Dr. Leszek Skonka: SB rzadzila Solidarnocia
"Solidarität" in Polen nach 25 Jahren
Leszek Skonka: SB RZADZIŁA SOLIDARNOŚCIĄ - ŹRÓDŁA
ŹRÓDŁA
1) SB RZADZIŁA SOLIDARNOŚCIĄ
Czy istniała możliwość, by bez akceptacji SB ktoś mógł zajmować jakieś ważne kierownicze stanowisko w powstającej po sierpniu 1980 r. "Solidarności"? Czy w czasie rozmów w Magdalence i przy "okrągłym stole" mogły brać udział osoby bez akceptacji gen. Kiszczaka i gen, Jaruzelskiego? Są to pytania retoryczne. Dlatego gen. Kiszczak dumnie powtarza, że faktycznie "Solidarnością" od początku kierowały Służby Bezpieczeństwa. I trzeba mu wierzyć. Dr Leszek Skonka - b. działacz opozycji przedsierpniowej ( Ruchu Obrony Praw Człowieka i Obywatela i organizator Wolnych Związków Zawodowych) usunięty we wrześniu 1980 r, ze ścisłego kierownictwa Dolnośląskiej "Solidarności", na żądanie SB i KOR-o Solidarności
( 2 ) Janusz Korwin Mikke o klasie politycznej (Magazyn Tygodniowy” 10.8,001)
80proc. obecnych tzw. polityków, to banda oszustów i złodziei. Powinni siedzieć w więzieniach a nie w ławach poselskich czy senackich. Kandydaci PO do parlamentu – „ Przypadkowa zbieranina”. Okrągły stół, – „ Komu będzie przekazywana władza, decydował przy nim generał Czesław Kiszczak i jego mocodawcy. I jak każdy dobry minister spraw wewnętrznych przekazywał władzę, po prostu swojej agenturze. Cała ich wspólna taktyka jest taka, że głupi Polacy mają glosować na zmianę: raz na komunistów, raz na ich agentów. Żeby wyborcom się wydawało, że mają jakiś wybór.”
(3) OCENA TRANSFORMACJI USTROJOWEJ W POLSCE PRZEZ BOHGDANA PORĘBĘ
(Społeczeństwo) „ oduczone myślenia państwowego, które było podstawą myślenia i walki poprzednich pokoleń Polaków, nie dostrzega faktu, iż walczyć przeciw PRL nie tyle poszerzała zakres wolności ile zamieniała podległość jednemu kolonizatorowi na drugiego. Widziało ono w ZSRR nie jego państwowy imperializm a wyłącznie ideologię. Polska Ludowa po 1956 roku i 68 wraz z wyzwalaniem sie z władzy żydokomuny stawała się coraz mniej ideologiczna a coraz bardziej państwowa.
Atak na to państwo nastąpił w czasie gdy nabierało coraz bardziej narodowego charakteru a więc coraz bardziej poszerzało zakres uniezależniania sie od ZSRR. To oczywiście było coraz mniej wygodne dla przegranych w 56 i 68. Toteż gdy USA przystąpiły do realizacji planu Brzezińskiego przebudowy świata w kierunku uczynienia USA jedynym hegemonem, dotychczasowi wykonawcy sowietyzacji Polski, przewerbowali sie w agenturę USA czyli dobrze płatny KOR. .
Znając polskie tęsknoty niepodległościowe, stworzyli masową, narodową i katolicką Solidarność (nazwa narzucona przez Modzelewskiego zgodna z przedwojenną lożą masońską i nazwą żydowskich agend). Ani przez minutę w tych rachubach i planach nie odgrywał roli interes polskiej racji stanu. Narodowa i katolicka "S" miała być tylko trampoliną do powroty międzynarodówek do władzy. Tak tworzyła się przepojona nienawiścią do Polski elita, która przy okrągłym stole podzieliła się władzą z najbardziej kosmopolitycznymi kręgami PZPR ze szkoły Rakowskiego, którego beniaminkiem był jego wychowanek Kwaśniewski.
I ci ludzie zawsze nastawieni wrogo do polskiego patriotyzmu stali sie wraz z masońską częścią "S" wykonawcami planu kolonizacji Polski. Dlatego głównymi hasłami politycznymi "S" stały się proniemieckie hasło "precz z Jałtą" i prożydowskie: rehabilitacja 1968. Zresztą, zaraz po zdobyciu władzy, siły korowskie zlikwidowały masową a więc mogącą być grozną dla nich "S", po której została tylko mokra, ale nasycona miliardami dolarów plama na honorze Polaków: "Gazeta Wyborcza". Żeby to zrozumieć, trzeba pojąć, jak zwodnicze są dziś hasła antykomunistyczne. Prawdziwym komunistom nie jest już do niczego potrzebny komunizm.
Oni zlikwidowali komunizm wtedy gdy stracili w nim oparcie w działaniu przeciw narodowi i gdy mieli już w rękach o wiele silniejszy instrument zniewolenia ludzkości: globalizm. Ideologię dążącą do nowego, bankierskiego ZSRR mającego powstać na gruzach państw narodowych. Stworzyli poligon doświadczalny dla swej idei: Wspólnotę Europejską. Dlatego jej największymi kompradorami stali się byli bolszewicy i ich potomkowie. Żeby ten mechanizm zrozumieć, trzeba położyć na ołtarzu Ojczyzny swój solidarnościowy triumfalizm.
Zrozumieć, że nasze najszczersze intencje posłużyły naszym odwiecznym wrogom do budowy podwalin rozbioru państwowego świadomościowego i moralnego Polski. Trudno to zrozumieć ludziom, którzy biorą od 16 lat udział w tzw." transformacji" Jednym z nich jest p. Jackowski. Najlepiej rozumieją to założyciele "S", wyrzuceni przez kompradorski układ poza nawias.
Spotkałem takich sporo podczas pobytu w USA. Ci pierwsi zrozumieli oszukańczy mechanizm. Może teraz, gdy Polska ma być umieszczona w rdzeniu przyszłej wojny światowej poprzez zamianę obcych baz rosyjskich na obce amerykańskie ( podczas gdy białoruskie rakiety są wymierzone w Polskę) przyjdzie i dla innych moment otrzeźwienia.
A zwykle traktowani przez nas z ironią Czesi jak widać zrozumieli sytuację od dawna. Nie przejęli na swe terytorium więzień USA z Kuby. Myślę, że obronią się też przed obcymi bazami na swym terytorium. U nich nie było ogłupiających haseł ""jak nie Unia to Białoruś". I mimo zmiany ustroju nie pozrywali jak Geremek wszelkich więzi kooperatywnych z Rosją. I nie przeszkodzi im to też w członkostwie w NATO. Ale nie pchają się w nim na pierwszą linię. Piłsudski powiedział: "cała sztuka rządzenia Polakami polega na stałym podsycaniu pożądanych emocji". Wrogowie Polski opanowali te prawdę do końca. Warto o tym przypomnieć w rocznicę niepodległości.
Bohdan Poręba
"Solidarność" popełniła błąd, zajmując się polityką - powiedział Jan Paweł II do dwóch tysięcy działaczy związku, którzy złożyli mu wizytę w Watykanie w dniu Święta Narodowego. ( w 2003 r. przyp. L.S)(…)
Zdaniem Jana Pawła II "Solidarność" zawiodła nadzieje świata pracy, gdy nastąpiło "upolitycznienie związku", co "doprowadziło do jego osłabienia".
"Niech mi wolno będzie powiedzieć - stwierdził na zakończenie - że dziś »Solidarność«, jeśli prawdziwie pragnie służyć narodowi, winna wrócić do swych korzeni, do ideałów, jakie przyświecały jej jako związkowi zawodowemu". (…)IAR/PAP, MFi / 2003-11-11 16:15:00
Dziesięć milionów członków, co najmniej dwadzieścia milionów sympatyków, sama nazwa była świętością, była!
To Balcerowicz nadał kierunek przemian gospodarczych, w jego wizji przekształceń były cyfry i prognozy, nie było i nie ma miejsca dla człowieka! Miliony ludzi straciło pracę, tysiące zakładów przeszło w prywatne ręce lub celowo zostały zrujnowane! Zyskiem zbrodniczego eksperymentu Balcerowicza było zduszenie ogromnej inflacji, kosztem, nie morze, a ocean biedy milionów ludzi! Nadany kierunek przemian trwa do dziś, zmieniają się tylko rządy i nazwiska kontynuatorów zbrodniczej polityki gospodarczej! Robotnicy podejmując walkę o lepsze, domagali się w postulatach od władz PRL prawa do godnego życia. W postulacie 8 żądali;Podnieść zasadnicze wynagrodzenie o 2 tysiące złotych na miesiąc jako rekompensatę wzrostu cen; dla przypomnienia za czasów Gierka pracownicy nie płacili żadnych podatków, również nie płacili ZUS! Dziś najniższa renta to 320 złotych, najniższa płaca to 630 złotych, żadne z tych dochodów nie pokrywa kosztów utrzymania nawet przez tydzień! Czy ktoś słyszał o podwyżkach rekompensujących wzrost kosztów utrzymania? W postulacie 13 żądali; Wprowadzić zasady doboru kadry kierowniczej na zasadach kwalifikacji, a nie przynależności partyjnej; Od 1989 roku do dziś, dobór kadry kierowniczej nie ma nic wspólnego z postulatem, nie ma żadnych zmian, nadal kierownicze stanowiska obsadzane są z klucza partyjnego, kwalifikacje nie mają żadnego znaczenia! Stanowiska zajmują kryminaliści, dyletanci, pospolici durnie! Postulat 14; Obniżyć wiek emerytalny kobiet do lat 50, mężczyzn do lat 55.
Trwają prace, by podnieść wiek emerytalny dla kobiet do 60 lat, dla mężczyzn do 68, są też plany by zrównać wiek emerytalny kobiet i mężczyzn na poziomie lat 65, bo tak podobno będzie sprawiedliwiej! Te postulaty obiecywali zrealizować przywódcy Solidarności, mieli zbudować II Japonię, miał być raj na ziemi! Po przejęciu władzy nie tylko niczego nie zrealizowali, ale ukradli wszystko. co dało się ukraść, kraj doprowadzili do ruiny, odebrali nam wszystkie ulgi i przywileje jakie dała nam PRL! Katastrofą była prezydentura Wałęsy, człowieka prymitywnego, absolwenta dwuletniej szkoły zawodowej bez pojęcia o jakimkolwiek rządzeniu! To za jego prezydentury rozpoczęła się ruina państwa! Rządy AWS i Unii Wolności to zbrodniczy eksperyment władzy związkowców, którzy postanowili zrealizować swoje chore ambicje kierowania państwem! Ignorant, cham, złodziej, debil, prymityw, pełnił urząd premiera, ministra, wojewody, był posłem i senatorem, wielu z nich nadal pełni urzędy! Pomysł Balcerowicza schłodzenia gospodarki, bo ponoć za szybko się rozwijała, okazał się kolejną katastrofą, w nagrodę za zrujnowanie gospodarki to prymitywne indywiduum zostało prezesem banku centralnego! Nie lepsze były rządy bękartów PZPR i ZSL, oni również nie mieli i nie mają pojęcia o rządzeniu, to piąty garnitur władz PZPR i ZSL przygotowywany do objęcia władzy w dalekiej przyszłości! Ich rządy to kontynuacja kierunku przemian gospodarczych wyznaczonych przez Balcerowicza! Jaki jest rzeczywisty powód kontynuacji przemian gospodarczych, który okazał się katastrofą dla milionów ludzi? Jest tylko jeden, jedyny! Przekształcenia własnościowe, prywatyzacja, to możliwość kradzieży, to możliwość uwłaszczenia się na tym majątku, to możliwość niewyobrażalnej korupcji wszystkich tych, którzy o tym decydują! To jest jedyny powód kontynuacji przemian gospodarczych zapoczątkowanych przez Mazowieckiego i Balcerowicza, możliwość bezkarnej kradzieży, bezkarnego uwłaszczenia się na państwowym majątku!
W PRL takiej możliwości nie było! III R.P okazała się rajem dla obcych i rodzimych złodziejów, rajem dla skorumpowanej i zdegenerowanej do cna władzy! Solidarność dzięki szemranym wodzom z mentalnością kryminalistów przegrała wszystko, dziś nazwa związku jest bardziej znienawidzona niż dawniej PZPR! 15 lat to szmat czasu, był czas na wcielenie w życie postulatów, był czas by uporządkować państwo, by zbudować bodaj trwałe fundamenty pod przyszły dobrobyt. Po 15 latach nic nie zostało zrobione, nic uporządkowane, ale ten czas wystarczył bohaterom i ich kompanom z lewej strony, by nas okraść, by zawłaszczyć majątki, by sprzedać wszystko co wybudowaliśmy w PRL. Dziś jest dla większości o wiele gorzej niż było w czasach PRL! Nie pomogą złodziejskie święta ochraniane przez dwa kordony policji przed gniewem okradzionych ofiar, ich milczący krzyk i tak usłyszał świat! Nie pomoże nachalna propaganda ośmieszająca czasy PRL. Bohaterowie Solidarności obchodzili święto złodzieja, dzień swojego tryumfu, świętowali swoje złodziejskie sukcesy ci, którzy nas okradli nawet ze złudzeń! Bohaterowie Solidarności twierdzą, że nas wyzwolili! Rzeczywiście wyzwolili ! Wyzwolili nas ze wszystkiego co przedstawiało jakąkolwiek wartość, zrobili to dokładniej niż III Rzesza przez lata okupacji i Armia Czerwona w 1945 roku! Dziś wielu z tych kryminalistów ubiega się o urząd prezydenta, o parlamentarne koryta, znamy ich, są na pierwszych miejscach list wyborczych, wiemy co za jedni, ich wybór będzie obelgą wobec ofiar, które okradli!
Anna Kozłowska –Polska ( Podkr. L.Skonka, z: „wirtualnej polonii”: SZERSZEN 35 I 36)
Mittwoch, 17. Mai 2006
nie tylko swoja ojczyzne duchowa, swoja macierz religijna ale i czastke swojej ojczyzny mial Polak
Szanowny Panie Inżynierze,
wdowie po zasłużonym działaczu polskim we Włoszech, prezesie tamtejszego oddzialu Stowarzyszenia Polskich Kombatantów, Elżbiecie Witoldowej Zahorskiej zawdzięczam i dni parę przed dwudziestu prawie laty po raz pierwszy w Rzymie i możność odnajdywania się naówczas pośrod pamiątek związków polsko-włoskich, których obecność w Italii przyniosła Zahorskiemu spostrzeżeń moc pomieszczonych w jego książce "Polak we Włoszech", z których jedno chce być tu przywołanym :
" przez wieki miał Polak w Rzymie nie tylko swoją ojczyznę duchową, swoją macierz religijną ale i cząstkę swojej ojczyzny, w której elementy łacińskie i zachodnie zlały się nierozłącznie z elementami rodzinnymi".
Meksyk, Italia, czy Niemcy - gdzie przyszło mu zawędrować, Polak z tą cząstką duszy, którą pozostawia, wiąże też ślad widoczny dla drugiego Polaka, na taki sposób czyniąc nam świat przyjazny. Pomniki Jana Pawła II wzniesione ostatnio na ziemi urugwajskiej przez Jana Kobylańskiego unaoczniają też tę więź i przynależność naszą do tegoż właśnie, zachodniego typu cywilizacyjnego, narodzonego kilka tysięcy lat temu w basenie Morza Sródziemneego, do cywilizacji zbudowanej na wartościach duchowych bliskich Grekom i Rzymianom.
Szczęść Boże, z najlepszymi pozdrowieniami sk
From: Jerzy Skoryna To: konserwa6@o2.pl Sent: Wednesday, May 17, 2006 1:36 AM Subject: RE: prosze zwaracac uwage AK, SPK, USOPAL Delegatura na Meksyk Szanowni Pañstwo, Bardzo uprzejmie dziekuje za laskawy list i pragne sprostowac nieporozumienie jakie zachodzi w sprawie materjalow jakie Palstwu transmituje. http://tinyurl.com/grny3
Ostatnie poprawki przy postawionym we wtorek pomniku papieżaFot. Maciej Jarzębiński / AG Rok temu, tuż po śmierci Jana Pawła II, katowiccy radni postanowili wybudować Papieżowi pomnik. Wczoraj rzeźbę ustawiono na cokole z boku katedry. Zaprojektował go rzeźbiarz Gustaw Zemła. Jest to nieco zmieniona kopia dzieła, które artysta wykonał dla Montevideo, stolicy Urugwaju. http://miasta.gazeta.pl/katowice/1,35019,3350043.html?nltxx=1077751&nltdt=2006-05-17-03-05
gross machen / kliknij w pismo Prezydenta

gross - und mehr kliknij po więcej Instytut Pamięci Narodu Polskiego
nawyki UB-eckie i komunistyczne muszą ustąpić miejsca postępowaniu określonemu przez KPA
jeżeli Katowice stoją przed zadaniem postawienia pomnika Jana Pawla II

Londyngross - kliknij sowa um 01:34 | http://de.groups.yahoo.com/group/kulturzentrum/message/372
Szanowny Pan
Prezes Stefan Kosiewski
Polski Ośrodek Kultury
we Frankfurcie nad Menem
Szanowny Panie Prezesie,
Dziękuję serdecznie za zabranie cennego głosu w trwającej już od wielu lat debacie publicznej, poświęconej planom wobec pomnika, usytuowanego na Placu Wolności w Katowicach. Zaznaczam jednak od razu, że Pański pomysł o postawieniu w tym miejscu monumentu ku czci Jana Pawła II nie ma dziś wielkich szans na realizację z co najmniej kilku powodów.
Przede wszystkim dlatego, że pomnik poświęcony naszemu Wielkiemu Rodakowi znalazł już swoją lokalizacją na placu przylegającym do Archikatedry Chrystusa Króla. Decyzja ta została w pełni zaakceptowana zarówno przez miejscową hierarchię kościelną, jak i uzyskała przychylność katowickich radnych. Niewątpliwym atutem takiego rozwiązania jest fakt, że pomnik stanie obok jednego z najważniejszych punktów kultu religijnego w naszym regionie oraz to, że wskazany teren jest podatny do takiej realizacji otoczenia pomnika, która by podkreślała prestiż i wyjątkowość miejsca.
Plac Wolności nie spełnia podobnych kryteriów, zarówno ze względu na jego funkcję komunikacyjną, która poważnie ogranicza, a wręcz determinuje całą przestrzeń, jak i uwarunkowania historyczne, mogące niekorzystnie rzutować na sam pomnik. Pamiętamy przecież, że cokół na Placu zajmowali nie tylko żołnierze polski i radziecki, ale przedtem dwaj niemieccy cesarze Wilhelm I z Fryderykiem Wilhelmem III, następnie w czasie okupacji stał tu obelisk żołnierzy wermachtu, a zaraz po wojnie w tym miejscu usytuowany był sowiecki obelisk wdzięczności.
Co do samego pomysłu przeniesienia monumentu z Placu Wolności na katowicki cmentarz wojenny dodam tylko, że względy finansowe nie są jedynym powodem, oddalającym wykonanie uchwały katowickich radnych o zmianie lokalizacji rzeczonego pomnika. Ważniejszym wydaje się brak konsensusu środowisk kombatanckich w tej sprawie – i dopóki on nie nastąpi samo przeniesienie będzie miało znamiona naruszenia zasad demokracji. Proszę się zatem nie dziwić, że nie jestem entuzjastą takiego „siłowego” rozwiązania.
Mam nadzieję, że udało mi się przybliżyć interesujący Pana problem. Jest mi przy tym bardzo miło z powodu Pańskiego zainteresowania naszymi, lokalnymi sprawami. Życzę wszelkiej pomyślności i dalszych sukcesów w pracy na rzecz naszych rodaków w Niemczech.
Pozostaję z wyrazami szacunku
Prezydent Miasta Katowice
Piotr Uszok
http://de.groups.yahoo.com/group/kulturzentrum/message/338
http://de.groups.yahoo.com/group/kulturzentrum/message/305
Polnisches Kulturzentrum e.V. Frankfurt, 16.04.2005
Szanowny Panie Prezydencie,
decyzja Radnych miasta Katowic o postawieniu pomnika Jana Pawła II oraz zapewnienie z Pańskiej strony o otwartości na dyskusję o tym, w jaki inny sposób uczcić jeszcze pamięć Papieża ośmiela mnie do nawiązania do innej, wcześniejszej decyzji Radnych - o przeniesieniu pomnika Wdzięczności Armii Sowieckiej z Placu Wolności na cmentarz wojenny w Katowicach.
Do działań w tej sprawie wniosłem pismo, które otrzymałem od Pana Ministra Przewoźnika z datą 30.04.2002; Strona Rosyjska wyraziła zgodę na przeniesienie pomnika na cmentarz przy ulicy Kościuszki.
Wydaje się, że w tej sytuacji nie może być lepszego miejsca w Katowicach dla pomnika Świętego Jana Pawła Wiekiego, niż centralny punkt miasta, Plac Wolności usytuowany na zbiegu głównych ciągów komunikacyjnych: samochodowych i pieszych. Przypomnijmy w tym miejscu słowa Papieża: „Bez Wolności nie ma Solidarności – Bez Solidarności nie ma Miłości”.
W piśmie z 28.6.2002 r. (GK III. 70900/8/00/01/02) Wiceprezydent Katowic wspominał o braku środków finansowych na wykonanie starej decyzji Rady Miasta; znalezienie środków na wykonanie najnowszej decyzji Rady Miasta połączył Pan Prezydent z oczekiwanym społecznym wsparciem (Gazeta Wyborcza Sobota, 16 kwietnia 2005)
Klasa robotnicza Katowic zbudowała w czynie społecznym nie tylko Wojewódzki Park Kultury i Nauki; http://kanalizacja.blox.pl ; nie zabraknie zapewne i teraz chętnych do przenoszenia i wznoszenia pomników. Do sumy uzbieranej wśród katowickich Radnych dołoży zapewne swój wdowi grosz niejedna śląska artystka.
Jako poeta zobowiązuję się do wsparcia cennych inicjatyw katowickich Radnych skromną parabolą; planuję oddanie przed terminem stosownego wiersza do druku.
Szczęść Boże Dobrej Pracy
Stefan Kosiewski http://de.groups.yahoo.com/group/kulturzentrum/message/270
|
Kategorie: Wszystkie | 10 lat USOPAL w Niemczech | Andrzej LEPPER | Colleccion J. Kobylanski | FOTOS | Jan Kobylański | Jan PYSZKO | Ks. Arcybiskup Janusz BOLONEK | Minister Adam Daniel Rotfeld | PRESSE | Pabis | Stefasn Kosiewski - korespondencja | Stelmachowski | USOPAL - pisma wychodzce | Walter Kobylański Brandhuber | XI Walne Zebranie USOPAL | latynoamerykańska prasa po wyborach w Polsce 2005
|
Dienstag, 16. Mai 2006
Dr. Marek GLOGOCZOWSKI: Slowo PaRDeS w jezyku hebrajskim
kliknij w fotografię, żeby powiększyć, - gross machen
Stefan Kosiewski, dr Marek Głogoczowski, Zakopane 2005
Izrael Szamir (ang. Israel Shamir)
PaRDeS – studium w zakresie Kabały
(Tytuł oryginału „PaRDeS – an etude in Cabbala”)
Wydawca: BookSurge, 2005; www.israelshamir.net
Słowo PaRDeS w języku hebrajskim oznacza:
1, Ogród, gaj pomarańczowy
2. Raj (stąd ang. Paradise)
3. W żydowskiej Kabale: jest to akronim dla czterech poziomów interpretacji tekstu; Peshat, czyli proste jego znaczenie; Remez, czyli zawarte w nim aluzje; Dersah, czyli jego opracowanie hermeneutyczne, oraz Sod, jego znaczenie ezoteryczne.
****
„Wielka Żydowska Rewolucja Hiper-Burżuazyjna” --
czyli wprowadzenie M.G. do wydania polskiego „PaRDeS”
----- Original Message ----- From: Marek Glogoczowski Sent: Sunday, May 14, 2006 5:14 PM Subject: [sowa] Fw: PaRDeS : Wstep M.G. + ostatni (18) rozdz, + okladka (w zalacz.) http://de.groups.yahoo.com/group/kulturzentrum/message/694
Tytułową „kabałą” („spiskiem”) omawianym w tym zbiorze esejów Izraela Szamira jest żydowski sposób myślenia, czyli specyficzne ustawienie połączeń w korze mózgowej Żydów, co zdaniem Szamira powoduje, że zwykli oni widzieć świat w odmienny (według nich „lepszy”) od nie-Żydów sposób. Na poparcie tej swej tezy, wychowany w ateistycznym ZSRR przez pierwsze dwadzieścia lat swego życia IASHA (Izrael Adam Shamir), przytacza już na wstępie opinię sprzed stu lat wiedeńskiego filozofa Otto Weiningera, iż „żydowskość polega nie na rasie, na przynależności do narodu, ani nawet na wyznawanej wierze, ale na tendencji umysłowej”. A zatem, starając się wprowadzić polskiego czytelnika w egzotyczny dla dzisiejszych Polaków temat „mentalności Żydów” (z którymi to „prawdziwymi Żydami”, zwłaszcza tymi w jarmułkach, bardzo się dzisiaj trudno spotkać w naszym kraju), warto przypomnieć jak ludzka ‘tendencja umysłowa’ się formuje, poczynając od naszego wczesnego dzieciństwa.
Otóż przeprowadzone w wieku XX-tym, bardzo szczegółowe badania psychologa Jeana Piageta na temat rozwoju osobowości dzieci wykazały, iż ich odruchy poznawcze osiągają formę dojrzałą tylko po wykonaniu przez te dzieci odpowiedniego zespołu czynności psychomotorocznych. Co więcej, nabyte w ciągu młodości odruchy myśli są uwarunkowane trwającą przez całe dekady interakcją młodych osób z ich otoczeniem. W odróżnieniu do przysłowiowego „żydowskiego haczykowatego kształtu nosa”, który się w znacznym stopniu dziedziczy, umysłowym „Żydem” można zrobić każdą osobę wychowaną od dziecka w „ulu”, jaką jest programowo izolująca się od innych narodów, społeczność czcicieli tekstów Starego Testamentu.
W dawnej Polsce mieliśmy już okres zafascynowania się Starym Testamentem w okresie saskim, gdzieś dwieście pięćdziesiąt lat temu, kiedy to szlachta polska poczęła wyprowadzać swój rodowód od jednego z zaginionych plemion mitycznego Izraela. Kolejna fala zachwytu nad mądrością Starego Testamentu nawiedziła Polskę około ćwierć wieku temu i ten „polski zachwyt” nad ‘hebrajskim korzeniem’ katolickiej wiary trwa do dzisiaj, oficjalnie umacniany przez dyrektywy poznawcze nadchodzące z „zekumenizowanego” (czytaj ‘zjudaizowanego’) Watykanu. Otóż to, że Polacy z czasem zamienią się w „Żydów nowotestamentowych” (było to często wyrażanym marzeniem Czesława Miłosza), przewidywał już dwieście lat temu poeta i patriota polski Julian Ursyn Niemcewicz w napisanej przezeń satyrze politycznej „Rok 3333” ([1]). Także piszący w kilkadziesiąt lat po Niemcewiczu, niemiecki filozof Karol Marks w pamflecie „W kwestii żydowskiej” z 1844 roku przewidywał, że idąc za wzorem ówczesnych Stanów Zjednoczonych, w których „komercyjny duch żydowski całkowicie zatriumfował nad duchem chrześcijańskim”, także i Europa i Świat cały staną się z konieczności wyznawcami „Jedynego, prawdziwego boga Izraela jakim jest pieniądz, przed którym to bogiem wszyscy inni bogowie człowieka będą musieli się ugiąć”.
W tej marksistowsko-niemcewiczowskiej perspektywie, najnowszy zbiór esejów Izraela Shamira, poświęcony studium nad mentalnością Żydów, dostarcza bardzo cennego materiału faktograficznego, który powinien znać każdy szanujący swą godność obywatelską dorosły mieszkaniec nie tylko Polski ale także i Europy – i to niezależnie od tego czy to będzie osoba wierząca, czy też „post-katolik” (jak niżej podpisany), czy (były zazwyczaj) ewangelik (jak większość przyjaciół niżej podpisanego z okresu, gdy mieszkał on w Genewie), czy też w końcu „ateista, ale prawosławny”, jak określił kiedyś siebie obecny prezydent Białorusi. Fakt postępującej judaizacji naszej (?) kultury jest faktem niezaprzeczalnym, a najlepszym tego dowodem jest pojawienie się, w niedawno otwartym, papieskim sanktuarium w Łagiewnikach w Krakowie… rzeźby „gorejącego mojżeszowego krzaka” przyozdabiającej w zasadzie pusty, główny tego kościoła ołtarz. (Według naszego, nieco już zjudaizowanego poety romantycznego, Juliusza Słowackiego, to właśnie „zza mojżeszowego krzaka wychylił się Bóg i zapytał „Polska? Ale jaka?”)
Bo Polska dzisiaj jest przecież totalnie zjudaizowana, co widać szczególnie po jej dzisiejszym „duchu handlu”, dawniej kojarzonym, nie tylko przez Karola Marksa, z kulturą żydowską. Ten to „duch żydowski”, w I-szej Rzeczpospolitej zwany ‘frymarkiem’ względnie ‘frymarczeniem’ (od Frei Markt), najwyraźniej promieniuje dziś w Polsce nie tylko z niezliczonych sklepów, banków, giełdy, wydawnictw oraz zza kuluarów Sejmu, ale i ze „zreformowanych” polskich uczelni, gdzie dla filozofów prawie obowiązkowymi stały się kursy „zasad negocjacji”.
Jak jednak do tego jednak doszło, że cały, trwający od momentu demontażu Związku Radzieckiego ([2]), cykl raptownych przemian na świecie można określić terminem „Wielkiej Żydowskiej Rewolucji Hiper-Burżuazyjnej” ([3])? W napisanej dokładnie sto lat temu powieści „Ziemia obiecana” Władysław Reymont przedstawił Rewolucję Przemysłową, jakiej byliśmy świadkami w dynamicznie się podówczas rozwijającej Łodzi, jako rodzaj „spisku” trzech młodych ambitnych szubrawców: chciwego Polaka wychowanego w tradycjach szlacheckich, Niemca pochodzącego z protestanckich warstw mieszczańskich, oraz Żyda, oczywiście powiązanego z lokalną żydowską gminą. Jak argumentuje Izrael Szamir w rozdziale 3 „Człowiek, który zrobił karierę”, podobne trzy typy charakterologiczne (ogarnięci żądzą pieniądza chrześcijańscy „pionierzy”, protestanccy„przedsięiorcy” i w końcu żydowscy „spekulanci”) kolonizowały, kilkanaście dekad temu, nie tylko Polskę ale i Stany Zjednoczone. I tak się złożyło, że finansowe ‘owoce’ ich poczynań, dzięki post-modernistycznej „ekonomice kasyna”, znalazły się obecnie prawie w całości w rękach bardzo wąskiej Światowej Oligarchii Żydowskiej, która to oligarchia w naszym (?) kraju reprezentowana jest przez „filantropijną” Fundację Batorego/Sorosa.
Gdzie jednak tkwi podstawowa przyczyna, dla której słowo ‘Żyd’, względnie „judaista’, ‘syjonista’ czy nawet tylko ‘filosemita’, kojarzą się – i to nie tylko I.A. Szamirowi – ze społecznością hiper-szubrawców? IASHA wskazuje, że tradycyjni Żydzi w swym „rodzinnym” gettcie wychowywani są w poczuciu, iż są oni zarówno obcy (‘wyalienowani’) jak i z definicji lepsi od otaczającej ich społeczności gojów, czyli nie-Żydów. Ten sławny ‘żydowski egoizm’ ma swe biologiczne ( a ściślej, zoologiczne) podłoże, jako iż według badań psychologa Jeana Piageta każde dziecko przechodzi etap rozwoju, w którym mu się wydaje, iż jest „pępkiem świata” i że należy do ‘narodu wybranego’ – dokładnie tak, jak to się w starożytności wydawało hebrajskim prorokom, według których wszystko co żyje, ma być Narodowi Wybranemu poddane.
Tak zatem jak dzieci, które nie zdając sobie z tego nawet sprawy, w swym egoizmie potrafią być po prostu okrutne wobec ich otoczenia, tak i wychowani od dzieciństwa w „oparach” Starego Testamentu Żydzi (oraz naśladujący ich ‘chrześcijańscy syjoniści’) zazwyczaj nie zdają sobie sprawy z tego, iż ich postępowanie jest i aspołeczne i przeciwne Naturze. Stąd też i budowane przez tych sztucznie „udziecinnionych” Żydów (oraz wspierających ich sprawę „filosemitów”) Światowe Super-Państwo, przy bliższym się zapoznaniu z zasadami jego funkcjonowania, okazuje się być zgigantyzowanym (a)społecznym NOWOTWOREM, zdolnym li tylko do niezróżnicowanego wzrostu, kosztem dewastowanej przezeń Przyrody. Sprawie instynktownie popieranego przez ludzi wyrosłych w kręgu kultury judeo-amerykańskiej, coraz agresywniejszego „usztucznienia” warunków naszego życia, Izrael Szamir poświęca aż dwa długie eseje. nr. 14 oraz 16, zatytułowane „Apokalipsa dzisiaj” oraz „Sumud i Flux (Trwanie i Przepływ).
Jaki rodzaj ‘odtrutki” proponuje mój ”towarzysz broni” (comrade-in-arms) na narastające zatrucie się „post-chrześcijańskiej” części ludzkości prymitywnymi ideami „panowania nad ziemią”, wywodzącymi się nie tylko ze stron Starego Testamentu, ale nawet i z niektórych sformułowań chrześcijańskich Ewangelii, zapowiadających nadejście proto-globalistycznego „państwa szczęścia”, kiedy to ‘nastanie jedna owczarnia, jeden będzie pasterz’ ([4])? Dla Izraela Szamira taką odtrutką jest bogactwo ducha religii chrześcijańskiej (którą to religię zna on tylko w jej prawosławnym wydaniu), połączone z siłą ducha znanej mu dobrze z Palestyny religii islamu. Co ciekawsze, według jego ‘prawosławnej’ opinii, zasady islamu nie odbiegają od niceańskiego (tego z roku 325) kanonu wiary chrześcijan ([5]). Czy jednak da się uratować ‘duchowość’ człowieka bez zupełnego odcięcia się od zaakceptowanych na tymże Soborze w Nicei tekstów Starego Testamentu, w których to tekstach wmontowana jest iście „kanibalistyczna” propozycja ‘odżywiania się’ kapłaństwa Izraela „bogactwem narodów, których dobra sobie przywłaszczycie, zażywając wiecznego szczęścia”, (Księga Izajasza 61, 6-7)?
To zasadnicze pytanie autor niniejszego wstępu – którego Izrael Szamir porównuje w „PaRDeS” z „nowym Marcjonem, który ma zastrzeżenia nawet do (wzorowanej na Izajaszu) teologii św. Pawła” – pozostawia czytelnikom do samodzielnej odpowiedzi.
Marek Głogoczowski, Gdańsk maj 2006
www.marek.glogoczowski.zaprasza.net
Panie i Panowie, Gentelmeni, Przyjaciele!
Jako nieznany pisarz z dalekiej Jaffy, mam wieki zaszczyt mówić do was w tej starej siedzibie demokracji splecionej razem z arystokracją, i chcę podziękować gospodarzowi tego wieczoru, memu drogiemu bratu, Jego Lordowskiej Mości Nazirowi Ahmedowi of Rotheram z pokrytego wrzosami Yorkshire. Dałbym wiele, żeby był tutaj nasz inny drogi zmarły przyjaciel, Sir Robin, Lord Phillimore, którego przyjaźni zawdzięczam wiele mojej miłości oraz zrozumienia dla Anglii. Byłem zaledwie młodym człowiekiem, początkującym dziennikarzem, który przyszedł do pracy w waszej słynnej BBC, kiedy to Lord Phillimore służył mi za pośrednika i przewodnika po dobrej starej Anglii znanej z książki „Klub Pickwicka”, jako że pochodził on z najbardziej angielskiego kawałka ziemi w pobliżu Henley nad Tamizą. W ten sposób Anglia stała się miłością mojej młodości, ta Anglia pubów podających piwo warzone według starych angielskich receptur, Anglia schludnych zielonych skwerów Kensington, gdzie mieszkałem, rannych butelek mleka na schodkach domów, zapachu smakowitego bekonu z jajkami oraz przypalonych grzanek na śniadanie, przyjemnych w dotyku stron Guardiana, spokojnej jowialności Anglików, waszych uroczych dziewcząt, tak miło proponujących i przygotowujących filiżankę herbaty w najmniej odpowiednim momencie, Anglia waszych obywateli zawsze postępujących fair play, zielona słodka i cokolwiek małomiasteczkowa Anglia Blake’a, Hopkinsa, Waugha i G.K. Chestertona, Anglia będąca przeciwieństwem Imperium Brittanicum.
Im więcej kochałem Anglię, tym większą czułem niechęć do Imperium. Imperium było podłym wynalazkiem XIX wieku. To Imperium zrujnowało Irak i użyło gazów trujących przeciwko swoim obywatelom, na długo przed obecną ofensywą Busha i Blaira w Iraku. Żaden ląd nie był zbyt daleko ani zbyt blisko, by czuć się bezpiecznym przed atakami Imperium: od Shimonoseki w południowej Japonii do Gondor w górach Etiopii, Od Pekinu do Archangielska, od Dublina do Kandaharu, od Drezna w Saksonii do Akki w Palestynie, Imperium bombardowało je wszystkie. I nie mówię tu o dawno minionych dniach królowej Anny, lecz o ostatnich stu pięćdziesięciu latach, od czasów fatalnego akcentu waszego pierwszego syjonistycznego władcy, Lorda Beaconsfielda.
W naszym kraju, w Palestynie, większość obecnych żalów jest rezultatem interwencji Imperium Brytyjskgo. Pierwsza Intifada, wielkie powstanie arabskie w latach 1936-1939, spowodowane pełzającym przejmowaniem ziemi przez syjonistów, była zgnieciona z wielkim okrucieństwem przez siły Imperium. Tysiące rdzennych Palestyńczyków zostało zamordowanych, straconych, powieszonych, wygnanych ze swojej ziemi. Arabskiej klęski al-Nakba z roku 1948 nie można zrozumieć, bez uwzględnienia kontekstu poprzedniej wojny imperialnej przeciwko Palestyńczykom. Armie syjonistyczne dobiły rozbrojoną, wykrwawioną, bezsilną wiejską ludność, której elita i najlepsi bojownicy zostali wyeliminowani przez Imperium.
Och, powiecie, dlaczego powinniśmy pamiętać o tym teraz?. Niestety, nie możemy puścić tego w niepamięć, ponieważ Imperium nie jest rzeczą przeszłości. Jak monstrualny pasożyt zaczęło ono pełzać po wyssaniu soków z poddanych Brytyjskich. Jego stolica została przeniesiona do Waszyngtonu oraz Nowego Jorku, natomiast Anglia została służebną częścią Imperium, Grecją Nowego Rzymu, lub raczej Tyrem Nowej Kartaginy. Nie tylko wasz RAF pomaga Amerykanom, lecz także wasze BBC, niegdyś wzór obiektywności, stało się narzędziem propagandy Nowego Imperium.
Nie przybyłem, aby was potępiać, ale aby złożyć kondolencje, ponieważ Anglia jest jedną z ofiar tego Imperium. Przybyłem po raz pierwszy na waszą ziemię jakieś trzydzieści lat temu, i od tego czasu Imperium konsumuje was w takim samym stopniu, jak konsumuje wszystkich innych. Londyn stał się kosmopolitycznym miastem bez własnego oblicza, wasze kino jest zniszczone, waszymi ulicami zawładnęły międzynarodowe sieci sklepów, wasze gazety należą do syjonistów i istnieje niebezpieczeństwo, że brzemię Imperium zamieni Anglików w ludzki proch, tak jak było to z Rzymianami oraz Macedończykami w starożytności, a nizadługo powtórzy się to z Amerykanami.
Lecz pamięć jest bardzo ważna, ponieważ Nowe Imperium powtarza metody Starego. Obecnie w Iraku, Stany Zjednoczone i podlegli im Brytyjczycy kontynuują tą samą starą walkę o zapewnienie żydowskiej supremacji na Bliskim Wschodzie, ponieważ sama Anglia - lub nawet angielski biznes - nie ma potrzeby przebywania w Bagdadzie i w Basrze. Wszak na Bliskim Wschodzie mamy tylko jeden powód do wojen, terroru i problemów - i jest nim narzucenie żydowskiej supremacji. W naszym kraju, Izraelu oraz Palestynie, moglibyśmy mieć pokój już dzisiaj, gdybyśmy zgodzili się na równouprawnienie Żydów i nie-Żydów. Lecz zasada ta, tak dokładnie przestrzegana w Europie, jest wyklęta przez Żydów w Izraelu. Podobnie było w Anglii, przed reformami z roku 1832, kiedy to wasi poprzednicy nie zgadzali się na zrównanie, w obliczu prawa, lorda z człowiekiem z ludu; lub w Rodezji Iana Smitha – gdzie biali osadnicy nie chcieli zrównać się w prawach z czarnymi.
Zatem Żydzi nie chcą być równi. Lecz dlaczego powinniście pomagać im w ich dążeniu do supremacji? Istnieje taki dowcip amerykański [autorstwa Jay Leno]: „Jeśli Bóg nie zniszczy Hollywood, to powinien przeprosić za Sodomę i Gomorę". Rzeczywiście, jeżeli Anglia wspiera państwo żydowskie, w którym panuje apartheid, to powinna przeprosić Rodezję oraz Południową Afrykę za udział likwidacji ich apartheidu. Dlaczego tak jest? Nie jest to pytanie retoryczne. Dlaczego Nowe Imperium dąży do wojny, narzucając sobie ogromne wydatki i narażając się na niebezpieczeństwa, antagonizując przeciw sobie większą część świata - i wszystko to w interesie żydowskiej supremacji?
W mojej książce - z promocją której przyjechałem do Anglii - staram się wyjaśnić, dlaczego Żydzi mają specjalne miejsce w sumieniu imperialnym. Powierzchownie można to wyjaśnić cechami osobowości, specjalną pozycją neokonserwatystów w Waszyngtonie i pozycją żydowskich magnatów medialnych w USA oraz wszędzie indziej. Żydzi rzeczywiście są właścicielami, kontrolują i wydają wielką część mediów masowych, tej ostoi imperialnego myślenia; właśnie w ostatnim miesiącu Rotszyld kupił francuski dziennik La Liberation, a obywatel Izraela kupił kanał TV 4 w Szwecji. Jest to ważne spostrzeżenie, ale nie wystarczające.
Nowe Imperium, nawet bardziej niż to stare, jest przesycone wartościami judaistycznymi na poziomie ideologicznym i teologicznym. To jest kwestia, którą próbuję się zajmować, ponieważ uprzedzenie co do etnicznego i religijnego pochodzenia jakiejś osoby jest nie tylko niewłaściwe, lecz często wprowadza w błąd. Tak naprawdę, największymi wrogami wartości judaistycznych są często ludzie pochodzenia żydowskiego, że wspomnę tu świętego Pawła, Karola Marksa i Simone Weil, aby uczynić swój wywód bardziej zrozumiałym. Innego przykładu może dostarczyć Sir Carl Popper, wasz kolega, który określił judaistyczną koncepcję wybraństwa jako ‘podłą’. Odrzucił także propozycję zamieszczenia swojego nazwiska w „Żydowskiej Księgdze Roku”, ponieważ, jak powiedział, nie wierzy w rasę i nie ma nic wspólnego z żydowską wiarą i wartościami - pomimo swojego żydowskiego pochodzenia. Nie można koncentrować się na narodowości, należy spojrzeć na ideologię. W Waszym przypadku, Michael Howard jest mniej judaistyczny od Tony Blaira, ponieważ ten pierwszy sprzeciwia się zniesieniu swobód brytyjskich i wprowadzeniu ustawodawstwa antymuzułmańskiego, natomiast drugi wmanewrował Wasz kraj w iracką wojnę w interesach Izraela.
Podczas gdy tendencja judaistyczna jest po prostu tendencją ideologiczną, to specjalne uczucia względem Żydów są oznaką pewnej pro-imperialnej predyspozycji. Na przykład Tony Blair jest wielkim zwolennikiem Imperium. Lecz nawet gdybyśmy o tym nie wiedzieli, moglibyśmy się tego domyślać, ponieważ wyrażał on nieograniczone poparcie państwu żydowskiemu. Państwo żydowskie jest państwem, w którym Żyd ma więcej praw niż nie-Żyd. Trzy do czterech milionów naszych rodowitych mieszkańców nie ma ani praw wyborczych ani praw obywatelskich ponieważ mają jedną wadę: nie są Żydami. Nie zapominajcie, Rodezja została zdemontowana z powodu tego samego grzechu etnicznej oraz rasowej supremacji ([96]).
Jakiś czas temu oglądałem „Hard Talk” ("twarde rozmowy") z Tomem Sebastianem na BBC. Tom wyciągał zeznania z ugandyjskiego biznesmena pochodzenia azjatyckiego, żyjącego w Anglii. Mówił mu: „No tak, wy Azjaci w Ugandzie byliście bardzo zaangażowani w działania czarnego rynku i przemyt twardej waluty za granicę, pogardzaliście ludnością rodzimą i wzbranialiście się przed związkami małżeńskimi z nimi.” Faktycznie te same oskarżenia były tradycyjnie kierowane przeciwko Żydom. Gdyby Tim spróbował powiedzieć to Żydowi, byłby wylany z roboty tego samego dnia. Lecz gdy chodzi o muzułmanów - oni nie zrobią zamieszania. Była to tylko „twarda rozmowa”. Nie jest to więc ‘antyrasizm’. Według mnie, takie coś ponownie wskazuje na tajemnicze powiązania Żydów z nowym Imperium.
Jedną z przyczyn jest to, że Żydzi po prostu lubią Imperium. Jeśli trzeba wybierać pomiędzy Anglią i Imperium, Żydzi wybiorą Imperium. Benjamin Ginsberg, profesor nauk politycznych na Uniwersytecie Johna Hopkinsa, napisał książkę na ten temat pod tytułem „Żydzi i państwo: Śmiertelny uścisk”, gdzie udowadnia miłość Żydów do Imperium, każdego Imperium: Franciszek Józef, ostatni cesarz Cesarstwa Austro-Węgierskiego, zwykł mawiać, że Żydzi są najbardziej lojalnymi jego poddanymi. W waszym kraju Disraeli był jednocześnie dumny ze swego żydowskiego pochodzenia i oddany budowie Imperium.
Żydowski kawał opowiada o dwóch Żydach, braciach z rewolucyjnej Odessy. Jeden z nich wyemigrował do Anglii i stał się członkiem Izby Lordów, drugi pozostał w Rosji cierpiąc tak samo jak inni. W końcu rosyjski brat został zaproszony przez swego brytyjskiego brata do Londynu. Przybył do Anglii, otrzymał jej obywatelstwo, mając dużo czasu poszedł na Covent Garden, być może do Pałacu. Nocą bracia wrócili do domu i rosyjski brat zaczął płakać. „Och nie płacz" - powiedział angielski brat "ty przeżyłeś swoje życie, ja swoje, mogłoby zdarzyć się całkiem na odwrót.” „Nie rozumiesz mnie - mówi rosyjski brat - opłakuję Indie, które utraciliśmy”.
Obecnie w Anglii istnieje duża i kwitnąca społeczność muzułmańska. Według mnie Islam jest formą chrześcijaństwa, jest nawet bliższy credo nicejskiemu niż jacyś Zielonoświątkowcy lub inne amerykańskie sekty. A co ważniejsze, muzułmanie obecnie są po stronie wolności, przeciwko Imperium, i nie boją się Żydów lub nie-Żydów narzucających wartości judaistyczne. Społeczność ta jest bardzo ważna dla odwrócenia tendencji. Miejmy nadzieję, że zapoznane się z nią będzie bardzo ważne dla przyszłości Anglii.
Jest to właściwy czas do przezwyciężenia podziału na lewicę i prawicę: jeśli Michael Howard jest na prawicy - za wolnością - a Blair jest na lewicy - za antymuzułmańskim ustawodawstwem, za kontrolą polityczną i za wojną, to terminy te dzisiaj dużo straciły ze swego znaczenia. We wszystkich waszych partiach politycznych są przyjaciele i wrogowie Imperium, a równocześnie wszystkie partie są tak samo infiltrowane przez syjonistów. Istnieje potrzeba nowego przeorientowania w celu zjednoczenia sił antyimperialnych, aby zupełnie wycofać brytyjskie oddziały z zagranicy, aby uniezależnić Anglię od amerykańskiego Imperium, aby w sposób „symetryczny” odpowiedzieć bostońskiej ‘Partii Herbaty’ ([97]).
***
[1] Dane z artykułu Silke Lent “Obcy, ale swoi”, przedrukowanego przez Forum, nr 15/2001. Autorka pisze: Niemcewicza prześladował pewien koszmar, w swej satyrze “Rok 3333” – którą później polscy antysemici mieli powielać jako czarną wizję Judeopoloni – naszkicował on kraj, w którym to nie Żydzi przeistoczyli się w Polaków, lecz Polacy stali się Żydami. Możemy w tym dostrzec (...) rozkład polskiej kultury i tożsamości w wyniku jej stopienia się z kulturą i tożsamością żydowskich sąsiadów. Warto tu dodać, że dokładnie tak widział obecną polską rzeczywistość zmarły rok temu w wieku lat 80, góralski krewny autora tej pracy. Spotkany raz na Bachledzkim Wierchu koło Zakopanego, gdy wypasał resztki swych owiec, pożalił się autorowi: “Co to dzisiaj się porobiło. Dawniej handlowali Żydzi, a górale zajmowali się gospodarką, dzisiaj handlują górale, a ich pola leżą odłogiem”.
[2] Interesującym jest, że Izrael Adam jako cezurę, markującą rozpoczęcie budowy Tysiącletniego Imperium Izraela, traktuje rok 1968, rok sławnej „rewolucji studenckiej” w praktycznie całej Europie. W tym 1968 roku nastąpiła także inwazja „zbuntowanej” Czechosłowacji przez wojska Paktu Warszawskiego i mój, rosyjski podówczas kolega, jak mi opowiadał, brał udział w Moskwie w demonstracji przeciw tej inwazji, za co na krótko został w ZSRR uwięziony, by w 1969 emigrować do Izraela. A jeśli chodzi o autora niniejszego „Wstępu”, to wskutek udziału, w tymże 1969 roku, w organizacji przerzutów paryskich „Kultur” przez Tatry do Polski, został zmuszony do pozostania na Zachodzie przez aż 14 lat, przy czym bardzo szybko na studiach w Berkeley (USA) zmienił charakterystyczne dla Polaków zdanie na temat tego, gdzie znajduje się największe zagrożenie nie tylko dla narodów, ale i dla najzwyklejszego życia na naszej Planecie.
[3] Patrz tekst M.Głogoczowskiego „Biblia i globalizm” napisany oryginalnie w języku francuskim i publikowany w jezyku polskim w periodyku „Ojczyzna” nr. 2/2001, oraz w języku włoskim pod tytułem „Genesi biblica della rivoluzione iperborghese” w kwartalniku „EUROASIA - rivista degli studi geopolitici”, no 2, 2005. Termin „rewolucja hiperburżuazyjna” został po raz pierwszy użyty przez publicystę Denisa Duclos w artykule “La naissance de l’hyperbourgeoisie”, opublikowanym w Le Monde diplomatique, sierpień 1998.
[4] Są to przytoczone przez Izraela Szamira, odnotowane przez ewangelistę Jana, słowa Jezusa Chrystusa w trakcie Ostatniej Wieczerzy. Szamir zauważa, iż słowa te brzmią podobnie do hasła „Ein Volk, ein Führer“ znanego z czasów budowy Tysiącletniej Rzeszy.Niemieckiej. (Patrz cytowany przez niego tekst M.G. „Globalizacja: projekt ‘płaskiej ziemi’ i płaskiej kory mózgowej, ale nie Dialog Cywilizacji” w „World Affairs”, New Delhi, no. 1/2004.
[5] W przytoczonej na końcu niniejszego zbioru esejów, mowie przed angielską Izbą Lordów, I. Szamir stwierdza dosłownie „Według mnie Islam jest formą chrześcijaństwa, jest nawet bliższy credo nicejskiemu niż jacyś Zielonoświątkowcy lub inne amerykańskie sekty. A co ważniejsze, muzułmanie obecnie są po stronie wolności, przeciwko Imperium, i nie boją się Żydów lub nie-Żydów narzucających wartości judaistyczne.” Podobne opinie wygłasza ponad dziewięćdziesięcioletni, kiedyś bardzo znany, ale dzisiaj prześladowany w swym kraju, filozof francuski Roger Garaudy, który przed II Wojną Światową był aktywnym politycznie katolikiem, potem komunistą, a w latach 1980 przeszedł na Islam i obecnie ukrywa się przed ‘globalistami’ w jakiejś średniowiecznej wieży w Hiszpanii.
[96] W tym miejscu, w tłumaczeniu na język polski opuszczony został cały akapit o „represjach” na jakie niedawno narazili się burmistrz Londynu Ken Livingstone, oraz młodociany angielski książę Harry, po ich, śladowych wręcz, aluzjach antysemickich względnie filo-nazistowskich, Bez dodatkowych objaśnień polski czytelnik nie zrozumie tutaj niczego – przyp. tłumacza.
[97] Wojna o Niepodległość USA rozpoczęła się od zatopienia w Bostonie w 1773 roku, przez przebranych za Indian osadników amerykańskich, brytyjskiego statku z herbatą – przyp. M.G.
Kaczynski popiera Kwasniewskiego, bo w IV Rzeczpospolitej rzadza zydzi, którzy kontroluja USA
"Rz": Kwaśniewski do ONZ z poparciem L. Kaczyńskiego
TVN24
"Rzeczpospolita": Lech Kaczyński spotkał się z Aleksandrem Kwaśniewskim. Według dziennika, rozmowa miała miejsce pod koniec kwietnia z inicjatywy obecnego prezydenta.
Były i obecny prezydenci spotkali się pod koniec kwietnia - ustalił dziennik. Spotkanie odbyło się w Belwederze i przebiegało w bardzo ciepłej atmosferze. Politycy rozmawiali kilka godzin. Przede wszystkim o polityce międzynarodowej. Lech Kaczyński miał obiecać Kwaśniewskiemu, że polska dyplomacja na pewno poprze jego kandydaturę na stanowisko sekretarza generalnego ONZ.
"To była bardzo interesująca wymiana poglądów" - powiedział gazecie Aleksander Kwaśniewski, potwierdzając informację o spotkaniu. Nie odpowiedział jednak na pytanie, czy prawdziwa jest wiadomość, że od tamtej chwili obaj panowie mówią sobie po imieniu.
Żaden tekst pisany przez naukowców od lat nie wywołał w USA tak gigantycznej burzy. Dwaj renomowani politolodzy - prof. John J. Mearsheimer z Uniwersytetu Chicago i prof. Stephen M. Walt z Uniwersytetu Harvarda - oskarżyli Żydów o to, że przejęli kontrolę nad amerykańską polityką zagraniczną. W artykule opublikowanym w kwietniowym "London Review of Books" piszą, że począwszy od lat 60. wszyscy prezydenci USA ulegali wpływom potężnego lobby żydowskiego, które stawia interesy Izraela ponad amerykańskimi.
http://serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34591,3341707.html?as=1&ias=2

Link Skomentuj »
http://unsinn.blox.pl/2006/05/Kaczynski-popiera-Kwasniewskiego-bo-w-IV.html
Unsinn nonsens wtorek, 16 maja 2006 http://unsinn.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?69998
Sonntag, 14. Mai 2006
Polnisches Kulturzentrum e.V. im Gespräch mit der Partei SAMOOBRONA
Takie właśnie działania od lat prowadzi w Niemczech zatrudniony na posadzie Ambasadora RP Andrzej Byrt m.in. przy pomocy kilku osób żydowskiej narodowości używających nazwy Konwent organizacji polskich, żeby móc przejąć środki finansowe, które rządy: polski i niemiecki powinny przekazywać organizacjom Polonii w Niemczech na realizację Traktatu o przyjacielskiej współpracy wzajemnej z 17.6.1991 r. , a nie przekazują, bo nie chcą.
Haniebne jest to, że ten żydowski "konvent organizacji polskich" to spisek dokonany w tajemnicy przed Polakami, spisek dokonany na dwóch kartkach papieru, którego cel został jasno określony przez złoczyńców jako występowanie za Polaków w Niemczech w celu przejmowanie i dysponowanie środkami finansowymi "w tym od Ministerstwa Spraw Wewnętrznych RFN".
- Warszawskie MSZ przeszkodziło skutecznie w naszych zabiegach o ustanowienie
Europejskiej Legitymacji Inwalidzkiej:
16.08.2002 Stefan Kosiewski zwrócił się do Ministra Fischera i Ministra Cimoszewicza o włączenie do rokowań akcesyjnych ustanowienia Międzynarodowej Legitymacji Inwalidzkiej,która będzie zezwalała inwalidom na korzystanie z takich ułatwień, jak dostęp do ubikacji dla inwalidów oraz miejsc dla inwalidów w pociągach Unii Europejskiej.
Ministerstwo
Pracy i Polityki Społecznej
Biuro Pełnomocnika Rządu
Do Spraw Osób Niepełnosprawnych wyjaśniło 2002-12-20,
" że podjęty przez Pana Prezesa problem należy uznać za bardzo istotny dla osób niepełnosprawnych. Sprawy osób niepełnosprawnych należały do 13 obszaru negocjacyjnego „Polityka społeczna i zatrudnienie”. Tymczasowe zamknięcie obszaru negocjacyjnego należącego do kompetencji Ministra Pracy i Polityki Społecznej „Polityka społeczna i zatrudnienie” nastąpiło w dniu 1 czerwca 2001 roku, a obszaru „Swobodny przepływ osób” w dniu 21 grudnia 2001 roku.
Zdaniem Biura, prowadzenie negocjacji akcesyjnych, szczególnie w ostatniej fazie, nie stanowiło odpowiedniego momentu do przedstawiania przez kraj kandydujący do Unii Europejskiej propozycji nowych rozwiązań prawnych, które miałyby dotyczyć obecnych członków UE. Polska jako państwo kandydackie skupia się przede wszystkim na uzyskaniu zgodności swojego prawa z istniejącym prawem wspólnotowym.
Można oczekiwać,że ewentualne przyszłe prace zainicjowane przez eksperów Unii Europejskiej zaowocują wypracowaniem propozycji rozwiązań w omawianym obszarze". http://www.realhomepage.de/members/sowa/mehr2.html
Pan Stefan Kosiewski nie rozumie, dlaczego jego prywatny pomysł i inicjatywa musi zafunkcjonować jako inicjatywa jakichś "ekspertów europejskich"?
Autorem pomysłu, czyli właścicielem własności intelektualnej o nazwie:
Europejska Legitymacja Inwalidzka - Europäische Schwerbehindertenkarte (bzw.: Schwerbehindertenausweis) http://gablota.wizytowka.pl
jest Pan prezes Stefan Kosiewski, który 28.10.2005 uzyskał w rozmowie z Przewodniczącym Zespołu Ekspertów Samoobrony RP

Panem Kazimierzem Zdunowskim potwierdzenie, że tematem tym należy się zwyczajnie zająć.
A tzw. eksperci europejscy, to jeśli ustanowili sobie rok 2003 "Rokiem Niepełnosprawnych" i świętowali cały Boży rok swoją niemoc intelektualną za pieniądze, które mogły być przeznaczone na ulżenie osobom cierpiącym, których w Unii Europejskiej nazywa się niepełnosprawnymi, żeby móc wzywać ich potem co rusz na komisje, które orzekają np. o stopniu niepełnosprawności niepełnosprawnych tak, żeby, sprawni mieli z czego żyć.
http://www.realhomepage.de/members/sowa/mehr2.html
Jednym z bardzo poważnych tematów podniesionych w rozmowie Prezesa Stowarzyszenia Europejskiego PONS GAULI z Przewodniczącym Zespołu Ekspertów SAMOOBRONY RP była sprawa pociągnięcia do odpowiedzialności karnej w Polsce osób winnych użycia polskich wojsk do bezprawnych działań wojennych przeciwko Irakowi.
12.11.2001 r. Polska podpisała się pod umową,która zobowiązuje ją do wydania Międzynarodowemu Sądowi w Deen Haag:
Aleksandra Kwaśniewskiego,
Leszka Millera,
Włodzimierza Cimoszewicza,
Jerzego Szmajdzińskiego
po 1.07.2009 r., jeżeli nie zostaną oni osądzeni i skazani na terytorium Polski.
Rząd RFN odpowiedział 27.03.2002 r. na zapytanie Prezesa Polskiego Ośrodka Kultury we Frankfurcie nad Menem, że ww. osoby mogą być po 01.07.2009 r. postawione w stan oskarżenia za udział w zbrodni agresji na Irak.
Premier Włoch zmienia swój stosunek do wojny w Iraku, zmieniają się nastroje w USA.
http://de.groups.yahoo.com/group/kulturzentrum/message/490
Czas upływa.

Używanie do tych antypolskich aktów terroru fizycznego i psychicznego w stosunku do mniejszości polskiej na Białorusi - państwowej telewizji TV Polonia oraz środków finansowych wyprowadzanych z SENATU RP przez organizację Andrzeja Stelmachowskiego - rzekomo na pomoc dla mniejszości polskiej, a w rzeczywistości na niejasne - już kilka lat temu miało być zgodnie z zapowiedziami SLD zbadane. Mówiło się wtedy o 100 mln złotych niewłaściwie wydanych przez "Wspólnotę" Stelmachowskiego. Dokumenty dotyczące sumy 250 tys. marek niemieckich, czy miliona DM nie rozpłynęły się przecież w tzw. politycznym niebycie.
od lewej: Andrzej Stelmachowski, Stefan Kosiewski, Ryszard Kaczorowski
Z drugiej zaś strony: emerytom w podeszłym wieku : zakładnikom zmowy w Magdalence - należy dać szansę na zwykłe odejście z życia publicznego. Nie mogą przecież do końca życia występować w przyjętych na siebie, przypisanych im haniebnych rolach.

Kilka lat temu mówiło się, że Stowarzyszenie "Wspólnota Polska" zużywa w kraju, na obsługę kilkudziesięciu biur ponad 40 proc. środków finansowych przeznaczanych przez Senat na pomoc dla Polonii.
Czy biurokracja - gdziekolwiek na świecie - rozrasta się, czy dąży do samolikwidacji?http://by.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?84053
Andrzej Byrt, który jeszcze w 1997 r. z radością obejmował patronat nad imprezami we Frankfurcie
http://kurier.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?99197
4.4.1998 polecił spisanie Konwentu Polonii Niemieckiej - porozumienia kilku osób, nie posiadających mandatu społecznego, ani zgody ciał przedstawicielskich swoich własnych organizacji , żeby ograniczyć działalność Polonii do tych kilku osób „upoważnionych przez niego” do odbierania dofinansowania z budżetu Senatu RP i rządu RFN http://kurier.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?99195
tymczasem rząd RFN już 28.2.1994 uznawał "OSWIATE" we Frankfurcie za organizację działającą i posiadającą znaczące dokonania http://kurier.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?99201
- W 1998 r. Ambasador Byrt i Konsulat w Kolonii odmówiły wsparcia dla prowadzonego przez nas nauczania języka polskiego w 3 szkołach we Frankfurcie.

Tak samo postąpił Andrzej Stelmachowski. - na skutek tych antypolskich działań ( "Wspólnota Polska" przysłała 7 pism odmawiających poparcia naszych działań).
- Zaniedbane są w Niemczech polskie mogiły wojenne, odpowiedzialny za to jest Andrzej Byrt.

We Frankfurcie zbiorowa mogiła wojenna 528 Polaków została zamieniona przez kilka sprytnych osób,
nie posiadających skrupułów, ani polskich korzeni, lecz posiadających cichą zgodę Andrzeja Byrta,
żeby zamienić ten zbiorowy grób na miejsce sporu z pewnym bankiem o kasę, którą chcieli wyłudzić od tegoż banku na opiekę nad tym grobem,przemianowanym przez nich na "miejsce pamięci ofiar".
http://www.realhomepage.de/members/sowa/mehr1.html
Na drugim cmentarzu we Frankfurcie korzenie drzew powyrywały z ziemi nagrobne płyty:
http://groby.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?65406
|
|
w SEJMIE o Polsce i Polonii 28.10.2005 r. władze Polskiego Ośrodka Kultury i Polskiego Stowarzyszenia Szkolnego "Oświata" we Frankfurcie nad Menem przyjęte zostały w Sejmie RP przez Przewodniczącego Zespołu Ekspertów Klubu Parlamentarnego SAMOOBRONY RP Pana Kazimierza Zdunowskiego. Spotkanie zaplanowane zostało, przygotowane i przeprowadzone jako rzeczowa i konkretna rozmowa robocza, w której szczegółowo omówiono kilka wspólnych tematów, ważnych dla Polski i Polonii. |
|
|
Udział w spotkaniu Pana Posła Mateusza Piskorskiego ze Szczecina pozwolił na określenie pola przyszłych wspólnych działań i na przekazanie najlepszych życzeń w pracy na rzecz naszej Ojczyzny dla Koła Poselskiego Samoobrony oraz dla odbierającego akurat w tym samym dniu w Kijowie tytuł doktora honoris causa Przewodniczącego Partii i Wicemarszałka Sejmu RP Pana dra h.c. Andrzeja LEPPERA. |
|
Nowa wizja i strategia rozwoju Polski XXI w. opracowana przy współudziale Instytutu Studiów nad Rodziną stawia na powrót do myślenia o Polsce opartego o mentalność narodową http://yes.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?79574 Takie antypolskie, dyskryminacyjne akty terroru państwowego dotknęły w ostatnich miesiącach m.in. wykształconego w Polsce dziennikarza Pana Andrzeja Dubikowskiego i naukowca, historyka dra Tadeusza Kruczkowskiego, byłego Prezesa Związku Polaków na Białorusi. http://sowa.blogg.de/eintrag.php?id=617 |
Stefan Kosiewski, który upoważniony został do złożenia Samoobronie oferty współpracy przez krajowe środowiska patriotyczne i narodowe, m.in. także przez Stowarzyszenie Nasza Przyszłość Polska, przypomniał o wnioskach Ogólnopolskiego Forum Odnawialnych Zródeł Energii, które stanowią alternatywnę dla gmin, powiatów, województw, całej Polski.
Przyjęcie nowej strategii rozwoju kraju, zmierzającego do samowystarczalności energetycznej, wykorzystującej własne zasoby nieodnawialne i odnawialne, a w szczególności energetykę geotermiczną - spowoduje ożywienie gospodarcze kraju, uruchomi nowe kierunki studiów, nowe zawody, spowoduje redukcję bezrobocia przez rozwój małych i średnich przedsiębiorstw aktywnych na lokalnym rynku pracy, ochroni obszary wiejskie przed wyludnieniem.
http://pkn.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?88621 Polonia i Polacy na emigracji jednoczą się i budują swoją tożsamość w oparciu o ten właśnie rodzaj mentalności. Dlatego też Stefan Kosiewski, który jest emigrantem politycznym z okresu stanu wojennego, a 27.8.2005 był gościem Zjazdu Związku Polaków na Białorusi w Wołkowysku, w szczególny ale i zrozumiały sposób zaapelował w rozmowie z politykami z Samoobrony o pomoc dla Polaków na Białorusi, którym warszawskie MSW i polska Straż Graniczna zabraniają wjazdu do Polski,wbijają do paszportów białoruskich pieczątki uniemożliwiające im wjazd do naszej Ojczyzny.
|
Haniebne i nikczemne jest prowadzenie z terytorium Polski działań wymierzonych w mniejszość polską w krajach ościennych.
http://sowa.blogsource.com/post.mhtml?post_id=326530
A takie właśnie działania prowadzi w Niemczech od lat zatrudniony na posadzie Ambasadora RP dr Andrzej Byrt przy pomocy kilku zdeprawowanych osób, które zażprzysięgły się w celu pozyskiwania i dyspozycji środkami finansowymi, "w tym od Ministerstwa Spraw Wewnętrznych RFN" - jak same to określiły w spisanym półtorastronicowym papierze - dowodzie antypolskich, dezintegrujących Polonię działań. http://kurier.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?99195
Die auf Weblogs sichtbaren Daten und Inhalte stammen von
Privatpersonen. Beepworld ist hierfür nicht verantwortlich.









kliknij tu po więcej


