Du befindest dich in der Kategorie: Politik - Standpunkt - OPINIE

Freitag, 08. September 2006

Normalnie czlowiek ma dwie polkule mozgowe, a ciemno utrzymuje sie najdluzej - von Tekla Stanczyk: Antylustracja, Teil II.

Von direktion, 16:23

Człowiek ma dwie pólkule mózgowe, a ciemno utrzymuje się najdłużej

"Z dużym niesmakiem wysłuchałem uzasadnienia Mojkowskiej"

 

  
Normalnie człowiek ma dwie półkule mózgowe: jedna odpowiada za moralność, a druga za inwestycje finansowe na terenach zajętych przez Izrael.  Władysław Bartoszewski jest Wiceprzewodniczącym Rady Nadzorczej STU Ergo Hestia, a nie rzucająca się w oczy  firma ERGO ma na własność większość terenów w Niemczech, w które warto było zainwestować.
 
Władysław Bartoszewski mógłby moralizować na temat wydawania przez Polskę i Unię Europejską pieniędzy na budowanie przez firmy izraelskie infrastuktury, która systemowo niszczona jest przez niezwyciężoną armię Izraela.   Profesor Bartoszewski jest uznanym obywatelem Izraela a może jeszcze i otrzymać Nagrodę Nobla, chociażby w naukach ekonomicznych, jeżeli tylko uda się przekonać rząd Izraela, że systematyczne wyburzania budowli wznoszonych za pieniądze Unii Europejskiej na terytoriach uznanych przez rząd izraelski za izraelskie nie jest jedynym możliwym sposobem utrzymania koniunktury w budownictwie na Bliskim Wschodzie.
 
Materialną stroną rządu Jarosława Kaczyńskiego zajmowała się do niedawna była wiceprzewodnicząca Platformy Obywatelskiej Zyta Gilowska, a o moralną stronę zadbała ostatnio Minister Spraw Zagranicznych Anna Fotyga biorąc udział w konferencji państw Unii Europejskiej poświęconej przyrzeczeniu przez proizraelskie rządy europejskie kolejnych transz dofinansowań dla terenów uznanych przez rząd izraelski za tereny sprzymierzone z Unią Europejską.
 
 
Komentując wypowiedź Lecha Kaczyńskiego ~killer, 08.09.2006 11:04 przypomniał tym, którzy robią wszystko, żeby Polacy przetrwali w trudnych czasach pamięć,  że ojciec braci Kaczyńskich za komuny ostro kolaborował z partią, organizując na tak zwanej peerelowskiej `Sorbonie' przy Politechnice Warszawskiej specjalne 2-letnie kursy wyłącznie dla kacyków komunistycznych, po których ukończeniu wybrańcy dostawali dyplomy ukończenia studiów wyższych.
 
Zyta Gilowska nie jest wprawdzie żydowską przekupką, ale nie można jej odmówić temperamentu.  W cyrku antylustracyjnym dwoiła się i troiła tak, że normalnie człowiek nie mógł z tego nic zrozumieć i pani sędzia Mojkowska mając w ręku ewidentne dowody uznała proces lustracyjny nie za proces dowodowy, ale za proces poszlakowy. Mojkowska  zrobiła, co mogła już  wcześniej zrobić w sprawie innych prominentów III Rzeczypospolitej:  Przewoźnika (od grobów) i Rymarza (komisja wyborcza).  Bo gdyby nie było historycznych i materialnych dowodów wytworzonych przez Służbę Bezpieczeństwa a uznanych za dokumenty przez Instytut Pamięci Narodowej - Komisję Scigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu, gdyby były same tylko poszlaki i Biuro jakiegoś Rzecznika , to wtedy obeszło by się bez sądu: na lancz, a nie lincz poszłaby sobie Zyta z Beatą nie bacząc, że w drugiej półkuli gawiedź i gmin rozumowi bluźnią. Bo Pan Brat Jarosław obiecał przecież nie po próżnicy rozliczyć postkomunizm, a wiadomo że ciemno utrzymuje się w tych środowiskach najdłużej we własnym domu, pod latarnią.
 
Tekla Stańczyk
 

 http://safari.blox.pl/2006/09/wpis.html

 14:48, reakcja , nasz Premier i Prezydent
Link Skomentuj »

[Kommentare (0) | Permalink]


Sonntag, 03. September 2006

postulowany tu Fundusz Zadoscuczynienia - do Wojewody Slaskiego w sprawie pomocy dla ofiar represji komunistycznych

Von direktion, 17:06

 kliknij w fotografię, żeby powiększyć

Stefan Kosiewski - Postfach 800626 - 65906 Frankfurt am Main

Wojewoda Śląski
Pan Dr Tomasz Pietrzykowski

ul. Jagiellońska 25
40-032 Katowice

                                                                 Frankfurt nad Menem, 4.09.2006

Szanowny Panie Wojewodo,

zanim drogą ustawy naprawione zostaną w Polsce krzywdy wyrządzone przez aparat terroru państwowego PRL fałszywie oskarżonym i skazanym za czyny rzekomo kryminalne przez komunistyczne sądy i kolegia ds. wykroczeń Polakom, działaczom opozycji antykomunistycznej, zwykła przyzwoitość wskazuje na potrzebę udzielenia pomocy finansowej ludziom takim jak Kazimierz Switon, założyciel pierwszych Wolnych Związków Zawodowych w Polsce, który dzisiaj nie ma nawet środków na leczenie siebie i swojej rodziny.
http://25lat.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?100936

Fałszywe oskarżenia i bezprawie wymagają zadośćuczynienia w IV Rzeczypospolitej, dlatego zmuszony jestem też wskazać na pismo z 20 kwietnia 2005 r.  / SO. I 0718/47/05  w którym Sląski Urząd Wojewódzki w Katowicach odrzuca moje roszczenia finansowe, nie podejmuje prostej decyzji urzędniczej odsyłając nadesłaną dokumentację z powrotem;  z dowodem niezrozumienia sprawy urzędnik radzi mi poszukać sprawiedliwości w sądzie.
http://arbeit.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?39552

W rzeczonym piśmie przekręca się w 2005 roku fakty, które miały miejsce w PRL, wyjaśniam więc, że agenci Służby Bezpieczeństwa zabrali w Katowicach moje wynagrodzenie, które przysługiwało mi w wyniku wprowadzenia stanu wojennego, a niemoc urzędnicza suponuje w 2005 roku, że utraciłem prawo do wynagrodzenia na skutek wprowadzenia stanu wojennego.

Nie widzę potrzeby unieważniania jakiegokolwiek wyroku wydanego słusznie, czy też niesłusznie w stosunku do mojej osoby od 1977 roku przez Sąd w Sosnowcu, Kolegia do spraw wykroczeń w Sosnowcu i w Czeladzi, Kolegium Rektorskie w Katowicach.
http://ipn.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?37280

Nie sądzę, żeby Kazimierz Switon albo i ktoś z jego rodziny tęsknił za spotkaniami w sądach z urzędnikami Najjaśniejszej Rzeczypospolitej. Kazimerz Switoń informuje w internecie o listach, które pisał do Premiera i Prezydenta, Marszałka Sejmu.  Przypominał w tych listach o swoich krzywdach, podnosił sprawę emerytur, których działacze opozycji nie wypracowali, gdyż zajęci byli przez całe swoje dorosłe życie zwalczaniem systemu szatana, poświęcili się w walce z komuną, a ponieważ nie byli w tym czasie finansowani ze źródeł antykomunistycznych, nie mają więc dzisiaj rent, emerytur i prawa do nieodpłatnego leczenia.

Wojewoda Mazowiecki uzyskał od premiera pół miliona złotych na wypłaty dla represjonowanych, uruchomił też specjalny fundusz. Do czasu powstania Solidarności nie było na Górnym Sląsku zbyt wielu opozycjonistów, postulowany tu Fundusz Zadośćuczynienia nie będzie więc kosztował, a przyniesie tylko korzyści moralne i polityczne.
http://galeriapies.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?250890

Wskazując na dokumentację mojej sprawy, którą zainteresowały się tymczasem m.in: Kancelaria Prezydenta RP i Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich
http://rpo.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?113664

Pozostaję z szacunkiem.

Stefan Kosiewski

http://25lat.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?79561

Prezes Polskiego Ośrodka Kultury
Polnisches Kulturzentrum e.V. 

Postfach 800 626
65906 Frankfurt am Main

http://arbeit.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?119355

[Kommentare (0) | Permalink]


Mittwoch, 30. August 2006

Lech WALESA poinformowal o upowaznieniu danym Kaczynskiemu do prowadzenia tajnych pertraktacji ze Sluzba Bezpieczenstwa

Von direktion, 21:45

Lech Wałęsa nadesłał w środę, 30 sierpnia 2006 r. informację o treści:

 Kaczyński i Wałęsa, Magdalenka

"Ja upoważniłem J. Kuronia i jeszcze około 20 osób w różnym czasie do rozmów w  tym  z SB, bo wtedy podstawowe decyzje były w ich rękach. Wyznaczeni nie byli upoważnieni do podejmowania decyzji, a tylko do odblokowania marszu do Wolnej Polski. Tajne negocjacje prowadził w jakimś czasie między innymi z mojego polecenia Kaczyński. W tym przypadku chodziło o to by wyrwać komunistom P. Jóźwiaka i P Malinowskiego z ich organizacjami i osadzić zamiast zgłoszonego Kiszczaka Premierem Tadeusza Mazowieckiego".

W nadesłanej przesyłce mowa też o wystąpieniach Kancelarii Prezydenta RP oraz rzecznika Prasowego Rządu zaprzeczających informacji o udzieleleniu braciom Kaczyńskim przez Lecha Wałęsę upoważnienia do prowadzenia tajnych rozmów ze Służbą Bezpieczeństwa.

Komentarz:

Nie wiadomo, czy oficer Służby Bezpieczeństwa znany jako Lesiak prowadząc w latach osiemdziesiątych  służbowe rozmowy z Kuroniem i braćmi Kaczyńskimi pytał ich o upoważnienia do występowania w imieniu Lecha Wałęsy. Wiadomo natomiast, że Służba Bezpieczeństwa posiadała w tym czasie niczym nie ograniczony, bezpośredni dostęp do Wałęsy, który po 13.12.1981 r. był dla władz PRL taką samą prywatną osobą jak bracia Kaczyńscy, Kuroń  i każdy inny członek 10 milionowego, byłego NSZZ  "Solidarność". 

 Nie wiadomo, jak długo jeszcze Kancelaria Prezydenta RP i Rzecznik Prasowy Premiera tak samo hiperaktywnie i  nadgorliwie reagować będą na każdą informację dotyczącą prywatnej przeszłości osób powołanych do pełnienia w Polsce funkcji publicznych.

Wiadomo natomiast, że używanie samolotów,  samochodów i telefonów służbowych tudzież wykorzystywanie podległych pracowników do celów prywatnych sprzeczne jest z normami unijnymi.

Wiadomo, że jeśli Polska jest już takim samym unijnym państwem dobrobytu jak grecka część Cypru  i Królestwo Belgów, gdzie każdy obywatel ma niezbywalne prawo do posiadania własnej przeszłości prywatnej i przyszłości politycznej, a nawet może mieć na utrzymaniu żyda w rodzinie, być pedałem, homoseksualistą  i nie musi wcale za pomocą stażystki prostować sobie na sposób amerykański cygar, ani odcinać się rzecznikiem od niedwuznacznych pomówień o haniebną przeszłość, gdyż Służba Bezpieczeństwa, carska Ochrana i Gestapo gromadziły przecież na mikrofilmach nie wice i domysły, pełnomocnictwa jednych wystawiane drugim, lecz podpisane zeznania, konkretne dowody, przy pomocy których każdego według potrzeb długo jeszcze będzie można brać w obroty, na serio.

Tekla Stańczyk

http://sowa.mypodcast.com/200608_archive.html

http://donatlusk.livejournal.com/5391.html

 Adam Michnik - miedzy lwem a lisem

Dyplom ukoñczenia sowieckiej szko³y szpiegów ...

----- Original Message ----- 
Sent: Wednesday, August 30, 2006 8:29 AM

[Kommentare (0) | Permalink]


Dienstag, 29. August 2006

29.8.2006 - Stefan Kosiewski do Prezesa IPN: bo taki Jacek Kuron umial sie ze Sluzba Bezpieczenstwa dogadac !

Von direktion, 09:18

Antylustracja - IPN - Stefan Kosiewski 

29 August, 2006 at 07:47 CEST  

Instytut Pamięci Narodu Polskiego

Stefan KOSIEWSKI - Polnisches Kulturzentrum e.V. - Frankfurt am Main Kategorie: Wszystkie | IPN Oddział w Katowicach | Katowice,19.5.2005: POMNIKI | IPN Kieresa | Michnik, Honor i Ojczyzna | Pokrzywdzeni | Stefan Kosiewski do Prezesa IPN Pana dra hab. Janusza Kurtyki | Tomasz Olko - Siedlce | UB-ecka mafia, komuna, krętacze, ciemne typy / nach 2001 - Verfolgung | Wojciech JARUZELSKI | antypolskie UB w sutannach Kościoła Rzymsko-Katolickiego | silva rerum | ze zbiorów własnych RSS wtorek, 29 sierpnia 2006

czy status pokrzywdzonego ma być w Polsce dla Polaków dziedziczny?

  kliknij w fotografię, żeby powiększyć

 Stefan Kosiewski - Postfach 800626 - 65906 Frankfurt am Main

 Frankfurt nad Menem, 29.08.2006 r.

 Prezes Instytutu Pamięci Narodowej
Pan dr hab. Janusz Kurtyka

 ul. Towarowa 28,
00-839 Warszawa 

 Szanowny Panie Prezesie,

  w odpowiedzi na pozbawione grzecznościowych formuł pismo z 04 Sie. 2006 r. podpisane przez p.o. Zastępcy Dyrektora Biura Udostępniania i Archiwizacji Dokumentów (Rafał Dyrcz Opracowanie: Luiza Lubańska) wyjaśniam, co następuje:

 7 kwietnia 2005 r. odwiedziłem IPN w Katowicach, żeby zapytać, kiedy wreszcie zostaną mi przysłane kopie dokumentów wytworzonych w związku z moją osobą i pozostawionych przez Służbę Bezpieczeństwa.  4 stycznia 2005 r. po zapoznaniu się z dokumentami SB pozostającymi w zasobach archiwalnych IPN wyraziłem bowiem wolę otrzymania kopii całej tej dokumentacji drogą pocztową oraz poznania - tą samą drogą - nazwisk konfidentów Służby Bezpieczeństwa: tw. "MIREK" i tw. "MARTA",  którzy donosili na mnie w okresie stanu wojennego.

 Pismo, które otrzymałem z datą 15.4.2005 r. prostując wcześniejsze przekłamania wyjaśniało, że to nie „Pan Stefana Kosiewskiego”, lecz „Pan Stefan Kosiewski jest pokrzywdzonym w rozumieniu ust. 6 w/w ustawy". http://ipn.blox.pl/resource/IPN_18.04.2005.jpg

  Wysoce nieuprzejma Obsługa Biura IPN w Katowicach tak zachowała się w stosunku do Polaka posiadającego wszak status osoby pokrzywdzonej przez SB, że nie umiałem wytłumaczyć towarzyszącemu mi siedmioletniemu synowi, czy w Polsce zmieniło się tylko dla mnie na gorsze, czy może jednak jakaś inna z pokrzywdzonych wcześniej przez SB osób traktowana jest z formalnymi choćby wyrazami szacunku przez Ludzi, którzy w końcu dzięki naszej krzywdzie znaleźli zatrudnienie w budżetówce IV RP. 

 Biura Jolanta Nowak posunęła się nawet w obecności innych pracowników katowickiego Oddziału IPN do nieuzasadnionego wezwania strażnika legitymującego się identyfikatorem ID 1009 Służba Ochrony Stanisław Szturo; informowałem o tym w piśmie z 30.03.2006 r. Zademonstrowana w sosunku do mojej osoby groźba użycia przemocy była jednak chyba nie na miejscu zważywszy na obecność dziecka. Za to traumatyczne doświadczenie chciałbym niniejszym podziękować,  zwłaszcza  że nikt jeszcze nikogo na tę okoliczność nie przeprosił, gdyż jako pedagog, mgr folologii polskiej (specjalność nauczycielska) uzyskałem podręczny punkt odniesienia: młodym Polakom mogę teraz z czystym sercem powiedzieć szczerą prawdę:  Służba Bezpieczeństwa to była jednak inna klasa.

 Natomiast Urząd Bezpieczeństwa, który zaaresztował mojego ojca w 1945 roku wydał też na niego wyrok, zasugerowane przez p.o. Zastępcy Dyrektora zapytanie o status pokrzywdzonego oddalam więc, aby nie pytać, czy status pokrzywdzonego ma być w Polsce dla Polaków dziedziczny.

 Z Panem Bogiem.

 Stefan Kosiewski         

 http://sowa.beeplog.de/17379_167856.htm                                      

07:26, kulturzentrum , Stefan Kosiewski do Prezesa IPN Pana dra hab. Janusza Kurtyki
Link Skomentuj » poniedziałek, 28 sierpnia 2006 Komisja Scigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu - Po rozpatrzeniu Pańskiej skargi z dnia 22.03.2006 r....

 Dokumenty IPN: o jednym takim, co zreformował system żydokomunistyczny z SB

[Kommentare (0) | Permalink]


3.08.2006 Tekla Stanczyk: Antylustracja - 4.08.2006 IPN Warszawa: Po rozpatrzeniu Panskiej skargi z dnia 22.03.2006 r....

Von direktion, 01:17

Komisja Scigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu - Po rozpatrzeniu Pańskiej skargi z dnia 22.03.2006 r....

 

Stefan KOSIEWSKI - Polnisches Kulturzentrum e.V. - Frankfurt am Main
 

poniedziałek, 28 sierpnia 2006

Instytut Pamięci Narodowej

Komisja Scigania Zbrodni Przeciwko Narodowi Polskiemu

Biuro Udostępniania i Archiwizacji Dokumentów

Bu III 1-051-112/06 (2)

Dot. WP Ka-481

 Warszawa, dnia 04 Sie. 2006                                                                  

Pan

Stefan Kosiewski

Postfach 800 626

65906 Frankfurt am Main  

                   

            Po rozpatrzeniu Pańskiej skargi z dnia 22.03.2006 r., uprzejmie wyjaśniam, że Pański wniosek o podanie nazwisk i dalszych danych osobowych współpracowników złożony w dniu 04.01.2005 r. w siedzibie Oddziału Instytutu Pamięci Narodowej w Katowicach, zrealizowany został w kwietniu 2005 r. , wydaniem noty podającej dane osobowe informatorów. Oczekiwała ona na odbiór w ustalonym przez Pana terminie (sierpień 2005 r.) w Oddziale IPN w Katowicach. Powyższy dokument można w dalszym ciągu odebrać w czytelni Oddziałowego Biura Udostępniania i Archiwizacji Dokumentów – KSZpNP w Katowicach, przy ul. Józefowskiej 104, od pn-pt w godz. 8 00 – 16 00

            Informuje ponadto, iż w zasobie OBUiAD w Katowicach przeprowadzono dodatkową kwerendę, w wyniku której nie odnaleziono innych dokumentów dotyczących Pańskiej osoby.

           W sprawie Pana ojca sugeruję złożenie wniosku o udostępnienie dokumentów/zapytanie o status pokrzywdzonego.

p.o. Zastępcy Dyrektora Biura

Udostępniania i Archiwizacji

Dokumentów

Rafał Dyrcz

 Opracowanie: Luiza Lubańska

 

 
czwartek, 03 sierpnia 2006
Tekla Stańczyk: Antylustracja


Status osoby pokrzywdzonej przez IPN Kurtyki nadany został przez kilka wysoko postawionych osób byłej wiceprzewodniczącej Platformy Obywatelskiej Zycie Gilowskiej jeszcze przed ogłoszeniem orzeczenia przez sąd lustracyjny.

Bezprawnego wpływania na orzeczenie sądu lustracyjnego w IV Rzeczypospolitej dopuścił się premier Jarosław Kaczyński a także wicepremier Andrzej Lepper. Kaczyński zaszczycił Zytówkę kolejnym zaproszeniem do koryta, a Lepper wzruszył się z wdzięczności, że żaden Polak nie pyta już o żydokomunistyczną przeszłość ojca Izraela, aktywisty PPR, mniej aktywnego w PZPR (więcej na ten temat w Andrzej Lepper: Każdy kij ma dwa końce. Nowa droga dla Polski. Warszawa 2001, s.16, ISBN 83-86610-12-3).

W cyrku antylustracyjnym, obejmującym także działania sądu lustracyjnego, protokolantka przenosi magnetofon z pulpitu dla świadków na stół sędziowski, do którego świadek przechodzi, żeby zidentyfikować swój podpis na jakimś dokumencie, sędzia Małgorzata Mojkowska poucza protokolantkę, żeby dobrze i uważnie słuchała, bo sąd nie będzie powtarzał każdego słowa po świadkach, a następnie ten sam domiar wysokiej niesprawiedliwości, niereformowalny w Polsce od 1944 roku, wkłada w usta świadka swoje słowa, żeby protokolantka zaprotokołowała to, co protokolantka nagrywa na przeróżnych nośnikach i co już na wideo nagrała Polska cała.

W cyrku antylustracyjnym publiczna telewizja Wildsztajna pokazuje od tyłu sylwetki złoczyńców, terrorystów z aparatu państwowego terroru PRL. Polacy wpatrują się godzinami w tyłki wyniesione bezkarnie z haniebnej przeszłości, w które żaden demokrata nie kopnął, nie przetrzepał chociażby z tego, że w ubeckim PRL-u Zytówka Gilowska zrobiła niczym nie zamąconą karierę uniwersytecką, zdawała spokojnie egzaminy z filozofii marksistowskiej i egzaminowała ostro z ekonomii politycznej socjalizmu w połączeniu z walką klas, a nie miała przy tym zielonego pojęcia, że wywiązuje się z zadań nałożonych przez komunistycznych oprawców na tw. Beata, z którą patyczkuje się kontrwywiad Służby Bezpieczeństwa z musu, bo opiniuje akurat pozywywnie przebywającego w ZSRR na wieloletniej delegacji służbowej szanowanego powszechnie męża tw. Beata.

W cyrku antylustracyjnym jeden Kaczor ujawnił fałszywe dokumenty wytworzone przez jakiegoś ubeka, drugi Kaczor wsypał głupio lekarza, który przed laty chciał go ponoć ratować i dlatego wpisał mu do karty zgonu historię choroby człowieka, co wypłynął na swoje na sąsiednim łózku po tym, jak Prezydent Wałęsa wpuścił Kaczorów do biura z zadaniem nie ruszania niczego, oprócz atramentu.

Antylustracja została wykonana. Od podjęcia decyzji, Magdalenki z udziałem Kaczorów i Wałęsy minęło 17 lat. Kasia Tusk jest dzisiaj tak samo urocza i przystojna jak przed laty jej tata i ma przed sobą przyszłość tak samo jak Jarek Wałęsa, którego Wachowski trzymał niegdyś krótko, albo i nawet do chrztu. Teraz wraca znowu do łask jak stara piosenka, białe żagle, żółte liście, pod pokładem trawka, w trybach antykomunistycznych dążeń Narodu Polskiego piach.

Tekla Stańczyk

mp.3 sierpnia 2006
http://de.groups.yahoo.com/group/sowa-frankfurt/message/422

[Kommentare (0) | Permalink]


Kostenloses Blog bei Beeplog.de

Die auf Weblogs sichtbaren Daten und Inhalte stammen von
Privatpersonen. Beepworld ist hierfür nicht verantwortlich.