Du befindest dich in der Kategorie: Politik - Standpunkt - OPINIE

Montag, 11. Dezember 2006

Jerzy TATOL: Kryteria patriotyzmu i polskiej racji stanu (W warunkach spoleczno – politycznych 2003 roku).

Von direktion, 13:18

Po kilkunastu latach „transformacji ustrojowej” jesteśmy świadkami niebywałego zamieszania moralnego, upadku wszelkich autorytetów oraz powszechnego poczucia beznadziejności. Sytuacja jednak jeszcze nie jest beznadziejna dopóki istnieje możliwość normalnej komunikacji międzyludzkiej a fala niezadowolenia nie osiągnęła stanu chaosu niekontrolowanego. Niewątpliwie głównym problemem gnębiącym Polaków jest pilna konieczność powstrzymania rozpętanych procesów niszczenia podstaw bytu Narodu i Państwa Polskiego. Nie da się ukryć, że w tych destrukcyjnych procesach wzięło czynny udział wielu Polaków, których trudno było posądzać takie niecne czyny, zdradę interesów narodowych i bezkrytyczne służalstwo na rzecz obcych państw. Dlatego też należy chyba przyjąć, iż najbardziej istotnym obecnie zagadnieniem jest odpowiedź na pytanie:

 JAK ODRÓŻNIC ZDRAJCÓW, OSZUSTÓW I PRZENIEWIERCÓW OD LUDZI GODNYCH ZAUFANIA I  MAJĄCYCH NA WZGLĘDZIE WSPÓLNE DOBRO ?

 Należy sobie przede wszystkim uświadomić, iż przez cały okres „transformacji ustrojowej” obowiązuje negatywna selekcja tzw. działaczy społecznych a ludzie dobrej woli są szybko eliminowani z wszelkich form działalności społecznej. Biorąc powyższe pod uwagę naprawdę trudno jest uwierzyć aby ludzie dobrej woli, godni zaufania mogli się obecnie szczycić jakimiś wielkimi dokonaniami. Co najwyżej jakimiś lokalnymi sukcesami lub działalnością charytatywną. A więc ciśnie się na myśl drugie istotne pytanie:

JAK STWORZYĆ SYSTEM POZYTYWNEJ SELEKCJI KANDYDATÓW DO SŁUŻBY DLA DOBRA NARODU I PAŃSTWA ?

 Warto chyba zastanowić się nad kryteriami, jakie należy przyjąć szukając odpowiedzi na te pytania. Tym bardziej, że wszystkie „upadłe” autorytety nie potrafią zdobyć się na „rachunek sumienia”, przeprosić tych których zawiedli (najdelikatniej mówiąc) i wejść na drogę cnoty.

  Ze względu na perfidne działania libertyńskich mass – mediów preferujące relatywizm moralny i podszywające zwykły obskurantyzm pod klasyczne, pozytywne pojęcia filozoficzne na plan pierwszy niewątpliwie wysuwają się kryteria moralno – etyczne.

 Brak tych kryteriów powoduje, iż przeciętnemu Polakowi niezmiernie trudno jest odróżnić wrogów od przyjaciół, złoczyńców od grzeszników czy zdrajców od patriotów. Spróbujmy jednak sformułować te kryteria. A może raczej po prostu przypomnieć! Chodzi mi tu o podstawowe kryteria cywilizacyjne: od zdrady i zbrodni poczynając poprzez tolerancję i poczucie przyzwoitości a na wierności i odpowiedzialności kończąc. Nie będę tu usiłował formułować definicji tych kryteriów – są one znane każdemu przeciętnie wykształconemu współczesnemu człowiekowi – ale pragnę zwrócić uwagę na ich deformację a szczególnie w polskich uwarunkowaniach.

 To co w Polsce się dzieje od 25 lat to nieustanny ciąg ZBRODNI PRZECIW NARODOWI I PAŃSTWU POLSKIEMU. Ale zbrodniarze, oszuści i przeniewiercy ciągle są traktowani jak „święte krowy”! Trudno się dziwić sługusom Moskwy i Berlina, iż konsekwentnie realizują plan zniszczenia podstaw bytu Narodu Polskiego i szybko z „obrońców socjalizmu” przeszli na pozycje zwolenników „globalizmu” stając się „liberałami”. Natomiast trzeba się dziwić dziwnej „inercji intelektualnej” sporej grupy tzw. autorytetów prawicowo – chrześcijańskich.

 Ta inercja powoduje, iż kilkudziesięciomilionowy, katolicki Naród Polski jest sterroryzowany przez garstkę libertynów, zdrajców, sprzedawczyków i przeniewierców. Nikt, kto dobro Polski ma na względzie nie potrzebuje chyba wywodów uzasadniających powyższe stwierdzenia. Analizując empirycznie obecną rzeczywistość nasuwa nieodparcie następująca teza: nikt z dotychczas publicznie znanych działaczy społecznych nie zasługuje na zaufanie! Dotyczy to nawet tych produkujących się na falach Radia Maryja bo nawet oni poza „biadoleniem” nie potrafią zaprezentować jakiejś konstruktywnej myśli politycznej!

 Potrzebą chwili jest więc stworzenie nowego systemu pozytywnej selekcji kandydatów do służby dla dobra Narodu i Państwa. Jaki to być powinien system to sprawa otwarta ale w tym niewątpliwie tkwi „klucz do Sprawy”! A w kwestii SPRAWY DLA POLAKÓW trzeba wreszcie przyjąć do świadomości fakty wręcz kłujące w oczy:

 -         Używana nazwa „III-a Rzeczpospolita” to okrutna kpina z Polski i Polaków. Polska wcale nie odzyskała swojej suwerenności a wolność dla Polaków jest tylko w sferze propagandowej.

 -         Polską nadal rządzi mafia bolszewicka z nadania moskiewskiego, która świadomie i z premedytacją realizuje „wolę polityczną” swoich mocodawców.

-         Wszelkie strajki i protesty nie dadzą żadnego pozytywnego efektu i są prowokowane w celu wzmożenia poczucia bezsilności i beznadziejności.

Reasumując: wszelkie próby ratowania „resztek polskości” inspirowane przez usłużne grupy „działaczy społecznych” są z góry skazane na niepowodzenie. Wniosek z tego wypływa prosty: polska racja stanu wymaga całkowicie innej filozofii polityczno – społecznej!! Filozofii odrzucającej naiwność i pobożne życzenia a opierającej się o fundamenty moralne i niezniszczalne wartości! Tzw. transformacja ustrojowa ostatnich lat udowadnia niezbicie, iż bolszewicki system sprawowania władzy jest niereformowalny i nie da się go „naprawić”. Ale sytuacja jest tak dramatyczna, że wymaga już radykalnych rozwiązań. Poszukiwanie nowych rozwiązań „ustrojowych” w warunkach terroru antypolskich sił jest przecież z góry skazane na niepowodzenie. I tu należy sobie postawić proste pytanie: czy my, Polacy musimy szukać jakiś „nowych” rozwiązań? Czy nie możemy się oprzeć o jakieś gotowe, sprawdzone wzory?

 Odpowiedź jest równie prosta: nie tylko mamy gotowe wzory ale zostały one praktycznie przetestowane! Takim wzorem do naśladowania i kontynuacji jest system polityczno – społeczny II-ej RP!

 Co daje przyjęcie takiej opcji?

 Po  pierwsze: mocne podstawy formalno – prawne pozwalające na równoczesne „postawienie na nogi” wszystkich dziedzin życia społeczno – gospodarczego.

 A po drugie: mocne podstawy moralno – etyczne i sądownicze do rozliczenia zdrajców, oszustów i sprzedawczyków.

 Nie będę tu szerzej uzasadniał powyższych stwierdzeń. Stwierdzę tylko lakonicznie: system polityczno – społeczny II-ej RP był godny najwyższego uznania w czasie jego funkcjo- nowania i jest wystarczająco liberalny, kapitalistyczny i wolnorynkowy jak na dzisiejsze czasy! Oczywiście, wymagać on będzie pewnych nowelizacji, korekt i uzupełnień ale te operacje będą mogły być przeprowadzone dopiero po pozbyciu się bolszewizmu z Polski.

 Wystarczy na wstępie wyciągnąć z archiwów i bibliotek ustawy, rozporządzenia, kodeksy i inne przepisy wykonawcze oraz je powielić i rozpowszechnić. Anarchia będzie wykluczona!

Biorąc powyższe pod uwagę można chyba sprecyzować kryteria polskiej racji stanu.

 POLSKA RACJA STANU WYMAGA:

-         przywrócenia polskiej państwowości w oparciu o przepisy prawa obowiązujące w II-ej RP uznając Konstytucję z 35 r. jako ustawę zasadniczą obowiązującą wszystkich Polaków,

-         delegalizacji skutków długoletniej okupacji bolszewickiej (również w sferze stosunków międzynarodowych) oraz wyizolowania z życia społeczno – gospodarczego wszystkich służalców obcym interesom,

 -         pełnej rewindykacji zagrabionego mienia narodowego oraz wystawienia rachunków wszystkim, którzy spowodowali straty moralne, społeczne i materialne.

11:51, reakcja , Jerzy Tatol
Link Skomentuj »
Powyższe kryteria można by najogólniej nazwać WARUNKAMI ODZYSKANIA POLSKI!!

Ale tu trzeba sobie postawić pytanie: kto i jakimi siłami może sprostać tym wymaganiom? Teoretycznie rzecz biorąc – nie powinno być problemów. Jest nas, Polaków kilkadziesiąt milionów a mafia bolszewicka liczy kilkaset tysięcy. Ale na skutek długoletniego terroru psychicznego i ekonomicznego ma na swych usługach sporą część zdeprawowanych urzędników i tzw. działaczy społecznych oraz sporą rzeszę konfidentów w spadku po SB. Najlepiej o tym świadczą efekty działań wszystkich ugrupowań „prawicowych” od Komitetów Obywatelskich poczynając a na LPR kończąc. Gołym okiem widać również usłużną rolę wszystkich bez wyjątku tzw. związków zawodowych. Jedno jest pewne – wśród znanych publicznie „obrońców” polskiej racji stanu niewielu jest ludzi godnych zaufania. A więc dla ODZYSKANIA POLSKI potrzeba aktywizacji zupełnie nowych ludzi działających na zupełnie nowych zasadach organizacyjnych.

 Ale już dziś (na podstawie doświadczeń ostatnich lat) można sobie wyraźnie powiedzieć jakich ludzi należy się wystrzegać. Nie wolno obdarzać zaufaniem tych, którzy:

-         zgadzają się na usuwanie krzyży z miejsc kultu na żądanie antychrystów,

 -         głoszą, iż miłosierdzie Boskie rozciąga się aż na złoczyńców,

 -         nie widzą nic zdrożnego w wyborze „mniejszego zła”,

 -         świętują „dni judaizmu” w Kościele Katolickim,

 -         dzielą się opłatkiem ze złoczyńcami na różnych „imprezach opłatkowych”,

 -         rozgrzeszają samych siebie głosząc, że „wszyscy jesteśmy grzesznikami”,

 -         cytują znaną sentencję: ”zło dobrem zwyciężaj połykając koniec zdania ale mu nie ulegaj”

 Jak widać z powyższego sporo jest kryteriów dzięki którym można odróżnić Polaka – Katolika od zdrajcy, oszusta czy faryzeusza. Ale nie w tym zasadniczy problem dzisiejszych czasów. Problem podstawowy to: jak znaleźć i uaktywnić ludzi godnych zaufania?

 Należy tu pamiętać, iż tacy ludzie (świadomi fałszywej sytuacji) do tej pory albo w nic się nie angażowali albo działali w jakiejś sferze charytatywnej lub swoich zainteresowań. Jak wyciągnąć tych ludzi godnych zaufania i poparcia z domowych pieleszy lub z kręgów mało znaczących działań i skłonić ich do aktywnego działania „pro publiko bono”?

 Z moich obserwacji i analiz wynika, iż tacy ludzie się ujawnią tylko wtedy gdy powstanie ogólnopolski ruch społeczny obejmujący wszystkie stany i pokolenia i przestrzegający zasady: jeden dla wszystkich – wszyscy dla jednego! Takiej zasady wymaga dziś terror ekonomiczny jakiemu został poddany Naród Polski.

 Ale ten ruch społeczny nie może być żadną partią chociaż od samego początku musi mieć jasno określone cele i zasady organizacyjne. W moim przekonaniu niepodważalnym celem jest REPOLONIZACJA! A zasady organizacyjne? Takie jak dla Ligi Aktywnych Patriotów.

 Wielokrotnie usiłowałem wywołać dyskusję na te tematy. No cóż! Widocznie „chciałaby dusza do raju ale grzechy nie puszczają”. Więc tym wszystkim grzesznikom przypominam biblijne: odwróć się od zła i czyń dobro!

 Jerzy Tatol                                                                                                listopad 03

To: SOWA
Sent: Sunday, December 10, 2006 8:56 PM
Subject: Re: czy ma Pan jakas fotografie, ktora mozna by zaloczyc do wypowiedzi?    
 
 
Co prawda nie jestem fotogeniczny ale jesli Pan uzna za stosowne umiescic moja podobiznę to nie ma nic przeciwko temu.
Przy okazji przesylam Panu moj stary tekst, ktorym moze warto zainicjowac dyskusje pod tytulem jak w zalaczniku.
Pozdrawiam,
Jerzy Tatol
SOWA napisał(a):

http://usopal.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?292997 

11:43, reakcja , Jerzy Tatol
Link Skomentuj »
Jozef Bizon: A niby dlaczego nie partia???

Zanim się zacznie proponować formy organizacyjne, to warto wpierw zapoznać się z istniejącym i obowiązującym stanem prawnym co do finansowania partii politycznych.
Niektórzy proponują w istocie skanalizowanie narastającego ruchu katolicko narodowego - grając na awersji w stosunku do istniejących obecnie partii politycznych.
Jest rzeczą oczywistą, że propozycja zmierzająca do innej formy organizacyjnej niż partia skończy się na tym, że nie będzie środków na utrzymanie i rozwój struktur terenowych Polaków. Za to inni (zorganizowani) w partie (przecież nie znikną oni wszyscy po wyborach) będą nadal dostawać subwencje na utrzymanie swych struktur.
W takim przypadku powstaje pytanie w czyim faktycznie interesie występują ci, którzy obecnie proponują formę organizacyjną Polaków inną niż partia i co im to przeszkadza, aby polski podatnik część odprowadzanego swojego podatku nie przeznaczył na autentycznie polską partię? To pytanie kierują m. in. do Pana Jerzego Total.

Niżej przytaczam mój artykuł sprzed ponad roku - pisany na inną okazję (Dom Ojczysty, to już przeszłość) - ale cały czas aktualny co do istoty omawianego problemu.

Pozdrawiam
Józef Bizoń

----- Original Message -----
From: Józef_Bizoń_Boguchwała
To: sowa-frankfurt@googlegroups.com
Sent: Monday, December 11, 2006 6:06 PM
Subject: sowa magazyn europejski A niby dlaczego nie partia???

tinyurl.com/yaomal
  Jerzy Tatol
Skoro Pan Józef kieruje do mnie to pytanie to postaram sie zwięźle odpowiedzieć aby nie było niejasności.
Z tego podstawowego powodu, że; KAŻDY SYSTEM PARTYJNY JEST KRYMINOGENNY A KAZDA PARTIA POLITYCZNA, KTÓRA DORWIE SIĘ DO WŁADZY PRĘDZEJ CZY PÓŹNIEJ PRZEJAWIA SKŁONNOŚCI PRZESTĘPCZE!
Dla udowodnienia tego aksjomatu możnaby przedstawić nieskończoną ilość dowodów z różnych krajów świata natomiast dla zaprzeczenia trzeba wyprowadzać dowody na zasadzie: "wicie towarzysze, rozumicie sa trudności obiektywne".
Czy istnieją systemy niepartyjne? Mozna by w tym kontekście rozpatrywać system szwajcarski ale lepiej przyjrzec się polskiemu systemowi z lat 1934-39, który powstał po okielznaniu "sejmokracji", wyeliminowaniu na kilka lat z życia publicznego zaledwie kilkuset propagatorów destrukcyjnej "demokracji" i powołaniu BBWR. Jakie to dało wyniki społeczne, ekonomiczne i jak pchnęło Polskę na drogę szybkiego rozwoju. Przecież to własnie ten polski "cud gospodarczy" tak przeraził naszych "sąsiadów" az zdecydowali się na rozpętanie II-ej wojny światowej!
Ale wtedy Polska miała nieprzebrane zasoby patriotyczne inteligencji zdolnej do najwyższych poświęceń. A dziś polską inteligencję albo zterroryzowano ekonomicznie albo wygoniono z Kraju posylając za nimi agentow z zadaniem siania fermentu i wybijania z głowy wszelkich patriotycznych odruchów.
Dzis potrzebna jest "praca od podstaw". A więc oddolne organizowanie "pospolitego ruszenia" i to nie tylko w Kraju ale i w środowiskach polonijnych. I to nie na zasadzie: zorganizujmy się a potem będziemy dyskutować  Trzeba od samego początku miec jasno określone cele i zasady dzialania. O co tu chodzi wiedzą dobrze ci co znają Zasady i Intencje LIGI AKTYWNYCH PATRIOTÓW!
Jak bezsensowne jest organizowanie sie na zasadach partyjnych w obecnym systemie prawnym wiedzą dobrze ci co usiłowali coś sensownego zdziałać w trakcie organizowania Ruchu Patriotycznego czy Domu Ojczystego w trakcie ostatniej kampanii wyborczej. Nic z tego nie wyszło! Co najmniej 60% Polaków nie da się już nabrać na żadne partyjne chwyty.
Pozdrawiam wszystkich czujących i myślących po polsku,
Jerzy Tatol 

http://konserwa.blox.pl/2006/12/Powyzsze-kryteria-mozna-by-najogolniej-nazwac.html#ListaKomentarzy  
http://konserwa.blox.pl

"ipn polska jg@o2.pl Janusz Górzyński" napisał(a):

Panie Jerzy

Nawet obrońca swej ojczyzny i cywilizacji śp. gen. Augusto Pinochet potrzebował politycznego i intelektualnego oparcia w politycznych strukturach. Dały mu je Partia Narodowa i frankistowska Ojczyzna i Wolność.
Moralnie i intelektualnie wsparły również chilijską armię katolickie uniwersytety.
Przywrócono państwu ład i pozbyto się czerwonych band, ale było z czego korzystać, miał kto pracować na rzecz sukcesu kraju.
Środowiska polityczne w Polsce ukształtowane w partię muszą być i działać. Bez kadrówki nie ma żadnej organizacji, „kadry decydują o wszystkim”.
Ludzie to najważniejszy element zarządzania strategicznego. Nie ma Kościoła bez ludzi, firmy, partii, etc.
Twierdzenie, że jest mało ludzi chętnych do działalności politycznej, to kapitulanctwo.
Ludzie czują się oszukani, zdradzeni i wykorzystani, ale nie przez wszystkie partie, tylko przez oszustów z koncesjonowanych przez układ organizacji.
Dlatego pytaniem fundamentalnym jest dlaczego nie omijają oszustów i ich nie eliminują? Dlaczego nie organizują swoich struktur?
Panie Jerzy, na koniec zwrócę się do Pana przytaczając poglądy Piłsudskiego i Dmowskiego. Pierwszy powiedział, że „przegrać bitwę, a nie ulec to zwycięstwo”, a drugi powiedział, że „narody świętują swe zwycięstwa, a Polacy porażki”. Na sukces się po prostu pracuje.
Dlatego warto też wziąć przykład z ojca Rydzyka, który mówi, że „jak nie idzie w lewo, ani w prawo, to trzeba popatrzeć w górę i zwrócić się do Pana Boga”.
Zatem z wiarą Panie Jerzy! "Rozwińmy niebieskie sztandary"  „Moc w słabości się doskonali”.
Pozdrawiam
Janusz Górzyński

http://konserwa.blox.pl/2006/12/Powyzsze-kryteria-mozna-by-najogolniej-nazwac.html#ListaKomentarzy

 Jerzy Tatol 

Panie Januszu!  
Teoretycznie ma Pan rację ale spojrzmy uważnie na polska scene polityczna. Ta sama "kadrowka" organizowala i tzw. solidarnosc 89 i tzw. komitety obywatelskie i AWS i LPR a ostatnio PiS. I co z tego wyniklo? Otoz to, ze 60 % Polakow nie wierzy w dobre intencje tej kadrowki! A najlepszym dowodem na to sa obecne obchody 25 rocznuicy "stanu wojennego". Żal serce ściska! To raczej wyglada na swietowanie kolejnej rocznicy triumfu bolszewizmu nad patriotyzmem anizeli uczczenie pamieci ofiar stanu wojennego. To sa kpiny z polskiej racji stanu!
Ja nie twierdze, że niema ludzi zdolnych do dzialalnosci politycznej chociaz bardzo wielu z nich zmuszono do emigracji politycznej lub ekonomicznej. Pomimo tego jest z kogo wybierać bo jest nas przeciez kilkadziesiat milionow! Ale wiekszosc z potencjalnych kandydatow siedzi cicho bo jesli sie wychyla to zostana natychmiast obsztorcowani przez takich jak Pan Jozef  Bizoń albo zaszczuci przez polskojezyczne ale antypolskie media.
Trzeba więc stworzyc system pozytywnej selekcji kandydatow do pracy dla dobra Polski i Polakow. Do tego celu jest potrzebny oddolny ruch spoleczny, ktory bedzie ich promowal a potem kontrolowal.
Nie wiem jaka "kadrowke" ma Pan na uwadze. Ja mam zle doswiadczenia. Uczetniczylem ostatnio w organizowaniu Ruchu Patriotycznego. Fatalnie to wygladalo a najfatalniejsza byla wlasnie "kadrowka"! I tu uzasadnione pytanie: czy to nie wina tej "kadrowki", ze kilka tysiecy dzialaczy Ruchu Patriotycznego i Domu Ojczystego zostalo wyeliminowanych z wyborow parlamentarnych i samorzadowych?
A cytatami Dziadka Ziuka niech mnie Pan nie czaruje. On mial jeszcze lepsze powiedzonka! A poza tym gdyby dozyl do wybuchu wojny na pewno nie zgodzil by sie na odwolanie I mobilizacji ani na to, zeby polski zolnierz bez walki oddawal sie w bolszewickie lapy!
Pan prof. Dakowski zwrocil mi uwage, ze nie mowie nic o JOW-ach. W obecnej sytuacji JOW-y sa zupelnie nie do przyjecia. Ten system wymaga niezaleznosci materialnej kandydatow a nawet mozna powiedziec, ze posiadania gotowki przeznaczonej na zmarnowanie. Kto z przyzwoitych ludzi dzisiaj w Polsce posiada takie mozliwosci? Chyba nikt! Natomiast rzadzaca mafia moze bezproblemow obsadzic wszystkie JOW-y dowolna iloscia kandydatow. Nie wiem jak jeszcze mozna miec watpliwosci.
Pozdrawiam serdecznie,

Jerzy Tatol 

http://konserwa.blox.pl/2006/12/swietowanie-kolejnej-rocznicy-triumfu-bolszewizmu.html

[Kommentare (0) | Permalink]


Montag, 02. Oktober 2006

Warszawa, 22 wrzesnia 2006 r. Prezes IPN dr hab. Janusz Kurtyka: ...w odpowiedzi na Panskie pismo z dnia 20.8.2006 r. ...

Von direktion, 19:25

Prezes Instytutu Pamięci Narodowej
Komisji Scigania Zbrodni przeciwko
Narodowi Polskiemu
dr hab. Janusz Kurtyka
SP 5531-122(5)106

Warszawa, dn. 22 września 2006 r.

Pan Stefan Kosiewski
Postfach 800626
65906 Frankfurt Am Main

Szanowny Panie,

w odpowiedzi na Pańskie pismo z dnia 29.08.2006 r. uprzejmie wyjaśniam, że realizacja Pańskiego wniosku z dnia 4.01.2005 r. o podanie nazwisk i dalszych danych osobowych funkcjonariuszy, pracowników i współpracowników oraz innych osób została zakończona w kwietniu 2005 r. wystawieniem przez Oddział IPN -KSZpNP w Katowicach noty zawierającej dane osobowe informatorów.

Oddziałowe Biuro Udostępniania i Archiwizacji Dokumentów IPN przygotowało również kopie dotyczących Pana akt, o których wydanie również Pan wnioskował.

Pragnę ponadto wyjaśnić, że -zgodnie z obowiązującą procedurą administracyjną wydawania kopii- odbiór ww. dokumentacji wnioskodawca powinien poświadczyć własnoręcznym podpisem na protokole wydania noty lub protokole wydania kopii dokumentów, stąd skierowana do Pana przez pracowników OBUiAD w Katowicach podczas Pańskiej wizyty w dniu 7.04.2005 r. prośba o parafowanie protokołów.

Informuję również, iż może Pan ustanowić pełnomocnika do realizacji przysługujących Panu praw wynikających z ustawy z dnia 19 grudnia 1998 r. o Instytucie Pamięci Narodowej - Komisji Scigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu (Dz.U. 1008, nr. 133, poz. 1016 z późn. zm.).

Jeżeli ze względu na stałe miejsce zamieszkania poza granicami Polski lub inne ważkie powody, nie może Pan osobiście odebrać wspomnianej powyżej dokumentacji, proponuję, aby  skorzystał Pan ze wskazanej powyżej możliwości prawnej.

Wymienione na wstępie materiały może Pan lub Pański Pełnomocnik odebrać w czytelni OBUiAD w Katowicach pod adresem: ul. Józefowska 104, w terminie od poniedziałku do piątku  w godzinach od 8 do 16.

Z poważaniem

Prezes Instytutu Pamięci Narodowej

dr hab. Janusz Kurtyka

http://www.bloglines.com/blog/sowa?id=23

Kategorie: Wszystkie | IPN Oddział w Katowicach | Katowice,19.5.2005: POMNIKI | IPN Kieresa | IPN Warszawa | KOR | Michnik, Honor i Ojczyzna | Pokrzywdzeni | Stefan Kosiewski - Prezes IPN Pan dr hab. Janusz Kurtyka | Tomasz Olko - Siedlce | UB-ecka mafia, komuna, krętacze, ciemne typy / nach 2001 - Verfolgung | Wojciech JARUZELSKI | antypolskie UB w sutannach Kościoła Rzymsko-Katolickiego | silva rerum | ze zbiorów własnych

Stefan KOSIEWSKI - Polnisches Kulturzentrum e.V. - Frankfurt am Main

[Kommentare (0) | Permalink]


Freitag, 08. September 2006

Normalnie czlowiek ma dwie polkule mozgowe, a ciemno utrzymuje sie najdluzej - von Tekla Stanczyk: Antylustracja, Teil II.

Von direktion, 16:23

Człowiek ma dwie pólkule mózgowe, a ciemno utrzymuje się najdłużej

"Z dużym niesmakiem wysłuchałem uzasadnienia Mojkowskiej"

 

  
Normalnie człowiek ma dwie półkule mózgowe: jedna odpowiada za moralność, a druga za inwestycje finansowe na terenach zajętych przez Izrael.  Władysław Bartoszewski jest Wiceprzewodniczącym Rady Nadzorczej STU Ergo Hestia, a nie rzucająca się w oczy  firma ERGO ma na własność większość terenów w Niemczech, w które warto było zainwestować.
 
Władysław Bartoszewski mógłby moralizować na temat wydawania przez Polskę i Unię Europejską pieniędzy na budowanie przez firmy izraelskie infrastuktury, która systemowo niszczona jest przez niezwyciężoną armię Izraela.   Profesor Bartoszewski jest uznanym obywatelem Izraela a może jeszcze i otrzymać Nagrodę Nobla, chociażby w naukach ekonomicznych, jeżeli tylko uda się przekonać rząd Izraela, że systematyczne wyburzania budowli wznoszonych za pieniądze Unii Europejskiej na terytoriach uznanych przez rząd izraelski za izraelskie nie jest jedynym możliwym sposobem utrzymania koniunktury w budownictwie na Bliskim Wschodzie.
 
Materialną stroną rządu Jarosława Kaczyńskiego zajmowała się do niedawna była wiceprzewodnicząca Platformy Obywatelskiej Zyta Gilowska, a o moralną stronę zadbała ostatnio Minister Spraw Zagranicznych Anna Fotyga biorąc udział w konferencji państw Unii Europejskiej poświęconej przyrzeczeniu przez proizraelskie rządy europejskie kolejnych transz dofinansowań dla terenów uznanych przez rząd izraelski za tereny sprzymierzone z Unią Europejską.
 
 
Komentując wypowiedź Lecha Kaczyńskiego ~killer, 08.09.2006 11:04 przypomniał tym, którzy robią wszystko, żeby Polacy przetrwali w trudnych czasach pamięć,  że ojciec braci Kaczyńskich za komuny ostro kolaborował z partią, organizując na tak zwanej peerelowskiej `Sorbonie' przy Politechnice Warszawskiej specjalne 2-letnie kursy wyłącznie dla kacyków komunistycznych, po których ukończeniu wybrańcy dostawali dyplomy ukończenia studiów wyższych.
 
Zyta Gilowska nie jest wprawdzie żydowską przekupką, ale nie można jej odmówić temperamentu.  W cyrku antylustracyjnym dwoiła się i troiła tak, że normalnie człowiek nie mógł z tego nic zrozumieć i pani sędzia Mojkowska mając w ręku ewidentne dowody uznała proces lustracyjny nie za proces dowodowy, ale za proces poszlakowy. Mojkowska  zrobiła, co mogła już  wcześniej zrobić w sprawie innych prominentów III Rzeczypospolitej:  Przewoźnika (od grobów) i Rymarza (komisja wyborcza).  Bo gdyby nie było historycznych i materialnych dowodów wytworzonych przez Służbę Bezpieczeństwa a uznanych za dokumenty przez Instytut Pamięci Narodowej - Komisję Scigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu, gdyby były same tylko poszlaki i Biuro jakiegoś Rzecznika , to wtedy obeszło by się bez sądu: na lancz, a nie lincz poszłaby sobie Zyta z Beatą nie bacząc, że w drugiej półkuli gawiedź i gmin rozumowi bluźnią. Bo Pan Brat Jarosław obiecał przecież nie po próżnicy rozliczyć postkomunizm, a wiadomo że ciemno utrzymuje się w tych środowiskach najdłużej we własnym domu, pod latarnią.
 
Tekla Stańczyk
 

 http://safari.blox.pl/2006/09/wpis.html

 14:48, reakcja , nasz Premier i Prezydent
Link Skomentuj »

[Kommentare (0) | Permalink]


Sonntag, 03. September 2006

postulowany tu Fundusz Zadoscuczynienia - do Wojewody Slaskiego w sprawie pomocy dla ofiar represji komunistycznych

Von direktion, 17:06

 kliknij w fotografię, żeby powiększyć

Stefan Kosiewski - Postfach 800626 - 65906 Frankfurt am Main

Wojewoda Śląski
Pan Dr Tomasz Pietrzykowski

ul. Jagiellońska 25
40-032 Katowice

                                                                 Frankfurt nad Menem, 4.09.2006

Szanowny Panie Wojewodo,

zanim drogą ustawy naprawione zostaną w Polsce krzywdy wyrządzone przez aparat terroru państwowego PRL fałszywie oskarżonym i skazanym za czyny rzekomo kryminalne przez komunistyczne sądy i kolegia ds. wykroczeń Polakom, działaczom opozycji antykomunistycznej, zwykła przyzwoitość wskazuje na potrzebę udzielenia pomocy finansowej ludziom takim jak Kazimierz Switon, założyciel pierwszych Wolnych Związków Zawodowych w Polsce, który dzisiaj nie ma nawet środków na leczenie siebie i swojej rodziny.
http://25lat.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?100936

Fałszywe oskarżenia i bezprawie wymagają zadośćuczynienia w IV Rzeczypospolitej, dlatego zmuszony jestem też wskazać na pismo z 20 kwietnia 2005 r.  / SO. I 0718/47/05  w którym Sląski Urząd Wojewódzki w Katowicach odrzuca moje roszczenia finansowe, nie podejmuje prostej decyzji urzędniczej odsyłając nadesłaną dokumentację z powrotem;  z dowodem niezrozumienia sprawy urzędnik radzi mi poszukać sprawiedliwości w sądzie.
http://arbeit.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?39552

W rzeczonym piśmie przekręca się w 2005 roku fakty, które miały miejsce w PRL, wyjaśniam więc, że agenci Służby Bezpieczeństwa zabrali w Katowicach moje wynagrodzenie, które przysługiwało mi w wyniku wprowadzenia stanu wojennego, a niemoc urzędnicza suponuje w 2005 roku, że utraciłem prawo do wynagrodzenia na skutek wprowadzenia stanu wojennego.

Nie widzę potrzeby unieważniania jakiegokolwiek wyroku wydanego słusznie, czy też niesłusznie w stosunku do mojej osoby od 1977 roku przez Sąd w Sosnowcu, Kolegia do spraw wykroczeń w Sosnowcu i w Czeladzi, Kolegium Rektorskie w Katowicach.
http://ipn.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?37280

Nie sądzę, żeby Kazimierz Switon albo i ktoś z jego rodziny tęsknił za spotkaniami w sądach z urzędnikami Najjaśniejszej Rzeczypospolitej. Kazimerz Switoń informuje w internecie o listach, które pisał do Premiera i Prezydenta, Marszałka Sejmu.  Przypominał w tych listach o swoich krzywdach, podnosił sprawę emerytur, których działacze opozycji nie wypracowali, gdyż zajęci byli przez całe swoje dorosłe życie zwalczaniem systemu szatana, poświęcili się w walce z komuną, a ponieważ nie byli w tym czasie finansowani ze źródeł antykomunistycznych, nie mają więc dzisiaj rent, emerytur i prawa do nieodpłatnego leczenia.

Wojewoda Mazowiecki uzyskał od premiera pół miliona złotych na wypłaty dla represjonowanych, uruchomił też specjalny fundusz. Do czasu powstania Solidarności nie było na Górnym Sląsku zbyt wielu opozycjonistów, postulowany tu Fundusz Zadośćuczynienia nie będzie więc kosztował, a przyniesie tylko korzyści moralne i polityczne.
http://galeriapies.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?250890

Wskazując na dokumentację mojej sprawy, którą zainteresowały się tymczasem m.in: Kancelaria Prezydenta RP i Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich
http://rpo.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?113664

Pozostaję z szacunkiem.

Stefan Kosiewski

http://25lat.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?79561

Prezes Polskiego Ośrodka Kultury
Polnisches Kulturzentrum e.V. 

Postfach 800 626
65906 Frankfurt am Main

http://arbeit.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?119355

[Kommentare (0) | Permalink]


Mittwoch, 30. August 2006

Lech WALESA poinformowal o upowaznieniu danym Kaczynskiemu do prowadzenia tajnych pertraktacji ze Sluzba Bezpieczenstwa

Von direktion, 21:45

Lech Wałęsa nadesłał w środę, 30 sierpnia 2006 r. informację o treści:

 Kaczyński i Wałęsa, Magdalenka

"Ja upoważniłem J. Kuronia i jeszcze około 20 osób w różnym czasie do rozmów w  tym  z SB, bo wtedy podstawowe decyzje były w ich rękach. Wyznaczeni nie byli upoważnieni do podejmowania decyzji, a tylko do odblokowania marszu do Wolnej Polski. Tajne negocjacje prowadził w jakimś czasie między innymi z mojego polecenia Kaczyński. W tym przypadku chodziło o to by wyrwać komunistom P. Jóźwiaka i P Malinowskiego z ich organizacjami i osadzić zamiast zgłoszonego Kiszczaka Premierem Tadeusza Mazowieckiego".

W nadesłanej przesyłce mowa też o wystąpieniach Kancelarii Prezydenta RP oraz rzecznika Prasowego Rządu zaprzeczających informacji o udzieleleniu braciom Kaczyńskim przez Lecha Wałęsę upoważnienia do prowadzenia tajnych rozmów ze Służbą Bezpieczeństwa.

Komentarz:

Nie wiadomo, czy oficer Służby Bezpieczeństwa znany jako Lesiak prowadząc w latach osiemdziesiątych  służbowe rozmowy z Kuroniem i braćmi Kaczyńskimi pytał ich o upoważnienia do występowania w imieniu Lecha Wałęsy. Wiadomo natomiast, że Służba Bezpieczeństwa posiadała w tym czasie niczym nie ograniczony, bezpośredni dostęp do Wałęsy, który po 13.12.1981 r. był dla władz PRL taką samą prywatną osobą jak bracia Kaczyńscy, Kuroń  i każdy inny członek 10 milionowego, byłego NSZZ  "Solidarność". 

 Nie wiadomo, jak długo jeszcze Kancelaria Prezydenta RP i Rzecznik Prasowy Premiera tak samo hiperaktywnie i  nadgorliwie reagować będą na każdą informację dotyczącą prywatnej przeszłości osób powołanych do pełnienia w Polsce funkcji publicznych.

Wiadomo natomiast, że używanie samolotów,  samochodów i telefonów służbowych tudzież wykorzystywanie podległych pracowników do celów prywatnych sprzeczne jest z normami unijnymi.

Wiadomo, że jeśli Polska jest już takim samym unijnym państwem dobrobytu jak grecka część Cypru  i Królestwo Belgów, gdzie każdy obywatel ma niezbywalne prawo do posiadania własnej przeszłości prywatnej i przyszłości politycznej, a nawet może mieć na utrzymaniu żyda w rodzinie, być pedałem, homoseksualistą  i nie musi wcale za pomocą stażystki prostować sobie na sposób amerykański cygar, ani odcinać się rzecznikiem od niedwuznacznych pomówień o haniebną przeszłość, gdyż Służba Bezpieczeństwa, carska Ochrana i Gestapo gromadziły przecież na mikrofilmach nie wice i domysły, pełnomocnictwa jednych wystawiane drugim, lecz podpisane zeznania, konkretne dowody, przy pomocy których każdego według potrzeb długo jeszcze będzie można brać w obroty, na serio.

Tekla Stańczyk

http://sowa.mypodcast.com/200608_archive.html

http://donatlusk.livejournal.com/5391.html

 Adam Michnik - miedzy lwem a lisem

Dyplom ukoñczenia sowieckiej szko³y szpiegów ...

----- Original Message ----- 
Sent: Wednesday, August 30, 2006 8:29 AM

[Kommentare (0) | Permalink]


Kostenloses Blog bei Beeplog.de

Die auf Weblogs sichtbaren Daten und Inhalte stammen von
Privatpersonen. Beepworld ist hierfür nicht verantwortlich.