Freitag, 16. März 2007

8.4.1998 "Wspólnota Polska" odmówila finansowania pisma dla Polaków w Niemczech i Polskiego Zespolu Realizatorów Telewizyjnych

Von direktion, 00:58

JP-NIE/54/98                       Warszawa, dnia 8 wietnia 1998 r.

Pan Stefan Kosiewski
Polski Ośrodek Kultury
65906 Frankfurt  n/Menem

Szanowny Panie,

w odpowiedzi na Państwa wystąpienie o dofinansowanie w roku 1998, uprzejmie informujemy, że  po szczegółowym zapoznaniu się z Państwa propozycjami  wydawniczymi, Zarząd Krajowy nie widzi możliwości dotowania pojektowanego pisma.  Pomijając wysokość kosztów, przekraczającą znacznie nasze możliwości dofinansowania nie mamy pewności co do  ostatecznego profilu pisma, określanego w korespodencji Państwa, już to jako oświatowy, już to bardzo wielotematyczny. 
Jednocześnie z przykrością informujemy, iż nie możemy też dofinansować Polskiego Zespołu Realizatorów Telewizyjnych Stowarzyszenia "Oświata" we Frankfurcie nad Menem,
Łączymy wyrazy poważania

Agnieszka Bogucka
Skarbnik Zarządu Krajowego

[...]własnym wysiłkiem zespół telewizyjny „Oświaty” (Dipl.Ing. Jacek Bochynek, Inż. Zygmunt Betker,) zrealizował audycję pod tytułem  „Polen auf Sendung” 21. , ktora  została  kilkakrotnie wyemitowana  w  4  programie  telewizji kablowej, w ramach tzw. Kanału Otwartego w miastach: Frankfurt, Offenbach, Neue Isenburg, Mühlheim. Zawierała   relację z wieczoru poświęconego poezji Wisławy Szymborskiej, prowadzonego przez prof. Piotra Roguskiego.
Kolejne audycje realizowane w zespołach (Adam Halup, Barbara Jędrzejczak, Dariusz Kilka, Stefan Kosiewski) adresowane były do Polonii  w Niemczech i zawierały relacje ze spotkań organizowanych przez „Oświatę” w Haus Griesheim oraz  wystąpienia  zasłużonych dla „Oświaty” Osób ( Janina  Roeseler-Łosowska i Wanda Schenstrom), wypowiadających się na tematy  najbardziej interesujące  polonijne  środowisko Frankfurtu [...]

http://oswiata.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?202598

 

[Kommentare (0) | Permalink]


Donnerstag, 15. März 2007

16.3.2007 "Saarbrücker Zeitung" Angelica Schwall-Düren zdaje sie nie rozumiec realnych konsekwencji wiszacych nad Polska rozpraw

Von direktion, 22:03

W piątkowym (16.3.2007) wydaniu gazety "Saarbrücker Zeitung", której internetowa wersja nie została jeszcze udostępniona on-line, ma ukazać się wypowiedź posłanki do Bundestagu, szefowej Towarzystwa Niemiecko-Polskiego Angeliki Schwall-Düren. Słowom krytyki pod adresem innej szefowej (Związku Wypędzonych) i też posłanki do Bundestagu Eriki Steinbach towarzyszyć ma wezwanie do polskiej strony o nie przwiązywanie wagi do pozbawionej ponoć większego znaczenia  w Niemczech pozycji politycznej Pruskiego Powiernictwa.

Uwagi na marginesie powyższej informacji:

Od przyjaciół oczekuje się w biedzie wsparcia.  Powinno ono być adekwatne do zaistniałych potrzeb oraz przychodzić w porę.  Czy relatywizowanie grożących Polsce realnych wyroków sądowych małym rzekomo znaczeniem politycznym tych, którzy mają dzisiaj praktycznie już te godzące w Polskę wyroki w kieszeniach, jest najlepszą politycznie formą wyrażania uczuć? Zapewne jest, ale nie dla Polski i nie dla Polaków. Nie na dzień także przed wizytą kanclerza Angeli Merkel w Warszawie. 

Jeżeli zaś już oceniać prawdziwie pozycję podmiotów politycznych, to niewątpliwie i Związek Wypędzonych i Powiernictwo Pruskie o wiele bardziej skupiają na sobie uwagę w Niemczech, niż np. zbyt wysoko oceniany zawsze przez rząd w Warszawie Bundesverband kierowany przez Angelikę Schwall-Düren. Bo czyż przeciętny, dobrze wykształcony i zarabiający obywatel w Pradze lub w Bratysławie wie, kto jest prezesem towarzystw założonych niegdyś w celu pielęgnowania politycznie  wskazanych  przyjaźni  czesko- i słowacko-niemieckich? 

Tymczasem Polaków w Niemczech jest od wielu lat dużo więcej nad Renem, niż osób podających się za Niemców w Katowicach. Konsul Generalny w Kolonii pan Andrzej Kaczorowski powiedział 26 stycznia 2007 roku, że w jego okręgu konsularnym żyje ponad milion ludzi, których zaliczamy do Polonii.

Po głośnej krytyce dokonanej przez Prezydenta Lecha Kaczyńskiego komunistycznych powiązań, metod i uzależnień w Ministerstwie Spraw Zagranicznych, pora wreszcie na zmiany. Także na zmiany w stosunku państwa polskiego do Polonii.  Kilku milionów Polaków zamieszkałych w zachodnich krajach Unii Europejskiej nie może Warszawa dłużej pozostawiać pod opieką agentów wyznaczonych przez agentów. Raport o WSI ujawnił, że w Towarzystwie "Polonia" (obecna nazwa "Wspólnota Polska") osadzonych zostało na początek 3 agentów.

W październiku 2006 roku ta sam "Wpólnota Polska" zorganizowała zjazd na Litwie dla wyznaczonych przez siebie osób do reprezentowania Polonii.  Na tej kosztownej zabawie doszło do szeregu skandali i groteskowych zachowań, z których najbardziej makabrycznym było chyba zbieranie przez organizatorów od zaproszonych uczestników zaświadczeń lustracyjnych.

Mówiąc o nowych czasach w realnej polityce i niskiej w nich przydatności tzw. przyjaciół politycznych, wskazuje się tu na potrzebę sięgnięcia przez politykę polską po nowe narzędzia. Nie przytula się wszak do serca tzw. przyjaciół kosztem własnych dzieci.

Stefan Kosiewski

Schwall-Düren: Steinbach diskreditiert die Anliegen der Vertriebenen /
Kein öffentliches Geld für Zentrum gegen Vertreibungen /
Polnische Empfindlichkeiten verständlich

 Berlin / Saarbrücken (ots) - Die Vorsitzende der
Deutsch-Polnischen Gesellschaft, die SPD-Bundestagsabgeordnete
Angelica Schwall-Düren, hat die Präsidentin des Bundesverbandes der
Vertriebenen, Erika Steinbach (CDU), scharf kritisiert und
Konsequenzen gefordert. Steinbachs Vergleich der polnischen
Regierungsparteien mit rechtsextremen Parteien in Deutschland sei
"ein Skandal gegenüber einem Land, das unter dem Faschismus gelitten
hat, wie kein anderes in Europa", sagte Schwall-Düren der
"Saarbrücker Zeitung" (Freitagausgabe). "Frau Steinbach ist nicht die
Person, die es schaffen kann, auch in Polen ein Verständnis für das
Recht der Vertriebenen auf Trauer zu wecken. Sie diskreditiert die
Anliegen der Vertriebenen". Es dürfe daher "keinerlei" öffentliche
Gelder für das von Steinbach betriebene Projekt eines Zentrums gegen
Vertreibungen geben. Einen Tag vor dem Besuch Angela Merkels in
Warschau und Danzig mahnte Schwall-Düren die polnische Seite, die
Restitutionsklagen der Preußischen Treuhand nicht hochzuspielen. Die
Preußische Treuhand sei eine "winzige Minderheit" und habe "nichts,
aber auch gar nichts" mit offizieller Politik zu tun. "Polen sollte
seine Kritik diesbezüglich relativieren", sagte Schwall-Düren in
Reaktion auf Interviewäußerungen des polnischen
Deutschland-Beauftragten Mariusz Muszynski. Schwall-Düren erklärte
die aktuellen deutsch-polnischen Verstimmungen mit einer Reihe von
Themen, die eine "Dauerbelastung" darstellten. Dazu zählte sie neben
der Preußischen Treuhand auch die Ostsee-Pipeline und die Sorge der
Polen, dass ihre Kultur in Deutschland kaum gefördert werde. Vor dem
Hintergrund der Geschichte könne sie die polnischen Empfindlichkeiten
auch verstehen. Tatsächlich hätten die Polen mehr Interesse an den
Deutschen als umgekehrt. Es müsse für in Deutschland lebende Polen
und ihre Kinder daher zum Beispiel mehr Angebote von
Polnisch-Unterricht an den Schulen geben, forderte die Abgeordnete.

Pressekontakt:
Rückfragen bitte an:
Saarbrücker Zeitung
Büro Berlin

Telefon: 030/226 20 230
 

 

[Kommentare (0) | Permalink]


Freitag, 09. März 2007

La Rochelle

Von direktion, 02:32

 

[Kommentare (0) | Permalink]


Sonntag, 04. März 2007

Kapus Piwowski: Nakrecila film instruktazowy, jak skryminalizowac polska mlodziez. Premiera 22.11.1976, po Wypadkach w Radomiu.

Von direktion, 13:20

Przepraszam, czy tu piją?

Reżyser kultowego "Rejsu" w rozmowie z "Newsweekiem" przyznaje się do współpracy z tajnymi służbami PRL.

- Tak, wyszedłem z pudła, zdałem na dziennikarstwo, ale nie dostawałem paszportu. Więc odszukałem Tadka, który został oficerem kontrwywiadu.Wypełniłem mu formularz, załączniki i przyjąłem kryptonim "Krost" - mówi Marek Piwowski w rozmowie publikowanej w poniedziałkowym "Newsweeku". Ów Tadek to Tadeusz Zakrzewski, dziennikarz i oficer kontrwywiadu, przyjaciel Piwowskiego od czasów dzieciństwa spędzonego na warszawskiej Pradze. Zakrzewski potwierdza[...]
http://newsweek.redakcja.pl/artykuly/artykul.asp?Artykul=17969

[Kommentare (0) | Permalink]


Wniosek o interwencje w sprawie niedopuszczalnej dyskredytacji konkursu Eurowizji

Von direktion, 13:15

Der Executive Supervisor, Svante Stockseluis

Pani Anna Fotyga
Minister Spraw Zagranicznych RP
 
Szanowna Pani Minister,
 
teksty piosenek konkursowych nie mogą dyskredytować konkursu Eurovision Song Contest i nie powinny też zawierać politycznych treści. Z tego względu musiała ukraińska piosenkarka Rusłana wyrzucić ze swojej piosenki zawołanie: Juszczenko, ty przyniosłeś nam wolność.
 
Piosenka, którą śpiewa Magnus Uggla jest polityczna także wtedy, kiedy tylko odwołuje się do antypolskich stereotypów, czy postaw politycznych w Szwecji.
 
Pan Krzysztof Cierpisz z Lund zawiadomił szwedzką policję i zainicjował akcję informacyjną w internecie, pani wicekonsul Agata Kardas zabrała publicznie głos.  Do tych protestów należy dołączyć uwagę, iż obecnie organizatorzy konkursu Eurowizji mają już do czynienia z protestem ministerstwa  spraw zagranicznych Iranu dotyczącym tekstu piosenki proponowanej przez Izrael. Zadbanie o to, żeby Magnus Uggla nie dyskredytował konkursu leży w gestii Ministerstwa Spraw Zagranicznych RP, które informowane jest niniejszym przez organizację polonijną o antypolskm wybryku w kraju osiedlenia Polonii. Der Executive Supervisor, Svante Stockseluis będzie musiał być wdzięczny za wskazanie mu przez stronę polską elementów dyskredytujących konkurs.
 
Z szacunkiem
Stefan Kosiewski
Prezes Polskiego Ośrodka Kultury
Frankfurt nad Menem, 3 marca 2007r.
 
Aus der WAZ vom 3. März:
Essen. Kein bisschen Frieden um den israelischen Beitrag für den Eurovision Song Contest: Der israelische Rundfunk meldet, Organisatoren des Song Contest erwägten, das Lied "Red Button" der Band Teapack auszuschließen. Es spiele auf den iranischen Präsidenten Ahmadinedschad und dessen Atompläne an.

In dem Lied heißt es (übersetzt): "Da sind einige verrückte Führer, sie verstecken sich und versuchen, uns zum Narren zu halten, mit dämonischer Technologie sind sie bereit, uns zu schaden." Sänger Koby Oz sagte, es sei eine "Missdeutung", von Anspielungen auf den Iran zu reden.

Der Executive Supervisor, Svante Stockseluis, der für den gesamten Eurovision Song Contest verantwortlich ist, sagte der WAZ: "Es ist nichts entschieden. Wir sehen uns die Liedtexte erst an, wenn sie offiziell eingereicht sind. Und das Eingabedatum ist der 12. März."

Allerdings gebe es Regeln. "Die Teilnehmer kennen sie auch", erklärt Jan Schulte-Kellinghaus, Unterhaltungschef des NDR, der die deutsche Vorentscheidung und den deutschen Beitrag organisiert. So dürfen die Texte den Wettbewerb nicht diskreditieren und sie dürften keine politische Botschaft transportieren. Die Grenzen dabei seien allerdings weit gefasst.

Einmal, erinnert sich Stockselius, sei ein Lied beanstandet worden: 2004 das Siegeslied "Wild Dances" der ukrainischen Sängerin Ruslana Lyschytschko. Darin sei anfangs die Passage gewesen: Wiktor Juschtschenko, you gave us freedom (Juschtschenko, Du brachtest uns Freiheit). Juschtschenko war in der orangenen Revolution Oppositionsführer. Man habe sie vor die Wahl gestellt, das Lied zu ändern oder es zu disqualifizieren. "Sie haben die Passage geändert."
(Angelika Wölk)
http://forum.waz.de/viewtopic.php?t=7483
----- Original Message -----
From: SOWA
To: rzecznik@msz.gov.pl ; skargi.wnioski@msz.gov.pl
Cc: slawomir.tryc@botschaft-polen.de ; Jacek.Barylak@botschaft-polen.de ; krzysztof.cierpisz@tele2.se
Sent: Saturday, March 03, 2007 6:30 PM
Subject: Stefan Kosiewski, Frankfurt: Wniosek o interwencje w sprawie niedopuszczalnej dyskredytacji konkursu Eurowizji

[Kommentare (0) | Permalink]


Kostenloses Blog bei Beeplog.de

Die auf Weblogs sichtbaren Daten und Inhalte stammen von
Privatpersonen. Beepworld ist hierfür nicht verantwortlich.