Dienstag, 28. November 2006

tw ZBYSZEK 31497 pytasz marek s. mariana

Von direktion, 20:03

 

  

  http://de.blog.360.yahoo.com/blog-tvK3FF8idLFUrrYG9bEN?p=283

    Vergrößern

Kazimierz Switoń ujawnia nazwiska kapusiów Służby Bezpieczeństwa w Katowicach

tw ZBYSZEK 31497 pytasz marek s. mariana

Stefan KOSIEWSKI - Poezje - Poetry - Poesie
wtorek, 28 listopada 2006

Dienstag, 28. November 2006 - 19:19 Uhr (CET)

[Kommentare (0) | Permalink]


Freitag, 24. November 2006

23.November 2006 Köln. Polen auf dem Weg zum Euro. Was kommt auf Polen und Deutschland zu?

Von direktion, 16:11

  

Prof. Karl-Heinz Knoop, Moderation:Andrzej Rybak, Jan Korsak, Michał Jonczyński

 

Stefan Kosiewski, Ambasador, Kierownik WPHI w Berlinie  Józef Olszyński, Renata A. Thiele

 

[Kommentare (0) | Permalink]


Dienstag, 21. November 2006

Pilne pytania: Czy skonczy sie kiedys wreszcie opieka "z urzedu" nad Polonia w Niemczech?

Von direktion, 21:39

Andrzej Stelmachowski, Stefan Kosiewski, Ryszard Kaczorowski, Tekla Stańczyk

Tekla Stańczyk:  - Kto jest autorem prowokacji o nazwie "urzędowa lista organizacji polonijnych w Niemczech"? Kto sporządził listę organizacji polonijnych opublikowaną przez dra Zbigniewa Kosteckiego na zarządzanej w Ameryce przez jego syna stronie internetowej polonia.org?
 
Stefan Kosiewski: - Niemieckie urzędy nie sporządzają list, których celem jest eliminowanie polonijnych organizacji. Jeżeli Niemcy zapraszają na urzędowe spotkania robocze, to wysyłają zaproszenia do wszystkich zainteresowanych osób prawnych.  Tak np. przedstawiciele Polskiego Stowarzyszenia Szkolnego „Oświata” we Frankfurcie nad Menem: Barbara Jędrzejczak i  Stefan Kosiewski wzięli udział 24 marca 1994 r. na zaproszenie Horsta Waffenschmidta,  Parlamentarnego  Sekratarza Stanu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych RFN w spotkaniu zorganizowanym z przedstawicielami Polonii w Bonn, a w 1995 r. Polnischer Schulverein "Oświata" in Frankfurt am Main e.V. znalazł się na liście 6 (sześciu) organizacji polonijnych zainteresowanych nauczaniem w Niemczech języka polskiego, którą to listę sporządził Sekretariat Stałej Konferencji Ministrów Oświaty w Republice Federalnej Niemiec ( Sekretariat der Ständigen Konferenz der Kultusminister der Länder in der Bundesrepublik Deutschland).  Nie może natomiast, w Polsce demokratycznej i należącej do Unii Europejskiej,  żaden pracownik MSZ w Berlinie, czy w Kolonii pozwalać sobie bezkarnie na działanie antypolskie, wymierzone przeciwko polonijnym organizacjom. Nie może żaden konsul prowadzić  działań szkodzących polskim organizacjom w Niemczech.  Nie może bezkarnie podejmować działań uniemożliwających im korzystanie z  pomocy finansowej zagwarantowanej w Traktacie z 17.6.1991 przez obie strony traktatowe: Federalną Republikę Niemiec i Rzeczpospolitą Polską.
Tekla Stańczyk:  - Czy były podejmowane takie antypolskie działania przez urzędników warszawskiego MSZ?
 
Stefan Kosiewski: - MSZ opiniuje wnioski o pomoc składane przez nas w Polsce, bezpośrednio w Ministerstwach i w Senacie, dawniej we "Wspólnocie Polskiej" . Tak np. otrzymaliśmy na piśmie 8 (osiem) niczym nie nieuzasadnionych odmów podpisanych przez prof. Andrzeja Stelmachowskiego, prezesa "Wspólnoty", czy Andrzeja Chodkiewicza, który podpisuje też odmowy udzielane przez  "Wspólnotę" jako jej dyrektor.  Ci sami ludzie nie rozliczyli się do dzisiaj ze 100 mln złotych, o których partia Leszka Millera mówiła przed paru laty publicznie, że  Najwyższa Izba Kontroli stwierdziła, iż zostały wydane przez "Wspólnotę" niezgodnie z prawem. 
 
Tekla Stańczyk:  - Przed laty mówiło się także publicznie, że "Wspólnota Polska" przejada w swoich oddziałach terenowych 40 % środków finansowych przenaczonych przez Senat RP na pomoc dla Polonii.
 
Stefan Kosiewski: - Tak twierdziło m.in. wspomniane środowisko polityczne, a efektem takiego mówienia było tylko powołanie w Polsce, obok "Wspólnoty", drugiej organizacji utrzymywanej ze środków finansowych Senaru RP, kierowanej przez pana Marka Hausszylda.  Chyba nie trudno odpowiedzieć na pytanie, czy mnożenie biur obsługi zwiększa pomoc finansową udzielaną Polonii, czy też ją zmniejsza o koszta obsługi  tych tzw. życzliwych pośredników. 
 
Tekla Stańczyk:  - Pytanie było o rolę konsulatów, zakusy pracowników warszawskiego MSZ ...
 
Stefan Kosiewski: - Jeżeli pan prof. Sułek, przed kilku laty zastępca Ambasadora RP w Berlinie,  zaopiniował pozytywnie najpierw wnioski o pomoc finansową oraz odznaczenia państwowe dla działaczy pewnej organizacji z Berlina z okazji jubileuszu "stulecia" 100-lat (słownie: sto lat istnienia) tej organizacji, a trzy lata później znowu zaopiniował pozytywnie takie same wnioski z okazji "dziesięciolecia" (słownie: dziesięć lat) tej samej organizacji, to świadczy ten fakt o poziomie moralnym tego człowieka, który zresztą powołany później na stanowisko prezesa fundacji mającej wypłacać odszkodowania dla Polaków za niewolniczą pracę przymusową w III Rzeszy, wypłacił sobie samemu i kolegom z zarządu fundacji niczym nie uzasadnione premie wynoszące po kilkadziesiąt tysiący złotych, podobnie jak zrobił to w innym czasie, drugi taki sam prezes tej samej fundacji, o nazwisku Parys.
Zaś o poziomie demoralizacji tzw. działaczy polonijnych świadczy np. to, że na listach osób wyznaczonych wtedy do odznaczenia zabrakło w Berlinie  nazwiska założyciela tej organizacji i jedynego, prawdziwie aktywnego członka, pana Soczówki wyeliminowanego przy udziale warszawskiego MSZ.  Tak samo pani konsul Elżbieta Sobótka odznaczyła z okazji 10-lecia założenia nauczania języka polskiego przy polskiej parafii we Frankfurcie nad Menem nie założycieli "Oświaty" i rzeczywistych organizatorów tegoż nauczania, lecz zaopiniowanych przez siebie tzw. parafialnych działaczy polonijnych. 
 
Ta sama pani Sobótka była też Konsulem Generalnym w Kolonii, kiedy zostałem poinformowany przed laty o przyznaniu resortowej odznaki Zasłużonego Działacza Kultury dla założyciela Polskiego Ośrodka Kultury we Frankfurcie nad Menem, a do wręczenia tej odznaki do dzisiaj nie doszło.  Nie chodzi tu o zaszczyty i odznaki, lecz o społeczną potrzebę wskazania w środowisku polonijnym na fakt właściwej oceny rzeczywistego dorobku konkretnych działaczy, na podkreślenie wagi i wartości społecznej pracy osób, które służbę Polsce i Polonii uczyniły przedmiotem swojego życia. Niewłaściwa opinia wystawiona przez konsula pozwala skutecznie wyeliminować na pewien czas aktywnych działaczy polonijnych z grona osób otrzymujących wsparcie rządz RP. Tak było w Południowej Ameryce i tak jest niestety do dziś w Republice Federalnej Niemiec.  Odpowiedzialni za eliminowanie Polaków, prawdziwych działaczy polonijnych byli i są konkretni pracownicy MSZ, których antypolonijny charakter działalności winien być wskazany w celu uniemożliwienia w przyszłości podejmowania przez nich tego rodzaju antypolskich działań.  A mówi się o tym i dlatego, że pani Sobótka przeniesiona została do Sztutgartu, gdzie wyróżnia teraz odznaczeniami księży, czy  kolejnych  działaczy parafialnych. Tymczasem Polacy w Niemczech domagają się przeprowadzenia lustracji Polonii, sprawdzenia księży Polskiej Misji Katolickiej i tzw. działaczy polonijnych pod kątem ich ewentualnej współpracy z komunistyczną Służbą Bezpieczeństwa. W tej sprawie zwróciliśmy się do Prezesa IPN za pośrednictwem Konsula Generalnego w Kolonii.  Mówiliśmy  o tych przykrych dla Polaków w Niemczech sprawach  w rozmowie z Wicemarszałkiem Sejmu  panią Genowefą Wiśniowską.
 
Tekla Stańczyk: -  Czy ten sam Konsul Generalny w Kolonii organizuje 9 grudnia 2006 roku Sejmik organizacji polonijnych, na który ani Polnisches Kulturzentrum e.V. , ani Polnischer Schulverein "OSWIATA" nie otrzymały zaproszenia?
 
Stefan Kosiewski: - Wyeliminowano z planowanego w Kolonii spotkania  innych przedstawicieli Polaków, m.in. zasłużonego dla Polonii w Niemczech działacza patriotycznego pana Tadeusza Rogalę, prezesa Towarzystwa Społeczno-Kulturalnego Polaków w Badenii-Wirtembergii,  napisał do mnie w tej sprawie:
 
----- Original Message -----
From: "Tadeusz Rogala" <Tadeusz.Rogala@t-online.de>
Sent: Saturday, November 18, 2006 10:13 PM
Subject: Sejmik polonijny II

Szanowny Panie Kosiewski !

Sadze, ze Pana organizacja jak i moja nie otrzymala informacji o II sejmiku majacego odbyc sie prawdopodobnie 9 grudnia br. poniewaz nie znajduje sie na lisci urzedowej organizacji polonijnych, patrz.
http://www.kongres.org/spisurzedowy.htm.

Z pozdrowieniami  Tadeusz Rogala
 
Tekla Stańczyk: -  Kto organizuje antypolskie sejmiki, tajne spotkania na terenie konsulatu RP? Kto sporządza "urzędowe", czarne listy?
 
Stefan Kosiewski: - Nie wiem, kto organizuje spotkania w Konsulacie i nie wiem, jaki urząd sporządza listy eliminujące Polaków z życia politycznego Polonii. Za komuny sprawa była jasna: takimi rzeczami jak Polonia zajmował się jeden urząd, Urząd Bezpieczeństwa, potem Służba Bezpieczeństwa.  Dr Zbigniew Kostecki, który z listy "Wspólnoty" i z woli Andrzeja Stelmachowskiego pełni jakąś funkcję w finansowanej przez  "Wspólnotę  Polską"  Stelmachowskiego, który w Magdalence był pokornym wykonawcą woli generała Kiszczaka, 
afiliowanej przy tej "Wspólnocie" tzw. Radzie Polonii Swiata, czy też tzw. Europejskiej Radzie Wspólnot Polonijnych został przez nas wezwany już w 1998 roku do ustąpienia ze wszystkich funkcji publicznych, a nie tylko do zaprzestania występowania jako tzw. przedstawiciel Polonii w Niemczech, rzekomy prezes, czy wiceprezes tzw. Konwentu Polonii w Niemczech, spisku zawiązanego w tajemnicy przed Polakami na terenie Konsulatu RP w Kolonii przez kilka osób wtajemniczonych w sprawę przez byłego agenta WSI zatrudnionego na posadzie ambasadora RP w Niemczech, dra Andrzeja Byrta.  Oczekujemy właściwej reakcji w tej sprawie m.in. także ze strony nowego Ambasadora w Niemczech.  Pisaliśmy w tej sprawie do Ministra Mellera, odpowiadając na wypowiedź Justyny Lewańskiej, zastępcy rzecznika MSZ, zapowiadającą wykorzystywanie środowiska polonijnego w Niemczech" do jakichś celów:
 
 Szanowny Panie Ministrze Meller,
nie ma takich środowisk polonijnych w Niemczech, które dadzą się wykorzystywać Pana pracownikom. Są pojedynczy ludzie, jednostki gotowe zawsze do wypełniania w każdych okolicznościach agenturalnych poleceń. Nie można jednak tych żałosnych osobników określać mianem środowisk polonijnych. Czy mógłby ktoś  sobie wyobrazić podobną niefrasobliowść w ustach rzcznika dajmy na to izraelskiego ministerstwa? Diaspora żydowska  uporałaby się niewątpliwie z niewłaściwymi supozycjami we właściwy sposób. 
 
Tekla Stańczyk: - Obecnie mamy nowego Ministra Spraw Zagranicznych i nowego Ambasadora w Berlinie.
Stefan Kosiewski: - Pora, żeby się dali poznać z nowej polityki w stosunku do Polaków w Niemczech.
Frankfurt nad Menem, 21.11.2006 

[Kommentare (0) | Permalink]


Lustracja Polonii w Niemczech: Polski Osrodek Kultury, Frankfurt do Konsula Genralnego RP w Kolonii 16.11.2006

Von direktion, 15:44

Stefan Kosiewski i Andrzej Kaczorowski

http://sowa.beeplog.de/17379_84230.htm

Pan Andrzej Kaczorowski
Konsul Generalny RP w Kolonii

                                                                          Frankfurt nad Menem, 16.11.2006

Szanowny Panie Konsulu,

 stosunki między Konsulatem Generalnym RP a organizacjami polonijnymi nie układały się w ostatnich latach;  za całokształt prac konsulatu odpowiadała pani konsul Elżbieta Sobótka powołana przez rząd komunisty Leszka Millera.  Wiosną 2006 r. przejął Pan obowiązki Konsula Generalnego w Kolonii, a w Polsce od jesieni 2005 r. rządzą partie odwołujące się do tradycji Polski niepodległej, która z komunizmem stoczyła zwycięską wojnę pod wodzą Marszałka Piłsudskiego.

 Od zakończenia drugiej wojny, w 1945 roku Polacy poddawani są niszczycielskiemu działaniu komunistycznych tajnych służb specjalnych.  Po podpisaniu przez Prezydenta Lecha Kaczyńskiego ustawy lustracyjnej Polacy z Australii wystąpili z apelem o włączenie się do realizacji zapisów tej ustawy.  Ustawa ta nie odpowiada jednak naszym oczekiwaniom i wyobrażeniom o prawdziwej lustracji, na którą mają prawo oczekiwać Polacy w kraju i na emigracji.

 Prawdziwa lustracja to możliwość spojrzenia w oczy prawdzie, nazwanie rzeczy po imieniu. Prawdziwa lustracja to nie może być samo tylko opublikowanie kolejnej listy z nazwiskami współpracowników, czy oficerów służb specjalnych.  Prawdziwa lustracja musi Polakom przynieść odpowiedź na pytanie: kto oraz ile na tym zarobił? Kto osiągnął korzyść majątkową,  kto skorzystał na zbrodni ograbienia Narodu Polskiego w majestacie prywatyzacyjnych ustaw, przechodzenia do demokracji, demontażu państwa, regionalizacji, integracji europejskiej? 

Ubowcy i komuniści nic nie stracili na rozwiązaniu swoich oficjalnych struktur partyjnych i przekształceniu form zależności osobowych.  W Polsce gminnej i w stolicy nieodmiennie i wszechwładnie rządzi UKŁAD. Oficerowie i współpracownicy Służby Bezpieczeństwa są akcjonariuszami układu. Właścielami Polski sprywatyzowanej, w której dla Narodu Polskiego zostawiono parę słów w Konstytucji RP.

Prezydent Lech Kaczyński zapowiedział nowelizację podpisanej ustawy lustracyjnej. Chcemy nie tylko wierzyć w to, że zapowiadana nowelizacja ustawy coś rzeczywiście Polakom przyniesie. Chcemy, żeby organizacje polonijne w Niemczech i w innych krajach zostały zaproszone do społecznych konsultacji na ten temat.  Powaga sprawy nie pozwala przy tym na angażowanie tzw. działaczy polonijnych, których metody działania praktycznie doprowadziły do likwidacji dwóch najstarszych organizacji polonijnych w Niemczech, związków Polaków spod znaku rodła  oraz "zgody".    O potrzebie oczyszczenia naszej społeczności polonijnej mówimy od lat publicznie i dlatego też ze zdziwieniem odczytujemy - w dokumencie zaprezentowanym na stronie internetowej Polskiego Stowarzyszenie Społeczno-Kulturalnego w Badenii-Wirtembergii - o jakimś Sejmiku,  (Ad.6) w Konsulacie w Kolonii.

Polski Ośrodek Kultury w Komunikacie z 8.12.1998 roku wezwał do niezwłocznego ustąpienia dra Zbigniewa Kosteckiego ze wszystkich zajmowanych przez niego stanowisk publicznych.  Kategorycznie sprzeciwiliśmy się także występowaniu nadal przez inne osoby, używające tytułów "Przewodniczący" i "Wiceprzewodniczący Konwentu Organizacji Polskich w Niemczech", w roli jedynych reprezentantów  Polaków i Polonii w Niemczech.

Polnisches Kulturzentrum e.V.  Polski Ośrodek Kultury jest zarejestrowaną sądownie reprezentacją Polaków zamieszkałych we Frankfurcie nad Menem i Landzie Hesja, prowadzącą działania statutowe o zasięgu ogólnofederalnym.  Mamy poważny dorobek i duże doświadczenie we współpracy z innymi organizacjami polonijnymi, zaufało nam wiele godnych szacunku Osób.

Tak jak w Ameryce Północnej i Południowej tak samo i w Europie potrzebne jest oczyszczenie organizacji polonijnych z ludzi, którzy nie pomnażają naszego wspólnego dobra, lecz służą ZŁU, które podstępnie zatruło i bezlitośnie niszczy naszą narodową, polską wspólnotę.  

Nowy prezes Instytutu Pamięci Narodowej, Pan Dr. hab. Janusz Kurtyka wypowiada się w amerykańskiej telewizji polonijnej i zgłasza chęć udzielenia pomocy tym środowiskom polonijnym, które chcą OCZYŚCIĆ SZEREGI POLONII Z BYŁYCH (a może i obecnych) WSPÓŁPRACOWNIKÓW SŁUŻB SPECJALNYCH.

Pragniemy niniejszym, za pośrednictwem Pana Konsula, podziękować Prezesowi  IPN-u za wyrażoną dobrą wolę i zgłosić gotowość Polskiego Ośrodka Kultury do udziału w pracach na rzecz lustracji Polonii w Niemczech. 

Z wyrazami szacunku.

Stefan Kosiewski
Vorsitzender

Polnisches Kulturzentrum e.V.
VR 11226 Amtsgericht Frankfurt am Main
Steuernummer 47 250 9479


----- Original Message -----
From: "Tadeusz Rogala" <
Tadeusz.Rogala@t-online.de>
To: "SOWA" <
sowa-frankfurt@t-online.de>
Sent: Wednesday, November 15, 2006 11:25 PM
Subject: Aktualizacja strony interentowej "Informator- Polonia w Badenii-Wirtembergii" (fwd)

Aktualizacja strony:
http://www.rogala.homepage.t-online.de

zobacz:
Odpowiedz  na oswiadczenie PSSK w Badenii-Wirtembergii.

Z pozdrowieniami

tadeusz rogala

http://www.bloglines.com/blog/sowa?id=34

[Kommentare (0) | Permalink]


Donnerstag, 09. November 2006

Slaski Fundusz Zadoscuczynienia analogicznie do mazowieckiego Funduszu Czerwiec 1976

Von direktion, 17:22

Szanowna Pani Dyrektor,
 
dziekując raz jeszcze za spotkanie 17.10.2006 w Katowicach, które umożliwiło Panu Kazimierzowi Switoniowi osobiste przedstawienie w Gabinecie Wojewody Sląskiego swojego Rachunku Krzywd pragnę wyjaśnić, że nagrania wypowiedzi Pana Kazimierza Switonia, założyciela w latach siedemdziesiątych Wolnych Związków Zawodowych w Polsce, a dzisiaj Człowieka borykającego się z kłopotami materialnymi, dokonał mój 9-letni syn, Tomek przy pomocy zwykłego aparatu fotograficznego, naciskając przycisk w aparacie fotograficznym za Pani pozwoleniem a świadomi tegoż byli wszyscy uczestnicy spotkania, które nie miało przecież mieć prywatnego, tajnego, ani poufnego charakteru.
 
śląski Urząd Wojewódzki – w sposób dla mnie zupełnie niezrozumiały i niezgodny z Kodeksem Postępowania Administracyjnego – raz już odesłał do mnie Pismem z 25.04.2005 r. całą moją korespondencję z Wojewodą śląskim na temat mojego Rachunku Krzywd  (z moją kopertą pocztową – za zwrotnym potwierdzeniem odbioru -  i z moimi załącznikami - [tu jeszcze raz do wglądu ] ).  Przypominam, że domagam się wypłaty wynagrodzenia za czas pozostawania w stanie wojennym do dyspozycji Wojewody Katowickiego, tj. w stosunku pracy - jako były pracownik Zarządu Regionu śląsko-Dąbrowskiego Solidarności, redaktor zlikwidowanego tygodnika „Solidarność Jastrzębie, a sprawa moich roszczeń odsyłana jest tymczasem o od Kancelarii Prezydenat RP do Biura Rzecznika Praw Obywatelskich
 
Nie można przystać na podjętą przez Panią  próbę zdewaluowania zapisu rzeczywistości. Nie chodzi bowiem o nagranie rozmowy przeprowadzonej w prywatnym pokoju jakiejś posłanki, lecz o rozmowę Obywateli z Urzędnikiem zarejestrowaną aparatem fotograficznym dziennikarza wtajemniczającego swoje własne dziecko w arkana zawodu.  Prawo i sprawiedliwość muszą stać się wreszcie kiedyś  podstawą życia publicznego w Rzeczypospolitej. W tej intencji całą dokumentację dotyczącą sprawy zagarnięcia przez komunistycznych złoczyńców mojego mienia upowszechniam od lutego 2005 r. w internecie; oprócz serwera w Polsce jest ona już dostępna (z tego, co mi wiadomo) m.in także  na amerykańskich i niemieckich serwerach.  

 

Pismem z 11.10.2006 r. wystąpiłem do Premiera Jarosława Kaczyńskiego przekazanie w drodze Zarządzenia Prezesa Rady Ministrów (wzorem Zarządzenia nr 106 z dnia 5 lipca 2006 r.)  z ogólnej rezerwy budżetowej środków pieniężnych, które umożliwią sfinansowanie w Województwie Sląskim Funduszu Zadośćuczynienia analogicznie do mazowieckiego Funduszu Czerwiec 1976.
Rodziny górników zamordowanych w Kopalni Wujek nie czekają bowiem na okolicznościowe znaczki pocztowe, które Poczta Polska drukuje na wniosek Zarządu Regionu Solidarności w Katowicach. Zadośćuczynienia za krzywdy wyrządzone w okresie PRL-u przez nieludzki reżim komunistyczny oczekują ofiary tych represji w całej Polsce.
 
W imieniu tych ofiar w Województwie Sląskim zawnioskowane zostało przeze mnie pismem z 4.09.2006 utworzenie przez Wojewodę Sląskiego Funduszu Zadośćuczynienia.
 
 Z poważaniem
Stefan Kosiewski
 
----- Original Message -----
Sent: Thursday, November 09, 2006 9:59 AM
Subject: dotyczy spotkania w dniu 17. 10. 2006 r. w Śląskim Urzędzie Wojewódzkim, w sprawie Funduszu Zadośćuczynienia

Szanowni Państwo,


ze zdziwieniem przyjęłam informację o zamieszczeniu na stronie internetowej http://www.bloglines.com/blog/sowa nagrania ze spotkania, które miało miejsce w dniu 17 października 2006 r. w Śląskim Urzędzie Wojewódzkim. Podczas spotkania wprawdzie zgodziłam się na wykonanie kilku fotografii, jednakże nie wyraziłam zgody na jego nagrywanie, bowiem nie zostałam poinformowana o zamierzanym przez Państwa nagrywaniu rozmowy. Nie uprzedzono mnie również o rozpoczęciu nagrywania.

Wobec powyższego proszę o usunięcie nagrania ze strony internetowej ponieważ nie wyraziłam zgody na jego wykonanie oraz opublikowanie.

 
Elżbieta Sołtysek
p.o. Dyrektora Gabinetu Wojewody
 
Śląski Urząd Wojewódzki
w Katowicach
ul. Jagiellońska 25
40-032 Katowice
tel. 032/ 20 77 219
             20 77 221 

Kazimierz Switoń, Elżbieta Sołtysek, Barbara Jędrzejczak

[Kommentare (0) | Permalink]


Kostenloses Blog bei Beeplog.de

Die auf Weblogs sichtbaren Daten und Inhalte stammen von
Privatpersonen. Beepworld ist hierfür nicht verantwortlich.