Mittwoch, 03. Mai 2006

uczen zyda i masona Slonimskiego, syn zyda Jerzy Robert Nowak

Von direktion, 20:10

środa, 03 maja 2006 Unsinn  nonsens

czy żydowska Służba Bezpieczeństwa, która wiosną 1964 r. zatrzymała Nowaka na 48 godzin za rozpowszechnianie otrzymanego od Słonimskiego Listu 34 uśwadomiła zatrzymanego, że żyd Słonimski jest masonem, który będzie miał za zadanie wychowanie żyda Adama Michnika dla przyszłych pokoleń Polaków, czy po prostu żydzi otworzyli Nowakowi oczy na to, że samo tylko pochodzenie po ojcu nic mu nie daje i trzeba jeszcze popracować ...

Miałam niezawodnego recenzenta - był nim Jerzy Robert Nowak. Każdą taką pozycję oceniał entuzjastycznie, wychwalając wyższość komunizmu nad zgniłym kapitalizmem. Trzeba pamiętać, że w tamtych czasach publikacji politycznych nie można było przemilczeć, jeśli pismo miało istnieć.

Nie spotkałam się z jego strony z odmową. Przemówienia Gomułki, Gierka i innych ważnych ówczesnych polityków omawiane były na nucie zachwytu nad mądrością tych polityków.

Dzisiaj czytam, że jest głównym autorem Radia Maryja.

http://serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34474,3312233.html

http://pl.wikipedia.org/wiki/Jerzy_Robert_Nowak

 

[Kommentare (0) | Permalink]


przeciwko MTV oraz satyrze obrazajacej Papieza i wierzacych katolikow

Von direktion, 20:04

 
FOTOS - news - informacjeFOTOS - news - informacje
SOWA
http://www.rss-generator.deGet Firefox!
przeciwko MTV oraz satyrze obrazajacej Papieza i wszystkich wierzacych katolikow

w Polsce katolicy protestuja tu:

klasyczna protest typu e-mail: mtv@mtv.pl

Twarza w twarz
Ul. Targowa 24
Centrum Milenium IV pietro
03-728 Warszawa

z reka przy uchu
Tel: +48 22 334 23 00
Fax: +48 22 334 23 01

w Niemczech wystarczy wklepac jedno zdanie, ktore kopiujemy ponizej i wstawiamy tu: http://www.mtv.de/kontakt/index.php?mailbox=8#form

So was gehört sich nicht  - Thomas GOTTSCHALK  in seiner Kolumne für die aktuelle Ausgabe der Illustrierten Bunte

read more by kulturzentrum
----- Original Message -----
From: SOWA
Sent: Wednesday, May 03, 2006 3:46 AM
Subject: [sowa] GEGEN "Popetown" -

[Kommentare (0) | Permalink]


Dienstag, 02. Mai 2006

Emigranci, zeby wywiesic flage narodowa w mieszkaniu po budynku psychiatrycznym

Von direktion, 03:27

wtorek, 02 maja 2006
wrócić do Ojczyzny z emigracji politycznej, żeby wywiesić flagę narodową we własnym mieszkaniu po szpitalu psychiatrycznym
 

Janusz Gątkiewicz, Stefan Kosiewski - Stowarzyszenie Europejskie PONS GAULI, Sosnowiec 14.01.1999

Obok święta Niepodległości i Konstytucji 3-go Maja, jest także jeszcze jedno, choć mało popularne, polskie patriotyczne święto – Dzień Flagi Narodowej – przypadające na 2-go maja(...).    Bracie Polaku. Wywieś polską flagę narodową. Tylko polską. I bądź dumy!  http://www.onp-lp.org/lipart.php?lip=19

 http://sowa.blogsource.com/post.mhtml?post_id=320102

Stefan Kosiewski do Przewodniczącego Rady Miasta Czeladź, Pana mgra Janusza Gątkiewicza

 Frankfurt nad Menem, 2 maja 2006 r.

 Szanowny Panie Przewodniczący,

 po 24 latach emigracji politycznej pragnę powrócić do Ojczyzny i wywiesić flagę narodową.  W tym celu złożyłem 13.4.2006 r. wniosek o najem mieszkania z zasobów komunalnych Gminy,

 w budynku byłego szpitala psychiatrycznego przy ul. Szpitalnej, przebudowywanego obecnie na "atrakcyjny budynek z równie wygodnymi mieszkaniami" ( "Echo Czeladzi". Miesięcznik Samorządowy Wydawca Urząd Miasta Czeladź, Nr 2, luty 2006, s.10, s.10-11).

 Jako przyszły lokator muszę zaprotestować przeciwko bezmyślności autorów projektu przebudowy budynku oraz braku nadzoru ze strony Zarządu Miasta, który winien ponieść odpowiedzialność za takie np. niedorzeczności, jak instalacja w budynku lokatorskim sali bilardowej i dwóch pokojów gościnnych.

Nikt pełnosprawny umysłowo nie uszczęśliwia przecież starych i schorowanych najemców lokali komunalnych salami bilardowymi oraz pokojami gościnnymi, z których nie będą lorzystać, a za które będą płacić (koszty utrzymania budynku).  Oczywiście, że można za dopłatami z budżetu miasta  rencistów oraz inwalidów wpędzić szybciej do grobu hałasem obijanych o siebie kul bilardowych, od których to chyba wzięła swoją nazwę choroba leczona jeszcze do niedawna w Czeladzi.

Przypominam, że burmistrz  Marek Mrozowski i jego zastępca Zbigniew Szaleniec (oecnie senator PO) sprzedali niedawno, z przeznaczeniem na dom masaży erotycznych, budynek po państwowym przedszkolu na osiedlu Piaski.  Pełno tam teraz atrakcji w pokojach gościnnych, obijają się i trzaskają kule bilardowe naruszając porządek mszy świętych w kościele świętych Archaniołów: Michała, Gabriela i Rafaela stojącym w bezpośrednim sąsiedztwie tego domu wesołości i rozrywki. Ksiądz dziekan Mieczysław Oset nie protestuje przeciwko tym szatańskim dziełom, bo biskup Sosnowca Adam Smigielski jest z ramienia Episkopatu odpowiedzialny za to,  by media nas ubogacały, a nie demoralizowały, a sympatyzuje z Radiem Maryja.

Szanowny Panie Przewodniczący,

 wobec zamiaru instalacji w budynku przy ul. Szpitalnej kosztownych wind dla osób poruszających się na wózkach, zamiast przekazania im mieszkań na parterze, wnioskuje o natychmiastowe zaprzestanie prowadzonych prac budowlanych i o przekazanie całości sprawy do Najwyższej Izby Kontroli.

Z szacunkiem

Stefan Kosiewski

 

 

http://www.flickr.com/photos/55086731@N00/73411765/in/set-1577289/

           

 http://www.czeladz.pl/pdf/echocz_2005/ecz_02_2006.pdf

http://sowa.blogsource.com/?tag_text=politics

http://sowa.blogsource.com/?tag_text=life

[Kommentare (0) | Permalink]


Montag, 01. Mai 2006

LPR wystawia na liste, "gazeta wyborcza" lansuje: Stanislaw Kowalik, Tarnowskie Góry

Von direktion, 22:01

Stefan Kosiewski (z lewej) a z prawicy Stanisław Kowolik, zielony jeszcze w polityce

[...]  Kowolik mówi, że czuje się związany z ideałami Sierpnia 1980 roku. Co mają z nimi wspólnego refleksje Bartyzela? Zadzwoniliśmy do Kowolika, by go o to zapytać. Przekonany, że telefonujemy w sprawie zbliżających się wyborów, nie chciał z nami rozmawiać. - W tym momencie za wcześnie. Miłego dnia - rzucił i rozłączył się. Nie odpowiedział też na mail. 
        Tekst pochodzi z portalu Gazeta.pl

 ----- Original Message -----
Sent: Monday, May 01, 2006 7:24 PM
Subject: Patriotism then and now

Senator Bob Kerrey

John Kerry"I believed then, just as I believe now, that the best way to support the troops is to oppose a course that squanders their lives, dishonors their sacrifice, and disserves our people and our principles."
-- John Kerry, April 22nd, 2006 in Boston

Watch John Kerry's Speech

 Dear Stefan,

When we were in the Senate together, John Kerry and I shared a lot more than a last name. We both came to public service after having served our country in Vietnam. And that experience caused us to make a fifteen year effort to bring peace to Cambodia, resolve the POW-MIA issue, write a road map to normalization with our former enemy, and follow that road map until a former prisoner of war returned as our ambassador in 1998.

That diplomatic voyage was long and very contentious. It began with President George Herbert  Walker Bush and ended with President Clinton. It was not possible without the courageous leadership of Senator John McCain and many other Vietnam veterans who served in Congress. It was angrily opposed by many and reignited many of the bitter, personal debates surrounding the war itself.

It's among my proudest accomplishments. We were able -- Republicans and Democrats together -- to achieve a great foreign policy success at the site of our worst foreign policy mistake. We stood shoulder to shoulder for peace and reconciliation. Millions of Cambodians and Vietnamese are better off today because of it. For me this was an effort worthy of our sacrifices and reflects my strongest desire for America's destiny as a peace maker.

For those who have fought in war, decisions about war and peace and how you send men and women to war become personal in a hurry. Wars -- even when we agree they are necessary -- are not the result of our successes; they are the result of our failures.

Something more, though, was seared into both John and me by our Vietnam experiences. Half of the names on the Vietnam Veterans Memorial Wall are the names of Americans who died after the policy makers knew our nation was on the wrong course, after both political parties called for expeditious withdrawal. And yet the war dragged on for five more years.

"How do you ask a man to be the last man to die for a mistake?"

Thirty-five years ago, John Kerry asked that question as a recently returned Vietnam veteran testifying before the Senate Foreign Relations Committee. He acted because he believed it was right to dissent from a war he believed was wrong -- and he was willing to endure the attacks of the Nixon Administration which hated John for saying what he believed.

This testimony provoked more than partisan attacks. Even many of his fellow veterans were angry and some never forgave him. I remember this well because I nearly lost my first race for Governor because people thought I was John.

Say what you want about the content of that testimony, it was an act of profound courage. And say what you want about that testimony, there is little doubt that Vietnam and the United States would have been spared tens of thousands of its youth had John's advice been taken.

Ten days ago, in a powerful speech on Iraq and dissent at Boston's Faneuil Hall, John made it clear that those who disagree with President Bush's course in Iraq have a right and an obligation to challenge a President who they believe is wrong, a policy they believe is wrong, and a war in Iraq they believe weakens our nation.

John stood up and defended the dissenters -- whether retired generals or our fellow Vietnam veteran Congressman Jack Murtha.

In an age where those who speak out are too often vilified or worse, John spoke out about and acted on the real meaning of patriotism: having the courage to speak your mind, heart, and gut even when it's unpopular.

I urge you to watch this vitally important speech and to forward it to as many people as possible.

VIEW HIGHLIGHTS OF THE FANEUIL HALL SPEECH ON DISSENT AND IRAQ

We're at a big moment here - one where each and every one of us must reject attempts to silence criticism of the rudderless course Washington has charted, one in which each of us must absolutely refuse to let soldiers and civilians die to save face for politicians unwilling to admit their mistakes or change course.

I urge you to watch this speech and to join with John Kerry in speaking out and doing everything possible to make 2006 the year that we did what's right for our soldiers in Iraq, our nation's foreign policy values, and our national security.

Sincerely,

Senator Bob Kerrey

Friends of John Kerry, Inc., 511 C St. NE, Washington DC, 20002, U.S.A.

http://sowa.beeplog.de/blog.pl?blogid=17379&sess=&categoryid=28142

[Kommentare (0) | Permalink]


Sonntag, 30. April 2006

nabozenstwa majowe we Frankfurcie - Marienmonat Mai

Von direktion, 15:41

Partneschaft verbindet Freunde. Five years of Friendship Between St. Joseph Parish Djottin and St. Johannes Ap. Parish Frankfurtam Main - Unterliederbach
Kategorie: Wszystkie | Partner in der Einen Welt | Pfarrblat - gazeta parafialna
niedziela, 30 kwietnia 2006

[Kommentare (0) | Permalink]


Kostenloses Blog bei Beeplog.de

Die auf Weblogs sichtbaren Daten und Inhalte stammen von
Privatpersonen. Beepworld ist hierfür nicht verantwortlich.