Du befindest dich in der Kategorie: Polonia - polnische Diaspora

Donnerstag, 20. August 2009

Stefan Kosiewski: Do Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach w odpowiedzi na Pismo z 18 sierpnia 2009 roku

Von direktion, 00:32

Wednesday, Aug 19, 2009 Stefan Kosiewski: Do Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach w odpowiedzi na Pismo z 18 sierpnia 2009 roku

Download this episode (5 min)  
Polnischer Schulverein OSWIATA in Frankfurt am Main e.V.
Stefan Kosiewski, Vorsitzender
Postfach 800626 - 65906 Frankfurt

W odpowiedzi na Pismo z 18 sierpnia 2009 roku wysłane pocztą elektroniczną 19 sierpnia

----- Original Message -----
From: WYDZIAŁ KONTROLI KWP KATOWICE
To: sowa-frankfurt@...
Sent: Wednesday, August 19, 2009 10:11 AM
Subject: Dokument 51/SWKONTKWP/2009 - "SWKONTKWP_20090819_990288"


Dokument: 51/SWKONTKWP/2009
Nazwa : SWKONTKWP_20090819_990288

Do Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach w odpowiedzi na Pismo z 18 sierpnia 2009 roku


Frankfurt nad Menem, 19 sierpnia 2009 r.

Komenda Wojewódzka Policji w Katowicach
Wydział Kontroli
Pan mł. insp. mgr Bogusław Kąkol

Szanowny Panie Inspektorze,

w odpowiedzi na Pana Pismo nr jw. wysłane pocztą elektroniczną dzisiaj, 19 sierpnia 2009 r.

wyjaśniam, że w dniach 10, 13 i 17 sierpnia 2009 roku nie wysłano z adresu sowa-frankfurt@... żadnej korespondencji zaadresowanej imiennie do Wydziału Kontroli Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach.

Być może adres elektroniczny Wydziału Kontroli został automatycznie włączony do rozdzielnika
przez program komputerowy i KWP otrzymała internetowy Magazyn Europejski SOWA, który postanowieniem Sądu Okręgowego w Katowicach z 31 sierpnia 2000 roku wpisany został do rejestru dzienników i czasopism Sygn. akt. I. Ns. Rej. Pr 159.

Wyjaśniam, że Magazyn Europejski wysyłany jest do ponad 15 tysięcy Odbiorców, Osób Prywatnych i Instytucji na zasadach promocyjnych, tzn. bezpłatnie, tak samo jak bezpłatnie dostarczana była w PRL-u drukowana na papierze, "Trybuna Ludu" a dziś inne gazety polskojęzyczne w Polsce.

Dziękuję serdecznie za wyrażone zainteresowanie jak również uwagi na temat zadań Policji, o których nie trzeba chyba przypominać. Wspomnę więc tylko, że wczoraj miała miejsce kolejna próba zastraszenia mojej osoby w związku ze skargami składanymi przeze mnie na bandy osobników żydowskiego pochodzenia usytuowane w strukturach MSWiA oraz Ministerstwa Sprawiedliwości RP.

W archiwach Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach znajdzie Pan informację o świętej pamięci Janie Olszewskim z Solidarności taksówkarzy w Katowicach, który tak samo jak i ja musiał emigrować w 1982 roku ze względów politycznych z Ojczyzny. Jan mieszkał ze mną w jednym domu, na innym piętrze. Jan rzekomo popełnił przed laty samobójstwo we Frankfurcie skacząc z balkonu; moja wiedza na ten temat jest odmienna. Pragnę w ten sposób także zapowiedzieć, że jestem w pełni władz umysłowych, co potwierdza m. in. moja aktywnośc edytorska, publiczna oraz dziennikarska i nie nosiłem się nigdy z zamiarem samobójczym. Jako praktykujący katolik wiem, że jest to grzech śmiertelny, którego nigdy bym się nie dopuścił! Grzechem i przestępstwem, które winno być ścigane przez Policję w Polsce są próby zastraszania obywateli składających skargi na działanie w strukturach Policji w Polsce band osobników żydowskiego pochodzenia, które terroryzują Polaków.

Powyższe wyjaśnienie uczyniłem i upowszechniam m.in. dlatego, żeby nie mnożyć niepotrzebnie ofiar a jednocześnie pragnąc dać dowód, iż jeszcze mogę się przydać dla Polski.

Z abonamentu natomiast wysłanego nie z adresu sowa-frankfur@... , lecz z grup yahoo i google można zawsze zrezygnować klikając raz w odpowiednim miejscu, ale wtedy zrezygnuje się raz i na zawsze z otrzymywania informacji z wiarygodnych, polskich i europejskich mediów alternatywnych.

Z szacunkiem
z Frankfurtu nad Menem mówił

http://www.mypodcast.com/fsaudio/sowa_20090819_0602-481422.mp3
Stefan Kosiewski
http://Polonia.blox.pl
Posted by sowa at 6:02 AM |  MAKE A COMMENT 

http://sowa.mypodcast.com/200908_archive.html

[Kommentare (0) | Permalink]


Freitag, 14. August 2009

Za posrednictwm Komendanta Glównego Policji zabiegam niniejszym o kasacje ww. wyroku

Von direktion, 15:28

Polnischer Schulverein OSWIATA in Frankfurt am Main e.V.            http://sowa-frankfurt.ning.com
Stefan Kosiewski, Vorsitzender                                                     http://sowa.beeplog.de
      

http://screeny.pl/3493

                                                                                            
                                                                                     Frankfurt, 14 sierpnia 2009
gen. insp. Andrzej Matejuk
KOMENDANT GŁÓWNY POLICJI
 za pośrednictwem:
 
Komendant Wojewódzki Policji
w Katowicach
Naczelnik Wydziału Kontroli
Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach
mł. ins. Bogusław Kąkol
 
 
Dotyczy przesyłki uinternetowej:
 
----- Original Message -----
From: WYDZIAŁ KONTROLI KWP KATOWICE
To: sowa-frankfurt@t-online.de
Sent: Thursday, August 13, 2009 12:59 PM
Subject: Dokument 48/SWKONTKWP/2009 - "SWKONTKWP_20090813_984778"
 
Dokument: 48/SWKONTKWP/2009
Nazwa : SWKONTKWP_20090813_984778
  
Szanowny Panie,
 
w nawiązaniu do rozmowy telefonicznej przeprowadzonej wczoraj, 13 sierpnia 2009 r. około godz. 15.20 z funkcjonariuszem Wydziału Kontroli KWP w Katowicach, p. Zbigniewem S.   pragnę 
wyjaśnić, że nie wysyłałem do KWP w Katowicach żadnej z przesyłek, o których mowa w Pana piśmie i nie nazywam się Grzegorz Sowa.
 
Uprzejmie proszę o zbadanie i wyjaśnienie przyczyny zaistniałej dezinformacji, gdyż może ona być kolejnym dowodem na istnienie w strukturach MSWiA oraz Ministerstwa Sprawiedliwości zorganizowanych grup przestępczych złożonych z osobników żydowskiego pochodzenia, o których to pisałem ostatnio w pismach z 5 i 23 czerwca 2009 r. do Pana podinsp. Macieja Stańczyka, Dyrektora Biura Kontroli Komendy Głównej Policji podając rzecz do wiadomości Ministra Sprawiedliwości Pana Andrzeja Czumy.
 
W odpowiedzi otrzymałem bowiem pismo z datą 3.07.2009 roku, a więc napisane i wysłane najwidoczniej w tym samym dniu, w którym dotarł do Polski mój list wysłany z Niemiec 23 czerwca 2009 roku, zawiadamiające mnie, że sprawę uznano za wyjaśnioną i zakończoną.
 
Młodszy Inspektor Jarosław C. , Zastępca Dyrektora Biura Kontroli Komendy Głównej Policji w Polsce poradził mi, że jeśli jestem przekonany o popełnieniu przestępstw przez funkcjonariuszy Policji, to mogę wnieść zawiadomienie do właściwej prokuratury.
 
Tymczasem ja takie właśnie Zażalenie na Postanowienie Prokuratury Rejonowej w Tomaszowie Mazowieckim o odmowie wszczęcia śledztwa. Sygn akt 1.Ds. 872/08 złożyłem do Sądu Rejonowego w Tomaszowie za pośrednictwem Prokuratury Rejonowej z datą 19.02.2009 roku i do dnia dzisiejszego nie otrzymałem w tej sprawie żadnej odpowiedzi.  
Kontrolujący moje zażalenie Zastępca Dyrektora Biura Kontroli Komendy Głównej Policji w Polsce powinien chyba wiedzieć także o tym, iż również Komenda Wojewódzka Policji w Łodzi pismem T-II-MM-0510/534/3/08 z 16.12.2008 r. przekazała do Prokuratury Rejonowej w Tomaszowie Mazowieckim "informacje o możliwości popełnienia przestępstwa przez policjantów z KPP w Tomaszowie Mazowieckim, m.in. z art. 231 § 1 k.k. w celu podjęcia merytorycznej decyzji w tym zakresie", gdyż mowa była o tym w piśmie, na które rzekomo odpowiedział mł. insp. C. swoim pismem z 3.07.2009 r. (w załączeniu).
 
Wobec dostrzeżonych uchybień śmiało można powiedzieć, że Młodszy Inspektor Jarosław C. odpowiedział na moje pismo nie biorąc w ogóle pod uwagę treści mojego pisma.
 
Niniejszym składam skargę  na utrudniania śledztwa i niedopełnienia obowiązków służbowych przez Młodszego Inspektora Jarosława C. i wnoszę o wyciągnięcie przez Komendanta Głównego Policji konsekwencji służbowych oraz o nadanie mojej sprawie właściwego biegu.
 
Natomiast w piśmie z 11.05.2009 pani podinsp. Joanna G. napisała, że podnoszone przeze mnie kwestie "były przedmiotem oceny przez KPP w Tomaszowie Mazowieckim i KWP w Łodzi oraz Prokuraturę Rejonową w Tomaszowie Mazowieckim i Sąd Rejonowy w Tomaszowie Mazowieckim".   Przypominam, że w sprawie złożonego do Sądu Zażalenia z dn.18.08.2008 r.  nie otrzymałem ani z Sądu, ani z Prokuratury w Tomaszowie żadnej odpowiedzi.
 
Mataczenie jest przestępstwem, którego dopuściła się już w piśmie z 11.5.2009 r. pani podinsp. Joanna G. z Biura Kontroli Wydziału Skarg i Wniosków Komendy Głównej Policji, co stanowiło m.in. przedmiot mojej skargi. 
 
Niniejszym składam skargę na utrudnianie śledztwa i niedopełnienie obowiązków służbowych przez podinsp. Joannę G. i wnoszę o wyciągnięcie przez Komendanta Głównego Policji konsekwencji służbowych oraz o nadanie mojej sprawie właściwego biegu.
 
Rzekome zbadanie przedmiotu mojej skargi przez KPP w Tomaszowie Mazowieckim i KWP w Łodzi, to były tylko nieudolne próby obrony własnych kolegów przez innych fukcjonariuszy Policji, którzy poprzez utrudnianie śledztwa i niedopełnienie obowiązków służbowych zasłużyli na to samo, co wym. powyżej osoby.
 
Zgodnie z wczorajszą zapowiedzią zawartą w rozmowie telefonicznej, w której wyznałem, że zachodzę będąc w Katowich do katedry, by modlić się przed tablicą wmurowaną tam dla upamiętnienia Polskich Policjantów pomordowanych przez żydokomunistycznych złoczyńców w Katyniu, przypominam krótko o podstawowych faktach, które miały miejsce.
 
Przebywając 5 lipca 2008 r. w prywatnym mieszkaniu w Tomaszowie Mazowieckim zostałem napadnięty przez mieszkającego po sąsiedzku osobnika żydowskiego pochodzenia o nazwisku Dariusz B..  Wyjaśniam, że jestem magistrem filologii polskiej i uczyłem się etymologii nazwisk żydowskich na studiach.
 
Wezwałem przez telefon policję prosząc o pomoc. W odpowiedzi przybyło dwóch policjantów razem z napastnikiem, co wywołało moje a także świadków zaniepokojenie. Wylegitymowałem obu policjantów i zrozumiałem, że mam do czynienia z dwoma funkcjonariuszami żydowskiego pochodzenia, gdyż nazwiska ich były również żydowskie: N. i W..  Wyjaśniam, że moim nauczycielem na studiach był profesor Polański, najlepszy specjałista w tym zakresie w Polsce, autor słowników i encyklopedii.  Nazwisko N. nosił również dyrektor Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa, z którym jako dziennikarz przez długie lata współpracowałem.
 
Odstąpienia od czynności służbowych jest przestępstwem, a tego dopuścili się funkcjonariusze: N. i W., którzy narazili mnie swoim działaniem na utratę zdrowia a nawet życia. Konieczna była interwencja lekarska.  Policjanci odmówili wezwania karetki. Musiałem udać się do szpitala w towarzystwie bliskich osób. Następnie nadal byłem poddawany terrorystycznym, nękającym mnie działaniom funkcjonariuszy, którzy domagali się ode mnie jeszcze tego samego dnia po godz. 22, żebym podpisał protokół z rewizji, chociaż wiedzieli, że nie mieli takiego prawa, gdyż przebywałem w cudzym mieszkaniu, gościnnie jako chora osoba.
 W kolejnych dniach byłem nękany ciągle przez funkcjonariuszy KPP w Tomaszowie Mazowieckim pod różnymi, fałszywymi powodami. Raz chodziło o rzekome niedopełnienia obowiązku meldunkowego, drugim razem o rzekomą kradzież piłki do grania w piłkę nożmą, której nie zabrałem w celu przywłaszczenia, gdyż mam 56 lat i żyjąc od 27 lat w Niemczech nie miałem i nie mam potrzeby przywłaszczania sobie starych piłek, w które nie grywam chociażby dlatego, że mam uznany w Niemczech wysoki stopień inwalidztwa, legitymację inwalidzką.
 
Tymczasem policjant o żydowskim nazwisku M. wniósł przeciwko mnie do Sądu Rejonowego w Tomaszowie Mazowieckim wniosek o ukaranie w postępowaniu zwyczajnym o kradzież piłki, którą to piłkę wkopał syn wspomnianego B. na balkon, do mieszkania w którym przebywałem a którą to piłkę własnoręcznie zaniosłem potem do KPP w Tomaszowie Mazowieckim jako dowód w sprawie nękania mnie oraz innych współmieszkańców i oddałem ją w ręce tegoż policjanta M. za pokwitowaniem, którym dysponuję.
 
Złośliwość i perfidia oskarżenia polegała na tym, że policjant M. we wniosku o ukaranie fałszywie podał adres mojego zamieszkania jako Tomaszów Mazowiecki, ul. Graniczna 57/59, chociaż legitymując mnie stwierdził, że nie posiadam w ogóle dowodu osobistego, gdyż jako osoba zamieszkała od 27 lat na stałe za granicą  legitymuję się paszportem azylanta politycznego w Niemczech.  Policjant M. otrzymał także do rąk własnych moją służbową legitymację dziennikarską i oglądał ją na komisariacie z dwóch stron. Obecna była przy tym policjantka o tym samym nazwisku N. co i policjant uczestniczący w zaniechanej interwencji w dn. 5 lipca 2008 r.  Zapytałem ją czy należy do rodziny tego policjanta, gdyż zaniepokoiła mnie zbieżność nazwisk, na co ona odpowiedziała, że w Tomaszowie jest dużo ludzi o takim nazwisku.
 
Na podstawie tego fałszywego oskarżenia z 18.7.2008 zostałem błyskawicznie skazany zaocznie przez Sąd Rejonowy w Tomaszowie Mazowieckim wyrokiem nakazowym z 01. sierpnia 2008 roku Sygn. akt VI W 701/08,  którego mi nigdy mi faktycznie nie doręczono, gdyż nie mieszkam w Tomaszowie, lecz we Frankfurcie nad Menem.
 
Sąd Rejonowy w Tomaszowie Mazowieckim nie miał podstaw do poczynienia ustaleń faktycznych pozwalających na uznanie mnie winnym zarzucanego przez policjanta M. czynu. Ocena materiału dowodowego nie została dokonana zgodnie z uwzględnieniem reguł sformułowanych w art. 4,5 i 7 kk, stosowanych odpowiednio w postępowaniach w sprawach o wykroczenie na podstawie art. 8 k.p.s.w., była niezgodna z zasadami prawidłowego rozumowania, wskazaniami wiedzy i doświadczenia życiowego oraz zawierała wskazane błędy faktyczne i logiczne.
 
Wyrok ten jest haniebnym dowodem nie liczenia się w Polsce z prawem i musi być skasowany jako dowód działania rasistowskiego terroru żydowskiej  grupy przestępczej działającej w strukturach MSWiA oraz Ministerstwa Sprawiedlłiwości.
 
Z wnioskiem o kasację wyroku może wystąpić Minister Sprawiedliwości, zwracałem się o to do Pana Ministra Andrzeja Czumy, otrzymałem w tej sprawie pismo z 3.12.2008 r PRV 861-1705/08 podpisane: Zastępca Dyrektora Biura Postępowania Sądowego Danuta B., które to pismo mnie nie zadowoliło. 
 
Za pośrednictwm Komendanta Głównego Policji zabiegam niniejszym o kasację ww. wyroku z powodu uchybień wymienionych w art. 104 k.p.s.w a także innego rażącego naruszenia prawa, jakim jest niewątpliwie fałszywa solidarność złoczyńców żydowskiego pochodzenia wymierzona w polskiego emigranta politycznego, który miał odwagę pisać wcześniej skargi do Ministra Sprawiedliwości m.in. na Prokuraturę Rejonową w Tomaszowie Mazowickim w związku z dewastacjami dokonanymi na cmentarzu żydowskim w tym mieście.
 
Sprawiedliwym należy się spokój, a żyjącym sprawiedliwość. O to niniejszym zabiegam
 
Z szacunkiem
 
Stefan Kosiewski
Postfach 800626 – 65906 Frankfurt am Main   
 http://sowa.mypodcast.com              http://pkn.blox.pl                http://tomas.blox.pl
 Do wiadomości: Kancelaria Prezydenta RP, MS, KGP, MSZ
----- Original Message -----
From: SOWA
Sent: Friday, August 14, 2009 3:03 PM
Subject: Pan gen. insp. Andrzej Matejuk KOMENDANT GŁÓWNY POLICJI za pośrednictwem: Komendant Wojewódzki Policji w Katowicach Re: Dokument 48/SWKONTKWP/2009 - "SWKONTKWP_20090813_984778"

[Kommentare (0) | Permalink]


Montag, 25. Februar 2008

Szachy, Polska Para Mistrzowska z Francji na 7eme Open International de Rochefort: Krzysztof et Bozena PYTEL

Von direktion, 02:03

7eme Open International de Rochefort Classement après la ronde 9 Tak bylo... ... o tych co walczyli o Polske
                                              kulturzentrum's Photo

» Blogs that link here
» View my profile´

----- Original Message -----
From: Magazyn Europejski SOWA
To: Krzysztof Pytel
Sent: Monday, February 25, 2008 1:51 AM
Subject: Re: Juz...w domu

w dwójnasób uradowany, dumny, że jestem Polakiem
gratuluję Państwu i pozdrawiam serdecznie, serdecznie
stefan k

----- Original Message -----
From: Krzysztof Pytel
To:
sowa-frankfurt@o2.pl
Sent: Monday, February 25, 2008 12:32 AM
Subject: Juz...w domu

krzysztof pytel 
Król


Wiek: 62
Posty: 2552
Skąd: Reims - Francja

Tak bylo...
... o tych co walczyli o Polske

http://schach.blox.pl/html
------------------------------------------------------------------------------
Od samego początku strajku krytykuje w swoich wypowiedziach
władze Komitetu Wojewódzkiego i Urzędu Woj. Nie szczędzi
wysiłku w oczernianiu organów Milicji Obywatelskiej i SB (...).

Wysłany: Dzisiaj 1:22   Tak bylo....   http://www.siwik.home.pl/pzsz/viewtopic.php?p=27318#27318

Pl   Nom Elo Cat. Fede Ligue Club Pts Tr. Cu. Perf.
1 m FOMICHENKO Eduard 2476 Sen RUS     7 44 37 2577
2 f BEDOUIN Xavier 2363 Sen FRA PCH Migne Echecs 6,5 44 35 2407
3 m COLLAS Silvia 2405 Sen FRA HNO Orcher la Tour 6,5 43 33 2394
4 m PYTEL Krzysztof 2413 Vet FRA IDF Livry Gargan "La Dame de Sevigne" 6,5 42,5 32,5 2363

47 mf PYTEL Bozena 2004 Vet FRA IDF Livry Gargan "La Dame de Sevigne" 4,5 36 21 1901

104   BERTAN Nicolas 1821 Vet FRA PCH Echiquier Surgerien 1,5 31,5 12,5 1788
...

http://schach.blox.pl/2008/02/7eme-Open-International-de-RochefortRsultats-de.html

[Kommentare (0) | Permalink]


Donnerstag, 14. Februar 2008

wczoraj, 13 lutego 2008 roku zmarl w Czeladzi ks. pralat Mieczyslaw Oset, dziekan Dekanatu sw. Stanislawa B.M.

Von direktion, 23:17

Od Czeladź - nie...

Deus, qui inter apostolicos Sacerdotes famulum tuum Mieczyslaus Oset sacerdotali fecisti dignitate vigere: praesta, quaesumus; ut eorum quoque perpetuo aggregetur consortio. Per Dominum nostrum.

Od Czeladź - nie...
00:12, reakcja , Czeladź
Link
czwartek, 21 lutego 2008
ks. Mieczysław Oset: jestem kapłanem Jana Pawła II czyli prałatem. Czeladź, 10.04.1990
13:35, reakcja , Czeladź
Link                                                 http://nono.blox.pl

[Kommentare (0) | Permalink]


Mittwoch, 29. August 2007

Gmina Piecki na wlasny koszt przyjela w 2007 r. polskie dzieci z Bialorusi na wakacje, bo Senat RP i Wspolnota Stelmachowskiego skladaja sie na brak Polskiej Polítyki Wschodniej

Von direktion, 21:44

środa, 29 sierpnia 2007
pierwszego dnia, pierwsza kąpiel w jeziorze
w podarok
00:15 | 2,37 MB
Użytkownik: kulturzentrum
Pani  inż. Maria Jarczewska, wójt Gminy Piecki wita w ośrodku turystycznym na Mazurach Polaków z Mohylewa na Białorusi, opiekunów dzieci zaproszonych przez Gminę na wakacje do Polski.

http://kulturzentrum.wrzuta.pl/katalog/cud2Js61DS/polacy_z_bialorusi

 

20:34, reakcja , Jerzy Zurawowicz
Link Skomentuj »

środa, 22 sierpnia 2007
inż. Maria Jarczewska, wójt Gminy Piecki wita Rodaków z Mohylewa na wakacjach w Polsce 2007

View this on LiveDigital

http://kulturzentrum.wrzuta.pl/katalog/cud2Js61DS/polacy_z_bialorusi

Stefan Kosiewski: Droga Pani Wójt,

wkrótce mamy wybory do Sejmu, prosze myśleć...

http://livedigital.com/content/album/35172

inż Maria Jarczewska, wójt Gminy Piecki inż Maria Jarczewska, wójt Gminy Piecki
by magazyn europejski sowa

15.8.2007 inż. Maria Jarczewska, wójt Gminy Piecki wita w ośrodku turystycznym na Mazurach Polaków z Mohylewa na Białorusi, opiekunów dzieci zaproszonych przez Gminę na wakacje do Polski.  

http://magazyn.livedigital.com/content/1752172
http://magazyn.livedigital.com

wtorek, 21 sierpnia 2007
Doradca Prezydenta, Stelmachowski bierze miliony dla Polonii, a dzieci polskie z Białorusi bez pomocy państwa polskiego?

Dzieci Polskie z Białorusi bez pomocy rządu, Sejmu i Senatu RP

 15.8.2007 posłowie: Tusk i Putra dają PO-PiS głupoty politycznej na granicy Polski z Białorusią; za pieniądze polskiego podatnika wystawiają się na pośmiewisko wdając się w żałosne i niegodne żydokratycznych parlamentarzystów przekomarzania z białoruskimi strażnikami granicznymi.

Tymczasem pani wójt inż. Maria Jarczewska wita tego samego dnia 45 dzieci polskich z Mohylewa, które przyjechały z Białorusi autobusem do Ojczyzny na wakacje wyłącznie na koszt Gminy Piecki, bo gmina złożyła wnioski, lecz nie otrzymała pomocy finansowej Senatu RP, ani Wspólnoty Polskiej Stelmachowskiego, która to organizacja utrzymuje się w Polsce kosztem Polaków zza granicy i przejada wspólnie z paroma innymi hermetycznie zorganizowanymi grupami tzw. działaczy, których nikt nie poddał lustracji odnośnie pracy i współpracy z żydokomunistycznymi służbami specjalnymi i nikt nie rozliczy nigdy z 70 mln złotych przeznaczonych w 2007 r. przez Senat RP na pomoc dla Polonii. Polonia zagraniczna jest od 1945 roku okradana, manipulowana i zwalczana przez żydokomunistyczną polonię krajową ubeków i żydokratyczną korporację Gieremka z MSZ.

chłopcy z Mo...

http://kulturzentrum.wrzuta.pl/katalog/cud2Js61DS/polacy_z_bialorusi

dziewczynki z...
wtorek, 05 grudnia 2006
Wójt Gminy Piecki Pani Inżynier Maria Jarczewska

    

  Droga Pani Wójt,                   

 cieszymy się, że została Pani wybrana na kolejną kadencję,
gratulujemy i pragniemy przypomnieć naszą rozmowę;
zapowiedzieliśmy latem, że będziemy zabiegać po udanych wyborach
o możliwość zaproszenia na wakacje do Ojczyzny polskich dzieci z Białorusi.
 
Dyrektor Domu Polskiego w Mohylewie,
Prezes Mohylewskiego Oddziału Związku Polaków na Białorusi Pan Jerzy Żurawowicz
nie może uzyskać od 2004 roku wsparcia tzw. oficjalnej Warszawy
dla zorganizowania w Polsce kolonii letnich dla polskich dzieci z Mohilewszczyyzny.
Napisał do nas o tym, przekazaliśmy w internecie dalej, podjęła ten temat gazeta.
 
Prawda jest taka, że społecznego zjednoczenia Polaków na Białorusi nie stać
na finansowanie wyjazdu zagranicznego dla dzieci z terenów skażonych po wybuchu w Czarnobylu.
 
Komisja Spraw Emigracji i Łączności z Polakami za Granicą
rekomenduje Prezydium Senatu RP
 
Pracami Komisji kieruje Pan Senator Prof. Dr hab. Ryszard Bender,
Był wtedy po operacji i nie mógł jak dzisiaj poświęcać się życiu publicznemu, a wspominam tu o tym dlatego,
że w kontaktach oficjalnych częstokroć umyka naszej uwadze ten ludzki wymiar naszej obecności,
który łączę z poznanym przez nas osobiście na Białorusi Jerzym  Żurawowiczem
i dziećmi oddanymi mu przez Polaków pod opiekę.
Z najlepszymi życzeniami sukcesów w pracy zawodowej przesyłam szczere wyrazy szacunku.

Stefan Kosiewski 

----- Original Message -----
To: gmina@piecki.com.pl ; ugpiecki@onet.pl
Cc: ksep@nw.senat.gov.pl ; kiklublin@poczta.onet.pl ; dompolski@tut.by
Sent: Monday, December 04, 2006 11:55 PM
Subject: GRATULACJE, Polacy na Bialorusi, Stefan Kosiewski, Frankfurt nad Menem.
piątek, 19 maja 2006
Nie możemy liczyć na pomoc oficjalnej Warszawy. Dlatego poszukujemy instytucje, które mogą nam w tej sprawie pomóc

----- Original Message -----
From: "J. Zurawowicz" <dompolski@tut.by>
To: <kulturzentrum-owner@yahoogroups.de>
Sent: Friday, May 19, 2006 9:36 AM

                               Dom Polski           ul. K. Liebknechta 3

                                          212030 Mohylew, Białoruś

 

tel: 0-0375 (222) 31 11 88, 

tel/fax 0-0375 (222)  25 05 86,

e-mail: dpolm@rambler.ru

dompolski.tut.by,

http:dompolski.can.com   

> Dom Polski  Dnia 18.05.2006r

Sz. P.                                                                                                                               

Stefan Kosiewski

 Szanowny  Panie Stefanie ! 

             Zwracam się do Pana z bardzo ważną dla nas sprawą, a zarazem poważnym problemem. Bylibyśmy Panu bardzo wdzięczni, jeżeliby Pan nam pomógł. Zrozumiemy, jeżeli Pan odpowie negatywnie, ponieważ problem, z którym się do Pana zwracamy jest dość szczególny. 

            Od Bożego Narodzenia 2004 roku dzieci naszego stowarzyszenia nie mają możliwości wyjazdu na kolonie do Polski. Również chodzi o poparcie niedawno powstałych klas polskich. Problem polega na tym, że one nie tylko nie mają kontaktu z żywym językiem polskim. Drugi problem jest jeszcze gorszy. Nasze tereny są zakażone po wybychu Elektrowni Atomowej w Czarnobylu i dzieci potrzebują  wyjazdów na okres nie mniej niż 2 tygodnie poża zakażone tereny, ponieważ, po spożyciu czystego jedzenia, cez wychodzi z organizmu.  Jeszcze 10 lat temu na Mohylewszczyźnie było tylko 2 % zdrowych dzieci. W tym roku przypada XX rocznica w/w wybuchu. Prawda zaś jest taka,że nasze stowarzyszenie nie stać na finansowanie takich wyjazdów. Nie możemy liczyć na pomoc oficjalnej Warszawy. Dlatego poszukujemy instytucje, które mogą nam w tej sprawie pomóc.

         Pan pisał kiedyś, że może nas Pan zapoznać z Polakami ze Słowacji.  Może by oni mogli  nam pomoc? Ze swojej strony możemy zaproponować przyjęcie Państwa dzieci do rodzin oraz zorganizowanie turystycznego zwiedzania naszego regionu. W województwie Mohylewskim znajduje się miejscowość  Lenino (miejsce 1-go  boju dywizji im T. Kościuszki) oraz niedaleko Katyń                                               

                         W oczekiwaniu na Pana odpowiedź. 

                        Prezes Mohylewskiego Oddziału ZPB
                                Dyrektor Domu Polskiego

                                       Jerzy Żurawowicz

wtorek, 01 listopada 2005
SENAT RP winien wspierać działalność Polaków w Mohylewie 

ul. Liebknechta 3; 212030 Mohylew - Białoruś

Tel./Fax 0 0375 222 25 05 86, 31 11 88

Apel.   dompolski@tut.by  

Zwracamy się do wszystkich ludzi dobrej woli!
Pomóżcie nam uratować pamięć
o polskości Mohylewszczyzny, której historia tak
wiele zawdzięcza. Wesprzyjcie nasze działania!
Jesteśmy samofinansującą się organizacją.
Nie jesteśmy wspierani finansowo przez
Białoruś i tylko sporadycznie w niewielkiej ilości
przez instytucje polskie.
Główne nasze źródło utrzymania - dzierżawa
części pomieszczeń Domu Polskiego.
Z dochodów od dzierżawy opłacamy podatki
(na Białorusi wszystkie organizacje społeczne
płacą je jak firmy biznesowe), usługi komunalne
i opłaty pracowników Domu Polskiego.
O pomoc woła przede wszystkim polski cmentarz,
ze wspaniałymi niegdyś, a dziś
nadgryzionymi przez ząb czasu, grobowcami,
jakich nie spotyka się na innych tutejszych
cmentarzach. Udało nam się przeprowadzić
inwentaryzację, na prace renowacyjne
zabrakło środków.
Ta sprawa nie może czekać na "lepsze czasy".
Nie będzie już czego ratować !
Nigdy też nikt nie spisał dziejów polskiej diaspory
na tych terenach, a najwyższa ku temu pora.
Opracowaliśmy plan napisania monografii
i teraz czekamy na pomoc w realizacji zamierzenia,
wymagającego pracy w archiwach kilku państw.

Dom Polski w Mohylewie   BIAŁORUŚ 

     "PRIORBANK" OAO GF 
    MOGIEWSKAJA OBLAST
            Nr rachunku dolarowego 3135206425049

[Kommentare (0) | Permalink]


Mittwoch, 11. Juli 2007

Stefan Kosiewski do Kazimierza Biskupka o wspomnieniach Edwarda Czernyszewicza

Von direktion, 04:43

Download this episode (6 min) 

Drogi Kolego Kazimierzu,
dziękuję za informację o Naszym Koledze Edwardzie Czernyszewiczu z Bytomia (obecnie Szwecja).
W Bytomiu mieliśmy Zakłady Drzewne i Solidarność.
     
Potem mieliśmy już tygodnik Solidarność Jastrzębie i pojechałem służbowo na ostatnie posiedzenie Komisji Krajowej do Gdańska.
W Bytomiu przeczytałem plakat obwieszczający o stanie wojennym, bo wracając z tegoż posiedzenia pociągiem wysiadłem w Bytomiu, a nie w Katowicach, gdzie domyślałem się najgorszego. W Bytomiu doświadczyłem więc, co to znaczy: być zdołowany - kiedy znagła pojawiający się ucisk  na żołądku wzmaga się gwałtownie, gniecie od pasa, piersi, zaciska gardło, dusi a nogi wiąże niemoc. Przed betonowym słupem ogłoszeniowym złożonym z kilku kręgów,  prostych rur kanalizacyjnych.
 
Na propozycję publikacji tekstów złożoną przez nas w 2001 roku nie otrzymaliśmy do dzisiaj z Zarządu Regionu grzecznościowej nawet odpowiedzi.

Takim samym brakiem reakcji wykazał się obecny przewodniczący Solidarności w Katowicach Piotr Duda zainteresowany pismem z 7.11.2006 r.
Natomiast Instytut Lecha Wałęsy rozesłał
przed paru laty wielostronicowe ankiety do Encyklopedii Wolności. Nie słychać nic o zamierzonej encyklopedii ani o tym, żeby się ktoś interesował zebranym materiałem (żaden wywiad, kontrwywiad, WSI, a były tam pytania zachęcające wyraźnie do zwierzeń, nie mówiąc już o zwykłym wydawnictwie).
Lech Wałęsa jako Prezydent RP nie wykazał zainteresowania Polakami zmuszonymi do emigracji politycznej, a dzisiaj wyzywa tychże emigrantów w internecie w taki sam mało przyjemny sposób, jak Rydzyk czepia się Pierwszej Damy IV Rzeczpospolitej, bo Wałęsa żyje swoim własnym światem, w którym nie ma miejsca na wspomnienie np. tego, że w latach siedemdziesiątych walczyliśmy w Polsce o Prawo do Wolności Człowieka i Obywatela, i jednym z tych niezbywalnych praw była wolność wyboru kraju osiedlenia.  A Rydzyka jeszcze nikt nie wypytał na dobre, co on robił przez pół roku i gdzie był, kiedy zdradził Kościół Katolicki i porzucił zakon Redemptorystów po pielgrzymce do Watykanu, na Zachód od PRL-u .
 
O prawie do emigracji mówiła jedna z uchwał przyjętych na Zjeździe w Gdańsku. Wałęsie należy te fakty przypomnieć, żeby go wyciągnąć za uszy ze  zbiornika nieczystości, w który sam się pakuje niepotrzebnym powtarzaniem cudzych opinii (w tym wypadku żydokomunistycznego szmatławca "szerczeń" ), bo żydokracja w Polsce przechodzi właśnie kolejny kompromitujący kryzys, znowu kogoś zamknęli, premier Kaczyński jest w kręgu podejrzeń, co nie znaczy, że jest winien, albo niewinny, ale jest w kręgu podejrzanych, a to się może okazać, że jest niewinny jak Andrzej Lepper i jeszcze mogą się dogadać i pogodzić, bo już się raz wyrzucali, a teraz mogą się przecież sami połapać, że robią ZADYME, a kto inny skasuje za TARCZE i parę innych SPRAW załatwi przy okazji, jak oni się bawią w te sexmanewry z Anetą Krawczyk i umarzanie spraw, bo jak się Blida zastrzeliła, to po co jeszcze jakaś afera węglowa?
 Ale gdyby ten pokrowiec polityczny miał się rozlecieć, to wtedy Wałęsa może wreszcie będzie mógł się jasno opowiedzieć, za kim jest, po czyjej stronie zasiada oboma nogami.
 
Polacy wspominają w internecie swoją młodość, bo jest taka możliwość: opublikować i oddać od razu do czytania w internecie, nie chować po księgarniach i piwnicach. To chyba dobrze, że jest taka możliwość techniczna. Kiedy jako student chciałem przeczytać wspomnienia Paska, to musiałem jechać z Czeladzi do Katowic płacić za bilet, ustawiać się w czytelni w kolejce, mozolnie robić notatki. A dzisiaj można skopiować, można ściągnąć, przesłać za darmo: ze Szwecji do Niemiec, z Niemiec do Polski. Bez pośredników, emisariuszy, przebierańców.
 
Pozdrów proszę Cię Edwarda, serdeczności.
Z Frankfurtu nad Menem mówił 
 
Stefan Kosiewski 

 

Pojawił się niespodziewanie w Monachium w siedzibie Polskiej Misji Katolickiej, której szefował jego zakonny współbrat ojciec Jerzy Galiński. Opowiadał on później, że o. Rydzyk myślał nawet o wystąpieniu z zakonu, był też krótko suspendowany za samowolne opuszczenie zgromadzenia.

http://www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_070710/kraj/kraj_a_2.html 

----- Original Message -----
From: kasimir
To: Stefan Kosiewski
Sent: Monday, July 09, 2007 10:13 PM
Subject: bref

Szanowny kolego mam wielka prosbe i pytanie czy ma Pan jakies kontakty gdzie by bylo mozliwe wydac ksiazke.Nasz kolega z MKZ Bytom ,delegat 1zjazd soliarnosci,Wienzien Polityczny EDWARD CZERNYSZEWICZ zamieszkaly w Szwecji.Opisal SOLIDARNOSC w Regionie Slasko-Dabrowskim ikolegow ktorzy byli wiezniami Stanu Wojennego.Nawiazal kontakt z wydawnictwami w Katowicach bez skutku.Jest to nasz kolega ktory byl odany WALCE o WOLNA POLSKE i idealy SOLIDARNOSCI.  BISKUPEK KAZIMIERZ Aachen 2007r.

 

 

[Kommentare (0) | Permalink]


Sonntag, 13. Mai 2007

Stefan Kosiewski: MSZ i walka o prawa mniejszosci w Niemczech

Von direktion, 10:58


Köln - Kolonia
2.3.1993

Do lekarza radiologa, Pana Mirosława Kraszewskiego w Duisburgu

 wysłuchaj
 
Szanowny Panie Doktorze,
 
tak zwani politycy polscy nie potrafią się nawet posprzeczać na temat tego, co leży w polskim interesie narodowym, a co w nim nie leży.  Pan zaś jakby z rozczarowaniem stwierdza, że tak zwani nauczyciele języka polskiego milczą na temat urzędowych zakazów używania języka polskiego w Niemczech w kontaktach z dziećmi,  zarządzonego w stosunku do rodziców tych dzieci.
 
Urzędowe zakazy są dziełem urzędnika i wydawane są dla jego wygody, nie zaś po to,  żeby rozwiązać problemy jakiegoś człowieka. Mając zadecydować o tym, którego z rodziców po rozwodzie uprzywilejować, sędzia podejmuje zazwyczaj decyzję na korzyść dziecka, czyli ustawia w korzystniejszej sytuacji matkę.  W Republice Czeskiej Inż.  Jiří Fiala kojarzy swoje nieszczęścia z komunistycznymi praktykami i feministyczną polityką.  Te same czynniki jako źródło zagrożeń dla rodziny dostrzega i zwalcza na Słowacji Ing. Lubomír  Balvín, prezes stowarzyszenia Únia mužov Slovenska - Hnutie pre rodiny.  Informujemy o tym od lat w magazynie europejskim sowa, bo chcemy też m.inn. wskazać na naszą solidarność z ludźmi dotkniętymi brakiem szczęścia w rodzinie  i ogólnie mówiąc: brakiem zrozumienia w urzędach.  Z głębokim zasmuceniem i prawdziwym współczuciem dla dotkniętych osób obejrzałem film, w którym mowa o Pana problemach i o krzywdzie wyrządzonej innym Polakom i Polkom (dzieciom i dorosłym), jawnie dotkniętym samowolą urzędników, którzy w swoich apodyktycznych rozstrzygnięciach poszli na skróty, dali się pokierować  przekonaniu o wyższości jednych nad drugimi, ludzi czy też języków w Niemczech.
VG Minden 2 K 2135_06
VG Minden 2 K 2135...
  oswiata.blox.pl
 
16 F 77_00
16 F 77_00.pdf
kulturzentum
http://www.esnips.com/web/Archiv
 
Zrobiłem, co należało do właściciela serwisu informacyjnego a także prezesa działającego od 1992 roku Polskiego Stowarzyszenia Szkolnego "Oświata" we Frankfurcie nad Menem: bezzwłocznie udostępniłem w internecie dostarczone mi przez Pana wyroki krzywdzące Polaków w Niemczech, przypomniałem o istniejącym, bolesnym dla nas problemie w piśmie z 10 maja br. do Ministra Spraw Zagranicznych.  W piątek, 11 maja 2007 roku Pani Minister Anna Fotyga w blisko dwugodzinnym wystąpieniu w Sejmie zaprezentowała roczny plan pracy resortu.  Media w Polsce odnotowały, że priorytetem polskiej polityki zagranicznej, obok zapewnienia państwu bezpieczeństwa energetycznego, będzie wzmocnienie polityki polskiej na arenie międzynarodowej. Ma nastąpić pozytywna zmiana w stosunkach z Niemcami, której efektem winno być zakończenie sprawy roszczeń i walka o prawa mniejszości w Niemczech. 
09:18, kulturzentrum , O prawa mniejszości w Niemczech
Link
 Drogi Pani Mirosławie,
 
chciałbym mieć nadzieję, że o nas to mowa. O Polakach żyjących na stałe w Niemczech, a nie o mniejszości żydów polskojęzycznych osiadłych nad Renem i Menem, pod których to grupę Krzysztof  Skubiszewski jawnie skroił, czy też sprokurował jeden i drugi artykuł w Traktacie podpisanym 17 czerwca 1991 roku, o który to traktat rozbiło się tyle polskich łez. A to dlatego, że najpierw pominięto mniejszość polską w tekście traktatu, potem zaś postawiono na wygodny mechanizm, sprawdzony w interesach: zamast z Polakami, autentycznymi przedstawicielami Polonii w Niemczech, rozmawiano z wygodnymi osobnikami,  przeważnie żydowskiego pochodzenia, którzy zakładali różne Rady Polskie w Niemczech, fikcyjne, kabaretowe stowarzyszenia, jak 15 rzekomych stowarzyszeń w jednym mieszkaniu w Saarbrücken, czy tzw. Konvent Organizacji Polskich, o którym wspomina załączona przez Pana notatka. A który to Konwent nie jest żadnym podmiotem prawa, żadną organizacją, nie ma statutu, żadnych składek, żadnego konta w banku. Nie może żaden Polak sie do tego Konventu zapisać, żeby działać i kontrolować to ciało, bo to nie jest żadna demokratyczna organizacja, ale  jest to zwykła banda złoczyńców, którą były agent żydokomunistycznych służb specjalnych Andrzej Byrt (ostatnio na posadzie ambasadora RP w RFN, odpowiedzialny za podpisanie kryminalnej umowy o budowę tzw. wirtualnej ambasady, Rzeczpospolita też o tym informowała) powołał sobie - z kilku osobników żydowskiego pochodzenia i osób świadomie współpracujących z ujawnionym już agentem komunistycznych służb specjalnych - w celu kasowania pomocy finansowej, którą rządy RFN i RP zobowiązały się w traktacie z 17.6.1991 roku udzielać zorganizowanym grupom mniejszości polskiej w Niemczech.  Zostało to wyrażone expresis verbis przez 5 osób, które spisały na papierze swój zamiar, weszły w skład tego sprzysiężenia.
 
Chodzi o to, że jeśli teraz nasz rząd w Warszawie chce walczyć o Polską mniejszość narodową w Niemczech, to nie może tego robić bez Polaków w Niemczech. Nie może odwoływać się do skompromitowanych metod i ludzi, ale musi zacząć rozmawiać z autentycznymi przedstawicielami Polonii, od lat walczącymi na własny koszt o Polskość w Niemczech, a nie o kasę niemieckiego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i milionowe dofinansowanie  z Senatu RP, wypłacane po potrąceniu 40 procentowej prowizji na obsługę własną krajowego stowarzyszenia "Wspólnota Polska" Andrzeja Stelmachowskiego.
 
Chodzi o to, że Polonia na całym świecie pragnie oczyścić się z agentów, zdeprawowanych ludzi. W kilku diecezjach w kraju podjęły już pracę komisje historyczne, które przeglądają akta Służby Bezpieczeństwa dotyczące księży. Chcemy, żeby w komisji, która będzie przeglądała akta księży oddelegowanych do pracy wśród Polonii, z Polakami Polskiej Misji Katolickiej w Niemczech i w Ameryce, zasiadali ludzie tacy jak np.  pan Janusz Józwiak, który kandydując obecnie na dyrektora  Polsko-Słowiańskiej Federalnej Unii Kredytowej mógł i umiał zadbać o przedłożenie zaświadczenia z Instytutu Pamięci Narodowej stwierdzającego, że jest osobą pokrzywdzoną. W Niemczech już trzy lata temu kilku działaczy polonijnych opublikowało w internecie takie same zaświadczenia. Możemy się różnić w sprawach poglądów, czy wizji politycznych, ale mamy niezmiennie ten sam, jasno określony w przeszłości stosunek do zbrodniczego systemu komunistycznego. 
 
Byliśmy i jesteśmy po stronie ofiar, ze złoczyńcami nam nie po drodze. Abyśmy nie musieli chodzić do spowiedzi do niemieckiego kościoła, musimy zajrzeć w akta polskich księży,  na oddzielenie Dobrego od Złego.  Upoważnia nas do tego dzisiaj wspomnienie o tym, że  to akurat dzisiaj jest ten szczególny dzień, 13 maja 1981 roku miał miejsce zamach na Papieża Jana Pawła II. Dwa razy w mojej młodości uczestniczyłem w Krakowie w Marszach Młodzieży. Za pierwszym razem dominował wśród uczestników czarny kolor, za drugim razem, kilka lat później  był to Biały Marsz za Papieża. 
  
 Pomnik księdza Jerzego Popiełuszki na Jasnej Górze, postawiony przez Solidarność Regionu Częstochowskiego, przypomina o ofiarach w Narodzie Polskim. Pomnik ten zobowiązuje Katolika, Pielgrzyma na tym świecie,  i Polaka w Niemczech do solidarności narodowej.  Rząd polski może zadbać o to, żeby w różnych zespołach rooboczych, które będzie trzeba powołać,  nie zasiadali tylko i wyłącznie obok pracowników konsulatów z tzw. Korporacji Gieremka nie zlustrowani jeszcze księża i dobrani do towarzystwa tzw. nauczyciele oraz tzw. działacze, którzy nie muszą się przecież wcale lustrować, jeśli mają pozostać dla nas tak zwani.  
 
Pozostaję z przyjaźnią.
 
Z Frankfurtu nad Menem mówił
 
Stefan Kosiewski 
 
Nasza Czeladź
Nasza Czeladź Konferencja prasowa w obecności posłów Parlamentu Europejskiego i rodziców z państw UE na temat niemieckiego Jugendamtu, jego metod i celów.

Pressekonferenz
über das deutsche Jugendamt, seine Methoden, seine Ziele, im Beisein
von Euroabgeordneten und Eltern aus Mitgliedstaaten der EU.

Conférence
de presse sur le JUGENDAMT a
llemand, ses méthodes, ses objectifs, en
présence de députés européens et de parents de divers Etats membres de
l'EU

Press...
conference regarding the German JUGENDAMT, its methods and targets,
together with MEP and parents from differents EU member states
Zobacz więcej
Miejsce:Parlement Européen - Strasbourg
Godzina:10 marca 2010 14:30
13 sekund(y) temu · ·
----- Original Message -----
Sent: Friday, May 11, 2007 10:23 AM
Subject: Wszyscy tak zwani nauczyciele milcza na temat niemieckichurzedowych zakazow j.polskiego

Wszyscy tak zwani nauczyciele milcza jednoznacznie na temat niemieckich urzedowych zakazow j.polskiego od roku 2000 pomimo ze wielokrotnie do nich pisalem i telefonowalem.

Miroslaw Kraszewski
Arzt für Radiologie
Zoppenbrückstr.29
47138 Duisburg
Tel/Fax/AB: 0049 203 4104125
mobil +49 1577 3409211
E-mail -
oakraszewski@yahoo.de


Spotkanie Zespo½u Roboczego do spraw Nauczania J´zyka Polskiego w Niemczech 2004-03-15 (21:26) Glos-online.de
http://sowa.beeplog.de/17379_302068.htm

09:03, kulturzentrum , O prawa mniejszości w Niemczech
Link

[Kommentare (0) | Permalink]


Donnerstag, 10. Mai 2007

Stefan Kosiewski: O problemach Polaków w Niemczech. Do Ministra Spraw Zagranicznych RP Pani Anny Fotygi

Von direktion, 23:50

 

  kliknij, wysłuchaj tego nagrania

Frankfurt nad Menem, czwartek, 10 maja 2007 roku,

Do Ministra Spraw Zagranicznych RP
Pani Anny Fotygi
  
Szanowna Pani Minister,
 
dzisiaj i jutro, 10 i 11 maja 2007 roku  obradują w Poczdamie ministrowie do spraw integracji państw członkowskich Unii Europejskiej.  Nie ma nic na ten temat na oficjalnej stronie internetowej Ministerstwa Spraw Zagranicznych, ani w Aktualnościach, ani w Sprostowaniach, gdzie powinna się chyba wkrótce ukazać, w terminie przewidzanym przez Kodeks Postępowania Administracyjnego,  reakcja na wskazaną przez Prezydenta Rzeczypospolitej Pana Lecha Kaczyńskiego, a przypomnianą przez nas 8 maja 2007 roku, godzącą w Polski Interes Narodowy, rozpasłą obecność Korporacji Gieremka w ministerstwie.
 
Nieformalne spotkanie ministrów integracji krajów Unii Europejskiej, o którym Polacy mają chyba prawo się dowiedzieć, otworzył Minister Spraw Wewnętrznych  Republiki Federalne Niemiec Dr. Wolfgang Schäuble zauważając, iż mamy w Europie różne definicje pojęcia >integracja<, ale wezwania stojące przed naszymi społeczeństwami są takie same.
 
Nie wiem, czy przedstawiciel państwa polskiego umiał w tym momencie przerwać i zaprotestować przeciwko uproszczeniu dokonanemu przez niemieckiego ministra? Czy dostrzegł chociaż i zrozumiał, że Dr. Schäble plecie zwyczajnie banialuki, zabiera innym ministrom  czas, powtarza tzw. okrągłe słowa nijak nie mające się do naszej rzeczywistości?  Jak dotąd nie odnotowano przecież ani jednego problemu  w integracji tych obywateli z innych krajów członkowskich Unii Europejskiej, którzy osiedlili się w Polsce, żeby żyć sobie szczęśliwie jak odcinkowy Niemiec Stefan w telewizyjnym maśle i pomnażać majątek jak Luter przykazał.
 
Jak ma się to do gehenny będącej udziałem Polek i Polaków w Niemczech, którym niemieckie sądy zabraniają prawomocnymi orzeczeniami mówić do swoich własnych dzieci  w ich ojczystym języku polskim? Bo zdaniem niemieckich urzędników, tzw. rzeczoznawców i sędziów - dwujęzyczność utrudnia dziecku rzekomo jego integrację w społeczności, w której to społeczności dziecko to urodziło się szczęśliwie i żyje od kilku, czy kilkunastu lat. W której to społeczności dziecko to nauczane jest w szkole języka niemieckiego i angielskiego, francuskiego i łaciny, ale nie wolno mu z własnym ojcem, czy z matką rozmawiać po polsku, bo ojciec z matką nie umieli się ze sobą po ludzku dogadać w dwunarodowym związku małżeńskim i wzięli zwyczajnie rozwód, który w Republice Federalnej Niemiec dostaje się tak samo szybko i bez komplikacji, jak łatwo można złapać grypę, wypisać się ze Swiętego, Powszechnego i Apostolskiego Kościoła Rzymsko-Katolickiego, Kościoła Luterańskiego, czy ze zwykłej sekty.  O wiele łatwiej, niż wymeldować auto.
 
Droga Pani Minister,
 
Polska zawarła z Republiką Federalną Niemiec 17 czerwca 1991 roku Traktat o dobrym sąsiedztwie i przyjacielskiej współpracy wzajemnej.  Über gute Nachbarschaft und Freundschaftliche Zusammenarbeit. O >przyjacielskiej< - zwracam uwagę, a nie o >przyjaznej< współpracy, jak cały czas od zawarcia tej  międzypaństwowej umowy wymieniają w Polsce jej nazwę wszyscy ministrowie i politycy, zamiast zwyczajnie dołożyć starań, żeby Traktat ten zaczął wreszcie kiedyś obowiązywać w zakresie praw dla Polaków w Niemczech. Bądź też wymienić ten traktat na inny, jeżeli przez 16 lat się nie sprawdził, nic nie dał obywatelom Rzeczypospolitej osiadłym na stałe w Niemczech. Nie przyczynił się w żaden sposób do sprawy integracji tych ludzi w Niemczech i w Unii Europejskiej. Tej integracji, o której na nieformalnym spotkaniu w Poczdamie dzisiaj i jutro tak dużo się mówi, żeby poprawić dialog między kulturami i ulepszyć współżycie obywateli żyjących już  ze sobą w zgodzie. 
 
Przyjazne mogą być gesty i spojrzenia, ludzi i zwierząt, a przyjacielskie są stosunki między ludźmi oraz między narodami, które to stosunki nie są przecież wolne od problemów, ale trzeba chcieć o tych problemach głośno mówić i należy dążyć do ich rozwiązania, żeby zwyczajnie wybawić ludzi z kłopotów.
 
O problemach Polaków, obywateli IV Reczypospolitej, którzy dzięki preferowanemu w Niemczech modelowi integracji, będącemu w naszych oczach zwykłą asymilacją ludzi do niemieckojęzycznej odmiany zamerykanizowanej postkultury z domieszką elemementów syjonistycznych, należy mówić prawdę i tylko prawdę. I należy robić to głośno, bo jeśli tego nie będziemy my robili, to inni będą ujmowałi w usta okrągłe słowa, od których toczy się gładko rozmowa o integracji w Unii Europejskiej,  przy pełnym poszanowaniu - rzecz jasna -  Praw Człowieka i Obywatela.  Asymilowanym dzieciom polskim pozostanie zaś już tylko, jak zwykle, sama słodycz.  Jan Olszewski, którego poznałem jako emigranta politycznego z  Solidarności, miał w paszporcie wpisane obok imienia i nazwiska miejsce i datę uodzenia: Berlin 1945 roku.  Jan nie znał swojego prawdziwego imienia i nazwiska, nie znał swoich rodziców, daty i miejsca urodzenia. Był blondynem i miał niebieskie oczy, to było jego nieszczęściem. Po zakończeniu wojny odzyskano Jana z niemieckiego domu dziecka. Jan nie zintegrował się nigdy. Nie miał też życia ani w PRL-u, ani ma emigracji w Niemczech.  W Zamościu, przy wejściu do Katedry jest tablica poświęcona dzieciom takim jak on.  Zamość jest perłą w Koronie Rzeczypospolitej. Chronimy klejnoty, brońmy naszej podmiotowości w Unii Eupejskiej, w Europie Naszych Ojców.
 
z Frankfurtu nad Menem mówił
 
Stefan Kosiewski
Download this episode / ściągnij mp3 (7 min) 
VG Minden 2 K 2135_06
VG Minden 2 K 2135...
  oswiata.blox.pl
 
http://sowa.beeplog.de/17379_302068.htm

[Kommentare (0) | Permalink]


Muttersprachliche Erziehung verboten - niemieckie sady zabraniaja Polakom mówic po polsku do swoich wlasnych dzieci, a "Wspólnota Polska" NIE POMAGA !

Von direktion, 02:15

EN : German JUGENDAMT has forbidden..
Stowarzyszeniem Polskim Rodzice Przeciw Dyskrymina
28 min
 
 http://video.google.com/videoplay?docid=8039592869205719612&q=jugendamt
----- Original Message -----
Sent: Wednesday, May 09, 2007 11:40 AM
Subject: Edukacja w Niemczech - czy jest mozliwa pomimo zakazow sadowychjezyka polskiego ??
 
 ----- Original Message -----
From: Miroslaw Kraszewski
To: sowa-frankfurt@t-online.de
Sent: Wednesday, May 09, 2007 10:46 AM
Subject: FW: Antrag auf Aufnahme
 


Von: Miroslaw Kraszewski <oakraszewski@yahoo.de>
Datum: Tue, 17 Apr 2007 18:04:00 +0200
An: <
info@goethe.de>
Betreff: Antrag auf Aufnahme

Miroslaw Kraszewski
Arzt für Radiologie
Zoppenbrückstr. 29
47138 Duisburg
Tel./ Fax: 0203-4104125
oakraszewski@yahoo.de

Goethe-Institut e. V.
Dachauer Straße 122
80637 München
Telefon: +49 89 15921-0
info@goethe.de

Prof. Dr. Jutta Limbach
Dr. Hans-Georg Knopp

Antrag auf Aufnahme des Gerichtsbeschlusses 16 F 77/00 AG Gütersloh von 26.06.2000 und des Gerichturteils  des Verwaltungsgerichtes Minden 2 K 2135/06 von 02.03.2007 in der Sache des Verbotes der zweisprachigen Erziehung und des Verbotes der Erlernens der eigenen (d.h. der polnischen) Sprache in der deutschen Schule im Rahmen der neuen deutschen Politik, in Ihren Archiv.

Duisburg, den 18.04.2007

Sehr geehrte Damen und Herren,

im Rahmen der deutschen Politik, welche durch das Bundesjustizministerium gefördert wird, kommt es zum Erlass der offiziellen Verbote der polnischen Sprache für einen polnischen, minderjährigen, schulpflichtigen Bürger, welcher auch ein deutscher Staatsbürger ist und welcher auch unmissverständlich selbst den Wunsch geäußert hat, die polnische Sprache erlernen zu wollen (s. o. g. Urteil).

Der Gerichtsbeschuss 16 F 77/00 AG Gütersloh von 26.06.2000und das Urteil des Verwaltungsgerichtes Minden 2 K 2135/06 von 02.03.2007 (Verhandlungstag 15.02.2007)dienen als gerichtliche Vorlage mit der Präzedenzwirkung (jedem anderen deutschen Bürger sowie jeder anderen deutschen Behörde) zum Zweck der Erteilung der Polnischverbote für die polnischen Staatsbürger mit Wohnsitz in Deutschland und werden konsrquent seit 2000 durch dir Jugendämter und Schulen umgesetzt.

Diese Urteile sind einmalig - gleichzeitig ein Meilenstein im neuen Kapitel der Reaktivierung der Traditionen der deutschen Geschichte, der deutschen Politik und der deutschen Justiz ,und vor allem Kultur.
Diese Politik heißt nationale Säuberung der ausländischen Kinder in Deutschland oder auch neudeutsch: deutsche Leitkultur in der Europäischen Union unter dem deutschen Vorsitz und der deutschen Schirmherrschaft.

Die Aufnahme in Ihr Archiv dient der Bekanntmachung dieser Urteile sowie der Verbreitung der Methoden der Reaktivierung der deutschen Traditionen der Assimilationspolitik - legitimiert und legalisiert durch die deutsche Rechtssprechung -, daher bitte ich um die Aufnahme dieser Dokumente in Ihr Archiv (im Rahmen der Informationsfreiheit - zur Einsicht für jeden Bürger).
Ich bitte um die Mitteilung der Registernummer in Ihrem Archiv.

Ich hoffe, dass ich durch die Mitteilung und Zusendung der Dokumente einen guten Dienst für die Archivierung der deutschen Politik der Leitkultur im Rahmen der Reaktivierung der alten Traditionen
erwiesen haben.

Damit ist mein Antrag begründet.

Mit freundlichen Grüßen

Miroslaw Kraszewski

.........................................................................................................................................................
Vertrag zwischen der Bundesrepublik Deutschland
und der Republik Polen
 - Traktat o przyjacielskiej współpracy

über gute Nachbarschaft und freundschaftliche Zusammenarbeit vom 17.06.1991.


Art. 20

(1)“Š Personen deutscher Staatsangehörigkeit in der Bundesrepublik Deutschland, die polnischer Abstammung sind oder die sich zur polnischen Sprache, Kultur oder Tradition bekennen, haben das Recht, einzeln oder in Gemeinschaft mit anderen Mitgliedern ihrer Gruppe ihre ethnische, kulturelle, sprachliche und religiöse Identität frei zum Ausdruck zu bringen, zu bewahren und weiterzuentwickeln; frei von jeglichen Versuchen, gegen ihren Willen assimiliert zu werden. Sie haben das Recht, ihre Menschenrechte und Grundfreiheiten ohne jegliche Diskriminierung und in voller Gleichheit vor dem Gesetz voll und wirksam auszuüben.
(3)Š Die Vertragsparteien erklären, dass die in Absatz 1 genannten Personen insbesondere das Recht haben, einzeln oder in der Gemeinschaft mit anderen Mitgliedern ihrer Gruppe
- sich privat und in der Öffentlichkeit ihrer Muttersprache frei zu bedienen г
- untereinander ungehinderte Kontakte innerhalb des Landes sowie Kontakte über Grenzenhinweg mit Bürgern anderer Staaten herzustellen und zu pflegen, mit denen sie eine gemeinsame ethnische oder nationale Herkunft, ein gemeinsames kulturelles Erbe oder religiöses Bekenntnis teilen,

(4) Die Vertragsparteien bekräftigen, dass die Zugehörigkeit zu den in Absatz 1 genannten Gruppen Angelegenheit der persönlichen Entscheidung eines Menschen ist, die für ihn keinen Nachteil mit sich bringen darf.

Art. 21

Die Vertragsparteien werden die ethnische, kulturelle, sprachliche und religiöse Identität der in Art 20 Absatz 1 genannten Gruppen auf ihrem Hoheitsgebiet schützen und Bedingungen für die Förderung dieser Identität schaffen. (Š)
(2) Die Vertragsparteien werden insbesondere
- im Rahmen der geltenden Gesetze einander Förderungsmaßnahmen zugunsten der Angehörigen der in Artikel 20 Absatz 1 genannten Gruppen oder ihrer Organisationen ermöglichen und erleichtern,
- sich bemühen, den Angehörigen der in Artikel 20 Absatz 1 genannten Gruppen, ungeachtet der Notwendigkeit, die offizielle Sprache des betreffenden Staates zu erlernen, in Einklang mit den anwendbaren nationalen Rechtsvorschriften entsprechende Möglichkeiten für den Unterricht ihrer Muttersprache oder in ihrer Muttersprache in öffentlichen Bildungseinrichtungen sowie, wo immer dies möglich und notwendig ist, für deren Gebrauch bei Behörden zu gewährleisten,
- das Recht der Angehörigen der in Artikel 20 Absatz 1 genannten Gruppen achten, wirksam an öffentlichen Angelegenheiten teilzunehmen, einschließlich der Mitwirkung in Angelegenheiten betreffend Schutz und die Förderung ihrer Identität, (Š).
Polnischer Schulverein "OSWIATA" in Frankfurt am Main e.V. - ARCHIV: Mirosław Kraszewski, Wniosek z 9.5.2007
Archiv
From: Miroslaw Kraszewski To: sowa-frankfurt@t-online.de Sent: Wednesday, May 09, 2007 10:46 AM Antrag auf Aufnahme des Gerichtsbeschlusses 16 F 77/00 AG Gütersloh von 26.06.2000 und des Gerichturteils des Verwaltungsgerichtes Minden 2 K 2135/06 von 02.03.2007 in der Sache des Verbotes der zweisprachigen Erziehung und des Verbotes der Erlernens der eigenen (d.h. der polnischen) Sprache in der deutschen Schule im Rahmen der neuen deutschen Politik, in Ihren Archiv.
 
 
 
 
 

Stowarzyszenie "Wspólnota Polska" Andrzeja Stelmachowskiego wielokrotnie odmówiło udzielenia pomocy Polakom w Niemczech
http://oswiata.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?334806
Jan Polak,an die Patei DIE LINKE: Menschenrechte verletzt, Rechtsstaat kommt in Frage, Muttersprachliche Erziehung in Polnisch verboten
----- Original Message -----
From: Jan Polak
Sent: Thursday, May 10, 2007 9:54 AM
Subject: RE: [sowa] Bartlomiej Kosiewski, ur. 1851 r. New York 1890 KURPIE;Miroslaw Kraszewski, JUGENDAMT;Witold St. Michalowski: SKAD ROPA I GAZ DLA POLSKI;Standa Kosik;Rabbi Arthur Waskow;

Gewalt gegen Kritiker des G-8 Gipfel (in Juni Ostsee), wohin schickt Teufel das Geld?, für nächste Konflikt?

An Partei Die Linke:

Das sind weitere Menschenrechte verletzt, bitte eine Beschwerde beim EuGeHof in Straßburg einreichen, nur wo sind die RAte dafür?

Auf Provisinsbasis sie dürfen  Demokratie nicht verteidigen (sowieso bekommen sie Geld, ob er gewinnt oder verliert, keine Anwaltshaftung /wie heilige Kuh in Indien?/, aber Ärzte, Ingenieure, Steuerberater müssen dafür arbeiten und eine Verantwortung für seine Leistungen tragen).

Was ist mit "Schutz des Eigentums"  jede Menge Zwangsversteigerungen (50 000 mal pro Jahr) zeigt,  das Rechtsstaat in Frage kommt, aber Kriege kosten "Many". Rechtspfleger entscheidet, dass Ihr Eigentum (versteigerte, oft vor dem kräftigem Urteil) gegen 50% bzw. 70% des Gutachten/Verkehrswert verkauft wird, ein Eigentümer hat nichts zu sagen? Ist das nicht legaler Raub?

Wer hilft Rechtsbrecher, so ist heute: Kriminalität gleich Normalität, wann kommen Justizreformen? (wie bei Gesundheitmin.).

STOP Diskriminierung wegen polnischer Herkunft

 Szwecja:
 
Varför förbjuder Beatas mamma att träffa sin pappa? Hur har den svenska rättslösheten medverkat till att slå sönder vår familj?
http://web.telia.com/~u33136888/
Varför öppet brev till justitieministrar i Europa + USA c/o Fru min. Beatrice Ask justitieminister i Sverige Beartice.Ask@justice.ministry.se Rege...
Öffentlich empfohlen von:
SOWA

 

From: Dlaczego
To: Tatulek
Sent: Wednesday, September 17, 2008 9:29 PM

Poniższe linki to adresy stron, pod którymi Pan Leonard Kawczyński przedstawia szwedzkie bezprawie usuwające Ojców z życia Dziecka!

http://web.telia.com/~u33136888

----- Original Message -----
 
Kobieta zarzuca byłemu mężowi i jego obecnej żonie (obydwoje to urzędnicy ministerialni rządu Nadrenii Północnej-Westfalii), że wykorzystywali wpływy, by pozbawić ją władzy rodzicielskiej; jest dyskryminowana przez niemieckie władze. - Będę walczyć o moje dziecko - zapewnia Beata. Ma żal do polityków w Polsce,
Kategoria:
Dodano:
2008/11/07
Zapamiętano:
Ocena:
Ocena Ocena Ocena Ocena Ocena
    sowa
 

[Kommentare (0) | Permalink]


Mittwoch, 09. Mai 2007

Frankfurt, 8 maja 2007. Do Konsula Generalnego RP w Kolonii Pana Andrzeja Kaczorowskiego

Von direktion, 05:01

      

 Minister Kultury Waldemar Dąbrowski i Prezes Stefan Kosiewski. Warszawa 11.9.2002

 wysłuchaj

Szanowny Panie Konsulu,
 
wyrażona przez Prezydenta Rzeczypospolitej Lecha Kaczyńskiego krytyka powiązań, metod i uzależnień w Ministerstwie Spraw Zagranicznych  uświadomiła osobom niezorientowanym istnienie Korporacji Gieremka, jak nazwał ją Pan Prezydent, czyli zwyczajnej sitwy korporacyjnej z udziałem ludzi o rodowodzie żydokomunistycznym. 
 
Polska i Polonia potrzebują i pragną dekomunizacji jak kania dżdżu, jak Niemcy potrzebowały po 1945 roku denazyfikacji.  Nie wystarczy, że Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej zabrania propagowania treści nazistowskich i komunistycznych. Należy dokonać oczyszczenia państwa, pozwolić ludziom na szczerość.  Bałamutny i nieszczery był raport o Wojskowych Służbach Informacyjnych. Utrudniające możliwość rozliczenia komunistycznych złoczyńców były kontrolowane wycieki informacji, czyli tzw. Listy Macierewicza i Wildsztajna. Niczego nikomu nie dało podanie do publicznej wiadomości Raportu o WSI i rzeczonych spisów różnych nazwisk. Tak  jak nikomu nic nie dało oglądanie w telewizji zaprasowanych na siedzeniu spodni oficera Służby Bezpieczeństwa, który doprowadził  bezpiecznie do fotela wicepremiera IV Rzeczypospolitej tw. BEATA.
 
Rząd w Polsce zapowiedział dekomunizację.  W grudniu 2006 roku powiedziałem: Chcemy lustracji działaczy organizacji polonijnych, jeżeli organizacje te mają korzystać ze środków finansowych Senatu RP.  Nie zostawimy Ambasadora, czy Konsula z ludźmi wspieranymi w przeszłości przez generałów oraz ich agentów. 
 
Nie będziemy ustawać w działaniach na rzecz dobrego imienia Polski i Polaka w świecie. Będziemy bronić dobrego imienia Ambasadora RP i dobrego imienia Konsula Genaralnego w Kolonii. Bardzo łatwo jest zepsuć opinię Polakom w Niemczech: dawniej obok ułomnych cech ludzkiego charakteru sprzyjało takim działaniom celowe zatrudnianie agentów Służby Bezpieczeństwa, na placówkach dyplomatycznych i w organizacjach polonijnych.
 
W styczniu 2007 roku otrzymaliśmy zaproszenie do Kolonii na Spotkanie Noworoczne.
 
Konsul Generalny RP w Kolonii
51,8 KB
Użytkownik: kulturzentrum
 
Obok miłych wrażeń doświadczyliśmy też na tym spotkaniu  przykrej obecności Korporacji  Gieremka na terenie Konsulatu Generalnego w Kolonii. Nie myślę tutaj tylko o agencie, od którego musiałem głośno się opędzać, chociaż wypada się też zgodzić, że nie powinno się zapraszać wszystkich ludzi na salony i nie powinny się takie typy szwendać w miejscach, gdzie pragną Polacy spotkać się z Przedstawicielami swojego państwa, oddelegowanymi służbowo do pracy na rzecz Rodaków przebywających na stałe poza granicami Ojczyzny.
 
Nie powinni być natrętnie obecni agenci na spotkaniach Polonii i z Poloniią, bo nie do nich należy stanowienie o wizerunku Polski i Polaka w świecie. Nie może urzędnik państwowy, najwyższy nawet rangą wyznaczać ról i zadań dla poszczególnych osób i organizacji polonijnych. Nie wolno zarządzać z Warszawy 17 milionową Polonią na świecie za pomocą jednego kanału telewizyjnego i nadającego na tych samych falach kanału dyplomatycznego.  Zwłaszcza, że ruch na kanale tym odbywa się ciągle jeszcze tylko i wyłącznie w jednym kierunku. Tak było za czasów żydokomunistycznych, kiedy Marceli Reich-Ranicki  w randze konsula PRL w Londynie marnował swój talent krytycznoliteracki na rozpracowywanie środowisk polskich żołnierzy, których miał za zadanie napędzić w łapy takich samych jak on ubowców, a nie na statki wywożące Polaków za Ocean, na wieczną tułaczkę.  Tak jest niestety jeszcze i dziś.
 
Na spotkaniu w styczniu 2007 r. powiedziałem Panu Konsulowi Jackowi Barylakowi
Prezes i Konsul
37,4 KB
Użytkownik: kulturzentrum
 
że w naszych relacjach z Krajem ubeckiej obecności mamy już po prostu dosyć. A krzywdy wyrządzone Polakom i polskim organizacjom należy naprawić, by przy okazji zdemontować też aparat żydokomunistycznej przemocy, czyli rozwiązać antypolską korporację Gieremka.
 
Nie może komuna pośród Polonii triumfować, nie wolno było np. przed 5 laty pozwalać na to, żeby Konsul Generalny RP w Kolonii Elżbieta Sobótka -  z okazji 10-lecia zorganizowania przez Polskie Stowarzyszenie Szkolne "Oświata" przy polskim kościele we Frankfucie nad Menem nauczania języka polskiego -  nagradzała odznakami resortowymi nie członków tegoż Stowarzyszenia, nauczycielki które w trudzie organizowały ze mną to nauczanie a potem przez kilka lat pracowały jeszcze społecznie (nieodpłatnie) w trzech różnych szkołach we Frankfurcie, Przedstawicieli Naszego Narodu, lecz odznaczała te panie, które sobie nie zlustrowany jeszcze ksiądz, czy oficer Służby Bezpieczeństwa upodobał, i dlatego pomagał tymże paniom już na samym początku, w maju 1993 roku w pisaniu po niemiecku donosów i w podejmowanej przez nie działalności antypolskiej.
 
Nie idzie przy tym o wspomniane odznaki i zaszczyty, gdyż brak takowych nie utrudnia bynajmniej wykonywania zadań dobrowolnie przyjmowanych na siebie przez Polaków świadomych celu wykonywania działań na rzecz drugich Polaków, czy obywateli innych narodowości w Niemczech. Idzie o zwykłą przyzwoitość w kontaktach, które powinny być szczere i serdeczne, bo bierze w nich udział oficjalna Polska i ta zorganizowana część Narodu Polskiego, którą określamy słowem: Polonia.
 
Szczerze także należy w tym miejscu stanowczo zaprotestować przeciwko psuciu dobrego imienia Polski i Polonii przez biuro pana Jana Kobylańskiego z Urugwaju, od którego (co należy tu lojalnie wspomnieć) otrzymałem kartki z życzeniami Szczęśliwego Nowego Roku,  2006 i 2007.   
 
Rzecz w tym, iż w przesyłce internetowej wysłanej 7 maja 2007 roku (Received: from mx.netgate.com.uy [200.40.119.80] by mx6.go2.pl with ESMTP id 117856567462597680)  przypisana została panu Janowi Kobylańskiemu propozycja obsadzania stanowisk w Ministerstwie Spraw Zagranicznych RP według klucza narodowosocjalistycznego. Odcinając się w sposób zdecydowany i zasadniczy od zamiaru propagowania tej prostackiej i prymitywnej, szkodzącej Polsce propozycji, zmuszony jestem ją tutaj zaprezentować, żeby jako Polak i nauczyciel wskazać na zło w niej ukryte.
 
Przytaczam inkryminowany fragment wypowiedzi udzielonej rzekomo przez Jana Kobylańskiego 2 maja 2007 r. w rozmowie przez telefon z redaktorem Telewizji Polona Sławomirem Ciokiem:
 
Uważam, że wszystko powinno być według procentowej większości, jak w demokratycznym kraju, powinna być ta sama proporcja. O ile w Polsce jest katolików 90%, a Żydów 2%, to w Ministerstwie Spraw Zagranicznych i na wszystkich innych wysokich stanowiskach powinno być tak samo.
 
Nie wiem, z jakiego sufitu wzięte zostały te proporcje i kto wypowiedział te słowa. Czy był to mianowany Konsulem tuż po Magdalence i po tzw. okrągłym stole Jan Kobylański, czy ktoś, kto chciałby po prostu zapolować na dziesiątki milionów złotych, które w budżecie Senatu RP przeznaczane są rokrocznie na opiekę nad Polonią. W całym tym przykrym tekście mowa tylko o żydach i pieniądzach. Polak by tego nie napisał.
 
Polak powiada: jeżeli w mediach, kulturze, sporcie, nauce, gospodarce, polityce czy gdziekolwiek indziej są jeszcze w Polsce jakieś wolne miejsca do obsadzenia, to niech je obsadzają ludźmi, którzy na to w pełni zasługują. Mądrymi, szlachetnymi, prawymi ludźmi.  Dobrze przygotowanymi zawodowo pracownikami niech obsadzają też stanowiska zwolnione w Ministerstwie Spraw Zagranicznych przez Korporację Gieremka, którą należy niezwłocznie rozwiązać.  Bo Korporacja Gieremka to są ludzie wysoce nieszczęśliwi, bez kręgosłupa, którzy wczoraj wierni byli żydokomunistycznej władzy, dzisiaj służą pod gwiazdami Unii Europejskiej, a jutro chcieliby się załapać pod chińskie gwiazdy i sztandary, po fundusze z programów przedakcesyjnych do Azji, dla Ukrainy i Białorusi. 
 
Tymczasem Polskie Stowarzyszenie Szkolne "Oświata" we Frankfurcie nad Menem ma drobny problem. Otóż zepsuł się nam monitor i musiałem wczoraj kupić nowy, żeby móc do Pana Konsula napisać ten list i nie stracić kontaktu ze światem. Bo trzeba też powiedzieć, że serwis magazynu europejskiego sowa działający od 2004 roku, obejmuje już ponad 13 tysięcy Odbiorców w kilkunastu krajach na świecie.  Nie mieliśmy przewidzianych środków na zakup monitora, a od lat nie otrzymaliśmy też żadnego wsparcia, ani z Funduszu Konsularnego ani z żadnego innego, krajowego źródła.  Paragon z kasy przesyłam w załączeniu z uprzejmym zapytaniem , czy drobnymi kroczkami możemy zacząć zmierzać do celu, którym jest stworzenie warunków nie do takiej współpracy Polonii z Krajem, jaką proponuje USOPAŁ Jana Kobylańskiego, ale do takiej, która będzie odpowiadać ambicjom i potrzebom Narodu Polskiego i Państwa.
 
Z szacunkiem i pozdrowieniami
 
z Frankfurtu nad Menem mówił
 
Stefan Kosiewski
Polnischer Schulverein "OSWIATA" in Frankfurt am Main e.V. gegr.: 1992
BLZ 500 502 01 Frankfurter Sparkasse Konto-Nr. 128 995 321
 
 
piątek, 20 kwietnia 2007
noga w nogę: Magdalenka, Stelmachowski, Kiszczak, Kaczyński, Wałęsa

Doradcy Prezydenta | Andrzej Stelmachowski |

Doradca Prezydenta RP od lutego 2007 roku.

http://www.prezydent.pl/x.node?id=8543114

 

Kiszczak i Stelmachowski w Magdalence

Raport WSI mówi o 3 agentach w Towarzystwie "Polonia" (dawna nazwa lokatora zamku w Pułtusku)

http://zgoda.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?334941

czwartek, 31 sierpnia 2006
Lech Wałęsa poinformował o upoważnieniu danym Kaczyńskiemu do prowadzenia tajnych pertraktacji ze Służbą Bezpieczeństwa
 sowa magazine     srijeda, 30.kol.2006

Lech Wałęsa nadesłał w środę, 30 sierpnia 2006 r. informację o treści:

 

Kaczyński i Wałęsa, Magdalenka

"Ja upoważniłem J. Kuronia i jeszcze około 20 osób w różnym czasie do rozmów w  tym  z SB, bo wtedy podstawowe decyzje były w ich rękach. Wyznaczeni nie byli upoważnieni do podejmowania decyzji, a tylko do odblokowania marszu do Wolnej Polski. Tajne negocjacje prowadził w jakimś czasie między innymi z mojego polecenia Kaczyński

(...)

----- Original Message ----- 
Sent: Wednesday, August 30, 2006 8:29 AM

http://de.groups.yahoo.com/group/kulturzentrum/message/784

[Kommentare (0) | Permalink]


Sonntag, 29. April 2007

O nadanie osiedlu nazwy "KRESY", upamietniajacej Polaków pomordowanych i wypedzonych z Ziem Wschodnich Rzeczypospolitej

Von direktion, 07:38

10 listopada 2007 roku, w wigilię Swięta Odzyskania Niepodległości zaczyna działanie Galeria Fotografii upowszechnianych w latach 2004-2007 w Magazynie Europejskim SOWA, a zdeponowanych na serwerze koncernu angora Adama Michnika.

Decyzją antypolskiej cenzury zamknięto Polakom dostęp do wpisów i fotografii dokumentujących na http://czeladz.blox.pl oraz http://gurka.blox.pl.

Nie tylko Prokuratora ale i dla każdego Polaka zainteresuje stopień dokonanych zniszczeń w Czeladzi, zapraszamy serdecznie:
Jeżeli masz problemy z przeczytaniem tej wiadomości, skopiuj i wklej do swojej przeglądarki internetowej następujący adres:
http://picasaweb.google.com/sowa.magazyn/CzeladZniszczeniaZabytkW?authkey=yCE3gnO50E4

http://de.groups.yahoo.com/group/exclusiv/message/170

Jan Skalski, Burmistrz Miasta Czeladź

 wysłuchaj
Szanowny Panie Burmistrzu,
 
zaraz na zachód od Czeladzi leżą Siemianowice, w których będzie leżała była działaczka komunistyczna, posłanka kilku kadencji, minister budownictwa i szef Urzędu Mieszkalnictwa i Rozwoju Miast, a wreszcie prezes prywatnej firmy budowlanej.  Dwukrotnie napadana przez mafię, ostrzeliwana i okradana z samochodów, miała zeznawać w  w śledztwie, dotyczącym korupcji w handlu węglem.
 
O aferach w Czeladzi związanych z prywatyzacją kopalni "Saturn", za komuny nazwanej "Czerwona Gwardia", pisał m.in. Jerzy Szczęsny w "Tygodniku Solidarność" nr.49 (116) z 7.12.1990.   Dzisiaj jest to już tylko historia prasy w Polsce i część życiorysu Lecha Kaczyńskiego, który pełnił wtedy funkcję Redaktora Naczelnego tego organu prasowego Solidarności.  Ci, którzy sprywatyzowali sobie w złodziejski sposób kopalnię, w której jako robotnik pracował przed wojną mój dziadek Konstanty, a po wojnie tak samo ciężko moja mama , chodzą dzisiaj bogaci po Czeladzi i śmieją się w nos ludziom takim jak Pan, zatrudnionym do sprzątania po nich w urzędach. Bawią ich kontrole z NIK-u, które nic nie mogą wykazać. Nie przejmuje ich to, co na ich temat ma do powiedzenia NIK-owi, czy nawet Prokuratorowi  zwykły obywatel, jak ja.
 
W piśmie z 22.2.2007 r. wnioskowałem do Premiera RP o odwołanie burmistrza Czeladzi Marka Mrozowskiego i  zawieszenie Rady Miasta Czeladź na okres 2 lat. Pan  objął stanowisko Burmistrza Czeladzi 27 marca br. , a 3 maja złoży Pan Burmistrz wiązankę kwiatów pod obeliskiem „Czeladzianom poległym za wolność i niepodległość Ojczyzny”. 
 
Proszę wyjrzeć za okno z Pańskiego gabinetu. Przed budynkiem Urzędu Miasta stoi wciąż pomnik poświęcony żydokomunistycznej bandzie, która zaledwie kilka lat po wojnie bolszewicko-polskiej, w 1927 roku, używając nazwy Blok Jedności Robotniczej, w zdradziecki, oszukańczy sposób przejęła na kilka miesięcy miasto w swoje posiadanie w tzw. demokratycznych wyborach.  Wojewoda Sląski zrobił wnet z tym porządek. 
 
Jeszcze w zeszłym roku były komunista Marek Mrozowski, wybrany na burmistrza przy użyciu nazwy bloku wyborczego "Nasza Czeladź",  składał 1 maja kwiatki pod tymże pomnikiem oraz pod drugim pomnikiem w Czeladzi, ku czci Sowieckiej Armii, która wkroczyła zdradziecko do Polski 17 września 1939 roku.  Towarzyszył mu Zbigniew Szaleniec, dokooptowany zastępca burmistrza, wypromowany  ostatnio przez Mrozowskiego na senatora, taki sam były komunista jak i on.   Szaleniec kopał latami piłkę na Grabku, a pensję otrzymywał jako górnik dołowy i nie rozumie do dzisiaj, że ludzie tacy jak moja mama ciężko pracowali na jego żydokomunistyczny dobrobyt. Mrozowski przyznał w życiorysie opublikowanym na oficjalnych stronach internetowych Urzędu Miasta Czeladź, że po likwidacji PZPR, której był członkiem, dorobił się majątku jako właściciel sieci punktów sprzedaży węgla w okolicach Torunia.
 
Wirtualny życiorys Mrozowskiego http://www.czeladz.pl/02_burmistrz.asp został już zlikwidowany i nikogo nie obciąża.  Każdy Polak i Katolik jest za ochroną życia do naturalnej śmierci, także i osób podejrzanych, czy oskarżanych w aferach węglowych i wszelkich innych, prywatyzacyjnych, korupcyjnych,  mafijnych sprawach. Katolik jest także za ochroną życia ludzi skazanych oraz osadzonych, bo Bóg tak przykazał: Nie zabijaj! Wszyscy obywatele mają w Polsce prawo do życia. Zaś życie człowieka zdesperowanego, do którego z jednej strony strzela mafia, kradnie mu auta i zaszczuwa  na swój sposób,  a z drugiej strony puka do jego drzwi prawo i sprawiedliwość, aby otrzymać zeznania w sprawie wielomiliardowych strat państwa. Takie życie chronione winno być w szczególny sposób.  Oficer, który ma dostarczyć człowieka, winien być dokładnie poinformowany, czy ma go dostarczyć żywego, czy umarłego.
 
Od lat upominam się o usunięcie symboli komunistycznej władzy w Polsce, pomników w Czeladzi i w Dąbrowie Górniczej. O przeniesienie pomnika Sowieckiej Armii z Placu Wolności w Katowicach na cmentarz wojskowy.  Od Pana Ministra Andrzeja Przewoźnika już sześć lat temu otrzymałem informację, że strona rosyjska wyraziła zgodę na takie przeniesienie pomnika w Katowicach.

W Czeladzi na starym cmentarzu są groby żołnierzy sowieckich, a na nowym cmentarzu komunalnym jest godne miejsce, żeby móc tam przenieść obelisk utrudniający ruch drogowy na osiedlu Piaski.
 
W Czeladzi jest jeszcze osiedle XXV-lecia PRL-u i osiedle Marcelego Nowotki, działacza żydokomunistycznej bojówki PPR, która zajmowała się głównie wykańczaniem swoich własnych ludzi, współpracą z Gestapo. Nie ma natomiast ulicy upamiętniającej Polaków wypędzonych przez Armię Sowiecką z Kresów Wschodnich, nie ma jeszcze w Czeladzi Osiedla Kresowian.
 

Szanowny Panie Burmistrzu,
 
nie jest łatwo dociec przyczyny, która kazała komuś kupić sobie w szczerym polu, między Będzinem a Czeladzią,  kawałek ziemi i pobudować w tym miejscu, za torami tramwajowymi, bez drogi i bez przejazdu przez te tory, drewniany dom na knajpę, czyli Zajazd.  Mądry by tego przecież nie zrobił.  Ale zrobił ktoś wtajemniczony, czyli dobrze poinformowany o tym, że burmistrz Mrozowski zaplanował tak rozwój Czeladzi, by główna, projektowana przez niego droga biegła za polskie i unijne pieniądze akurat wprost do tego Zajazdu. Służba Bezpieczeństwa upodobała sobie niegdyś zajazd na Pszczelniku,  między Czeladzią a Siemianowicami, dużo by o tym opowiadać. Dzisiaj w pobliżu jest wojskowy cmentarz niemiecki i miejskie wysypisko śmieci z Siemianowic.
 
Kremówki można dostać w Rynku, jak w każdym mieście w Polsce, zaszedłem więc i tam po spotkaniu z Panem, miło było, chociaż stoły zasłane jadem obecnym w ulotkach posła Grzegorza Dolniaka "nasze sprawy obywatelskie", a  Zbigniew Szaleniec zaczepia Pana w internecie w taki sam sposób.
 
A Pan był przecież członkiem Rady Krajowej AWS, od 1995 roku jest Prezesem dyrektoriatu  Światowego Kongresu Kresowian. Zaś  od 2005 r. jest Pan przewodniczącym Związku Wypędzonych z Kresów Wschodnich RP.  Przed kilka laty poznałem chłopca w Nowej Wilejce pod Wilnem, który miał mnie zaprowadzić do polskiej szkoły, gdzie miałem czytać swoje wiersze.  Jewgienij mówił po polsku, był z domu dziecka, inteligentny, bystry, miły chłopak. A nauczycielka przedstawiła mi się nazwiskiem podobnym do mojego.  Szlachetnych, prawych ludzi poznałem też na Białorusi.  Z Wołynia dostaję listy.
 
Chciałbym, żeby moja 83 letnia mama mogła jeszcze pomieszkać w Czeladzi na Kresach,  a nie musiała dłużej mieszkać  na osiedlu Marcelego Nowotki.  Wnioskuję niniejszym o nadanie osiedlu nazwy w brzmieniu "KRESY", upamiętniającej Polaków pomordowanych i wypędzonych z Ziem Wschodnich Rzeczypospolitej.
 
 
29 kwietnia 2007 roku z Frankfurt nad Menem mówił
 
Stefan Kosiewski
 
06:20, reakcja , Jan Skalski
Link Skomentuj »
piątek, 20 kwietnia 2007
20 kwietnia 2007, Agnieszki i Amalii. Międzynarodowy Dzień Wolnej Prasy
Stefan Kosiewski i Marian Lucjan Kita, Kierownik Zakładu Rehabilitacji Szpitala Miejskiego w Czeladzi, Wiceprzewodniczący Rady Miasta Czeladź, Członek Komisji Edukacji, Kultury i Sportu.
 
Szanowny Panie Przewodniczący,
 
dziękuję za miłą rozmowę 5 kwietnia i mam nadzieję, że będzie jeszcze okazja, by wrócić do podniesionych tematów.

Od 1999 r. w czasie kilku spotkań z przedstawicielami władz miasta wychodziłem z propozycją uruchomienia w Czeladzi wyższej uczelni. Nie chodziło przy tym o roztaczanie politycznie skutecznych miraży filii Uniwersytetu Warszawskiego, czym pasjonował się były burmistrz Marek Mrozowski, ani o szkołę średnią, rzemieślniczą, co było już jego okrojonym projektem przed wyborami w 2002 r.  Obserwacje zebrane przeze mnie jako prezesa Stowarzenia Europejskiego Pons Gauli, w licznych kontaktach z Partnerami w Polsce,  pozwalały żywić przekonanie, że Czeladź może stać się na swoją miarę takim samym potrzebnym i dobrym ośrodkiem akademickim jak Rawa Mazowiecka, czy Zyrardów.  Czas wprowadza korekty projektów, jednak dopóki na miejscu są: Kadry, Potrzeby i Młodzież, nie powinno się porzucać dobrych pomysłów.
 
Wielonarodowa przeszłość Czeladzi (Polacy i Zydzi) zachęcała natomiast do myślenia i planowania ścieżki edukacyjnej "Przeszłość dla Przyszłości". W towarzystwie dra Dariusza Rozmusa z Olkusza w swoim czasie przeprowadziłem w tej sprawie rozmowę z burmistrzem Mrozowskim oraz jego zastępcą Zbigniewem Szaleńcem. W trakcie tej rozmowy połączyłem się telefonicznie z dwoma Dyrektorami Departamentów (Ministerstwo Kultury i Ministerstwo Edukacji); burmistrz Mrozowski usłyszał od obu tych Osób wstępną zapowiedź poparcia projektowanych przez Stowarzyszenie działań. Równoległe prowadziłem rozmowy przygotowawcze do projektu z nauczycielami czeladzkich szkół. Odwiedziłem w tej sprawie szkolne władze powiatowe w Będzinie. 
 
W Niemczech boli mnie jak każdego Polaka zły stan polskich mogił wojennych na cmentarzach, a w Polsce zasmuca widok profanowanej, a uświęconej ziemi, niszczonych macew.  Jako Przewodniczący Polskiego Stowarzyszenia Szkolnego "Oświata" robię we Frankfurcie w tej sprawie wszystko, co jest w mojej mocy. Taką samą, naturalną powinność odczuwam w Polsce w stosunku do zapuszczanych bezgłośnie, lub dewastowanych pamiątek sepulkralnych kultury żydowskiej.  Jednakowo w Czeladzi, Tomaszowie jak i w innych miastach.
 
Od razu trzeba jednak też powiedzieć, że nie taki sobie wyobrażałem charakter sugerowanej przeze mnie przed laty imprezy artystycznej, możliwej do wprowadzenia na stałe do górującego nad miastem niczym katedra z wiersza Rilkego, bryły kościoła pod wezwaniem dwojga świętych. Nie chodziło na pewno o wydawanie lekką ręką pieniędzy podatnika na sprowadzanie do Czeladzi na Festival Ave Maria piosenkarzy prosto z Festiwalu Kultury Zydowskiej w Krakowie, by w czarnych kapeluszach żydowskich na głowach śpiewali przed ołtarzem w kościele katolickim i czekali na oklaski biskupa Smigielskiego z  Sosnowca.
 
Grać i śpiewać miała młodzież, by Czeladź nie leżała brzuchem do góry nad morzem jak Sopot. Bo to z harcerstwa przecież wyniosłem tłumaczenie dwuwiersza Goethego, które teraz z pamięci przytaczam:
 
Gdy słyszysz pieśn tam wchodź, tam dobre serca mają.
Zli ludzie wierzaj mi, ci nigdy nie śpiewają.
 
Z najlepszymi pozdrowieniami
 
Stefan Kosiewski
 
czwartek, 19 kwietnia 2007
18.04.2007 Miedzynarodowy Dzien Ochrony Zabytków w Czeladzi ciągle jeszcze bez Prokuratora spoza Województwa Sląskiego

5.04.2007 r. o godz 16,22 w Czeladzi Straż Miejska dokonała zniszczeń w ramach rewitalizacji miasta, dokumentacja fotograficzna

ulica zagrodzona dla ruchu samochodów, bo rewitalizowana - sprawcy dokonanych zniszczeń  tu kliknij i zapamiętaj, kto jeździł po krawężnikach bez wyraźnej potrzeby i bez zlecenia śledzenia naszego fotoreportera

 

domy po lewej: Jasia Pałuchy i Marka Mrozowskiego (od niedawna)

   

a krawężniki wasze, zaś  niepotrzebnie zainstalowane setki żeliwnych studzienek kanalizacyjnych i chromowanych latarń,

które za opłatą kilkuset tysięcy złotych pomogła zaprojektować dla biednego miasteczka Czeladź FIRMA odpalaczowo-rozrywkowa z Krakowa, której związkami personalnymi z rodzinami: odwołanego burmistrza  Marka Mrozowskiego i jego byłego zastępcy Zbigniewa Szaleńca powinien wreszcie  zająć się jakiś PROKURATOR spoza Województwa Sląskiego, skoro do sporządzenia głupiego tekstu na temat Czeladzi, przyjętego w poprzedniej kadencji Uchwałą Rady Miejskiej 21 lipca 2005 roku jako Program Rewitalizacji Obszarów Miejskich Czeladzi (2.17 MB) burmistrz Marek Mrozowski zatrudnił prywatną Firmę z Krakowa, gdzie skończyła studia córka Mrozowskiego Magdalena Mrozowska, a dr hab. inż. arch. Zbigniew Białkiewicz jest profesorem Politechniki Krakowskiej i kierownikiem Zakładu Historii Architektury XIX i XX w. oraz Mod. Rekonstr. Obiektów, natomiast wspomniany "program rewitalizacji Czeladzi" jest skompilowanym z ogólnodostępnych w internecie wiadomości oraz danych statystycznych wypracowaniem szkolnym takim samym jak kilkadziesiąt innych planów rozwoju strategicznego, Planów Rozwoju Lokalnego oraz Programów Rewitalizacji Obszarów Miejskich i innych innowacyjnych programów lokalnych i regionalnych drogo sprzedanych przez Firmę z Krakowa.  

Taką samą uczniowską kompilacją był np. artykulik mgr Magdaleny Mrozowskiej wydrukowany na 9 stroniczkach 24 stronicowej książeczki "Na rozstajach dróg" (ISBN 83-921848-1-5), zawierający informacje pozbierane z 10 innych książek.  Burmistrz Marek Mrozowski zafundował swojej córce z kasy miasta Czeladź wydanie tej bezwartościowej pozycji książkowej.  Marek Mrozowski przy współudziale Grażyny Strączek oraz Iwony Szaleniec skompilował przed wyborami komunalnymi w 2002 r. książkę "Czeladź" (ISBN - 83-88974-00-9), w której jako znany w Czeladzi żydokomunista (członek b. PZPR) wydrukował sobie na otwarciu tej książki  Antykomunistyczny Poemat pochodzącego z Czeladzi Autora, emigranta politycznego, dziennikarza i poety, stałego współpracownika byłej Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa, nie płacąc za to i nie tpytając o zgodę.  Marek Mrozowski nie odpowiedział na wezwanie do zapłacenia za tę kradzież praw autorskich, wysyłane mu za pośrednictwem Przewodniczącego Rady Miasta Czeladź i dlatego jego nazwisko wyląduje wkrótce w Krajowym Rejestrze Długów , który działając w oparciu o Ustawę o Udostępnianiu Informacji Gospodarczej świadczy na szeroką skalę usługi polegające na zbieraniu i udostępnianiu informacji o firmach i osobach fizycznych, które nie mają w zwyczaju regulowania swoich zobowiązań płatniczych.

linie energetyczne po "rewitalizacji" nad ziemią, a studzienek moc

"rewitalizacja" schodów z Rynku do ul. Dzierżyńskiego/ obecnie Staszica:

i pieczątka FIRMY odpalaczowo-rozrywkowej z Krakowa:

Gorlicki Ośrodek Wspierania Przedsiębiorczości
Instytut Architektury Krajobrazu Politechniki Krakowskiej
http://www.cds.krakow.pl/ludzie_cdsu/d/partnerzy.html

Bank Sląski sprywatyzowali sobie żydokomuniści, co stwierdza w Czeladzi pieczątka w zaułku między domem Jurka Chorzelskiego, a filią tegoż banku w Rynku

[Kommentare (0) | Permalink]


Donnerstag, 19. April 2007

Stefan Kosiewski: Do Stanislawa, Kazimierza i Krzysztofa, Polskich Emigrantów Politycznych

Von direktion, 23:58

Download this episode / kliknij, ściągnij nagranie (4.68 MB)  

Do Stanisława Aloszko, polskiego emigranta politycznego w Paryżu, Francja
Do Kazimierza Biskupka, polskiego emigrata politycznego w Akwizgranie, Niemcy
Do Krzysztof Cierpisza, polskiego emigrata politycznego w Lund, Szwecja
 
(+) Szczęść Boże
 
Kochani,
 
lapidarność Trzeciego Listu św. Jana Apostoła pozwala go chyba określić mianem najkrótszej księgi Ewangelii. Autor nie pisał w nim dużo, bo miał nadzieję zobaczyć się wkrótce z adresatem. Jako prezbiter, zwierzchnik budujących Kościół Jezusa Chrystusa, ograniczył się do trzech rzeczy najważniejszych w pracy organizacyjnej: jednego pochwalił, drugiemu udzielił nagany, a wszystkich razem pozdrowił słowem: Shalom.
 
Mówiłem Wam przedwczoraj, że tatarskim zwyczajem opoista Marek Jurek dzieli PiS na dwie partie po to, żeby je w przyszłości połączyć.  Jeszcze nie ma żadnej przyszłości, nie ma mowy o żadnych sondażach,  żadnym zainteresowaniu, czy poparciu społecznym dla takich manewrów, nic nie wnoszących w sprawę odzyskania Polski dla Polaków, a już ten, co wczoraj jeszcze marzył o zmianach na świeczniku władzy za swoim udziałem, zapowiada dzisiaj z anielskim spokojem, że jego "ugrupowanie chrześcijańsko konserwatywne" współpracować będzie z PiS-em Jarosława Kaczyńskiego.  Za Jurkiem poszedł się podobno kompromitować poseł Artur Zawisza, na którym chciałoby się przecież polegać, że okres zasiadania w sejmowej Komisji do  spraw publicznego gadania o złodziejskiej prywatyzacji banków w Polsce, ulokuje nowe nadzieje w człowieku mniej populistycznym chyba jednak, niż Zbigniew Ziobro, który po śmierci swojego ojca i po tym jak został Prokuratorem Generalnym oddał do Prokuratora ordynatora szpitala, w którym zmarł jego ojciec, też lekarz i dyrektor szpitala, ale innego. 
 
Bardzo łatwo jest założyć w Sejmie "ugrupowanie chrześcijańskie i konserwatywne", jak już się jest na etacie posła. Udowodnił to KOR-owiec Antoni Macierewicz zakładając koło "katolicko-narodowe", a brat .:  Jan Olszewski "lewicowo-nacjonalistyczne". Z wdziękiem księżniczki assyryjskiej posłanka Sobecka rozpowiada w mediach redemptorysty Rydzyka o cudach niewidach  "ruchu narodowo-katolickiego", który założyła przecież nie bez kozery z kolegą posłem Kowalskim.
 
Pan Jezus wziął monetę do ręki, obejrzał z obu stron i nie znalazł na niej nic, co by wskazywało na Ojca Jego. Nie gańcie ich i nie zajmujcie się nimi z tej przyczyny.
 
Z olimpijskim spokojem bierzcie udział w igrzyskach: jeszcze nie podzielona bowiem i samostijna Ukraina obdzielona została oto wespół z Polską organizacją Mistrzostw Europy, a premier Jarosław Kaczyński już powołał Komitet Organizacyjny Mistrzostw Swiata.  Nie jest to zapewne żadne przejęzyczenie, ani dowód dystansu intelektualisty do uciech plebsu. Należy mniemać, że jest to raczej tzw. oczko, które mądry do wtajemniczonych puszcza. Brat premiera, prezydent Lech Kaczyński wszedł przecież onegdaj w układ z tymi, którzy kręcą lody europejskie i światowe na piłce nożnej, a w efecie tego układu odwołany Listkiewicz powrócił na stołek, albowiem prezydent może sobie przecież w każdej chwili i w każdym przypadku skorzystać z prawa łaski, a mafia skorumpowanych sędziów piłkarskich ma to, na co sobie ciężko zapracowała, tzn. dorobek całego swojego życia. Tak samo jak każda inna mafia w Polsce, której żaden sędzia nie będzie przecież poddawał lustracji majątkowej, bo co by na to powiedziały choćby takie np. środowiska uniwersyteckie? 
 
Jestem z Wami, polscy emigranci polityczni, ja także emigrant, zaś oczyma duszy widzę już całe zastępy Aniołów na stadionach, których jeszcze nie ma, ale będą zbudowane zamiast publicznej opieki zdrowia w Polsce, której nie ma i nie będzie, nie ma się co czarować. Ale będą za to pałki policyjne na chuliganów, których nie będzie na stadionach, bo nie będzie ich w życiu stać na wykupienie biletu pozwalającego się poruszać nie po stadionach, ale po autostradach których jeszcze nie ma między tymi stadionami, ale zostaną zbudowane, bo nie na darmo poseł Poloczek jest za ministra od komunikacji.  Nie na darmo też się rozgłasza, że za kilkanaście miesięcy, 1 stycznia 2009 roku zostaną zniesione kontrole na granicach wewnętrznych między państwami Unii Europejskiej. Nie pytajcie mnie Bracia Emigranci Polityczni, dlaczego ten sam minister Poloczek otworzył w zeszłym tygodniu zbudowane za unijne pieniądze z Funduszu Rozwoju Regionalnego nowe przejście graniczne na polsko-słowackiej granicy w Krościenku, jeżeli te budynki będą stały za półtora roku zamknięte i wystawione na sprzedaż,  jak stoją dzisiaj w Zgorzelcu zamknięte budynki po polskiej straży granicznej i celnej.  Niechaj znajdują w tym wszystkim sens ci, którzy mają ochotę coś znajdować. Niech upajają się radością szukania, tworzenia, budowania i potrząsania kropidłem. Kto ma uszy do słuchania, niechaj słucha: Shalom.
 
Z Frankfurtu nad Menem mówił
 
Stefan Kosiewski
  
http://sowa.mypodcast.com/2007/04/Stefan_Kosiewski_Midzy_nami_Anioami-12053.html
http://wiadomosci.onet.pl/1522223,11,item.html
http://wiadomosci.onet.pl/2204657,relacjetv.html
K T O Leerzeichen N I E Leerzeichen M A Leerzeichen D O B R Y C H Leerzeichen O C Z U Leerzeichen  
tu możesz wysłuchać bez ściągania:
http://sowa.mypodcast.com/2007/04/Stefan_Kosiewski_Do_Stanisawa_Kazimierza_i_Krzysztofa_Polskich_Emigrantw_Politycznych-12474.html
T E N Leerzeichen M O Z E Leerzeichen W Y S L U C H A C
emigrant polityczny, delegat na I Zjazd NSZZ Solidarność
http://biskupek.blox.pl
http://www.mypodcast.com/fsaudio/sowa_20070419_1620-18947.mp3

[Kommentare (0) | Permalink]


Freitag, 16. März 2007

8.4.1998 "Wspólnota Polska" odmówila finansowania pisma dla Polaków w Niemczech i Polskiego Zespolu Realizatorów Telewizyjnych

Von direktion, 00:58

JP-NIE/54/98                       Warszawa, dnia 8 wietnia 1998 r.

Pan Stefan Kosiewski
Polski Ośrodek Kultury
65906 Frankfurt  n/Menem

Szanowny Panie,

w odpowiedzi na Państwa wystąpienie o dofinansowanie w roku 1998, uprzejmie informujemy, że  po szczegółowym zapoznaniu się z Państwa propozycjami  wydawniczymi, Zarząd Krajowy nie widzi możliwości dotowania pojektowanego pisma.  Pomijając wysokość kosztów, przekraczającą znacznie nasze możliwości dofinansowania nie mamy pewności co do  ostatecznego profilu pisma, określanego w korespodencji Państwa, już to jako oświatowy, już to bardzo wielotematyczny. 
Jednocześnie z przykrością informujemy, iż nie możemy też dofinansować Polskiego Zespołu Realizatorów Telewizyjnych Stowarzyszenia "Oświata" we Frankfurcie nad Menem,
Łączymy wyrazy poważania

Agnieszka Bogucka
Skarbnik Zarządu Krajowego

[...]własnym wysiłkiem zespół telewizyjny „Oświaty” (Dipl.Ing. Jacek Bochynek, Inż. Zygmunt Betker,) zrealizował audycję pod tytułem  „Polen auf Sendung” 21. , ktora  została  kilkakrotnie wyemitowana  w  4  programie  telewizji kablowej, w ramach tzw. Kanału Otwartego w miastach: Frankfurt, Offenbach, Neue Isenburg, Mühlheim. Zawierała   relację z wieczoru poświęconego poezji Wisławy Szymborskiej, prowadzonego przez prof. Piotra Roguskiego.
Kolejne audycje realizowane w zespołach (Adam Halup, Barbara Jędrzejczak, Dariusz Kilka, Stefan Kosiewski) adresowane były do Polonii  w Niemczech i zawierały relacje ze spotkań organizowanych przez „Oświatę” w Haus Griesheim oraz  wystąpienia  zasłużonych dla „Oświaty” Osób ( Janina  Roeseler-Łosowska i Wanda Schenstrom), wypowiadających się na tematy  najbardziej interesujące  polonijne  środowisko Frankfurtu [...]

http://oswiata.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?202598

 

[Kommentare (0) | Permalink]


Donnerstag, 15. März 2007

16.3.2007 "Saarbrücker Zeitung" Angelica Schwall-Düren zdaje sie nie rozumiec realnych konsekwencji wiszacych nad Polska rozpraw

Von direktion, 22:03

W piątkowym (16.3.2007) wydaniu gazety "Saarbrücker Zeitung", której internetowa wersja nie została jeszcze udostępniona on-line, ma ukazać się wypowiedź posłanki do Bundestagu, szefowej Towarzystwa Niemiecko-Polskiego Angeliki Schwall-Düren. Słowom krytyki pod adresem innej szefowej (Związku Wypędzonych) i też posłanki do Bundestagu Eriki Steinbach towarzyszyć ma wezwanie do polskiej strony o nie przwiązywanie wagi do pozbawionej ponoć większego znaczenia  w Niemczech pozycji politycznej Pruskiego Powiernictwa.

Uwagi na marginesie powyższej informacji:

Od przyjaciół oczekuje się w biedzie wsparcia.  Powinno ono być adekwatne do zaistniałych potrzeb oraz przychodzić w porę.  Czy relatywizowanie grożących Polsce realnych wyroków sądowych małym rzekomo znaczeniem politycznym tych, którzy mają dzisiaj praktycznie już te godzące w Polskę wyroki w kieszeniach, jest najlepszą politycznie formą wyrażania uczuć? Zapewne jest, ale nie dla Polski i nie dla Polaków. Nie na dzień także przed wizytą kanclerza Angeli Merkel w Warszawie. 

Jeżeli zaś już oceniać prawdziwie pozycję podmiotów politycznych, to niewątpliwie i Związek Wypędzonych i Powiernictwo Pruskie o wiele bardziej skupiają na sobie uwagę w Niemczech, niż np. zbyt wysoko oceniany zawsze przez rząd w Warszawie Bundesverband kierowany przez Angelikę Schwall-Düren. Bo czyż przeciętny, dobrze wykształcony i zarabiający obywatel w Pradze lub w Bratysławie wie, kto jest prezesem towarzystw założonych niegdyś w celu pielęgnowania politycznie  wskazanych  przyjaźni  czesko- i słowacko-niemieckich? 

Tymczasem Polaków w Niemczech jest od wielu lat dużo więcej nad Renem, niż osób podających się za Niemców w Katowicach. Konsul Generalny w Kolonii pan Andrzej Kaczorowski powiedział 26 stycznia 2007 roku, że w jego okręgu konsularnym żyje ponad milion ludzi, których zaliczamy do Polonii.

Po głośnej krytyce dokonanej przez Prezydenta Lecha Kaczyńskiego komunistycznych powiązań, metod i uzależnień w Ministerstwie Spraw Zagranicznych, pora wreszcie na zmiany. Także na zmiany w stosunku państwa polskiego do Polonii.  Kilku milionów Polaków zamieszkałych w zachodnich krajach Unii Europejskiej nie może Warszawa dłużej pozostawiać pod opieką agentów wyznaczonych przez agentów. Raport o WSI ujawnił, że w Towarzystwie "Polonia" (obecna nazwa "Wspólnota Polska") osadzonych zostało na początek 3 agentów.

W październiku 2006 roku ta sam "Wpólnota Polska" zorganizowała zjazd na Litwie dla wyznaczonych przez siebie osób do reprezentowania Polonii.  Na tej kosztownej zabawie doszło do szeregu skandali i groteskowych zachowań, z których najbardziej makabrycznym było chyba zbieranie przez organizatorów od zaproszonych uczestników zaświadczeń lustracyjnych.

Mówiąc o nowych czasach w realnej polityce i niskiej w nich przydatności tzw. przyjaciół politycznych, wskazuje się tu na potrzebę sięgnięcia przez politykę polską po nowe narzędzia. Nie przytula się wszak do serca tzw. przyjaciół kosztem własnych dzieci.

Stefan Kosiewski

Schwall-Düren: Steinbach diskreditiert die Anliegen der Vertriebenen /
Kein öffentliches Geld für Zentrum gegen Vertreibungen /
Polnische Empfindlichkeiten verständlich

 Berlin / Saarbrücken (ots) - Die Vorsitzende der
Deutsch-Polnischen Gesellschaft, die SPD-Bundestagsabgeordnete
Angelica Schwall-Düren, hat die Präsidentin des Bundesverbandes der
Vertriebenen, Erika Steinbach (CDU), scharf kritisiert und
Konsequenzen gefordert. Steinbachs Vergleich der polnischen
Regierungsparteien mit rechtsextremen Parteien in Deutschland sei
"ein Skandal gegenüber einem Land, das unter dem Faschismus gelitten
hat, wie kein anderes in Europa", sagte Schwall-Düren der
"Saarbrücker Zeitung" (Freitagausgabe). "Frau Steinbach ist nicht die
Person, die es schaffen kann, auch in Polen ein Verständnis für das
Recht der Vertriebenen auf Trauer zu wecken. Sie diskreditiert die
Anliegen der Vertriebenen". Es dürfe daher "keinerlei" öffentliche
Gelder für das von Steinbach betriebene Projekt eines Zentrums gegen
Vertreibungen geben. Einen Tag vor dem Besuch Angela Merkels in
Warschau und Danzig mahnte Schwall-Düren die polnische Seite, die
Restitutionsklagen der Preußischen Treuhand nicht hochzuspielen. Die
Preußische Treuhand sei eine "winzige Minderheit" und habe "nichts,
aber auch gar nichts" mit offizieller Politik zu tun. "Polen sollte
seine Kritik diesbezüglich relativieren", sagte Schwall-Düren in
Reaktion auf Interviewäußerungen des polnischen
Deutschland-Beauftragten Mariusz Muszynski. Schwall-Düren erklärte
die aktuellen deutsch-polnischen Verstimmungen mit einer Reihe von
Themen, die eine "Dauerbelastung" darstellten. Dazu zählte sie neben
der Preußischen Treuhand auch die Ostsee-Pipeline und die Sorge der
Polen, dass ihre Kultur in Deutschland kaum gefördert werde. Vor dem
Hintergrund der Geschichte könne sie die polnischen Empfindlichkeiten
auch verstehen. Tatsächlich hätten die Polen mehr Interesse an den
Deutschen als umgekehrt. Es müsse für in Deutschland lebende Polen
und ihre Kinder daher zum Beispiel mehr Angebote von
Polnisch-Unterricht an den Schulen geben, forderte die Abgeordnete.

Pressekontakt:
Rückfragen bitte an:
Saarbrücker Zeitung
Büro Berlin

Telefon: 030/226 20 230
 

 

[Kommentare (0) | Permalink]


Sonntag, 04. März 2007

Wniosek o interwencje w sprawie niedopuszczalnej dyskredytacji konkursu Eurowizji

Von direktion, 13:15

Der Executive Supervisor, Svante Stockseluis

Pani Anna Fotyga
Minister Spraw Zagranicznych RP
 
Szanowna Pani Minister,
 
teksty piosenek konkursowych nie mogą dyskredytować konkursu Eurovision Song Contest i nie powinny też zawierać politycznych treści. Z tego względu musiała ukraińska piosenkarka Rusłana wyrzucić ze swojej piosenki zawołanie: Juszczenko, ty przyniosłeś nam wolność.
 
Piosenka, którą śpiewa Magnus Uggla jest polityczna także wtedy, kiedy tylko odwołuje się do antypolskich stereotypów, czy postaw politycznych w Szwecji.
 
Pan Krzysztof Cierpisz z Lund zawiadomił szwedzką policję i zainicjował akcję informacyjną w internecie, pani wicekonsul Agata Kardas zabrała publicznie głos.  Do tych protestów należy dołączyć uwagę, iż obecnie organizatorzy konkursu Eurowizji mają już do czynienia z protestem ministerstwa  spraw zagranicznych Iranu dotyczącym tekstu piosenki proponowanej przez Izrael. Zadbanie o to, żeby Magnus Uggla nie dyskredytował konkursu leży w gestii Ministerstwa Spraw Zagranicznych RP, które informowane jest niniejszym przez organizację polonijną o antypolskm wybryku w kraju osiedlenia Polonii. Der Executive Supervisor, Svante Stockseluis będzie musiał być wdzięczny za wskazanie mu przez stronę polską elementów dyskredytujących konkurs.
 
Z szacunkiem
Stefan Kosiewski
Prezes Polskiego Ośrodka Kultury
Frankfurt nad Menem, 3 marca 2007r.
 
Aus der WAZ vom 3. März:
Essen. Kein bisschen Frieden um den israelischen Beitrag für den Eurovision Song Contest: Der israelische Rundfunk meldet, Organisatoren des Song Contest erwägten, das Lied "Red Button" der Band Teapack auszuschließen. Es spiele auf den iranischen Präsidenten Ahmadinedschad und dessen Atompläne an.

In dem Lied heißt es (übersetzt): "Da sind einige verrückte Führer, sie verstecken sich und versuchen, uns zum Narren zu halten, mit dämonischer Technologie sind sie bereit, uns zu schaden." Sänger Koby Oz sagte, es sei eine "Missdeutung", von Anspielungen auf den Iran zu reden.

Der Executive Supervisor, Svante Stockseluis, der für den gesamten Eurovision Song Contest verantwortlich ist, sagte der WAZ: "Es ist nichts entschieden. Wir sehen uns die Liedtexte erst an, wenn sie offiziell eingereicht sind. Und das Eingabedatum ist der 12. März."

Allerdings gebe es Regeln. "Die Teilnehmer kennen sie auch", erklärt Jan Schulte-Kellinghaus, Unterhaltungschef des NDR, der die deutsche Vorentscheidung und den deutschen Beitrag organisiert. So dürfen die Texte den Wettbewerb nicht diskreditieren und sie dürften keine politische Botschaft transportieren. Die Grenzen dabei seien allerdings weit gefasst.

Einmal, erinnert sich Stockselius, sei ein Lied beanstandet worden: 2004 das Siegeslied "Wild Dances" der ukrainischen Sängerin Ruslana Lyschytschko. Darin sei anfangs die Passage gewesen: Wiktor Juschtschenko, you gave us freedom (Juschtschenko, Du brachtest uns Freiheit). Juschtschenko war in der orangenen Revolution Oppositionsführer. Man habe sie vor die Wahl gestellt, das Lied zu ändern oder es zu disqualifizieren. "Sie haben die Passage geändert."
(Angelika Wölk)
http://forum.waz.de/viewtopic.php?t=7483
----- Original Message -----
From: SOWA
To: rzecznik@msz.gov.pl ; skargi.wnioski@msz.gov.pl
Cc: slawomir.tryc@botschaft-polen.de ; Jacek.Barylak@botschaft-polen.de ; krzysztof.cierpisz@tele2.se
Sent: Saturday, March 03, 2007 6:30 PM
Subject: Stefan Kosiewski, Frankfurt: Wniosek o interwencje w sprawie niedopuszczalnej dyskredytacji konkursu Eurowizji

[Kommentare (0) | Permalink]


Wspanialy Koncert, Wielki Artysta, Politycy i Dyplomaci, Polonia w dziele wspólpracy: Hesja - Wielkopolska

Von direktion, 13:10

Wiceprzewodniczący Sejmiku Województwa Wielkopolskiego Pan Józef Lewandowski, Zastępca Konsula Generalnego RP w Kolonii Jan Kniaź, Iwona Wiśniewska-Broniarek, Chopin-Gesellschaft Taunus e.V., Stefan Kosiewski, Polnisches Kulturzentrum e.V.

 

Frau Ilse Schwarz-Schiller, Herr Krzysztof Jabłoński, Herr Marschall Józef Lewandowski

Prezes Stefan Kosiewski, Marszałek Józef Lewandowski

Click this icon to see all public photos tagged with jablonski See all public photos tagged with jablonski

Die aktive Teilhabe der Bürgerinnen und Bürger an dem Prozess der Annäherung ist ein wesentliches Element für den Aufbau der Partnerschaft. Es liegen zahlreiche Anfragen aus Wielkopolska für Kreis- und Städtepartnerschaften vor. Die Landesregierung wird auch diese Kooperationen, die ganz entscheidend für die Verständigung beider Regionen sind, intensiv fördern.

Koncertowi znakomitego i znaczącego Pianisty, Krzysztofa Jabłońskiego towarzyszyła 1 marca 2007 roku w Oberursel bardzo ważna i potrzebna wizyta wanej Postaci europejskiej polityki regionalnej,  wiceprzewodniczącego  Sejmiku Województwa Wielkopolskiego, pana Józefa Lewandowskiego.  Koncert zorganizowany przez Towarzystwo Chopinowskie w dniu urodzin Fryderyka Chopina zakończył się bisami, owacjami na stojąco. Najbardziej wytrwali uczestnicy Chopinady 2007 świętowali po północy, już 2 marca urodziny Pianisty (sic!).  Ambasador RP w Berlinie pan dr Marek Prawda objął imprezę honorowym Patronatem, jednakże inne obowiązki (w tym samym dniu spotkanie w Heidelbergu ministrów edukacji Unii Europejskiej) nie pozwoliły mu na osobiste przybycie na polsko-niemiecki wieczór artystyczny w Górach Taunus. Przesłanie Ambasadora do uczestników imprezy odczytał Zastępca Konsula Generalnego w Kolonii pan Jan Kniaź, który zaszczycił spotkanie w towarzystwie Małżonki. Publiczność wypełniła Stadthalle do ostatniego miejsca, w pierwszym rzędzie: Burmistrz Oberursel Hans-Georg Brum, Landrat Ulrich Krebs, konsul Argentyny, inne osobistości.   Polnisches Kulturzentrum e.V. in Frankfurt am Main reprezentował oficjalnie Prezes Stefan Kosiewski, który od podpisania umowy partnerskiej między Landem Hesja i Województwem Wielkopolskim  uczestniczy też w spotkaniach Wirtschaftskreis Polen,  w stolicy Landu we Wiesbaden. Stosunki partnerskie  między regionami Europy muszą być realizowane na różnych płaszczyznach i przez różne podmioty. Zrozumienie dla tej potrzeby znalazło wyraz  zarówno w wystąpieniach Marszałka Lewandowskiego jak burmistrza Bruma i Landrata Krebsa. Także w prawdziwie  już przyjacielskich i ciepłych, polsko-niemieckich rozmowach integracyjnych po koncercie mówiło się mądrze na ten temat. Niemieckie i polskie towarzystwa kulturalne podpisane umowy międzynarodowe i międzyregionalne wypełniają życiem.  Polonia ma swoją drogę w dziele pojednania.

Barbara Jędrzejczak

View as slideshow
  (
New window open in a new window)

http://www.flickr.com/photos/55086731@N00/tags/jablonski/

http://taunus.blox.pl/html/1310721,1114114,21.html?322274

[Kommentare (0) | Permalink]


Dienstag, 20. Februar 2007

BMI 4.Mai 1989 o naruszajacych porzadek konstytucyjny RFN dzialaniach bylego ambasadora RP Andrzeja Byrta - Download Raport WSI.pdf

Von direktion, 16:03

Konsulat Generalny RP w Kolonii, Otto Jachimowicz, Stefan Kosiewski

Szanowny Pani Konsulu,

nawet jeżeli niemieckie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych nie przekazało w swoim czasie Federalnemu Urzędowi Ochrony Konstytucji otrzymanych informacji o  naruszających porządek konstytucyjny RFN działaniach byłego ambasadora RP Andrzeja Byrta (vide zał.), to nie możemy pozwolić, żeby efekty tamtych działań rzucały dzisiaj jeszcze złowrogi cień na całokształt stosunków polsko-niemieckich i pogarszały położenie polskiej mniejszości narodowej w Niemczech.

Polacy w Niemczech nie pogodzą się nigdy z narzucaniem form działania przez agentów tajnych służb: założony na życzenie komunistycznego agenta Byrta tzw. Konwent Organizacji Polskich w Niemczech był i jest zwykłą bandą agentów i złoczyńców, oszustów podających się za Polaków. Nie mają oni żadnego prawa do występowania publicznie w naszym imieniu, utrzymywania oficjalnych kontaków z władzami w Polsce i w RFN.

Ta banda złoczyńców nie ma prawa do przejmowania środków finansowych, które zgodnie z postanowieniami Traktatu z 17.6.1991 roku winny być udostępniane przez obie Strony traktatowe (rządy RP i RFN) zarządom naszych organizacji, prowadzących zgodnie z prawem działalność statutową.

Z szacunkiem

Stefan Kosiewski, Polnisches Kulturzentrum e.V. we Frankfurcie nad Menem,  20.2.2007r.

Nachrichtlich:

Herrn Heinz Fromm
Präsident des Bundesamtes für Verfassungsschutz

Rechtzeitig und zutreffend informiert zu sein, entscheidet oft über Erfolg oder Misserfolg in jedem Lebensbereich. Rechtzeitige, zutreffende Informationen sind für Staaten in deren geostrategischem Wettstreit aber auch für Wettbewerber in der globalen Wirtschaft von entscheidender Bedeutung.
Das war nicht nur zu Zeiten des Kalten Krieges so, das ist auch heute nicht anders. Nachrichtendienste verschaffen einen solchen Informationsvorsprung
.

http://www.verfassungsschutz.de/de/arbeitsfelder/af_spionageabwehr_und_geheimschutz/

----- Original Message -----
From: SOWA
Sent: Tuesday, February 20, 2007 3:56 PM
Subject: BMI 4.Mai 1989 o naruszajacych porzadek konstytucyjny RFN dzialaniach bylego ambasadora RP Andrzeja Byrta

[Kommentare (0) | Permalink]


Mittwoch, 31. Januar 2007

Banda zloczynców, czyli tzw. konwent Polonii - Happy New Year - Spotkanie Polonijne w Konsulacie Generalnym, Köln 26.1.2007

Von direktion, 16:45

Konsul Jacek ...
Stefan Kosiewski, Konsul Jacek Barylak

Banda złoczyńców, czyli tzw. konwent Polonii w Niemczech 

Banda złoczyńców, czyli tzw. konwent Polonii w Niemczech

kulturzentrum Odtwarzany: 0 razy Czas trwania: 00:11  Rozmiar: 84,9 KB  edytuj plik »
Liczba głosów: [0  Wrzucony: 15 minut temu
Tzw. konwent organizacji polskich w Niemczech jest zwykłą bandą złoczyńców, którą były agent komunistycznych służb specjalnych Andrzej Byrt (aktualnie na posadzie ambasadora RP w RFN, odpowiedzialny za podpisanie kryminalnej umowy o budowę tzw. wirtualnej ambasady, Rzeczpospolita informowała) powołał sobie - z kilku osobników żydowskiego pochodzenia i osób świadomie współpracujących z byłym agentem komunistycznych służb specjalnych - w celu kasowania pomocy finansowej, którą rządy RFN i RP zobowiązały się w traktacie z 17.6.1991 roku udzielać zorganizowanym grupom mniejszości polskiej w Niemczech.

http://zgoda.blox.pl

http://de.groups.yahoo.com/group/sowa-frankfurt/message/274

http://zgoda.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?284335
http://kurier.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?37255

Nowy prezes Instytutu Pamięci Narodowej, Pan Dr. hab. Janusz Kurtyka wypowiada się w amerykańskiej telewizji polonijnej i zgłasza chęć udzielenia pomocy tym środowiskom polonijnym, które chcą OCZYŚCIĆ SZEREGI POLONII Z BYŁYCH (a może i obecnych) WSPÓŁPRACOWNIKÓW SŁUŻB SPECJALNYCH.

Pragniemy niniejszym, za pośrednictwem Pana Konsula, podziękować Prezesowi IPN-u za wyrażoną dobrą wolę i zgłosić gotowość Polskiego Ośrodka Kultury do udziału w pracach na rzecz lustracji Polonii w Niemczech.

Add Video to QuickList
From: numbazz
Views: 47012

Głos Polski, Pismo dla Polaków w RFN, Recklinghausen - ANGORA, Wochenblatt auf polnisch, Dortmund
04:30, kulturzentrum , przy pomocy Kongresu i tzw. Konwentu Polonii
Link Skomentuj »

31.01.2007

Bundesminister Steinmeier reist nach Warschau

Bundesaußenminister Dr. Frank-Walter-Steinmeier wird heute zu einem eintägigen Besuch nach Warschau reisen. Er wird dort mit seiner polnischen Amtskollegin Anna Fotyga zu Gesprächen zusammentreffen.

Im Mittelpunkt des Besuches werden europapolitische Themen stehen, u.a. die Schwerpunkte des deutschen Präsidentschaftsprogramms, wie der Verfassungsprozess, Energiefragen und die Beziehungen der EU zu ihren östlichen Nachbarn. Daneben werden die beiden Außenminister auch über aktuelle internationale und bilaterale Fragen sprechen.

Sent: Wednesday, January 31, 2007 2:19 PM
Subject: Auswärtiges Amt: Bundesminister Steinmeier reist nach Warschau

[Kommentare (0) | Permalink]


Sonntag, 28. Januar 2007

Polnischer Schulverein OSWIATA in Frankfurt am Main, gegr. 1992 - dziala, Panie Konsulu od XV lat

Von direktion, 14:39

http://kulturzentrum.wrzuta.pl/katalog/5W1WB5TPV6/konsulat_generalny_rp_w_kolonii

INTERESY na POLSKIM GROBIE

Kriegsgräber - 7.



Wielce Szanowny Panie Konsulu,

Tom Koenigs w piśmie z 23. Juli 97 nazywa prowokacją sprawę umieszczenia w inskrypcji nazwy banku.

Prowokacjynie brzmiało już oświadczenie stowarzyszenia LAGG z 23.10.97, w którym była zapowiedź, że mimo braku zgody na przebudowę nagrobka na polskich grobach wojennych oni
przystępują do przebudowy; Tom Koenigs przystał na tę prowokację 8. Nov. 95;

- czy po konsultacji z Ambasadą RP ?

- co na zamiar przebudowy Rada Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa ?

- "Oświata", jedyne polskie stowarzyszenie we Frankfurcie, nie było informowane o takim zamiarze; nic nie wiedział Zw. Polaków "Rodło" (pani Balińska); nie wiem, czy zwracano się do księdza Gogolina...

Ernst Kaiser - autor Książki o KZ-Adlerwerke - jest niewątpliwie jednym z inicjatorów zamiany grobu polskich ofiar wojny - do jakich niewątpliwie należeli uczestnicy Powstania Warszawskiego, na grób anonimowych "Menschen"; zaproszenie do demonstracji w 1995 r. przedstawiciela Cyganów, który stwierdza, że nie wie, czy wśród pomordowanych byli Cyganie - z prywatnego biznesu autora książki pragnącego ją jak najlepiej sprzedać - robi rzecz niesmaczną;
nanoszenie na grobie Polaków inskrypcji skierowanej przeciwko bankowi, który był właścicielem zakładu zatrudniającego polskich jeńców z Powstania Warszawskiego jest prowokacją GRÜNE-Partei, która założyła i Club Voltaire i stowarzyszenie Leben und Arbeiten in Gallus und Griesheim, używającego skrótu LAGG, który brzmi tajemniczo, a jest szyldem dla nieodpowiedzialnych osób, które na polskim grobie chcą załatwiać swoje interesy i porachunki.

To jest ZBESZCZESZCZENIE MIEJSCA PAMIĘCI NARODOWEJ POLAKÓW i w ten sposób będzie wypadało mi się ustosunkować do tej prowokacji.
Chyba, że są inne dane, pozwalające na inną ocenę całego wydarzenia.

Z wyrazami najwyższego szacunku
Stefan Kosiewski
Frankfurt 3.09.97


sowa um 15:59 Donnerstag, 10.03.2005

14:30, kulturzentrum , 1992 - 2002 "OSWIATA"
Link

[Kommentare (0) | Permalink]


26.01.2007 Konsul Generalny RP w Kolonii Pan Andrzej Kaczorowski

Von direktion, 07:24

27.1.2007 Przemówienie do Polonii

04:15, kulturzentrum , Botschaft - Ambasada
Link Skomentuj »
26.01.2007 Kolonia. Noworoczne Spotkanie Polonijne w Konsulacie Generalnym RP

Stefan Kosiewski, Jacek Barylak Prezes i Konsul Konsul Jacek Barylak Konsul Jacek BarylakKonsul Jacek Barylak Polonia Polnisches Kulturzentrum e.V. Frankfurt und Wirtschaftsberatung Polen-Deutschland Bonn Wolski & Partner ks. R. Mroziuk, S. Kosiewski, Konsul A. Kaczorowski ks. R. Mroziuk, S. Kosiewski, Konsul A. Kaczorowski Konsul Generalny RP w Kolonii kulturzentrum 

[Kommentare (0) | Permalink]


Kostenloses Blog bei Beeplog.de

Die auf Weblogs sichtbaren Daten und Inhalte stammen von
Privatpersonen. Beepworld ist hierfür nicht verantwortlich.