z tymi, co nauczaja nas nieufnosci
z tymi, co jak Prof. Henryk ELZENBERG uczą nie ufać doskonałości "spójnych teorii"
http://ex.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?66352mehr - więcej - více
Kamilo Droga,
a co zrobić z profesorami, takimi jak np. Henryk ELZENBERG,
o którym napisałem pracę magisterską ocenioną w 1977 roku na 4+,
a obronioną w 2001 roku, bo 4 punkt porozumień gdańskich mówił
o możliwości powrotu na studia osób uprzednio z nich wyrzuconych;
co zrobić z tymi, co nauczają nas
nie ufać doskonałości "spójnych teorii" ?
Zbigniew Herbert napisał w 1987 r. - na stulecie urodzin Elzenberga - wiersz, aby móc postawić pytanie:
Kim stałbym się gdybym Cię nie spotkał - mój Mistrzu Henryku
Do którego po raz pierwszy zwracam się po imieniu
Z pietyzmem czcią jaka należy się - Wysokim Cieniom
Byłbym do końca życia śmiesznym chłopcem
Który szuka
Zdyszanym małomównym zawstydzonym własnym istnieniem
Chłopcem, który nie wie
Żyliśmy w czasach które zaiste były opowieścią idoty
Pełną hałasu i zbrodni
Twoja surowa łagodność delikatna siła
Uczyły jak mam trwać w świecie niby myślący kamień
Cierpliwy obojętny i czuły zarazem [...]
Niech pochwaleni będą Twoi przodkowie
I ci nieliczni którzy Ciebie kochali
Niech pochwalone będą Twoje księgi
Szczupłe
Promieniste
Trwalsze od spiżu
Niech pochwalona będzie Twoja kołyska
----- Original Message -----
From: Tutelat tutelat@vp.pl
To: kulturzentrum-owner@yahoogroups.de
Sent: Friday, July 22, 2005 9:01 PM
Jeśli Pan wydawał w 70., to musi Pan teraz wytworzyć spójną teorię, a nie stronę internetową. Jako mężczyzna.
Kamila M. Michałowska | 22.07.2005 - 21:31 [ Archiv - sowa.blogg.de - offline]
http://ex.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?66352EKSPLIKACJA - EXPLICATION - EXPLICATIO
używany do wyrzucania Polaków ze studiów w PRL-u
http://smar.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?55361gross - kliknij
komunistyczny złoczyńca
Prof. dr hab. Leszek Czuchajowski

Instytut Pamięci
Narodu Polskiego
Montag, 27. März 2006
Podwórkowe kólko biczowników, kólko graniaste.
Stefan Kosiewski Rys. Henryk Cebula
Marian Buczek, żydokomunista, zginął z bronią w ręku walcząc przeciwko hitlerowskiemu agresorowi; teatralna agresja żydofeministki Szczuki przeciwko Madzi Buczek nie jest kłótnią w rodzinie. Nie chodzi też o to, żeby zachęcać do ustalania związków genetycznych między osobnikami kreującymi dziś świat medialny dla Polaków.
Z konfliktów z innymi mediami żyje Dyrektor żydoatolickiego Radia Maryja - realizującego i adresującego swój program dla tzw. neokatechumenatu, albo też po polsku mówiąc: działającego dla przechrztów i przy pomocy przechrztów, czyli ludzi, którzy skorzystali na tym (po ludzku mówiąc), że przeszli na katolicyzm z jakiejś innej, gorszej wiary.
Ojciec Tadeusz uczy dzieci nie swoje, a nie jest przy tym związany żadną pogańską przysięgą Hipokratesa, dlatego też bez nieopotrzebnych zahamowań wylewa kawę na ławę, wali po prostacku z mostu: Madzia musi wkrótce umrzeć, bo na tym polega istota jej kalectwa, lekarze powiedzieli jej o tym, że długo nie pociągnie. Ona zna tę smutną prawdę i to jest nieludzkie, że w programie telewizyjnym żyda Powiatowego instrumentalnie wykorzystano tragedię dziecka. Naruszono sferę intymności chronioną unijnym prawem, podeptano buciorami delikatną polską duszę.
W gazecie żyda Michnika odezwała się na to Kinga Dunin, której nikt by nie posądził o to, że jest żydówką i należy do ogólnopolskiego kółka biczowników podejmujących co jakiś czas jakiś temat niewygodny na pierwszy rzut oka dla Ojca Wysokiego Ryzyka, w istocie jednak służący do odgrywania misterium Głosu Prawa i Sprawiedliwości w katolickim domu w Polsce.
Piosenka o kółku graniastym, czworokanciastym, zawiera dla Polaków historyczny przekaz. Jest dokumentem walki o dusze polskich dzieci i o wartości w Polsce. Zawiera prawdę przekazywaną Polakom od pokoleń, przypomina o walce katolickich wychowawców dzieci i młodzieży przeciwko różnym masońskim, liberalnym i libertyńskim kółkom graniastym, budowanym na planie graniastusłupa przez osobników pozbawionych wstydu i skrupułów, bo wyzutych z poczucia przyzwoitości.
Piosenka ucząca polskie dzieci upadania i podnoszenia się z upadku ostrzega przed ludźmi pozbawionymi godności osobistej, honoru, upadłymi moralnie:
Czworokanciaste,
Kółko nam się połamało,
Cztery grosze kosztowało,
A my wszyscy bęc!
Stefan Kosiewski, Frankfurt nad Menem, 27 marca 2006 r.
Freitag, 24. März 2006
IPN w Katowicach wyznaczyl sobie... pokrzywdzonego Stefana Kosiewskiego w dniu 24.06.2004 r.
IPN wyznaczył SOBIE termin udostępniania akt figuranta "LITERAT"
Wissen 82. [Archiv - sowa.blogg.de - offline] Donnerstag, 21.04.2005

lustracja w UB-ikacji
IPN Katowice 5.01.2005
Stefan Kosiewski Selbstbildnis
gross - kliknij
Instytut Pamięci Narodowej
Komisja Ścigania Zbrodni
przeciwko Narodowi Polskiemu
Oddziałowe Biuro Udostępniania
i Archiwizacji Dokumentów
w Katowicach
BUKa-III-5532-565/ok
WP 481
Katowice, 31.05.2004 r.
Szanowny Pan
Stefan Kosiewski
ul. Tuwima 27/9
41-250 Czeladź
Zawiadomienie
Instytut Pamięci Narodowej - Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu informuje, że udostępnianie dokumentów dotyczących pokrzywdzonego Stefana Kosiewskiego nastąpi w dniu 24.06.2004 r. w godz. 8.00-16.00 w Oddziałowym Biurze Udostępniania i Archiwizacji Dokumentów IPN-KŚZpNP w Katowicach na ul. Józefowskiej 104 w pokoju nr 119.
Z poważaniem
p.o. Naczelnika Oddziałowego
Biura Udostępniania i Archiwizacji
Dokumentów w Katowicach
Jolanta Nowak

Instytut Pamięci
Narodu Polskiego
Donnerstag, 23. März 2006
swiety spokój z 3 tysiacami koscielnych kapusiów
Mittwoch, 23.02.2005 [offline] sowa.blogg.de
Prasa bulwarowa, utrzymująca się z dostarczania na rynek sensacji, mówi o liczbie 3 tys. współpracowników Stasi wśród ewangelickich pastorów byłej NRD. Tygodnik „Der Spiegel” wymienia z nazwiska członków EKD, nieoficjalnych współpracowników enerdowskiej bezpieki. Manffred Stolpe, były przewodniczący ewangelickiego konsystorza Brandenburgii, przyznaje się publicznie do ponad 1000 spotkań z oficerami Stasi, do rozmów z nimi w konspiracyjnych mieszkaniach. Po takiej dawce informacji istotnie może braknąć powietrza nie tylko w ewangelickich wspólnotach.
Wyjaśnianie przeszłości nie powinno polegać na wywoływaniu nastrojów histerii, gdyż te sprzyjają tylko zaciemnianiu istoty rzeczy. Do wyjaśnienia, skąd wzięła się liczba 2 czy 3 tys. współpracowników Stasi we wschodnioniemieckim Kościele ewangelickim, dopomógł teolog Richard Schröder w telewizyjnym programie „Streitfragen” (Sporne kwestie). Berlińska centrala Stasi posiadała w kręgach Kościoła ewangelickiego 110 tajnych współpracowników; szpiclowali i donosili nie tylko etatowi pracownicy EKD, lecz także ludzie aktywni społecznie w Kościele, można powiedzieć – od sprzątaczki wzwyż. W okrągu Lipska działało 170 agentów; potrzeby Stasi w Dreźnie i innych okręgach były podobne, wynikały z planów operacyjnych. Summa summarum dochodzi się do sensacyjnie brzmiącej liczby 2 czy 3 tys. agentów.
Analiza indywidualnych przypadków prowadzi do różnych wniosków, różne były powikłania i różny stopień winy poszczególnych osób; inny jest obraz przeszłości z perspektywy ofiar, inaczej zaś widzą ją ludzie, którzy są przekonani, że swoją współpracą z bezpieką „nikomu nie zaszkodzili”.
Podczas odbytego w połowie marca we Freisingu plenarnego zgromadzenia biskupów katolickich biskup Lehmann, konsekwentnie w stosunku do swoich wcześniejszych zapowiedzi, wezwał do gotowości na rzecz pojednania. Właściwy stosunek do przeszłości – zdaniem przewodniczącego niemieckiego episkopatu – jest tylko tam, „gdzie nie strach, ucisk i przymus, lecz wolność, szczerość i gotowość do pojednania”. Niektóre przypadki mogą jednak rozpatrywać tylko sądy. W imieniu ofiar nie wolno wszystkiego „przykrywać fałszywym płaszczem miłości bliźniego i przebaczenia” – powtórzyła za biskupem Katolicka Agencja Informacyjna (KNA). Gdzie istnieje wina, tam musi też dojść do głosu sprawiedliwość. Gdzie łamano prawa człowieka, tam musi rozstrzygnąć sąd. Nie wszystko, co leży na sercu, musi być zaraz „wleczone do światła” – powiedział bp Karl Lehmann. Chrześcijanie nie powinni dawać się zwodzić skłonnościom do dokonywania odkryć za wszelką cenę. Łatwo bowiem, przy najmniejszym podejrzeniu kogoś oskarżyć, skuteczna obrona jednak – w takiej sytuacji – okazuje się niemożliwa. Łatwo ludzi „niesłusznie pozbawić honoru”.
Prawdzie nikt nie powinien się wywinąć, „nierzadko jednak lekkomyślnie zawierzamy stronniczym aktom” – zauważył krytycznie biskup Lehmann dodając, że jeśli dojdą jeszcze do tego polityczne, czy jakieś inne interesy, to wówczas to, co rzeczywiście było, często zostaje dopiero prawdziwie zniekształcone, przesłonięte mgłą fałszu.
Tak oto niedawny biskup Drezna-Miśni Joachim Reinelt powiadomiony został przez miejscowy oddział Urzędu Gaucka, zarządzającego aktami Stasi, że zachodzi podejrzenie, iż wśród podwładnych biskupa znajduje się 11 byłych agentów enerdowskiej ubecji. Biskup Reinelt zwrócił się natychmiast do urzędu z prośbą o podanie dokładnych informacji. Odpowiedziano mu, że musi na nie poczekać. I nie wiadomo, jak długo. Akta drezdeńskiej Stasi trzeba bowiem najpierw posortować, wyjąć z worków i pudeł, w których spoczywają zamknięte bezpiecznie we wszystkich 60 celach tutejszego więzienia Stasi. Póki co – niefrasobliwość nakazała rzucenie podejrzenia.
Inni biskupi niemieccy nie widzą potrzeby wchodzenia w kontakt z urzędem Gaucka. Biskup Erfurt Joachim Wanke uważa, że „generalny brak zaufania” z jego strony do całego miejscowego Kościoła, wszystkich księży i współpracowników „byłby zbyt dużym zaszczytem dla Stasi”. Biskup z Magdeburga Leopold Nowak w jednym z kazań przypomniał, że „kto przyznał się do winy i wyraził skruchę, ten może liczyć na odpuszczenie i wybaczenie”.
Agenci i pracownicy Stasi nie poczuwają sie do winy. Zaproszeni przed kamery telewizyjne, na spotkanie ze swoimi ofiarami, powtarzają: „My występowaliśmy w obronie prawa, które kiedyś obowiązywało, a wy to prawo łamaliście”. Po ciągnących się godzinami konfrontacjach wypowiadają w końcu, bez większego przekonania, obiegowe formuły przeprosin.
Eksperyment z pojednaniem nie wychodzi poza fazę zabiegania o tak zwany święty spokój.

Pomieszanie z pojednaniem. Nasze Słowo. Würzburg 1992, nr. 10, s.: 2, 13.; vide: Arch. RFE/RL, Stefan Kosiewski: Nauczanie Społeczne 1974–2004 i 2005-2006.
Donnerstag, 16. März 2006
Artykuly i fotografie z tego blogu sa dostepne na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa-Bez utworów zaleznych 2.0 Germany.

http://galeriapies.blox.pl/2006/03/Artykuly-i-fotografie-z-tego-blogu-sa-dostepne-na.html
Die auf Weblogs sichtbaren Daten und Inhalte stammen von
Privatpersonen. Beepworld ist hierfür nicht verantwortlich.



