Sonntag, 26. August 2007

Karta Polaka dla chazara bez Przewrotu Majowego

Von direktion, 15:15

Sopot, 8 sierpnia 2007.  Stefan Kosiewski, Andrzej Marszałkowski  

Andrzej Marszałkowski: a tak w ogóle co Pan sądzi o naszej dyslusji z Panem Kuligowskim. To czlowiek od Tejkowskiego, ale wielokrotnie w opozycji do Bolesława, jednak lewica, arianin wedle poglądów religijnych
 
Stefan Kosiewski: Z nadesłanych majli wyczytać można, że pan K. jest wojskowym specjalistą od specłużb i wywiadu wojskowego w Szwecji , który utrzymuje kontakty telefoniczne z panem Bogdanem Porębą (informacja From: zygkulig To: Andrzej Marszałkowski Sent: Thursday, August 23, 2007 10:34 PM) . Obaj z B. Porębą przed "ewentualnymi przedwczesnymi wyborami do Sejmu i Senatu RP" planują " doczepienie się do LiS- a".
 
Nie wiem, czy oprócz przedwczesnych wyborów do Sejmu planuje ktoś jeszcze  w Polsce przedwczesne wybory do Senatu, bo ja np.
 
od lat optuję za całkowitą likwidacją Senatu RP, który jako taki w świadomości Polaków niczym szczególnym się nie zapisał, a przynosi tylko niepotrzebne straty dla Narodu Polskiego i kosztuje bardzo  dużo.  Samo tylko planowane wprowadzenie tzw. Karty Polaka, to według wstępnych szacunków, od 60 do 80 mln zł rocznie. A praktycznie chodzi tylko o to, żeby chazarzy ze stepów Azji Srodkowo-Wschodniej i Białorusi, jak Andżelika Borysewicz mogli kształcić się w Polsce za darmo i mieć bezpłatną opiekę lekarską oraz m. in. 37. procentowe zniżki na kolejach państwowych w Polsce.  Czyli żyć sobie w naszej Ojczyźnie na koszt Narodu Polskiego wbrew zapisanym do Konstytucji RP banialukom  o równych prawach obywateli, a zgodnie z równością jednych nad drugimi zapowiedzianą w Protokołach Syjonu
 
Nieszczęsny Projekt Karty Polaka przygotowany przez Międzyresortowy Zespół ds. Polonii i Polaków za Granicą rządu Jarosława Kaczyńskiego, został już zaopiniowany pozytwnie m.in. przez Jana Kobylańskiego, milionera i spornego działacza polonijnego, który chcąc uchodzić za polskiego patriotę nie potrafi dostrzec, że Karta Polaka likwiduje praktycznie sprawę przynależności narodowej milionów osób, które będą chciały skorzystać z proponowanych uprzywilejowań w stosunku do Polaków, normalnych obywateli RP, żeby tylko osiedlić się na terenie Unii Europejskiej. 
 
Zgodnie z projektem, Karta Polaka może bowiem być przyznana każdej dowolnej osobie, która wcale nie musi być polskiej narodowości i nie musi mieć żadnych polskich przodków.
Karta Polaka oraz wszystkie związane z nią przywileje, naruszające w Polsce konstytucyjną zasadę równości praw obywateli, może być przyznana dowolnej osobie, która nawet nie musi mówić ani jednego słowa po polsku.
Wystarczy, że osoba pragnąca skorzystać ze szlachetnie nadanych jej przez rząd Jarosława Kaczyńskiego, Sejm, Senat  i prezydenta Lecha Kaczyńskiego przywilejów w Rzeczypospolitej Polskiej podpisze w dowolnym miejscu na Ziemi, w obecności konsula RP formularz deklaracji przynależności do narodu polskiego, a konsul należący do tzw. Korporacji Gieremka odniesie wrażenie, że osoba ta wykazuje się bierną znajomością języka polskiego oraz działaniem na rzecz kultury polskiej lub polskiej mniejszości. 
Może więc być i tak, że zainteresowana osoba kiwnie głową w odpowiedzi na jakieś chrząknięcie konsula, albo i nawet nie kiwnie palcem, bo przecież chrząknięcie mogłoby dotyczyć np. niechlubnej przeszłości dziadka zanotowanego przez policję II Rzeczypospolitej jako żydowski złodziej w Grodnie.

To, Ty, Andrzej nieźle "obrabiasz mi  dupę " u pana Kosiewskiego (trzeba było skontaktowaćmnie z nim jak byliście w Sopocie !) - "arianin" (ci byli prxzeciwko służbie wojskowej a ja zdecydowanie za), "lewica" (choć za kontrolowaną przez państwo gospodarką rynkową) , "specjalista od spec służb i wywiadu wojskowego ze Szwecji " , to mi pochlebia, ale dalekie jest od prawdy, byłem tam tylko specjalistą od wysadzania mostów i innych obiektów w obronie terytorialnej w stopniu sierżanta ! Pozdrawiam i myślę,że trochę,  sądząc po fotografii, się utuczyłeś w czasie choroby, a ja schudłem!
A po co pan Kosiewski przebywa w Niemczech zamiast służyć światłą radą Polakom w kraju,  szczególnie odnośnie Karty Polaka, która tak przesadnie krytykuje ! Skąd panowie naliczyli wśród naszych biednych rodaków na Białorusi i Ukrainie tylu "Chazarów " ? Zygmunt K.K.
Andrzej Marszałkowski po operacji video
00:13 | 985 KB
Użytkownik: kulturzentrum
----- Original Message -----
From: zygkulig
Sent: Sunday, August 26, 2007 4:34 PM
Subject: Re: [exclusiv] Stefan Kosiewski: Karta Polaka dla chazara bez Przewrotu Majowego

[Kommentare (0) | Permalink]


Mittwoch, 11. Juli 2007

Stefan Kosiewski do Kazimierza Biskupka o wspomnieniach Edwarda Czernyszewicza

Von direktion, 04:43

Download this episode (6 min) 

Drogi Kolego Kazimierzu,
dziękuję za informację o Naszym Koledze Edwardzie Czernyszewiczu z Bytomia (obecnie Szwecja).
W Bytomiu mieliśmy Zakłady Drzewne i Solidarność.
     
Potem mieliśmy już tygodnik Solidarność Jastrzębie i pojechałem służbowo na ostatnie posiedzenie Komisji Krajowej do Gdańska.
W Bytomiu przeczytałem plakat obwieszczający o stanie wojennym, bo wracając z tegoż posiedzenia pociągiem wysiadłem w Bytomiu, a nie w Katowicach, gdzie domyślałem się najgorszego. W Bytomiu doświadczyłem więc, co to znaczy: być zdołowany - kiedy znagła pojawiający się ucisk  na żołądku wzmaga się gwałtownie, gniecie od pasa, piersi, zaciska gardło, dusi a nogi wiąże niemoc. Przed betonowym słupem ogłoszeniowym złożonym z kilku kręgów,  prostych rur kanalizacyjnych.
 
Na propozycję publikacji tekstów złożoną przez nas w 2001 roku nie otrzymaliśmy do dzisiaj z Zarządu Regionu grzecznościowej nawet odpowiedzi.

Takim samym brakiem reakcji wykazał się obecny przewodniczący Solidarności w Katowicach Piotr Duda zainteresowany pismem z 7.11.2006 r.
Natomiast Instytut Lecha Wałęsy rozesłał
przed paru laty wielostronicowe ankiety do Encyklopedii Wolności. Nie słychać nic o zamierzonej encyklopedii ani o tym, żeby się ktoś interesował zebranym materiałem (żaden wywiad, kontrwywiad, WSI, a były tam pytania zachęcające wyraźnie do zwierzeń, nie mówiąc już o zwykłym wydawnictwie).
Lech Wałęsa jako Prezydent RP nie wykazał zainteresowania Polakami zmuszonymi do emigracji politycznej, a dzisiaj wyzywa tychże emigrantów w internecie w taki sam mało przyjemny sposób, jak Rydzyk czepia się Pierwszej Damy IV Rzeczpospolitej, bo Wałęsa żyje swoim własnym światem, w którym nie ma miejsca na wspomnienie np. tego, że w latach siedemdziesiątych walczyliśmy w Polsce o Prawo do Wolności Człowieka i Obywatela, i jednym z tych niezbywalnych praw była wolność wyboru kraju osiedlenia.  A Rydzyka jeszcze nikt nie wypytał na dobre, co on robił przez pół roku i gdzie był, kiedy zdradził Kościół Katolicki i porzucił zakon Redemptorystów po pielgrzymce do Watykanu, na Zachód od PRL-u .
 
O prawie do emigracji mówiła jedna z uchwał przyjętych na Zjeździe w Gdańsku. Wałęsie należy te fakty przypomnieć, żeby go wyciągnąć za uszy ze  zbiornika nieczystości, w który sam się pakuje niepotrzebnym powtarzaniem cudzych opinii (w tym wypadku żydokomunistycznego szmatławca "szerczeń" ), bo żydokracja w Polsce przechodzi właśnie kolejny kompromitujący kryzys, znowu kogoś zamknęli, premier Kaczyński jest w kręgu podejrzeń, co nie znaczy, że jest winien, albo niewinny, ale jest w kręgu podejrzanych, a to się może okazać, że jest niewinny jak Andrzej Lepper i jeszcze mogą się dogadać i pogodzić, bo już się raz wyrzucali, a teraz mogą się przecież sami połapać, że robią ZADYME, a kto inny skasuje za TARCZE i parę innych SPRAW załatwi przy okazji, jak oni się bawią w te sexmanewry z Anetą Krawczyk i umarzanie spraw, bo jak się Blida zastrzeliła, to po co jeszcze jakaś afera węglowa?
 Ale gdyby ten pokrowiec polityczny miał się rozlecieć, to wtedy Wałęsa może wreszcie będzie mógł się jasno opowiedzieć, za kim jest, po czyjej stronie zasiada oboma nogami.
 
Polacy wspominają w internecie swoją młodość, bo jest taka możliwość: opublikować i oddać od razu do czytania w internecie, nie chować po księgarniach i piwnicach. To chyba dobrze, że jest taka możliwość techniczna. Kiedy jako student chciałem przeczytać wspomnienia Paska, to musiałem jechać z Czeladzi do Katowic płacić za bilet, ustawiać się w czytelni w kolejce, mozolnie robić notatki. A dzisiaj można skopiować, można ściągnąć, przesłać za darmo: ze Szwecji do Niemiec, z Niemiec do Polski. Bez pośredników, emisariuszy, przebierańców.
 
Pozdrów proszę Cię Edwarda, serdeczności.
Z Frankfurtu nad Menem mówił 
 
Stefan Kosiewski 

 

Pojawił się niespodziewanie w Monachium w siedzibie Polskiej Misji Katolickiej, której szefował jego zakonny współbrat ojciec Jerzy Galiński. Opowiadał on później, że o. Rydzyk myślał nawet o wystąpieniu z zakonu, był też krótko suspendowany za samowolne opuszczenie zgromadzenia.

http://www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_070710/kraj/kraj_a_2.html 

----- Original Message -----
From: kasimir
To: Stefan Kosiewski
Sent: Monday, July 09, 2007 10:13 PM
Subject: bref

Szanowny kolego mam wielka prosbe i pytanie czy ma Pan jakies kontakty gdzie by bylo mozliwe wydac ksiazke.Nasz kolega z MKZ Bytom ,delegat 1zjazd soliarnosci,Wienzien Polityczny EDWARD CZERNYSZEWICZ zamieszkaly w Szwecji.Opisal SOLIDARNOSC w Regionie Slasko-Dabrowskim ikolegow ktorzy byli wiezniami Stanu Wojennego.Nawiazal kontakt z wydawnictwami w Katowicach bez skutku.Jest to nasz kolega ktory byl odany WALCE o WOLNA POLSKE i idealy SOLIDARNOSCI.  BISKUPEK KAZIMIERZ Aachen 2007r.

 

 

[Kommentare (0) | Permalink]


Montag, 28. Mai 2007

pozbawic Królikiewicza klopotów z medalami PRL - zlikwidowac w IV RP medale PRL

Von direktion, 19:04

sowa sowa

Czy żydokomuna zacznie odcinać się od zbrodniczej przeszłości swoich ojców, czy też nadal będzie traktować Polaków jak bydło, tzn.jak rzecz, przedmiotowo, jak Rzymianie traktowali niewolników, a lud traktuje goja? Dzień Dobry, Instytut Pamięci Narodowej - Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu informuje, że udziela odpowiedzi na korespondencję otrzymywaną za pomocą poczty elektronicznej, która spełnia wymogi określone w art. 63 § 2 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. kodeks postępowania administracyjnego (tekst jednolity: Dz.U. z 2000 r., Nr 98, poz. 1071 ze zm.), którego brzmienie jest następujące: Podanie powinno zawierać co najmniej wskazanie osoby, od której pochodzi, jej adres i żądanie oraz czynić zadość innym wymaganiom ustalonym w przepisach szczególnych. Oznacza to, że treść kierowanej korespondencji powinna zawierać(...) Z poważaniem, Marcel Stojowski Kancelaria Ogólna http://pkn.blox.pl http://de.groups.yahoo.com/group/sowa-frankfurt/message/1211

 

sowa sowa

Nie chcą sądzić prof. Gierek-Łapińskiej. Prokurator Łapiński oskarżał ś.p. rotmistrza Pileckiego, czy Tatiana to córka prokuratora? http://pkn.blox.pl/html

 

sowa sowa

KOSIEWSKI: Czy Rząd w Warszawie chce zachowania dla Kultury Polskiej Muzeum w Rapperswilu? http://de.groups.yahoo.com/group/sowa-frankfurt/message/1195

 

sowa sowa

O przekazywaniu polskich szpitali w zagraniczne ręce. http://pkn.blox.pl/2008/05/Stefan-Kosiewski-O-ubowcach-ubojniach-i-ubijaniu.html

 

sowa sowa

Konspekt Polaka i Kościoła http://sowa.mypodcast.com/2008/04/Twoja_Mama_Polacy_moja_Rodzina_Konspekt_Polaka_i_Kocioa-101979.html

 

sowa sowa

Stan David Ligoń: Apel do Episkopatu Polski http://sowa.mypodcast.com/2008/04/Stan_David_Ligo_Apel_do_Episkopatu_Polski-99889.html

 

sowa sowa

domy żydowskie w Czeladzi, bezpowrotnie zniszczone zabytki architektury drewnianej. Czy wiecej warte niż 60 miliardów dolarów? Dla żydów http://www.flickr.com/photos/sowamagazyn/sets/1577261/show/

http://sowa.moblo.pl

[Kommentare (0) | Permalink]


Montag, 14. Mai 2007

skok ze 162 metrowego wiezowca we Frankfurcie 13 maja 2007

Von direktion, 21:37

skok z wieżowca
00:46 | 2,99 MB
Użytkownik: kulturzentrum

View this on LiveDigital

skok z wiezowca we Frankfurcie

skok z wiezowca we Frankfurcie
by
magazyn europejski sowa
21:35, kulturzentrum , Presse - media - news
Link Skomentuj »
Base Jumping vom 162 Meter hohen Marriott Frankfurt
skok z wieżowa, 2
00:26 | 1,66 MB
Użytkownik: kulturzentrum

Base Jumping vom Eurotower

21:03, kulturzentrum , Presse - media - news
Link Skomentuj »

[Kommentare (0) | Permalink]


Sonntag, 13. Mai 2007

Stefan Kosiewski: MSZ i walka o prawa mniejszosci w Niemczech

Von direktion, 10:58


Köln - Kolonia
2.3.1993

Do lekarza radiologa, Pana Mirosława Kraszewskiego w Duisburgu

 wysłuchaj
 
Szanowny Panie Doktorze,
 
tak zwani politycy polscy nie potrafią się nawet posprzeczać na temat tego, co leży w polskim interesie narodowym, a co w nim nie leży.  Pan zaś jakby z rozczarowaniem stwierdza, że tak zwani nauczyciele języka polskiego milczą na temat urzędowych zakazów używania języka polskiego w Niemczech w kontaktach z dziećmi,  zarządzonego w stosunku do rodziców tych dzieci.
 
Urzędowe zakazy są dziełem urzędnika i wydawane są dla jego wygody, nie zaś po to,  żeby rozwiązać problemy jakiegoś człowieka. Mając zadecydować o tym, którego z rodziców po rozwodzie uprzywilejować, sędzia podejmuje zazwyczaj decyzję na korzyść dziecka, czyli ustawia w korzystniejszej sytuacji matkę.  W Republice Czeskiej Inż.  Jiří Fiala kojarzy swoje nieszczęścia z komunistycznymi praktykami i feministyczną polityką.  Te same czynniki jako źródło zagrożeń dla rodziny dostrzega i zwalcza na Słowacji Ing. Lubomír  Balvín, prezes stowarzyszenia Únia mužov Slovenska - Hnutie pre rodiny.  Informujemy o tym od lat w magazynie europejskim sowa, bo chcemy też m.inn. wskazać na naszą solidarność z ludźmi dotkniętymi brakiem szczęścia w rodzinie  i ogólnie mówiąc: brakiem zrozumienia w urzędach.  Z głębokim zasmuceniem i prawdziwym współczuciem dla dotkniętych osób obejrzałem film, w którym mowa o Pana problemach i o krzywdzie wyrządzonej innym Polakom i Polkom (dzieciom i dorosłym), jawnie dotkniętym samowolą urzędników, którzy w swoich apodyktycznych rozstrzygnięciach poszli na skróty, dali się pokierować  przekonaniu o wyższości jednych nad drugimi, ludzi czy też języków w Niemczech.
VG Minden 2 K 2135_06
VG Minden 2 K 2135...
  oswiata.blox.pl
 
16 F 77_00
16 F 77_00.pdf
kulturzentum
http://www.esnips.com/web/Archiv
 
Zrobiłem, co należało do właściciela serwisu informacyjnego a także prezesa działającego od 1992 roku Polskiego Stowarzyszenia Szkolnego "Oświata" we Frankfurcie nad Menem: bezzwłocznie udostępniłem w internecie dostarczone mi przez Pana wyroki krzywdzące Polaków w Niemczech, przypomniałem o istniejącym, bolesnym dla nas problemie w piśmie z 10 maja br. do Ministra Spraw Zagranicznych.  W piątek, 11 maja 2007 roku Pani Minister Anna Fotyga w blisko dwugodzinnym wystąpieniu w Sejmie zaprezentowała roczny plan pracy resortu.  Media w Polsce odnotowały, że priorytetem polskiej polityki zagranicznej, obok zapewnienia państwu bezpieczeństwa energetycznego, będzie wzmocnienie polityki polskiej na arenie międzynarodowej. Ma nastąpić pozytywna zmiana w stosunkach z Niemcami, której efektem winno być zakończenie sprawy roszczeń i walka o prawa mniejszości w Niemczech. 
09:18, kulturzentrum , O prawa mniejszości w Niemczech
Link
 Drogi Pani Mirosławie,
 
chciałbym mieć nadzieję, że o nas to mowa. O Polakach żyjących na stałe w Niemczech, a nie o mniejszości żydów polskojęzycznych osiadłych nad Renem i Menem, pod których to grupę Krzysztof  Skubiszewski jawnie skroił, czy też sprokurował jeden i drugi artykuł w Traktacie podpisanym 17 czerwca 1991 roku, o który to traktat rozbiło się tyle polskich łez. A to dlatego, że najpierw pominięto mniejszość polską w tekście traktatu, potem zaś postawiono na wygodny mechanizm, sprawdzony w interesach: zamast z Polakami, autentycznymi przedstawicielami Polonii w Niemczech, rozmawiano z wygodnymi osobnikami,  przeważnie żydowskiego pochodzenia, którzy zakładali różne Rady Polskie w Niemczech, fikcyjne, kabaretowe stowarzyszenia, jak 15 rzekomych stowarzyszeń w jednym mieszkaniu w Saarbrücken, czy tzw. Konvent Organizacji Polskich, o którym wspomina załączona przez Pana notatka. A który to Konwent nie jest żadnym podmiotem prawa, żadną organizacją, nie ma statutu, żadnych składek, żadnego konta w banku. Nie może żaden Polak sie do tego Konventu zapisać, żeby działać i kontrolować to ciało, bo to nie jest żadna demokratyczna organizacja, ale  jest to zwykła banda złoczyńców, którą były agent żydokomunistycznych służb specjalnych Andrzej Byrt (ostatnio na posadzie ambasadora RP w RFN, odpowiedzialny za podpisanie kryminalnej umowy o budowę tzw. wirtualnej ambasady, Rzeczpospolita też o tym informowała) powołał sobie - z kilku osobników żydowskiego pochodzenia i osób świadomie współpracujących z ujawnionym już agentem komunistycznych służb specjalnych - w celu kasowania pomocy finansowej, którą rządy RFN i RP zobowiązały się w traktacie z 17.6.1991 roku udzielać zorganizowanym grupom mniejszości polskiej w Niemczech.  Zostało to wyrażone expresis verbis przez 5 osób, które spisały na papierze swój zamiar, weszły w skład tego sprzysiężenia.
 
Chodzi o to, że jeśli teraz nasz rząd w Warszawie chce walczyć o Polską mniejszość narodową w Niemczech, to nie może tego robić bez Polaków w Niemczech. Nie może odwoływać się do skompromitowanych metod i ludzi, ale musi zacząć rozmawiać z autentycznymi przedstawicielami Polonii, od lat walczącymi na własny koszt o Polskość w Niemczech, a nie o kasę niemieckiego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i milionowe dofinansowanie  z Senatu RP, wypłacane po potrąceniu 40 procentowej prowizji na obsługę własną krajowego stowarzyszenia "Wspólnota Polska" Andrzeja Stelmachowskiego.
 
Chodzi o to, że Polonia na całym świecie pragnie oczyścić się z agentów, zdeprawowanych ludzi. W kilku diecezjach w kraju podjęły już pracę komisje historyczne, które przeglądają akta Służby Bezpieczeństwa dotyczące księży. Chcemy, żeby w komisji, która będzie przeglądała akta księży oddelegowanych do pracy wśród Polonii, z Polakami Polskiej Misji Katolickiej w Niemczech i w Ameryce, zasiadali ludzie tacy jak np.  pan Janusz Józwiak, który kandydując obecnie na dyrektora  Polsko-Słowiańskiej Federalnej Unii Kredytowej mógł i umiał zadbać o przedłożenie zaświadczenia z Instytutu Pamięci Narodowej stwierdzającego, że jest osobą pokrzywdzoną. W Niemczech już trzy lata temu kilku działaczy polonijnych opublikowało w internecie takie same zaświadczenia. Możemy się różnić w sprawach poglądów, czy wizji politycznych, ale mamy niezmiennie ten sam, jasno określony w przeszłości stosunek do zbrodniczego systemu komunistycznego. 
 
Byliśmy i jesteśmy po stronie ofiar, ze złoczyńcami nam nie po drodze. Abyśmy nie musieli chodzić do spowiedzi do niemieckiego kościoła, musimy zajrzeć w akta polskich księży,  na oddzielenie Dobrego od Złego.  Upoważnia nas do tego dzisiaj wspomnienie o tym, że  to akurat dzisiaj jest ten szczególny dzień, 13 maja 1981 roku miał miejsce zamach na Papieża Jana Pawła II. Dwa razy w mojej młodości uczestniczyłem w Krakowie w Marszach Młodzieży. Za pierwszym razem dominował wśród uczestników czarny kolor, za drugim razem, kilka lat później  był to Biały Marsz za Papieża. 
  
 Pomnik księdza Jerzego Popiełuszki na Jasnej Górze, postawiony przez Solidarność Regionu Częstochowskiego, przypomina o ofiarach w Narodzie Polskim. Pomnik ten zobowiązuje Katolika, Pielgrzyma na tym świecie,  i Polaka w Niemczech do solidarności narodowej.  Rząd polski może zadbać o to, żeby w różnych zespołach rooboczych, które będzie trzeba powołać,  nie zasiadali tylko i wyłącznie obok pracowników konsulatów z tzw. Korporacji Gieremka nie zlustrowani jeszcze księża i dobrani do towarzystwa tzw. nauczyciele oraz tzw. działacze, którzy nie muszą się przecież wcale lustrować, jeśli mają pozostać dla nas tak zwani.  
 
Pozostaję z przyjaźnią.
 
Z Frankfurtu nad Menem mówił
 
Stefan Kosiewski 
 
Nasza Czeladź
Nasza Czeladź Konferencja prasowa w obecności posłów Parlamentu Europejskiego i rodziców z państw UE na temat niemieckiego Jugendamtu, jego metod i celów.

Pressekonferenz
über das deutsche Jugendamt, seine Methoden, seine Ziele, im Beisein
von Euroabgeordneten und Eltern aus Mitgliedstaaten der EU.

Conférence
de presse sur le JUGENDAMT a
llemand, ses méthodes, ses objectifs, en
présence de députés européens et de parents de divers Etats membres de
l'EU

Press...
conference regarding the German JUGENDAMT, its methods and targets,
together with MEP and parents from differents EU member states
Zobacz więcej
Miejsce:Parlement Européen - Strasbourg
Godzina:10 marca 2010 14:30
13 sekund(y) temu · ·
----- Original Message -----
Sent: Friday, May 11, 2007 10:23 AM
Subject: Wszyscy tak zwani nauczyciele milcza na temat niemieckichurzedowych zakazow j.polskiego

Wszyscy tak zwani nauczyciele milcza jednoznacznie na temat niemieckich urzedowych zakazow j.polskiego od roku 2000 pomimo ze wielokrotnie do nich pisalem i telefonowalem.

Miroslaw Kraszewski
Arzt für Radiologie
Zoppenbrückstr.29
47138 Duisburg
Tel/Fax/AB: 0049 203 4104125
mobil +49 1577 3409211
E-mail -
oakraszewski@yahoo.de


Spotkanie Zespo½u Roboczego do spraw Nauczania J´zyka Polskiego w Niemczech 2004-03-15 (21:26) Glos-online.de
http://sowa.beeplog.de/17379_302068.htm

09:03, kulturzentrum , O prawa mniejszości w Niemczech
Link

[Kommentare (0) | Permalink]


Kostenloses Blog bei Beeplog.de

Die auf Weblogs sichtbaren Daten und Inhalte stammen von
Privatpersonen. Beepworld ist hierfür nicht verantwortlich.