzdek jest oddolną inicjatywą wielu środowisk „niekoniecznie katolików i chrześcijan”.
Można mieć większość w Sejmie przez pół roku, można mieć większość w Sejmie przez całą kadencję, można mieć Sejm na własność i można mieć własność Narodu Polskiego, ale nie będzie się nigdy miało Narodu Polskiego na własność.
Wielka, wielomilionowa część Narodu Polskiego - to Polonia i Polacy zamieszkali poza granicami Kraju. Premier Kazimierz Marcinkiewicz może sięgnąć po swoje expose i zapytać, co Polonia ma do dzieła budowy IV Rzeczypospolitej?
Nie uzyska właściwej odpowiedzi, jeżeli skieruje to pytanie do komunistycznego szpiega na posadzie Ambasadora RP w Niemczech, Andrzeja Byrta. Nie uzyska właściwej opinii od swojego doradcy ds. polityki zagranicznej, w osobie Ryszarda Schnepfa (zbieżność nazwisk: Oswald Sznepf - sędzia WSR Rzeszów, III. Sądownictwo prokuratura http://www.polonica.net/mordercy_Polakow.htm).
Od 1945 roku emigracyjne organizacje polskie poddawane są działaniom destrukcyjnym komunistycznych tajnych służb. Wpierani są - w tym bezbożnym dziele rozbijania Polonii i skłócania Polaków - szpiedzy i agenci z Polski, jak na każdym polu swojej trudnej pracy, przez aliantów i sojuszników ze służb i towarzystw utrzymywanych z innych środków, niż oficjalne budżety państw.
- Czy Polonia może doradzić coś tym, którzy chcą stabilizacji, by dokonać destabilizacji i na tym gruncie dopiero zbudować nowy porządek w Ojczyźnie?
- Tak, proszę Pani. Jeśli przyjąć za właściwą zasadę, że sprzątanie należy rozpoczynać od góry, to od nowego Prezesa Instytutu Pamięci Narodowej - Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu oczekuje Polonia powołania Zespołu, który przygotuje m.in. lustrację z urzędu wszystkich tych tzw. działaczy polonijnych, w szczególności lustracja ta winna objąć osoby, które zadeklarowały przy wyjeździe z Polski przynależność do innego narodu, niż polski, a po przyjeździe do kraju osiedlenia zaczęły podawać się za Polaków.
Dzisiaj ciągle bowiem mamy różne dziwne twory, Europejskie Rady Wspólnot Stelmachowskiego, uczestnika rozmów w Magdalence, w Niemczech jakiś Konwent Polonijny powołał sobie do występowania za Polaków szpieg Andrzej Byrt. W tych tzw. radach zasiadają żydowscy emigranci, którzy wyjechali z Polski po 1968 roku i później, a którzy nie mieli odwagi wyemigrować do Izraela, bo tam prawdziwa wojna, a nie jakieś podchody z Polakami na emigracji. I rzecz nie w tym, że nie ma miejsca w tych tzw. radach polonijnych dla tak Wybitnych Polaków, jak Prezes Jan Kobylański z Ameryki Południowej i dr Tadeusz Kruczkowski z Białorusi. Rzecz w tym, że Senat RP wspierał finansowo te antypolskie działania, a nie powinien więcej wspierać. Tak jak i Rząd premiera Kazimierza Marcinkiewicza nie powinien za żadną cenę wspierać antypolskiej polityki: Brukseli, NATO i światowej finansjery wymierzonej przeciwko działającemu legalnie na Białorusi stowarzyszeniu naszej mniejszości narodowej , Związkowi Polaków na Białorusi. http://by.blox.pl
Na koniec wypada przypomnieć: na początku był Ianus, zaczął budować na Ianiculum.
Stefan Kosiewski Einschränkung der Freizügigkeit für Arbeitnehmer aus den zehn
Beitrittsstaaten soll nun um drei weitere Jahre bis 2009 verlängert werden
eilte Bartenstein mit. Das sei ein Akzent, den sein Land im Rahmen der EU-Ratspräsidentschaft setzen wolle Beide Länder bräuchten die Verlängerung, um den Druck von Arbeitnehmern aus den neuen EU-Staaten auf die nationalen Arbeitsmärkte abzufedern, erklärte der Minister. Ein Sprecher des Berliner Arbeitsministeriums sagte der "Märkischen Oderzeitung", der Zugang zum Arbeitsmarkt müsse weiterhin gesteuert werden. Der Deutsche Gewerkschaftsbund begrüßte das Vorhaben. Einen ungebremsten Zugang könne der deutsche
Frankfurt nad Menem, 18.01.2006
Frankfurt (Oder). Arbeitnehm aus den neuen EU-Staaten sollen
auch weiterhin nur eingeschränkten Zugang zu den Arbeitsmärkten in
Deutschland und Österreich erhalten. Darauf haben sich die
Arbeitsminister beider Länder, Franz Müntefering (SPD) und Martin
Bartenstein (ÖVP), gestern in Berlin geeinigt.
Die seit der EU-Osterweiterung vom 1. Mai 2004 geltende
Arbeitsmarkt nicht vertragen, sagte ein Sprecher. +++
Rückfragen bitte an:
Märkische Oderzeitung
CvD Telefon: 0335/5530 563 cvd@moz.de
sekretariat.ipn@ipn.gov.pl
Dienstag, 10. Januar 2006
KEINE ANGST NUNCJATURA APOSTOLSKA W POLSCE N.12.121/06
Tydzień po powołaniu żydów i ateistów do 19-osobowej Rady krakowskiego Centrum „Nie lękajcie się”, które według zapowiedzi jego przewodniczącego prof. Andrzeja Zolla winno powstać według planów sporządzonych przez „chrześcijanina, muzułmanina i żyda”, a które – zgodnie z tym, co powiedział Wiceprzewodniczący Rady Centrum ks. bp Józef Guzdek jest oddolną inicjatywą wielu środowisk „niekoniecznie katolików i chrześcijan” – Nuncjatura Apostolska w Polsce wydała 9.1.2006 r. Komunikat , w którym expresis verbis powiedziane zostało, że
Prof. Zoll już zapowiedział, że w zarządzanym przez niego ośrodku planowane jest wybudowanie na 7 ha ziemi: hospicjum, centrum pomocy rodzinie, placówki wspierającej samotne matki, rodzinnych domów dziecka, szpitala dla wychodzących z nałogów, a także muzeum pontyfikatu Jana Pawła II, biblioteki, sali seminaryjnej i koncertowej. Akcja zbierania pieniędzy będzie miała niewątpliwie zasięg ogólnopolski i cała inicjatywa środowisk „niekoniecznie katolików i chrześcijan” bądzie musiała uzyskać jeszcze zgodę Konferencji Episkopatu Polski.
Biskupi Kościoła Rzymsko-Katolickiego w Polsce będą pewnie też chcieli dowiedzieć się o jakich to środowiskach „niekoniecznie chrześcijańskich i katolickich” mówi się dzisiaj w taki sam zawoalowany sposób, jak za czasów prześladowania Kościoła przez komunistów mówiło się o środowiskach wolnomularskich, masońskich, tzw. dziwnych towarzyszy.
Freitag, 23.09.2005 magazyn europejski sowa:
Papież nie błogosławił masonerii - dementi Radia Watykańskiego
Religion - 31.
11. września br. rozgłośnia watykańska przypomniała, że 6 bm. w wieczornym wydaniu niedzielnych "Wiadomości" telewizji polskiej przekazano informację o odradzającej się rodzimej masonerii, jak również o rzekomej zmianie stosunku Kościoła katolickiego do wolnomularstwa oraz o papieskim błogosławieństwie, udzielonym polskim masonom.
W związku z tym faktem Radio Watykańskie zakomunikowało, że powyższa wiadomość jest po prostu zwykłą manipulacją, podobną do praktyk tygodnika "NIE".
Oficjalne źródła w Stolicy Apostolskiej przypominają, że Ojciec św. z reguły nie udziela błogosławieństwa organizacjom wolnomularskim, czy też innym, które w swojej działalności zakładają walkę z Kościołem.

Jeśli zaś ktoś otrzymał personalnie grzecznościową odpowiedź na swój list, został potraktowany jako osoba prywatna - i nie można tego w żaden sposób interpretować jako odpowiedź czy błogosławieństwo dane organizacji.
Tą drogą redakcja polska przestrzega również ludzi wierzących w kraju przed każdą podobnie tendencyjną informacją, która zmierza do wprowadzenia w błąd opinii publicznej.
Słowo Powszechne Pismo Codzienne, Warszawa wtorek 15.09.1992 r. Cena 1000 zł
EMPIK
Komunikat N.12.121/06 wyraźnie stwierdza, że „działalność, o której wyżej, podejmowana z pominięciem lub wbrew przepisom prawa kościelnego, uważana jest za bezprawną, szkodliwą dla Kościoła i podlegającą sankcjom kanonicznym, a władzy kościelnej daje podstawy do domagania się naprawienia szkód. Sprawca tych działań pozostaje w konflikcie z prawem kanonicznym i ponosi wszelką odpowiedzialność za jej skutki, w tym również finansowe, cywilnoprawne, karne czy karno-skarbowe.
Dowolna interpretacja obowiązującego prawa kościelnego (np. że zdanie Kościoła nie ma nic do rzeczy w takich sytuacjach) wprowadza w błąd wiernych i jest współdziałaniem, a niekiedy zachętą do działań niezgodnych z prawem”.
Wypaczanie sensu Komunikatu Nuncjatury Apostolskiej, która wyraźnie wystąpiła w obronie zagrożonej egzystencji Kościoła Rzymsko-Katolickiego w Polsce, i sugerowanie Polakom, że Przedstawiciel Watykanu angażuje się w sprawy jakiegoś radiowęzła, jest grzechem ciężkim, jeżeli dokonuje tego prof. Broda w „Naszym Dzienniku”, a pospolitą podłością, kiedy robią to polskojęzyczne media.
Zastępowanie Ewangelii, Dobrej Nowiny Jezusa Chrystusa synkretycznymi nowinkami ekumenicznymi nie jest prostą i dobrą drogą dla Kościoła Rzymsko-Katolickiego w Polsce. Sobór Watykański II ustanowił wprawdzie instytucje Rad Parafialnych, duszpasterskich. W żadnym miejscu tekstu Konstytucji, Dekretów i Deklaracji Soboru Watykańskiego II , ogłoszonego drukiem przez Wydawnictwo Pallotinum w 1968 r. na 768 stronach nie ma mowy o żadnych „Radach Patronów” z udziałem żydów, ateistów i nieokreślonych jasno przedstawicieli środowisk „niekoniecznie katolików i chrześcijan”.
Kościół to MY, rzeczywistość złożona, bosko-ludzka, społeczność widzialna ustanowiona przez Boga żywego Jezusa Chrystusa.
Święty Piotr w pierwszym liście napomina: „Starszych więc, którzy są wśród was, proszę, ja również starszy, a przy tym świadek Chrystusowych cierpień oraz uczestnik tej chwały, która ma się objawić: paście stado Boże, które jest przy was, strzegąc go nie pod przymusem, ale z własnej woli, jak Bóg chce; nie ze względu na niegodziwe zyski, ale z oddaniem; i nie jak ci, którzy ciemiężą gminy, ale jako żywe przykłady dla stada”. 5,1-3.
Katolicy w Polsce przyoblekają się w pokorę; starsi w Kościele to Biskupi, uczestnicy Konferencji Episkopatu Polski, do których należą decyzje w przypadku instytucji o zasięgu ogólnopolskim.
Stefan Kosiewski
Frankfurt nad Menem, 10.01.2006
Die auf Weblogs sichtbaren Daten und Inhalte stammen von
Privatpersonen. Beepworld ist hierfür nicht verantwortlich.




Polonia-Polska


